Pułapka na niewiernych

Pułapka na niewiernych

Dodano:   /  Zmieniono: 
Muzułmanie wykorzystują fundamenty zachodniej cywilizacji, żeby ją sobie podporządkować – mówi dr Bill Warner, ekspert w dziedzinie politycznego islamu.

Według najnowszego sondażu przeprowadzonego wśród brytyjskich muzułmanów dla telewizji Channel 4,23 proc. respondentów opowiada się za istnieniem enklaw, w których obowiązywałby wyłącznie szariat, a 34 proc. z nich przyznało, że nie poinformowałoby policji o powiązaniach sąsiadów z terrorystami. W reakcji na ten sondażnawet Mark Trevor Phillips, były szef Komisji ds. Równości i Praw Człowieka, przyznał, że Brytyjczycy od lat sami się oszukują, licząc na to, że muzułmanie, tak jak inni, wtopią się w zachodnie społeczeństwo. Czy pana ten sondaż zaskakuje?

Wszystko to było do przewidzenia, jeśli oczywiście zna się islamską doktrynę. Koran głosi, że niewierni – w języku arabskim nazywani kafirami – mogą być wyszydzani, oszukiwani, nienawidzeni i ujarzmiani. Warto więc zapytać, skąd w ogóle wziął się pomysł, że muzułmanin miałby się z nami integrować? Zgodnie z islamem istnieje zresztą wyraźna bariera społeczna między muzułmanami a niewiernymi. Niemuzułmanie stoją tam niżej niż muzułmanie, są obywatelami drugiej kategorii. Trudno się więc dziwić, że wyznawcy islamu nie asymilują się w świecie zachodnim. Poza tym, zgodnie z islamską doktryną, muzułmanie będą prowadzić dżihad, czyli wojnę przeciwko kafirom, aż do momentu, gdy cały świat niewiernych uzna Allaha i jego proroka Mahometa.

Jeśli muzułmanie rzeczywiście chcą sobie podporządkować niewiernych, dlaczego – na przykład od amerykańskich polityków – słyszymy, że przeciwnicy imigracji z krajów muzułmańskich są islamofobami?

Ameryką rządzą dziś nie fakty, tylko emocje. Wszyscy pragną być lubiani i nie chcą obrażać żadnej mniejszości. Jeśli nie zgadzasz się z oficjalną polityką państwa wobec islamu, zgodnie z którą islam jest dobry, a źródło kłopotów stanowią ekstremiści, narażasz się na obelgi i na to, że przestaną cię lubić. Nazwą cię rasistą i islamofobem, mimo że to zupełnie nielogiczne. Dlaczego nielogiczne? Załóżmy, że przyjadę do Anglii i powiem, że sprzeciwiam się biciu żony, czy ktoś nazwie mnie wtedy niemoralnym? Nie. Ale gdy szariat głosi, że bicie żony wynika z boskiego prawa, a ja mówię, że mi się to nie podoba, nazywają mnie islamofobem. Czyż to nie jest dziwne? Nawiasem mówiąc, nigdy nie mogłem zrozumieć, co dokładnie oznacza słowo „islamofob”. Może pani wie?

Ktoś, kto w muzułmanach, zamiast nastawionych pokojowo ludzi innej kultury, widzi terrorystów?

Moim zdaniem określenie „islamofob” jest typową nowomową i de facto nic nie znaczy. Fobia oznacza jakąś nieracjonalność, w tym wypadku wobec islamu, a przecież zajmuję się tą doktryną od lat i ostatnią rzeczą, jaką można o mnie powiedzieć, jest to, że nie wiem nic o muzułmanach. Nazywają mnie też rasistą, ale niech ktoś mi powie, jaki związek z krytyczną analizą politycznego islamu ma rasa?

A co to jest polityczny islam?


To ta strona doktryny islamu, która dotyczy niewiernych. Islam nie jest wyłącznie religią. To także rozbudowany system prawny, w postaci szariatu, i system polityczny oparty na religijnej motywacji. Mahomet nie odniósł sukcesu w Mekce, ale w Medynie, gdzie stał się politykiem i prowadził przeciw niewiernym wojnę. Dlatego podejście islamu do kafirów ma podłoże polityczne, a nie religijne. Właśnie z tego wynika mój niepokój. Naprawdę nie obchodzi mnie to, ile razy dziennie jakiś muzułmanin się modli albo gdzie się modli, w Paryżu czy Mekce – to kwestie czysto religijne. Obchodzi mnie za to, jaki wpływ na mnie, na moje dzieci i na cywilizację, do której należę, wywrze polityczna doktryna islamu.

