Gry wojenne doktora Friedmana

Gry wojenne doktora Friedmana

George Friedman - prezes Startfor z USA (fot. PAP/Adam Warżawa)
Ile dywizji i jak szybko Stany Zjednoczone mogą w razie konfliktu z Rosją wysłać do Polski, to jest najważniejsze pytanie, przed jakim stoicie – mówi dr George Friedman, autor bestselleru „Następne 100 lat. Prognoza na XXI wiek”, w którym Polskę obsadza w roli regionalnego mocarstwa.

Wspólnie z polskimi przyjaciółmi zakłada pan firmę, która zajmie się projektowaniem komputerowych gier wojennych. Jak do tego doszło?

Pomysł pojawił się po długiej biesiadzie z Jackiem [dr Jackiem Bartosiakiem, geostrategiem – red.] i Zbigiem [Zbigniewem Pisarskim, prezesem Fundacji im. Kazimierza Pułaskiego – red.], i właściwie trudno powiedzieć, który z nas jest jego autorem. A mówiąc już zupełnie poważnie, myślałem o tym od dłuższego czasu. Wracam w ten sposób do początków mojej kariery, kiedy – w latach 70. – byłem szeregowym członkiem zespołu projektującego skomputeryzowaną grę wojenną dla Pentagonu. Moja rola polegała na zbieraniu informacji na temat zdolności bojowych Związku Sowieckiego i budowaniu na tej podstawie bazy danych.

W tej grze wrogiem była Polska?

Nie tyle Polska – bo do waszego kraju byliśmy nastawieni przyjaźnie – co polska armia. Wrogiem był Pakt Warszawski.

Dlaczego futurolog i szanowany geostrateg postanawia zająć się działalnością z pogranicza przemysłu rozrywkowego?

Rzeczywiście, gry wojenne to przede wszystkim rozrywka, ale sądzę, że w demokracji opinia publiczna powinna choć trochę znać się na obronności, na tym, jak toczy się wojnę, kto zwycięża, a kto przegrywa, i co o tym sądzić. Bo, kiedy np. USA poszły na wojnę z Irakiem, amerykańskiej opinii publicznej trudno było ocenić skutki tego konfliktu. Świat jest dziś bardzo skomplikowany, dlatego moim zdaniem gry wojenne, bawiąc, mogą równocześnie dostarczać podstawowej wiedzy o sprawach, które wyborcy rozstrzygają czasem nad urną.

A dlaczego zdecydował się pan na rozkręcenie firmy akurat w Polsce?

Moje zainteresowanie Polską zaczęło się w czasach, kiedy pracowałem nad analizą przyszłości Europy. Doszedłem wówczas do wniosku, że wasz kraj jest wschodzącą potęgą w tej części świata. Zdania nie zmieniam. Ten proces jest w toku. W Polsce znalazłem też przyjaciół, którzy dzielą moje zainteresowania. Reszta była już po prostu nieunikniona.

Jaka będzie pierwsza gra wojenna, która powstanie w waszej firmie?

Na początek chcemy się zająć tym, co może zaciekawić użytkowników zarówno w Polsce, jak i w USA. To będą współczesne scenariusze wydarzeń, które mogłyby mieć miejsce w Europie Środkowej. Nie zapomnimy jednak o historii. W Stanach dużym zainteresowaniem cieszą się wojna secesyjna i nasz udział w II wojnie światowej. Stworzymy bazę, na której będzie można później budować inne gry. Jakie? Zdecyduje rynek.

Może gry wojenne rozgrywające się w kosmosie? Prezydent Trump zapowiedział ostatnio utworzenie w amerykańskiej armii kosmicznych sił zbrojnych...

To element, który z pewnością wejdzie na stałe do gier wojennych. Nie ma lepszego sposobu, żeby wiedzieć, co robi wróg, niż rozpoznanie kosmiczne. A w grach znajdą się też być może bazy rakietowe umieszczone w kosmosie.

