Niemieckie władze uważały dotychczas, że CIA już dawno temu zaprzestała tych praktyk. Niemiecki rząd odmówił ustosunkowania się do nowych informacji. Rzecznik wskazał na misję brytyjskiego ministra obrony Jacka Strowa, ktory w imieniu UE ma wyjaśnić tę sprawę z rządem USA. W Monachium i Zweibruecken prowadzone są ponadto postępowania wyjaśniające w związku z podejrzeniem o loty z więźniami.
Rządy krajów, w których lądowały samoloty,nie były informowane o lądowaniu - twierdzi współpracownik wywiadu. Pracownicy CIA są w stresie, ponieważ loty nie były odpowiednio zabezpieczone. CIA posługuje się w takich przypadkach zakamuflowanymi firmami, zarejestrowanymi w federalnym urzędzie Federal Aviation Administration. Wiele z tych firm należy do CIA lub jest kontrolowana przez wywiad.
Amerykańskie źródła w wywiadzie potwierdziły ponadto istnienie dwóch tajnych więzień w Rumunii i Polsce, w których współpracownicy CIA mieli przesłuchiwać domniemanych terrorystów- czytamy w "Handelsblatt". Takie "black sites", o których pierwszy napisał "Washington Post", znajdują się też podobno w innych europejskich krajach.
ss, pap