A czy rzeczywiście wywiera jakiś wpływ? Przecież nasze prawo nadal zakazuje bicia kobiet.

W Ameryce wyznajemy zasady wolności słowa i prasy, a szariat mówi, że coś takiego nie istnieje, i jeśli na przykład obrażę Mahometa, ryzykuję śmiercią. To ma olbrzymie konsekwencje, bo w kraju wolności wypowiedzi coraz częściej nie można już mówić o islamie tego, co chcemy. Nie wolno na przykład krytykować poligamii czy przemocy wobec kobiet, które dopuszcza szariat, nie ryzykując, że nazwą nas bigotami i fanatykami. Jeśli gazety odmawiają publikacji karykatury Mahometa, podporządkowują się szariatowi. W ten sposób zmienia się nasza cywilizacja, bo muzułmanie wymuszają na zachodnich rządach naruszanie wolności słowa.

Te dwie cywilizacje są tak różne, że nie da się ich pogodzić?

Według szariatu kobiety nie mają równych praw z mężczyznami. Islam nie uznaje też wyznawanej przez wszystkich nas, a nie tylko przez chrześcijan, złotej zasady etyki mówiącej o wzajemności, czyli traktowaniu innych tak, jak chciałoby się być traktowanym samemu. Szariat przestrzega też przed krytyczną myślą naukową, która stanowi przecież podstawę rozwoju na Zachodzie. To naprawdę nie są niuanse. Mówimy o fundamentach naszej cywilizacji, które tak bardzo różnią nas od muzułmanów. Czy w Polsce chciałaby pani wprowadzić system, który funkcjonuje na przykład w Arabii Saudyjskiej dla Arabów? Ja sobie tego nie wyobrażam, bo wyznaję radykalny pogląd, że istnieją lepsze i gorsze cywilizacje.

I nie ma zasad, które są wymienione zarówno w szariacie, jak i w prawie stanowionym na Zachodzie?

Nie ma żadnych i dlatego integracja jest niemożliwa. Przecież jeśli odkryję, że mój sąsiad mnie oszukuje i w dodatku uważa, że jest to czyn cnotliwy, to za żadne skarby się z nim nie zaprzyjaźnię. Tymczasem podstęp stosowany wobec kafirów jest częścią islamskiej etyki. Mahomet wielokrotnie radził muzułmanom, żeby okłamywali niewiernych, jeśli tylko skorzysta na tym islam. Według mnie jest to po prostu obraźliwe, bo ludzie powinni być wobec siebie otwarci – za to również okrzyknięto mnie islamofobem.

Czy ma pan z tego powodu kłopoty?

Lewicowa organizacja Southern Poverty Law Center [zwalcza ekstremizm, mowę nienawiści i nietolerancję w USA – przyp. red.], którą współfinansuje rząd federalny, zaliczyła mnie do 10 największych islamofobów Ameryki. Ma w zwyczaju publiczne piętnowanie ludzi, których uznaje za ekstremistów. Niektórzy z tego powodu dają sobie spokój, ale ja nie mam zamiaru milczeć.

Jest pan z wykształcenia doktorem matematyki. Dlaczego zajął się pan badaniem islamu?

Zawsze staram się patrzeć na świat, bazując na własnych, a nie czyichś doświadczeniach, dlatego przestudiowałem doktrynę wielu religii: chrześcijaństwa, judaizmu, hinduizmu i buddyzmu. Gdy zająłem się islamem, znałem więc już święte teksty największych światowych wyznań. Zrozumiałem, że na ich tle islam jest wyjątkowy, bo więcej uwagi poświęca niewiernym niż muzułmanom. Zresztą, dokładnie to policzyłem: 51 proc. tego, co nazywamy islamską doktryną, dotyczy kafirów. Nie jestem muzułmaninem, ale dobrze znam islam i uważam, że jest to potężna polityczna organizacja, którą niesłusznie nazywa się wyłącznie religią.

