Furą albo stopem

Furą albo stopem

Autobus
Autobus / Źródło: Fotolia / Norman01
Polska prowincja jest odcięta od świata. Jeśli ktoś nie ma samochodu, siedzi w domu. Komunikacja publiczna nie działa albo działa iluzorycznie.

Jednym z najgorszych kłopotów Małgorzaty, mieszkanki wsi w powiecie K. na południowym wschodzie Polski, jest zepsuty samochód. Jej miejscowość to jedna z wielu w okolicy, do których autobus wprawdzie dojeżdża, ale tylko w dni szkolne, rano i o 16.15. Jeśli córka Małgorzaty, uczennica liceum w K., zostaje do 17 na zajęciach dodatkowych, na autobus już nie zdąży. Z K. do wsi jest 6 km wąską drogą bez chodnika, częściowo przez las. Pieszo daleko, na rowerze niebezpiecznie, bo samochody jeżdżą szybko. Małgorzata nie chce, żeby tę trasę pokonywała codziennie nastolatka, a już na pewno nie młodsza córka, 10-latka. Awaria samochodu poważnie utrudnia normalne życie. Małgorzata ma wypracowane sposoby na takie sytuacje.

– Sprawnie działa u nas komunikacja autostopowa – mówi. – Tak jeżdżą ci, którzy nie mają samochodu, młodzież, starsi ludzie. To tu powszechne. Sąsiedzi zatrzymują się i podwożą. Wieczorem jest gorzej. Młodzież, która zabawi w mieście dłużej albo wraca z imprezy, radzi sobie dzięki „ziomom”, czyli innym młodym ludziom, ogłaszającym się na Facebooku, że mogą podwieźć. Za kurs z K. do wsi Małgorzaty biorą 10 zł. – To taki nielegalny Uber – mówi Małgorzata. – Nie do końca mi się to podoba, ale gdybym się nie zgadzała, zrujnowałabym pozaszkolne życie moich starszych dzieci albo musiałabym ciągle po nie jeździć. Bilet na autobus kosztuje 5 zł. – Drogo, jak za sześć kilometrów, zwłaszcza jeśli ma się troje dzieci dojeżdżające do szkoły – ocenia Małgorzata. – Za miesięczny trzeba zapłacić 90 zł. Nie warto, jeśli dzieci nie będą jeździć codziennie, a nie będą, bo często nie zdążą na jedyny popołudniowy kurs. Jej teść jeździ zawsze rowerem, czy w śnieżycę, czy w upał. Kiedy jednak zachoruje i musi odwiedzić lekarza, znowu potrzebny jest samochód. – Gdyby skorzystał z porannego autobusu, musiałby potem czekać, aż się skończą lekcje, bo wcześniej nic nie kursuje – mówi Małgorzata. Prywatne busy w jej strony się nie zapuszczają. Wolą trasę z K. do Lublina, gdzie jest dużo pasażerów. Jeśli ktoś przy niej mieszka, ma szczęście. Wsie w okolicy Małgorzaty leżą przy lesie, droga nie prowadzi do żadnego miasta, kierowcy busów nie są zainteresowani.

Znikający transport

A jednak Małgorzata nie należy do tej części polskiego społeczeństwa, która pod względem dostępu do komunikacji publicznej ma najgorzej. W jej wsi autobus bywa przynajmniej czasami, a do 20 proc. sołectw, według raportu Instytutu Rozwoju Wsi i Rolnictwa PAN, nie dociera żaden publiczny środek transportu. Z wyliczeń Klubu Jagiellońskiego wynika, że bez dostępu do transportu pozostaje prawie 14 mln mieszkańców polskich gmin. W wielu autobus pojawia się, jak u Małgorzaty, dwa razy dziennie. Z roku na rok jest coraz gorzej. Od 1995 r. liczba połączeń PKS spadła o 50 proc., od 2003 r. według GUS jest o 3 tys. mniej regionalnych połączeń kolejowych. Sieć kolejowa została w dużej części zdemontowana, w 1990 r. liczyła 26 tys. km, teraz – 18 tys. km. Liczba pasażerów transportu publicznego poza miastami spadła o 75 proc. Z miast, gmin i powiatów wycofują się przewoźnicy. Z powodu długów kursy likwidują PKS i firmy, które kupiły lokalne PKS-y: należąca do niemieckich kolei firma Arriva i izraelski Mobilis. W Polsce powstały komunikacyjne białe plamy. Najgorzej jest w województwach warmińsko-mazurskim i lubuskim, w części mazowieckiego i łódzkiego. W małych wsiach, gdzie nigdy nie było pociągów, teraz nie ma też autobusów, ani publicznych, ani prywatnych. W wielu miastach zlikwidowano połączenia kolejowe, co prowadzi do degradacji tych miejscowości.