Skąd pomysł utworzenia specjalnych sił kosmicznych w wojsku?

To naturalny proces, który wcześniej przeszło lotnictwo. Szkolenie pilotów myśliwców znacząco różni się od tego, czego uczą się operatorzy satelitów. Piloci nie mają pojęcia o matematyce i o kontrolowaniu satelitów. Nie muszę dodawać, że z kolei operatorzy satelitów nie potrafią pilotować myśliwców. Potrzebne jest więc odrębne dowództwo i niezależny system szkolenia.

Amerykanie pomyśleli o tym jako pierwsi?

Rosjanie mają jednostki kosmicznego rozpoznania, przypisane do oddziałów rakietowych, ale nie są to odrębne kosmiczne siły zbrojne. Oczywiście zarówno Rosjanie, jak i Chińczycy będą być może chcieli je utworzyć, bo kosmos we współczesnej wojnie miałby równie duże znaczenie jak w czasach II wojny światowej morze, ale w takich sprawach Amerykanie są zazwyczaj pionierami.

Ma pan jakąś ulubioną grę wojenną?

Jestem człowiekiem starej daty, dlatego mam sentyment do gier planszowych, które wyjmowało się z pudełka i rozstawiało na stole. Zresztą projektanci współczesnych, wyrafinowanych przecież komputerowych gier wojennych też zaczynali od planowania na stole i dopiero potem przenosili swój pomysł w świat cyfrowy.

Jaki będzie scenariusz pana pierwszej gry wojennej? Atak na Estonię?

To będzie gra o wojnie w tej części Europy. Nie dlatego, że ktokolwiek chce, żeby wybuchła, ale dlatego, że warto się zastanowić, co by było, gdyby jednak do niej doszło. Celem gier nie jest wywoływanie wilka z lasu, ale ocena przebiegu wojny, jeśli miałaby się wydarzyć. W tym konkretnym przypadku gra będzie dotyczyć starcia sił NATO i Rosji, i tego, jaką strategią posłużą się obie strony, żeby wygrać. Zwykli obywatele będą mogli zasiąść do tej gry i przyjrzeć się z bliska temu możliwemu, choć niechcianemu konfliktowi.

Czy komercyjne gry wojenne mogą zapobiec wojnie?

Zakładając, że powszechnie dostępna gra pokazuje, jaką katastrofą może się skończyć kolejna wojna, jest taka szansa. Oczywiście politycy muszą najpierw wsłuchać się w głos opinii publicznej. Mamy nadzieję, że tak będzie, i dlatego chcielibyśmy w naszych grach stworzyć niezwykle realistyczne scenariusze. Nie po to, żeby przewidywać przyszłość, ale pokazać politykom, jakie ponoszą ryzyko, jak mogą zoptymalizować swoje reakcje i ile powinni wydać na obronność.

Bądźmy w takim razie przez chwilę realistami. Jak mógłby wyglądać rosyjski atak na wschodnią flankę NATO?

Nie sądzę, aby Rosjanie w ogóle mieli zamiar atakować. Mają mnóstwo własnych problemów. Gdyby byli zdolni do przerzucenia kilku dywizji na Zachód, już dawno zrobiliby to na Ukrainie. Na wroga trzeba patrzeć realistycznie i ani go nie demonizować, ani nie doceniać. W moim fachu nie jest ważne, czego chcą poszczególne kraje, ale to, do czego są zdolne.

Wyobraźmy sobie jednak ten atak...

Na wschodniej flance największym znakiem zapytania jest Białoruś. Od niej wszystko może się zacząć. Ukraina pełni bowiem w tej chwili funkcję niestabilnego, ale neutralnego buforu, a państwa bałtyckie są częścią NATO. Wiele zależy więc od tego, jaką pozycję zajmie Białoruś: czy stanie się bardziej prorosyjska, czy może będzie się starać zbliżyć do Zachodu. Obie sytuacje są zresztą niezwykle niebezpieczne, choć ta druga znacznie bardziej. Wystarczy sobie wyobrazić, że Smoleńsk staje się miastem granicznym z Zachodem. Oznaczałoby to poważną destabilizację i prostą drogę do konfliktu. Właśnie po takiej wstępnej analizie można już przystąpić do projektowania gry.