Tę dwoistość islamu, który z jednej strony stanowi religię, a z drugiej projekt polityczny, bardzo mocno podkreśla pan w książce. Co świadczy o tym, że rzeczywiście tak jest?

Wszystko, co napisałem, opiera się na doktrynie islamu, którego biblią – oprócz Koranu – są również teksty siry i hadisów składające się na Sunnę, czyli źródło wiedzy na temat życia Mahometa. Notabene Koran stanowi zaledwie 14 proc. wszystkich tekstów, dlatego można powiedzieć, że islam to w 86 proc. Mahomet. Z siry wiemy, że Mahomet przez 13 lat nauczał w Mekce i udało mu się w ten sposób nawrócić na islam zaledwie 150 Arabów, czyli mniej więcej 10 na rok. Dopiero w Medynie poszło mu lepiej, ale tam stał się politykiem i dżihadystą. Zaczął stosować przemoc wobec niewiernych. Zanim zmarł, pozbawił życia niemal wszystkich swoich wrogów i nawrócił wszystkich Arabów. Wniosek z tego jest taki, że religia pokoju, którą Mahomet głosił w Mekce, była porażką i dopiero polityka dżihadu – innymi słowy polityczny islam – okazała się sukcesem. Islam jest więc religią pokoju, ale wobec niewiernych – polityką dżihadu.

Czy politycy, którzy decydują dziś o losach tysięcy muzułmańskich imigrantów, rozumieją tę różnicę?

Mogę tylko powiedzieć, że w Ameryce politycy nie odróżniają Sunny od sanny. Coś się jednak pod tym względem zaczyna zmieniać. Może jest to nawet początek rewolucji w amerykańskiej polityce? Po raz pierwszy aż trzech republikańskich kandydatów na prezydenta USA: Ben Carson [zrezygnował z kandydowania i wsparł Donalda Trumpa – przyp. red.], Donald Trump i Ted Cruz, ma doradców ds. islamu, którzy rzeczywiście coś na ten temat wiedzą. To jest naprawdę istotne, ponieważ politycy muszą wreszcie zrozumieć różnicę między polityką a religią w islamie.

A jak wytłumaczyć fakt, że czasem Koran jest do nas nastawiony pokojowo, a innym razem bardzo agresywnie?

To proste. Są dwa różne Korany, choć zawarte w jednej księdze. Jeden głosi pokój, a drugi podporządkowanie całego świata islamowi. Wcześniejszy Koran pochodzi z Mekki, a późniejszy z Medyny – i one często są z sobą sprzeczne. W Koranie z Mekki znajdziemy wersy, w których jest mowa o tym, że każdy ma swoją religię i że nie powinno być w niej miejsca na przymus. Z kolei w Koranie z Medyny aż 24 proc. tekstu traktuje o dżihadzie.

Który Koran jest prawdziwy?

Okazuje się, że oba są prawdziwe, tyle że ten późniejszy, czyli w praktyce późniejsze wersy Koranu, jest ważniejszy. Arabowie często pytali Mahometa, dlaczego wcześniej mówił co innego, a on odpowiadał, że to, co dobre, może zostać zastąpione jeszcze lepszym. Pokojowy etap islamu nie jest więc zgodnie z tłumaczeniem Mahometa zły, dżihad jest po prostu lepszy. Ten dualizm wyraża się również w sposobie traktowania innych ludzi. Dla muzułmanina bratem jest tylko inny muzułmanin i – jak wynika z 12 wersów w Koranie – nie może się on przyjaźnić z kafirem. Muzułmanie bywają więc dla nas mili, ale nie zostaną naszymi przyjaciółmi, dopóki nie nawrócimy się na islam.

Nie wszyscy muzułmanie zostają jednak dżihadystami. A może tylko się pocieszamy, że dotyczy to radykałów?

Jak można nazywać radykałami ludzi, którzy stosują się do zasad własnej religii? Osama bin Laden był po prostu dżihadystą wiernym Koranowi z Medyny. Był dobrym muzułmaninem.

Kto w takim razie zostaje dżihadystą?