Korek w miasteczku

Radio Poznań zaprosiło słuchaczy do dyskusji o transporcie w ich miejscowościach. Opowiadali: z Czempinia do Śremu jest 20 km, miejscowości te łączy droga wojewódzka. Żeby jednak dojechać z jednej do drugiej transportem publicznym, trzeba z Czempinia udać się pociągiem do oddalonego o 30 km Poznania, a następnie autobusem 40 km do Śremu. Albo pytali: po co z wielką pompą otwarto Poznańską Kolej Metropolitalną, która co godzinę przejeżdża przez Opalenicę, jeśli ludzie z okolicznych wsi nie mają możliwości dojechać do Opalenicy? Brak komunikacji niesie konsekwencje społeczne. Utrudnia mieszkańcom wsi i tak już mały dostęp do lekarzy, bo przychodnie są w okolicznych miastach. Ogranicza młodzieży dostęp do szkół ponadpodstawowych. Młodzi ludzie wybierają nie te szkoły, w których mogliby się dobrze rozwinąć, tylko te, do których łatwiej im dotrzeć.

Wielu z tego powodu wcześniej kończy edukację, a później ma gorszą pracę. Uczniowie małych wsi kończą wcześniej naukę także w bardziej dosłownym sensie – opuszczają ostatnie lekcje, żeby zdążyć na autobus. Zła komunikacja ogranicza krąg znajomości. Spotkania towarzyskie to nie tylko rozrywka, ale też budowanie relacji. A te są nieocenione przy późniejszym szukaniu pracy czy prowadzeniu biznesu, bo do tego są potrzebne nie tylko kompetencje, ale też kontakty, znajomi, przynależność do różnych środowisk. Kiedy krąg kontaktów ogranicza się do kilku sąsiednich wsi, ograniczają się też perspektywy rozwoju. Za to wszystko odpowiada brak transportu. – Kiedy na przełomie XX i XXI w. likwidowano połączenia kolejowe, część osób rezygnowała z pracy, popadając w bezrobocie – mówi Karol Trammer, specjalista od transportu publicznego, redaktor naczelny pisma „Z Biegiem Szyn”.

Mieszkańcy wsi i małych miast, do których transport publiczny nie dociera lub dociera rzadko, są więc skazani na samochody. To nie jest wybór, wygoda, znak rosnącej zamożności Polaków, to jest konieczność. – Mamy do czynienia z wymuszoną motoryzacją – mówi Karol Trammer. – Rodzinie samochód jest niezbędny, a często jeden nie wystarcza, bo rodzice zaczynają pracę o różnych godzinach, po drodze rozwożą dzieci do szkoły, a najstarsze już studiuje i też potrzebuje samochodu. Wymuszone usamochodowienie widać w statystykach GUS. Na obszarach peryferyjnych na mieszkańca przypada więcej aut niż w stolicach województw. A średnia polska jest wyższa niż w Niemczech, Belgii, Holandii czy Szwecji. – Powodami tego zjawiska są z jednej strony słaba lokalna dostępność miejsc pracy i usług publicznych, z drugiej brak połączeń do miejscowości, w których można załatwić codzienne sprawy – mówi Trammer. – Efekt jest taki, że mamy korki w miastach liczących po 10-20 tys. mieszkańców.