Czy w tej grze po stronie NATO znalazłyby się stałe amerykańskie bazy w Polsce?

Przetestujemy ten wariant. Gra właśnie na tym polega, że ma się do wyboru różne polityczne strategie. W tym przypadku trzeba się zastanowić, czy żołnierze stacjonujący w Polsce przez kilka miesięcy są mniej doświadczeni i słabsi niż ci ze stałych baz, a jeśli tak, to dlaczego. Inna sprawa, że różnica między stałą bazą a rotacyjną obecnością, choć istnieje, nie ma według mnie decydującego znaczenia. W prawdziwej wojnie kluczowe jest wzmacnianie istniejących sił wojskowych i uzupełnianie zaopatrzenia.

Zapytam więc wprost: czy w Polsce powinna powstać stała amerykańska baza wojskowa?

To w gruncie rzeczy wciąż pytanie o to, czy stała baza jest lepsza od rotacyjnej obecności w sile brygady, a ja uważam, że nie ma to znaczenia. Gdyby Rosjanie jednak zdecydowali się zaatakować Polskę, takimi siłami – bez względu na to, czy stacjonującymi w bazie, czy krótkoterminowo – wschodniej flanki i tak nie da się obronić.

Władimir Putin byłby z pewnością zadowolony, gdyby Amerykanie wycofali się z Polski...

Nie w tym rzecz. Amerykanie są w Polsce potrzebni, bo w obu tych przypadkach amerykańscy żołnierze stanowią coś w rodzaju pułapki. W razie rosyjskiego ataku Amerykanie znajdą się natychmiast w ogniu walki, a to będzie oznaczać, że USA muszą im przysłać wsparcie. To znany już z przeszłości scenariusz. Berlin w czasach zimnej wojny też był nie do obrony. Dlatego Amerykanie umieścili tam brygadę. Gdyby Rosjanie chcieli ją zaatakować, oznaczałoby to, że mają znacznie poważniejsze plany, i choć brygady nie dałoby się uratować, NATO uruchomiłoby cały swój arsenał. Uważam, że amerykańska obecność wojskowa w Polsce i w Rumunii też jest dziś taką przygotowaną na Rosjan pułapką, choć poza nią oba te kraje mają oczywiście własne armie. Niewątpliwie jednak, w razie krwawego konfliktu, ani amerykańska brygada w Polsce, ani wasza własna armia nie wystarczą. Najważniejszym pytaniem, przed jakim stoicie, jest to, ile dywizji i jak szybko mogą wam w razie wojny wysłać Stany Zjednoczone. I jaką drogą. Mam nadzieję, że właśnie takie analizy są w tej chwili przeprowadzane.

W takim razie może warto zastanowić się nad umieszczeniem w takiej stałej bazie dywizji albo dwóch?

Z całym szacunkiem dla Polski, ale USA mają swoje interesy na całym świecie, dlatego nie możemy umieszczać w każdym kraju po jednej dywizji. Zresztą właśnie dlatego amerykańska strategia zawsze polega na wzmacnianiu w razie konfliktu mniejszych sił stacjonujących w różnych rejonach świata.

Głównodowodzący siłami NATO w Europie od dawna narzekają jednak, że przesunięcie sił z jednego końca kontynentu na drugi trwałoby za długo...

Logistyka była problemem NATO także w czasach zimnej wojny. O przebiegu wojny zawsze ostatecznie decyduje szybkość, z jaką udaje się uzupełnić swoje siły. Idę o zakład, że nawet gdyby w Polsce stacjonowały trzy amerykańskie dywizje, wciąż mielibyśmy takie same logistyczne kłopoty w razie konfliktu. Na szczęście Rosjanie też mają z logistyką problem. Przesunięcie rosyjskiej piechoty na Zachód to senny koszmar ich dowódców.