Dżihad jest obowiązkiem całej wspólnoty muzułmańskiej. Żeby to zrozumieć, wystarczy przywołać przykład wojny z Niemcami i Japonią, w którą były zaangażowane Stany Zjednoczone. Do armii trafiło wtedy 10 proc. Amerykanów, ale czy to oznaczało, że reszta kraju nie była w stanie wojny? Taka jest natura wspólnoty, że tylko jej część idzie walczyć. Podobnie jest z dżihadem. Trzeba jednak pamiętać, że dżihad może przyjmować różne postacie. Można walczyć nie tylko mieczem, ale również słowem i pieniędzmi, przy czym to właśnie ten ostatni rodzaj dżihadu jest najbardziej niebezpieczny dla naszej cywilizacji.

Bo usypia naszą czujność?

Taka jest raczej nasza strategia albo raczej strategia stosowana przez zachodnich polityków, którzy milczą o politycznej naturze islamu. Najczęściej jej nie rozumieją albo wolą mówić o islamie pięknie brzmiące kłamstwa. W USA doszło już do tego, że fałszujemy historię, uciekając się do półprawd, żeby się przypodobać mniejszości religijnej. W szkolnych podręcznikach można na przykład przeczytać, że islam był pierwszą religią, która przyznała kobietom ich prawa, ale nie ma tam ani słowa o tym, że nie są one takie same jak prawa mężczyzn i że w islamie kobiety wolno bić.

Do czego zmierza to specjalne traktowanie muzułmanów?

Na początku muzułmanie zawsze pokazują, że islam jest religią pokoju i dialogu i że stworzył wspaniałą cywilizację. Gdy zostają zaakceptowani, zaczynają wysuwać żądania polityczne. Obawiam się, że w Ameryce przeszliśmy już etap pokojowego islamu rodem z Mekki i zaczynamy etap z Medyny. W tej chwili wpływy Bractwa Muzułmańskiego są w USA olbrzymie. Wystarczy wspomnieć, że rodzice Humy Abedin, która doradza Hillary Clinton w obecnej kampanii wyborczej, są związani z tym bractwem. Islam zdobywa poparcie amerykańskich polityków pieniędzmi, głosami i strachem przed oskarżeniem o rasizm i islamofobię.

Jakie to ma konsekwencje?

Rządy kafirów muszą się nauczyć odróżniać religię od polityki. Żądania muzułmanów są być może motywowane religią, ale mają czysto polityczny skutek, którym jest powolne podporządkowywanie niewiernych. Proszę sobie wyobrazić, że jest pani muzułmańską instrumentariuszką, która ma asystować mi przy operacji. Przed operacją trzeba dokładnie umyć ręce, ale muzułmanka nie może odsłaniać ramion. I jak w takiej sytuacji reagować? Czy mam umożliwić pani praktykowanie religii i tym samym zaryzykować infekcję u pacjenta? W naszej cywilizacji panuje jedno prawo dla wszystkich, dlatego jeśli zgadzamy się na spełnianie tego typu żądań, podważamy zasadę praworządności. To prosta droga do upadku cywilizacji.

A jeśli muzułmanie nalegają?

Gdyby nie brakowało nam woli, muzułmanie, którzy chcą się modlić na ulicy, utrudniając przy tym ruch, zostaliby aresztowani. Za trzecim razem poszliby się modlić do meczetu. Sęk w tym, że my się ich boimy i dlatego przyznajemy im prawo łamania naszych zasad. Ostatnio władze zastanawiają się nawet nad zakazem serwowania wieprzowiny w amerykańskich szkołach. Nikomu to dotąd nie przeszkadzało, nawet żydom, którzy także z powodów religijnych nie jedzą tego mięsa. Różnica polega więc na tym, że muzułmanie mówią nam, że nikt nie może jeść wieprzowiny, a nie tylko wyznawcy danej religii. W ten sposób dają do zrozumienia, że szariat jest nadrzędny w stosunku do naszego prawa. Spełniając ich żądania, zmieniamy nasze społeczeństwo. Trzeba się na przykład zastanowić, czy chcemy, żeby kobiety nadal cieszyły się tymi samymi prawami co mężczyźni, czy raczej zgodzić się na podważanie wszystkich zasad liberalizmu i zgodnie z szariatem stworzyć dla kobiet oddzielne prawo. To nie jest wojna religijna, to jest po prostu zderzenie cywilizacji. Zdajmy sobie wreszcie z tego sprawę, bo szariat jest już wprowadzany w wielu krajach Zachodu.