Urzędnicy od likwidowania

Pozamiejski transport publiczny padł w Polsce ofiarą źle napisanej ustawy i źle pojmowanej rentowności. Ustawa o transporcie zbiorowym z 2010 r. odpowiedzialnością za utrzymanie transportu obdziela gminy, powiaty i województwa. Gminy planują sieć komunikacyjną i wybierają przewoźników. Jeśli trasa przekroczy granice gminy, finansuje ją powiat, a jeśli przekroczy granice powiatu – województwo. – Następuje rozbicie odpowiedzialności – mówi Karol Trammer. – Gmina mówi, że to problem powiatu, powiat, że gminy albo województwa, a województwo, że powiatu. Źle pojmowana rentowność polega natomiast na tym, że wygasza się połączenia, z których korzysta niewielu pasażerów. Nie pada jednak pytanie, dlaczego pasażerów jest tak mało. A ono jest kluczowe. – W latach 90. ludzie przestali przecież dojeżdżać na tę samą godzinę do pracy i wracać o tej samej porze, jak było w PRL – mówi Karol Trammer. – Kończą o różnych porach. Młodzi masowo studiują, w piątki wracają z miast do swoich rodzinnych domów lub wyruszają w odwrotnym kierunku na studia zaoczne. Transport publiczny nie potrafił odpowiedzieć na ich potrzeby, więc przestali z niego korzystać. Urzędnicy likwidowali kolejne połączenia, tłumacząc to małą rentownością. A powinni ofertę dopasować do nowych potrzeb.

Nikt nie odpowiada

Problem wykluczenia komunikacyjnego jest już tak poważny, że nie da się go ignorować. Premier Morawiecki powtarza, że do miast liczących powyżej 10 tys. mieszkańców musi dochodzić kolej, zapowiada odtworzenie starych połączeń, modernizację linii i budowę nowych. To założenia programu „Kolej Plus” z ubiegłego roku. W styczniu na zorganizowanym przez Grupę PKP Kongresie Rozwoju Kolei premier mówił: – 200 km linii kolejowych odtworzyliśmy. To są ważne połączenia między miastami powiatowymi. Zmodernizowaliśmy 2,5 tys. km torów kolejowych. Z kolei Ministerstwo Infrastruktury pracuje nad nowelizacją przepisów mających ograniczyć białe plamy komunikacyjne. Marszałkowie województw mieliby obowiązek tworzenia planów transportowych i siatki połączeń na podstawie potrzeb zgłaszanych przez gminy. W ten sposób 70 proc. regionów byłoby pokryte transportem publicznym, a reszta komercyjnym. Na razie w komunikacji mają pomóc autobusy szkolne, które będą mogły zabierać także dorosłych mieszkańców czekających na przystanku.

Przesiadka na peronie

– W Ministerstwie Infrastruktury powstał zespół, który pracował nad założeniami do nowelizacji ustawy o transporcie publicznym. Zaproszono do niego samorząd i biznes, ale zapomniano o pasażerach, a można przecież było zaprosić w ich imieniu organizacje obywatelskie – mówi Rafał Górski, prezes Instytutu Spraw Obywatelskich. – Ten mechanizm pokazuje, dlaczego trwa wykluczenie transportowe. Myśli się o biznesie, nie o pasażerach. Przeniesienie obowiązku organizacji transportu publicznego na jeden szczebel urzędniczy wyeliminuje obecną skłonność do przerzucania się odpowiedzialnością. Ale to nie wystarczy. Sprawna komunikacja musi działać tak, żeby wygodniej było podróżować nią niż samochodem. Dopiero wtedy zbierze tylu pasażerów, że linie staną się rentowne. – Trzeba spojrzeć na kolej i autobusy jak na jeden system transportowy – mówi Karol Trammer.

Podaje przykład niemieckiego miasta Fürstenwalde, niedaleko granicy z Polską. Przy dworcu kolejowym jest autobusowy. Pasażerowie wysiadają z pociągu i przesiadają się do autobusów, które czekają przy tym samym peronie. Ich rozkłady jazdy są tak skoordynowane, że autobusy odjeżdżają kilka minut po przyjeździe pociągów. – Trzeba rozbudować komunikację kolejową i autobusową i połączyć je – uważa Trammer. – Ważne też, żeby można było kupić jeden bilet na różne środki komunikacji i swobodnie się przesiadać. Skoro pasażerowie kończą pracę o różnych godzinach, rozwiązaniem jest cykliczny rozkład jazdy. Zgodnie z nim pociągi jeżdżą co godzinę, do późnego wieczora, o ustalonej porze, np. zawsze 7 minut po pełnej godzinie, dzięki czemu pasażerowie nie muszą uczyć się skomplikowanego rozkładu jazdy, tylko wiedzą, kiedy będą mieli pociąg. – Do tak kursującego pociągu łatwo dostosować autobusy. W cywilizowanych krajach europejskich to jest standard – mówi Trammer. – U nas też to jest możliwe. Kiedy pociągów jest mało, ludzie jeżdżą samochodami.