Wracając do sprawy umieszczenia w Polsce stałej bazy. Czy Biały Dom podejmie w tej sprawie jakieś decyzje jeszcze przed szczytem NATO w Brukseli?

W tego typu sprawach decyduje sekretarz obrony James Mattis, a nie Biały Dom, ale myślę, że w Brukseli rozmowy będą się toczyć na temat Korei i Syrii, a nie wokół Polski. Musicie zrozumieć, że sprawa stałej bazy w Polsce sprowadza się do pytania, jakie siły można umieścić na wschodniej flance, żeby nie zabrakło ich gdzie indziej.

I nie liczy się psychologiczny aspekt utworzenia takiej bazy?

Szczerze mówiąc, jeśli już Rosjanie zaatakowaliby Polskę, to najmniej obchodziłoby ich to, czy po drugiej stronie mają żołnierzy ze stałej bazy, czy z kolejnej zmiany. Poza tym wplatanie do wojskowej analizy psychologii jest według mnie bardzo niebezpieczne. Proszę sobie przypomnieć, jak w 1939 r. Polacy liczyli na pomoc Francji, jakie były z tym związane emocje i czym się to skończyło. Każde państwo potrzebuje sojusznika, który jest zdolny do wojny. Zaletą gry wojennej jest właśnie możliwość zapomnienia o całej tej psychologicznej stronie polityki międzynarodowej. Trzeba sobie tylko zadać jedno pytanie: kto wygrywa wojnę. Tylko to ma znaczenie. Oczywiście, że ze względów politycznych i symbolicznych stała baza byłaby lepsza, ale Polacy nie mogą się łudzić, że to wystarczy. Podstawowe pytanie brzmi: jak wzmocnić w razie konfliktu z Rosją front wschodni.

Jak w takim razie obronić wschodnią flankę?

Uważam, że potrzebne jest pełne zaangażowanie Ameryki w Polsce, które powinno się opierać na gotowości do szybkiego przesunięcia znacznych sił na wschodnią flankę NATO. I jeśli już mówić o psychologii, to niezwykle ważna jest pewność, że w razie czego Niemcy przepuszczą amerykańskie dywizje jadące na pomoc Polsce. Dopiero taka gwarancja byłaby prawdziwie uspokajająca. g

© Wszelkie prawa zastrzeżone

Okładka tygodnika WPROST: 28/2018
Więcej możesz przeczytać w 28/2018 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 0

Spis treści tygodnika Wprost nr 28/2018 (1843)