Nie możemy zrezygnować z wolności religijnej. Znaleźliśmy się w pułapce?

To rzeczywiście jest pułapka, ale ona działa tylko na głupców. Niestety, tych nie brakuje. W USA większość polityków nie ma o doktrynie islamu pojęcia. Oni nas okłamują. Republikanie też. Mówią na przykład, że islam jest wspaniałą cywilizacją. Po atakach na dwie wieże George Bush powtarzał przecież jak mantrę słowa o walce z terroryzmem, a islam nazywał religią pokoju. Trzeba więc uczyć ludzi o islamie, opierając się na faktach. Jestem optymistą. Prawda się przebije.

Chyba że ludzie zachodniej cywilizacji sami wybiorą szariat...

Osobiście bardzo lubię piwo, a muzułmanie niestety nie.

Okładka tygodnika WPROST: 17-18/2016
Więcej możesz przeczytać w 17-18/2016 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 0

Spis treści tygodnika Wprost nr 17-18/2016 (1734)

  • No to porozmawiajmy o Schumanie 24 kwi 2016, 20:00 W kraju, gdzie konie i korniki wyznaczają linie podziału politycznego, trudno żeby parada Roberta Schumana nie stała się okazją do awantury. To oczywiście nie będzie pierwsza postać historyczna, a już na pewno nie pierwszy konserwatywny symbol, który lewica przywłaszczyła... 4
  • Wizyta u Prince’a 24 kwi 2016, 20:00 Taksówkarz wiozący mnie z lotniska w Minneapolis do Paisley Park obiecał poczekać nawet kilka godzin, jeśli opowiem mu, jak jest „tam w środku”. I ostrzegł, że Prince jest humorzasty, niekontaktowy i dziwny 8
  • Drony kontra ISIS 24 kwi 2016, 20:00 Do tej pory obowiązywała zasada, że ataków należało unikać jeśli istniało zagrożenie spowodowania ofiar wśród ludności cywilnej. 8
  • Ludowcy pod presją 25 kwi 2016, 19:57 Partia Władysława Kosiniaka-Kamysza nie ma łatwego życia po ubiegłorocznych wyborach parlamentarnych. 11
  • Zdarzyło się jutro 24 kwi 2016, 20:00 Polityczny hit tygodnia: człowiek zwany Rubikoniem poszukuje człowieka zwanego sepem miłości. 12
  • Kukiz’15 i mafia tytoniowa 24 kwi 2016, 20:00 Inicjatywa 18 posłów Pawła Kukiza może zniszczyć wysiłek państwa w walce z mafią tytoniową. Proponowane przez tych polityków przepisy pozwolą na okradanie państwa na miliardy złotych. Termin zgłoszenia zmian w ustawie nie jest przypadkowy, bo mafia właśnie liczy straty po... 16
  • Koniec świata Telimeny 24 kwi 2016, 20:00 Po każdych wyborach większość by decydowała, gdzie teraz na europejskiej grządce chcemy się znajdować. Po 2007 r. można było mieć wrażenie, że dla partii wskazanej wtedy przez suwerena, czyli naród, byłoby najlepiej, gdybyśmy tak się wygodnie usadowili pomiędzy Holandią a... 19
  • Tusk myślami jest już w Polsce 24 kwi 2016, 20:00 Pozycja Tuska w Brukseli jest niepewna, a powrót do Polski może być bolesny. Trudno by mu przecież było funkcjonować w opozycji. Szczególnie że Platformy Tuska już nie ma. 20
  • Premier pod presją 24 kwi 2016, 20:00 Pół roku po objęciu stanowiska szefowej rządu przez Beatę Szydło politycy PiS otwarcie mówią o głębokiej rekonstrukcji jej gabinetu. Najsilniejszym kandydatem na nowego premiera jest dziś wicepremier Mateusz Morawiecki. 23
  • Co chce ukryć prezes NIK 24 kwi 2016, 20:00 Od d ponad tygodnia stan relacj między Ministerstwem Infrastruktury i Budownictwa oraz Najwyższą Izbą Kontrol przypomina zimną wojnę. Spór wywołał raport NIK po kontroli wydatków kolejowych spółek na usługi doradcze i eksperckie w latach 2012-14. Jako że rapor wymienia szereg... 26