A jeśli mają dobrą ofertę, przesiadają się do transportu publicznego. Rafał Górski zauważa jeszcze, że trzeba zobowiązać prywatnych przewoźników, którzy zarabiają na licznie uczęszczanych trasach, do obsługiwania również mniej popularnych linii. Do tego potrzebna jest nowelizacja ustawy. – Teraz prawo pozwala im wybierać i ci, którzy wożą pasażerów także po liniach mniej dochodowych, nie wytrzymują konkurencji – mówi. – Naszym zdaniem taki stan rzeczy jest efektem działania lobby biznesu transportowego. Rolą państwa jest zapobieganie takim patologiom. Może wtedy przestaną się też wyludniać polskie wsie i małe miasta. Jeśli będzie można w ciągu dnia wyjechać z nich i wrócić, nie trzeba będzie się wyprowadzać.

Okładka tygodnika WPROST: 8/2019
Więcej możesz przeczytać w 8/2019 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 0

Spis treści tygodnika Wprost nr 8/2019 (1874)

  • Polska musi mieć własny głos 17 lut 2019, 20:00 Jaki jest bilans warszawskiego szczytu w sprawie Iranu? O konferencji pisze w tym wydaniu Jakub Mielnik, szef działu Zagranica. Wydaje się, że była niedoceniana. Ostatecznie okazała się wydarzeniem wysokiej rangi i pojawili się na niej... 3
  • Niedyskrecje parlamentarne 17 lut 2019, 20:00 PO WARSZAWIE KRĄŻY NASTĘPUJĄCY ŻART O RAFALE TRZASKOWSKIM I PATRYKU JAKIM: jeden chciał być europosłem, a został prezydentem Warszawy, a drugi chciał być prezydentem, a będzie europosłem. Faktycznie Jaki ma duże szanse na zdobycie... 6
  • Obraz tygodnia 17 lut 2019, 20:00 80 tys. zł odprawy dostanie wylatujący ze stanowiska prezesa Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska Kazimierz Kujda, były współpracownik Jarosława Kaczyńskiego, a wcześniej SB Wygrana Tulia – założony w Szczecinie żeński zespół... 9
  • Info radar 17 lut 2019, 20:00 Nowacka problemem dla PSL Rozmowy koalicyjne między PSL i Platformą Obywatelską nie były łatwe. Obie partie skonfliktował nie tylko spór o wyborcze jedynki na listach, lecz także obecność głoszącej lewicowe poglądy Barbary Nowackiej w... 10
  • Kleczkowska już się skończyła 17 lut 2019, 20:00 Rozmowa z Małgorzatą Rożniatowską, aktorką 12
  • Afera lustracyjna w szeregach PiS 17 lut 2019, 20:00 Lewo PRZESZŁOŚĆ TO JEDNA Z NIELICZNYCH RZECZY, KTÓREJ NIE MOŻNA ZMIENIĆ. Rzecz jasna można ją ubarwić, zubożyć, przekłamać lub wyprzeć się jej. Zmienić się nie da. Za jakąś jej część jesteśmy odpowiedzialni; nasza biografia... 14
  • Tusk wraca do gry 17 lut 2019, 20:00 Donald Tusk chce stworzyć nowy projekt polityczny. Ma z nim ruszyć tuż po wyborach europejskich, choć jego wysłannicy już zaczęli dyskretny objazd po kraju. 17
  • Tuska ciągnie do Polski 17 lut 2019, 20:00 Platforma Obywatelska nie kładzie na stół żadnej oferty dla kraju – mówi Rafał Dutkiewicz, były prezydent Wrocławia. 22
  • Wojna przebrzmiałych gwiazd 17 lut 2019, 20:00 Adam Bielan i Michał Kamiński, dwaj politycy, którzy przed laty wspólnie robili PR dla PiS, a później ich drogi się rozeszły, mogą zetrzeć się w tegorocznej kampanii europejskiej. 26
  • Przebiegle czy po kozacku? 17 lut 2019, 20:00 Wydalenie polskiego konsula z Norwegii spotkało się z godnościową reakcją naszego rządu; w imię reguły wzajemności z Polski wydalona została norweska konsul. Nie jest jasne, co naprawdę skłoniło centro-prawicowy rząd w Oslo do... 29