  • Łączy nas nie tylko piłka 8 lip 2018, 20:00 To jeden z tych punktów na mapie, które dla większości ludzi, jeśli tam nie trafią, pozostają nieznane. Santoczno jest niewielką wsią, oddaloną o niecałe 20 km od Gorzowa Wielkopolskiego. Liczy sobie nieco ponad 200 mieszkańców. W... 3
  • Niedyskrecje parlamentarne 8 lip 2018, 20:00 PRZY OKAZJI NOWELIZACJI USTAWY O IPN W PIS MOŻNA USŁYSZEĆ, ŻE PREZES TRYBUNAŁU KONSTYTUCYJNEGO JULIA PRZYŁĘBSKA ZAWIODŁA W TEJ SPRAWIE. – Trybunał miał dać wykładnię odnośnie tej ustawy w kwietniu, a tymczasem w czerwcu pani prezes... 6
  • Obraz tygodnia 8 lip 2018, 20:00 50 tys. tegorocznych maturzystów powinęła się noga i nie zdali egzaminu dojrzałości. 13,7 tys. z nich – z więcej niż jednego przedmiotu, nie będą więc mogli przystąpić do poprawki w sierpniu. Wygrany Georgia May Jagger Córka Micka... 9
  • Info Radar 8 lip 2018, 20:00 PiS chce zmienić ordynację do Sejmu? Według naszych informacji po wyborach do Parlamentu Europejskiego w 2019 r. PiS planuje zmienić ordynację do Sejmu. – Nadal formalnie będzie proporcjonalna, tylko powstanie 100 małych okręgów... 10
  • Sąd Najwyższy, czyli im dalej w las, tym ciemniej 8 lip 2018, 20:00 „W TEJ POLSCE NIGDY ŁADU, ALE NAJMNIEJ TERAZ” – z każdym dniem kryzy- su wokół Sądu Najwyższego stary cytat z Fredry wypełnia się nową treścią. Politycy PiS postanowili podporządkować sobie wymiar sprawiedliwości, więc... 11
  • Awantura o Sąd Najwyższy 8 lip 2018, 20:00 prof. Magdalena Środa, filozofka, feministka Polska przestała być właśnie państwem prawa. Bo niezależne sądownictwo to jego najważniejszy filar. Dla znaczącej części społeczeństwa nie ma to znaczenia. Sądzę, że gdyby zrobić... 14
  • Jestem bardzo zdolny, tylko niedopilnowany 8 lip 2018, 20:00 Na manifestacjach pod Sądem Najwyższym nie ma tłumów, bo nie ma przywódców. To, co proponują dzisiejsi politycy, jest za słabe i za nudne – mówi Lech Wałęsa, były prezydent. 16
  • Kampania Wałęsów 8 lip 2018, 20:00 Lech Wałęsa, były prezydent i legenda Solidarności, wraca na scenę polityczną. Chce nie tylko zjednoczyć opozycję, ale też wesprzeć syna w wyścigu o prezydenturę Gdańska. 20
  • Pięć raf polskiej dyplomacji 8 lip 2018, 20:00 Poznaliśmy kulisy rządowej strategii odbudowania relacji z Izraelem. W tle są gry dyplomatyczne, duże pieniądze, ambicje polityków, a nawet Watykan. 25
  • Przełomowa deklaracja 8 lip 2018, 20:00 Odkąd sięga moja pamięć, nie znam takiego przypadku, aby deklaracja premiera Izraela stawiała znak równości między przejawami wrogości wobec Żydów i wobec jakiegokolwiek innego narodu na świecie. Tak dla państwa żydowskiego, jak i... 29
  • Polacy mają potrzebę wspólnoty 8 lip 2018, 20:00 Ludzie domagają się od samorządowców: dajcie nam przestrzeń, gdzie możemy się spotykać, działać – mówi Jacek Sutryk, kandydat na prezydenta Wrocławia. 30
  • Tęsknię za Polską, której już nie ma 8 lip 2018, 20:00 fogelman 32
  • Wakacje nad Morzem Śródziemnym 8 lip 2018, 20:00 Plaża jest od tego, żeby stawiać zamki z piasku albo żeby zakopać się w nim po szyję, albo żeby biegać po niej z psem. Plaża nie jest do tego, żeby na nią wypływały zwłoki dzieci. Od początku roku w Morzu Śródziemnym utonęło... 35