  • Podróże na emeryturze 24 kwi 2016, 20:00 Znanego polskiego podróżnika Aleksandra Dobę czekają w tym roku dwa ważne wydarzenia: kończy 70 lat i rusza w rejs kajakiem przez Atlantyk. To już trzeci raz, kiedy Doba będzie pokonywał ten ocean kajakiem, tyle że w dniu swoich 70. urodzin zamierza zakończyć trasę... 28
  • Uczelnia pełna afer i patologii 24 kwi 2016, 20:00 Uniwersytet Przyrodniczo-Humanistyczny w Siedlcach lansuje się jako najsilniejsza uczelnia w regionie. Coraz częściej wymieniana jest jednak w kontekście oszustw i korupcji. Kadra fłaszuje swój dorobek naukowy lub chce prezentów za zaliczenia. 31
  • Pięć sygnałów, że czas zmienić pracę 24 kwi 2016, 20:00 Wbrew obiegowej opinii zawodowy święty spokój nie jest pożądany, zwłaszcza gdy trwa latami. Jeśli bowiem tkwimy w miejscu i nikt nie ma uwag do naszej pracy, to znaczy, że według przełożonych osiągnęliśmy maksimum swoich możliwości i raczej już nie awansujemy. A jeśli zmieni... 34
  • Kaczyński mówił o mnie 24 kwi 2016, 20:00 To sport w starym stylu, u nas nie ma równouprawnienia, jeżdżą tylko faceci. A byki sprowadzamy z Węgier – mówi Szymon Wierzchosławski, wicemistrz Europy w ujeżdżaniu byków, którego fanem jest prezes PiS. 36
  • Odzyskiwacze 24 kwi 2016, 20:00 Kiedyś przejmowali nas. Teraz my przejmujemy ich. Polscy przedsiębiorcy wreszcie dojrzeli do tego, żeby odzyskiwać z zagranicznych rak znane polskie marki. 40
  • Nie flagujmy żywności 24 kwi 2016, 20:00 Mamy swoje marki w Rumunii, Czechach, na Węgrzech. Jak ja bym się czuł, gdyby w tych krajach nagle bojkotowano te produkty tylko przez to, że należą do polskiego właściciela? – mówi Krzysztof Pawiński, prezes grupy Maspex z markami Tymbark, Lubella, Malma, Łowicz. 42
  • Czy przyjmować mandat za e-zakłady? 24 kwi 2016, 20:00 Mec. Robert Nogacki – jeden z najlepszych ekspertów w zakresie bezprawia urzędniczego – ocenia wydarzenia przez pryzmat interesów klientów swojej kancelarii. 43
  • Pożegnanie z kominówką 24 kwi 2016, 20:00 Rząd chce, by menedżerowie w państwowych firmach zarabiali mniej. Z projektu ustawy wynika, że szef Orlenu czy PZU będzie zarabiał tyle samo co prezes niewielkich Polic. 46
  • Ludzie Kapicy nadal w akcji 24 kwi 2016, 20:00 Często na spotkaniach ze studentami padają pytania, jaką drogę kariery polecam młodzieży... To trudne pytanie, ale jak patrzę, że nic się nie zmienia, w zasadzie już się nie waham: polecam działalność przestępczą. 48
  • Z perspektywy millenialsów 24 kwi 2016, 20:00 Zarządzanie oczekiwaniami pokolenia Y to wyzwanie dla wielu firm. Millenialsi nie są przywiązani do pracy, chcą niezależności i możliwości podejmowania decyzji. Ci, którzy nie uwzględnią ich potrzeb, wypadną z gry. 50
  • Dramat pod cedrami 24 kwi 2016, 20:00 Polacy pomagający uchodźcom na północy Libanu noszą szare kurtki z logo PCPM i biało-czerwoną flagą. Nic dziwnego, że miejscowi, słysząc „Bulanda” (po arabsku Polska), uśmiechają się i podnoszą ku górze kciuki. 57
  • Ucieczka z europejskiego raju 24 kwi 2016, 20:00 Coraz więcej bliskowschodnich uchodźców decyduje się na powrót do domu. To, co zastali w Europie, okazało się odległe od ich wyidealizowanych wyobrażeń. 59