  • Furą albo stopem 17 lut 2019, 20:00 Polska prowincja jest odcięta od świata. Jeśli ktoś nie ma samochodu, siedzi w domu. Komunikacja publiczna nie działa albo działa iluzorycznie. 30
  • Nie kłaniam się każdemu, nie każdemu podam rękę 17 lut 2019, 20:00 Jestem z Polaków dumny, ale niekoniecznie z tych, z których każą być dumni. Jest w nas tak wiele ukrytego bohaterstwa. Całe mnóstwo małych, skromnych, cudownych ludzi o wielkich sercach – mówi piosenkarz Marek Dyjak. 35
  • Sprawiedliwi 17 lut 2019, 20:00 Już parę lat nie kąpałam się w Morzu Śródziemnym. Zastanawiam się, czy wchodząc dziś do jego błękitnej wody, umiałabym nie myśleć o tym, że stało się masowym grobem. Od 2014 r. utonęło w nim 17 852 uchodźców i imigrantów. Do... 39
  • Wolność, nie zakaz 17 lut 2019, 20:00 Idąc dalej tą samą drogą, co przez ostatnie ćwierć wieku, za kilka lat możemy nie mieć żadnej polskiej sieci handlowej, a może nawet żadnego polskiego sklepu. Nie ma w Europie drugiego dużego kraju, który by sobie na to pozwolił – mówi Marzena Gradecka, jedna z najbogatszych... 41
  • Jak dorobić się mieszkania 17 lut 2019, 20:00 Przez 10 lat trzeba odkładać średnią krajową pensję, żeby kupić 60-metrowe mieszkanie w Warszawie. Z jednej strony ceny są zawrotne, z drugiej na pniu wyprzedają się nawet dziury w ziemi. 44
  • Hossa Bessa 17 lut 2019, 20:00 Pożegnanie z grafenem Tak się kończy los wynalazków made in Poland. Grafen miał być naszą narodową szansą na globalny sukces. Właśnie podano informację, że spółka Nano Carbon, która miała uruchomić masową produkcję tego... 47
  • Patrioci na zakupach 17 lut 2019, 20:00 Niemal 540 mld zł wytransferowano z Polski do krajów UE w dekadę. Można za to sfinansować w ciągu roku program 7000 plus. 48
  • Niska emisja, wysoki zysk 17 lut 2019, 20:00 Tradycyjne diesle i benzyniaki za kilkanaście lat zastąpią elektryki. Wiedzą o tym koncerny paliwowe, które coraz śmielej stawiają na zieloną energię. 50
  • Konferencja przejęzyczeń 17 lut 2019, 20:00 Warszawski szczyt miał być głównie o Bliskim Wschodzie, ale zmienił się w część kampanii wyborczej izraelskiego premiera Beniamina Netanjahu, zorganizowanej w Polsce przez jego amerykańskich sojuszników. 52
  • Byli terroryści w służbie demokracji 17 lut 2019, 20:00 Sytuacja gospodarcza i polityczna w Iranie dojrzała do kolejnej rewolucji – mówi „Wprost” Farzin Hashemi, przedstawiciel irańskich Mudżahedinów Ludowych. 55
  • Madryt oddala się od UE 17 lut 2019, 20:00 Hiszpanię czekają przyspieszone wybory, w których antyimigracyjna i antyeuropejska partia Vox ma szansę wejść do rządu. 58
  • Skuteczne spanie 17 lut 2019, 20:00 Czy istnieją jakieś rozwiązania problemu szerzenia się bezsenności w naszym społeczeństwie? W jaki sposób możemy przyczynić się do zmiany obecnego stanu rzeczy? 60
  • Dzwonek alarmowy 17 lut 2019, 20:00 Kłopoty ze wzwodem, jego utrzymaniem i obniżone libido to nie powód do wstydu, ale natychmiastowej wizyty u lekarza. Mogą bowiem świadczyć o poważnej chorobie. 64
  • Żeby serce biło dłużej 17 lut 2019, 20:00 Na kondycję układu sercowo-naczyniowego pracujemy całe życie. To oznacza, że wielu chorób można uniknąć. Również zawału. 66