  • Psie fanaberie i kocia przesada 8 lip 2018, 20:00 Polacy zwariowali na punkcie czworonogów. Przebierają je, zapisują do żłobków, a nawet malują im paznokcie. I wydają na nie więcej niż na dzieci. 37
  • Do serca przytul psa 8 lip 2018, 20:00 Jeśli co 40. z nas przygarnie zwierzę, schroniska nie będą potrzebne – mówi Dorota Sumińska, doktor zwierząt. 40
  • Nie rozumiem kotów 8 lip 2018, 20:00 Psy zawsze mocno zaprzątały moją wyobraźnię, były miejskie… Koty mają inny styl życia, są mniej zależne od człowieka – opowiada Szymon Majewski. 41
  • Morze… będzie rekord 8 lip 2018, 20:00 To będzie wyjątkowe lato dla polskiego morza. Nad Bałtykiem mogą paść kolejne rekordy – temperatury i liczby turystów. 42
  • Witamy w imprezowni 8 lip 2018, 20:00 Tanie kwatery i tanie loty sprawiły, że prawie każdego stać na podróżowanie. Najbardziej atrakcyjne polskie miasta zaczynają walczyć z nadmiarem odwiedzających. 44
  • Dynastia po polsku 8 lip 2018, 20:00 Prawdziwych biznesowych rodów w Polsce nie ma. Są tylko bogaci rodzice, którzy teraz przekazują fortuny dzieciom. Ile z nich nie przehula rodzinnego majątku, a da początek pierwszym dynastiom polskiego biznesu? 48
  • Hossa Bessa 8 lip 2018, 20:00 Solaris do Hiszpanii Po miesiącach poszukiwań w końcu jest: producent autobusów Solaris znalazł inwestora dla swojej firmy. Spółkę z podpoznańskiego Bolechowa ma przejąć hiszpański producent pociągów i tramwajów CAF. Solaris to... 57
  • Portfel cyfrowych dzieci 8 lip 2018, 20:00 Pokolenie nastolatków, nazywane generacją Z, jest przedsiębiorcze, odporne na reklamę i ma nastawienie konsumpcyjne. Pozyskanie ich będzie nie lada wyzwaniem dla banków. 58
  • Ile zarabia sędzia 8 lip 2018, 20:00 Szymon Marciniak, polski sędzia piłkarski, pożegnał się z mundialem. Jednak finansowo narzekać nie może. 60
  • Dworce grozy 8 lip 2018, 20:00 Ataki, zastraszanie podróżnych, kradzieże – z bezpieczeństwem na polskich dworcach jest coś nie tak. Kolejarze chcieliby to zmienić, potrzebne są jednak nowe przepisy. 62
  • Know How 8 lip 2018, 20:00 Rower na sterydach Duży, niemal profesjonalny góral wspomagany silnikiem elektrycznym? Taka filozofia jazdy budziła moje zdziwienie, bo klasa e-bike’ów, czyli rowerów elektrycznych, kojarzy się raczej z rowerami dla osób starszych. Ale... 64
  • Na wroga trzeba patrzeć realistycznie 8 lip 2018, 20:00 Z całym szacunkiem dla Polski, ale USA mają swoje interesy na całym świecie, dlatego nie możemy umieszczać w każdym kraju po jednej dywizji – mówi George Friedman, gdy „Wprost” pyta go o obecność u nas wojsk amerykańskich. 67
  • Gry wojenne doktora Friedmana 8 lip 2018, 20:00 Ile dywizji i jak szybko Stany Zjednoczone mogą w razie konfliktu z Rosją wysłać do Polski, to jest najważniejsze pytanie, przed jakim stoicie – mówi dr George Friedman, autor bestselleru „Następne 100 lat. Prognoza na XXI wiek”, w którym Polskę obsadza w roli regionalnego... 68
  • Trump na wojnie z imigrantami 8 lip 2018, 20:00 Prezydent USA na uszczelnianiu granicy może zyskać więcej niż jego przeciwnicy na filozofii otwartych drzwi. 71
  • Ironman z cukrzycą 8 lip 2018, 20:00 W leczeniu cukrzycy wysiłek fizyczny jest traktowany na równi z leczeniem farmakologicznym – mówi Eugeniusz Śnieżko, triathlonista. 74