  • Pułapka na niewiernych 24 kwi 2016, 20:00 Muzułmanie wykorzystują fundamenty zachodniej cywilizacji, żeby ją sobie podporządkować – mówi dr Bill Warner, ekspert w dziedzinie politycznego islamu. 60
  • Gest papieża 24 kwi 2016, 20:00 Ale jak oni zostali wybrani? Czy to była jakaś selekcja? No i dlaczego nie było wśród nich chrześcijan? Moja przyjaciółka – notabene dziennikarka – mnożyła pytania, próbując dociec, co sprawiło, że z tysięcy uchodźców papież zabrał do Rzymu właśnie te, a nie inne osoby. 63
  • Obywatele mówią dość 24 kwi 2016, 20:00 Referenda stały się w Europie popularnym sposobem na utarcie nosa brukselskim urzędnikom. Nic dziwnego, ze Unia nie pała entuzjazmem do tej formy demokracji bezpośredniej. 64
  • Rosja zapija się na śmierć 24 kwi 2016, 20:00 Statystyki dla Rosjan jeszcze nigdy nie były tak złe. Z powodu nadmiernego picia co czwarty ężczyzna nie ma szans dożyć tam 50 lat, a śmiertelność porównywalna jest ze skutkami wojny. O tym, co z tego wynika, opowiada Oliver Bullough, autor książki „Ostatni Rosjanin. Jak... 66
  • Genom osobisty 24 kwi 2016, 20:00 Niemal wszystkich będzie niedługo stać na zamówienie pełnej mapy własnego DNA. Dlatego już dziś warto się zastanowić, czy takie dane muszą być chronione i kto oprócz nas powinien mieć do nich dostęp. 68
  • Nie grzebmy w zarodkach 24 kwi 2016, 20:00 Prawo nie jest w stanie przewidzieć tego, do czego może doprowadzić stosowanie manipulacji genetycznych – mówi „Wprost” prof. Stanisław Cebrat, genetyk. 70
  • Kłopoty z DNA 24 kwi 2016, 20:00 Współczesna genetyka daje nadzieje chorym i odbiera ja przestępcom, ale rozwija się tak szybko, ze stróże prawa czasem za nią nie nadążają. 74
  • Jestem prawie samowystarczalna 24 kwi 2016, 20:00 Nie ogarnia mnie nostalgia za młodością. Czuję się spełniona, szczęśliwa.Dwudziestka, czterdziestka, sześćdziesiątka – każdy okres pewne drogi zamyka, ale inne otwiera – mówi „Wprost” Isabella Rossellini, gwiazda, która śmiało eksperymentuje ze swoim wizerunkiem. Ostatnio... 76
  • Więcej bramek niż okazji 24 kwi 2016, 20:00 Możliwe, że Ernest Wilimowski to najlepszy polski piłkarz w historii. Tyle że grał też dla III Rzeszy. Dla chorwackiego pisarza Miljenki Jergovicia stał się symbolem środkowoeuropejskich problemów z historią i tożsamością. 80
  • Punk i król Lew 24 kwi 2016, 20:00 Jest coś wspaniałego w tym, ze nagradzają cie twoi koledzy. Ale uważam, ze często się mylą. Sztuka to nie wyścigi, trudno wskazać najlepszego. Kiedy dostałem Oscara za „Króla Lwa”, powinien wygrać film „Skazani na Shawshank” – mówi „Wprost” Hans Zimmer, kompozytor, laureat... 82
  • Czy koncerny internetowe spełnią marzenie Lenina 24 kwi 2016, 20:00 Globalna sieć została zdominowana przez monopole: po rozrywce i informacji przyszedł czas na kontrolę świadomości. Decydują, co jest dla nas najważniejsze, czego się boimy i kogo kochamy. Nikt ich nie wybrał, to i nikt im nie może odebrać tej władzy nad nami. 84
  • Żelazo, czyli złoto 24 kwi 2016, 20:00 Jedni kradli złoto na Zachodzie, drudzy pomagali im przemycać łupy do kraju. Gangsterzy byli współpracownikami UB, a ich opiekunowie dostojnikami PRL. Po prostu: w latach 70. złodziejska szajka dzieliła się łupami z Ministerstwem Spraw Wewnętrznych. Tyle, że do dzisiaj nie... 88
  • Czas na politykę dla dorosłych 24 kwi 2016, 20:00 Felieton 96