  • Tropem Wilczym 17 lut 2019, 20:00 3 marca odbędzie się już po raz siódmy Bieg Pamięci Żołnierzy Wyklętych Tropem Wilczym. To największa tego typu impreza na świecie. 68
  • Nienawiść to towar, na którym się świetnie zarabia 17 lut 2019, 20:00 Moja poprzednia płyta była wyznaniem człowieka pogodzonego z losem, który przycupnął na kamyczku. Dzisiaj świat zaczyna tym kamyczkiem chwiać – o nowym albumie „Za niebawem” i niezgodzie na współczesną rzeczywistość mówi Wojciech Waglewski. 72
  • Odjazd wieszcza 17 lut 2019, 20:00 We śnie Rymkiewicza podobny do rockowego gitarzysty Slasha Mickiewicz odjeżdża na nowoczesnym rowerze. Klasyka i współczesność, wieszcz narodowy i popkultura w jednym. 76
  • Głosy dawnego świata 17 lut 2019, 20:00 Tegoroczna edycja Berlinale potwierdziła, że festiwale filmowe stały się współcześnie balem na Titanicu. 81
  • Wydarzenie 17 lut 2019, 20:00 Recykling przemocy Hiwa K, Wysoce nieprawdopodobne, choć nie niemożliwe, Kuratorka: Aneta Szyłak, Zachęta – Narodowa Galeria Sztuki, Warszawa, do 28 kwietnia 2019 r. Hiwa K nie tworzy sztuki lekkiej, łatwej i przyjemnej, a wystawa w... 83
  • Książka 17 lut 2019, 20:00 Dzień szakala 2.0 Z THRILLERAMI JEST JAK Z UŻYWKAMI – odbiorca wciąż potrzebuje większej dawki. W tym przypadku emocji. Doszło już do tego, że wstrząsają nami głównie opowieści, których bohaterowie ratują świat przed zagładą.... 85
  • Kalejdoskop 17 lut 2019, 20:00 Co z tą Polską? Inteligenci”, nowa sztuka Marka Modzelewskiego w reżyserii Roberta Talarczyka, to tekst bardzo nam dzisiaj potrzebny. Ewidentnie wartościowa literacko i artystycznie, pokazuje rzeczywistość tu i teraz. Odnosi się nie tyle... 86
  • Fałszywa wiosna 17 lut 2019, 20:00 To, co obecnie przeżywamy, to przedziwny okres fałszywej wiosny, która wykwita co roku jak gruźliczy wypiek na bladym, anemicznym liczku lutego. Przedwczesna, niedonoszona, szalona. Uderza do głowy jak zbyt młode wino. Zamiast śpiewu... 87
  • Kulturalna trzynastka 17 lut 2019, 20:00 Martyna Kliszewska AKTORKA I MALARKA 88
  • Z siłowni do show-biznesu 17 lut 2019, 20:00 Do niedawna szczytem ich medialnych osiągnięć była kilkuminutowa obecność w programach śniadaniowych. Dziś marzy im się prime time. 90
  • 7 trendów dla aktywnych 17 lut 2019, 20:00 1 Fit lifestyle Dziś bycie fit nie ogranicza się już tylko do bywania na siłowni, w sali do crossfitu czy biegania maratonów. – Za tym stoi cała filozofia. To bycie aktywnym fizycznie, ale też budowanie charakteru, polepszanie jakości... 92
  • Rarytasy z carskiego pałacu 17 lut 2019, 20:00 Gdy spytacie mieszkańców Podlasia z okolic Puszczy Białowieskiej, jakie imię męskie najsmakowiciej im się kojarzy, na pewno w odpowiedzi usłyszycie o Marcinku z Hajnówki. 94
  • Inspiracją bywa dla mnie Instagram 17 lut 2019, 20:00 Katarzyna Zielińska 96
  • Jak się przebranżowić 17 lut 2019, 20:00 Praca nie dostarcza ci satysfakcji, a każde przyjście do firmy okupione jest stresem? Frustracje narastają, bo przełożeni nie doceniają twoich starań? Jeśli czujesz, że w twoim życiu zawodowym potrzebna jest zmiana, oto poradnik, jak jej dokonać. 97
  • Zrób sobie… Czarzastego 17 lut 2019, 20:00 Wszyscy trąbią o Biedroniu, a przecież są na tym świecie ludzie, którymi nikt się nie interesuje. Na przykład przewodniczący SLD. 98

ZKDP - Nakład kontrolowany