  • Uzdrowić zdrowie 8 lip 2018, 20:00 Potrzebna jest dyskusja ponad podziałami na temat zdrowia. To w zasadzie ostatni moment – uważa dr Janusz Meder, prezes Polskiej Unii Onkologii. 76
  • Wdrażałem model niemiecki 8 lip 2018, 20:00 Mnie już w Trójce nie ma, a moja piosenka tam jest. To rodzaj kontaktu ze słuchaczami. Bo ludzie są w porządku – przekonuje Artur Andrus. 80
  • Maluchem ku sławie 8 lip 2018, 20:00 W kraju prawie nieznana, za granicą Karolina Sofulak powoli wyrasta na gwiazdę. Właśnie wygrała Europejski Konkurs Reżyserii Operowej. 84
  • Czasami gram gwiazdę 8 lip 2018, 20:00 Piosenki są jak moje dzieci, które wypuszczam w świat. Chcę, żeby innym pomogły – mówi Stanisława Celińska, aktorka i piosenkarka, która wydała album „Malinowa”. 86
  • Wydarzenie 8 lip 2018, 20:00 Otchłań mroku „Ostre przedmioty”, reż. Jean-Marc Vallée, twórca Marti Nixon, HBO/HBO GO Nikogo już nie dziwi, że jakościowe seriale reżyserują topowi reżyserzy. Dla znanego m.in. z oscarowego „Witaj w klubie” Jeana-Marca Valée... 88
  • Film 8 lip 2018, 20:00 Śmierć przy prosecco „Ostatnie prosecco hrabiego Ancillotto”, reż. Antonio Padovan, Aurora ZWŁOKI HRABIEGO ZNALEZIONO NA CMENTARZU. Z pustą fiolką po lekach nasennych i (również pustą) butelką po prosecco. Dowody wskazują na... 89
  • Muzyka 8 lip 2018, 20:00 Reanimacja niepotrzebna Bycie kompozycyjnym talentem, który momentami ociera się o geniusz, stwarza ten problem, że ludzie cały czas czekają na rzeczy wiekopomne. I mają problem z tym, że tworzy się muzykę lekką, łatwą i przyjemną,... 90
  • Kalejdoskop 8 lip 2018, 20:00 Bal manekinów Gombrowicz – wiadomo, doczekał się pokaźnej biblioteki o swojej twórczości i o swoim życiu. Jednak pewne fakty wciąż pozostają nieznane – Magdalena Miklasz odkryła na przykład, że był pisarzem nudnym. A było to... 91
  • Książka 8 lip 2018, 20:00 Anatomia rozpadu GRETA GETLER UDANIE DEBIUTUJE POWIEŚCIĄ, KTÓRA JEST BOLESNĄ SPOWIEDZIĄ 30-LETNIEJ KOBIETY. Bolesną, bo odkryła pustkę swojego życia i własne niespełnienie, którego najbardziej wyrazistym znakiem jest bezdzietność.... 92
  • Gorąca, wakacyjna premiera w Teatrze Capitol! 8 lip 2018, 20:00 Gdy noc poślubna zmienia się w koszmar, publiczność śmieje się do łez! 93
  • Lud 8 lip 2018, 20:00 MICHAŁ WITKOWSKI Nie interesuję się specjalnie polityką i bardzo sobie tę cechę cenię. Niewidzenie i nieinteresowanie się pozwala jakoś przeżyć to, co normalnie zapewne kosztowałoby mnie mnóstwo nerwów. Ostatnio jednak zdarzyło... 95
  • Jak nie dać się oszukać producentom żywności 8 lip 2018, 20:00 RADZI Anna Makowska, dietetyczka i blogerka Ostatnio statnio w sklepie znalazłam gotowe do wypicia espresso w plastikowym kubku. Jak zwykle sprawdziłam skład. Okazało się, że coś, co było sprzedawane jako kawa, w rzeczywistości było... 96
  • Próbuję iść drogą Jana Pawła II 8 lip 2018, 20:00 Moje marzenia nie dotyczą już medali, teraz ważne jest dla mnie to, by innym pomagać odnosić sukces 97
  • Trzej Królowie ze Strasburga i ACTA 2.0 8 lip 2018, 20:00 Kurz wygrał wybory, bo mówił imigrantom „dość”, ale na posiedzeniu w Brukseli siedział jak mysz pod miotłąBoh trojcu lubit. To rosyjskie przysłowie pasuje do listy gości Parlamentu Europejskiego podczas ostatniego przed wakacjami... 98

ZKDP - Nakład kontrolowany