  • Diabetycy z szansą na dłuższe życie 24 kwi 2016, 20:00 To niewątpliwie jedno z największych odkryć 2015 r.: powstały leki dla cukrzyków, które zmniejszają liczbę zawałów i wydłużają życie. 98
  • Recepta na sukces 24 kwi 2016, 20:00 Strategia Polpharmy zakłada reinwestycję zysków ze sprzedaży leków w Polsce w nowoczesne technologie i rozwój produktów potrzebnych pacjentom. Firma inwestuje w działalność naukowo-badawczą w polskich ośrodkach ok. 200 mln zł rocznie. 100
  • Taśmy na ratunek 24 kwi 2016, 20:00 85 proc. operacji z użyciem taśm pozwala pozbyć się wysiłkowego nietrzymania moczu. To bardzo skuteczna metoda – mówi dr Piotr Stec, ginekolog, członek Królewskiego Towarzystwa Ginekologów i Położników w Londynie. 102
  • Cząsteczką w raka 25 kwi 2016, 16:41 Celther Polska, która opracowała unikatowa terapie zwalczania komórek rakowych, jest o krok od dokonania przełomu w leczeniu pacjentów z niektórymi nowotworami. Jednocześnie specjaliści firmy udoskonalili metodę uzyskiwania ze skóry i moczu komórek macierzystych, z których... 104
  • Wrócić do zdrowia po udarze 24 kwi 2016, 20:00 Warunkiem odzyskania sprawności jest rehabilitacja neurologiczna. W Ośrodku Opiekuńczo-Rehabilitacyjnym luX MED Tabita w Konstancinie-Jeziornie powstała pracownia ergoterapii, umożliwiająca chorym odzyskanie jak największej samodzielności. 105
  • Zastawka TAVI = nowe życie 24 kwi 2016, 20:00 Z każdym rokiem wzrasta odsetek Polaków w podeszłym wieku. Szacuje się, że do 2050 r. niemal co trzecia osoba (32,7 proc.) będzie miała ponad 65 lat, a co dziesiąta – powyżej 80 lat. Do najczęstszych schorzeń wieku starczego należą... 107
  • PZU ubezpiecza zdrowie 24 kwi 2016, 20:00 O zdrowiu pamięta się w Polsce sporadycznie, okazjonalnie, życząc go sobie w rodzinnym gronie. Najczęściej życzenia nie pociągają za sobą żadnych działań. Tymczasem nie brakuje sposobów, aby zdrowie potraktować poważnie. Wprowadzany właśnie na rynek „PZU Na Życie i Zdrowie” to... 110
  • Światowej klasy eksperci dla polskiej energetyki 24 kwi 2016, 20:00 Przed jakimi wyzwaniami stoją firmy energetyczne? Jak zmieniają się oczekiwania ich klientów? Które światowe trendy wkrótce dotrą do Polski i jak się na nie przygotować? Na te i inne pytania, które tawiają sobie pracownicy branży energetycznej, postarają się odpowiedzieć... 112
  • AED ratuje życie 24 kwi 2016, 20:00 Kiedy serce człowieka nagle sie zatrzymuje, potrzebna jest natychmiastowa pomoc. Na Lotnisku Chopina działa pierwszy wPolsce system umozliwiajacy skuteczna pomoc w takichprzypadkach. 114
  • Dom, który myśli 24 kwi 2016, 20:00 Nie zrobi nam jeszcze obiadu, nie odwiezie dzieci do przedszkola i nie wyprasuje sterty ubrań. Ale na pewno zwiększy nasze bezpieczeństwo, zaoszczędzi trochę czasu i pieniędzy w portfelu. Inteligentne domy kiedyś były ekstrawagancją. Dzisiaj to już codzienność. 116
  • Orły „Wprost” z Pomorza nagrodzone 24 kwi 2016, 20:00 Ponad 100 gości wzięło udział w gali wręczenia nagród laureatom Orłów tygodnika „Wprost”, która odbyła się 17 kwietnia w hotelu Sheraton w Sopocie. 120
  • Rodzina to jest siła 24 kwi 2016, 20:00 Ponad 300 uczestników zgromadził III Międzynarodowy Kongres Firm Rodzinnych w Poznaniu. Hasło „Między tradycją a innowacją” oddaje wyzwania, jakie przed nimi stoją. 122

ZKDP - Nakład kontrolowany