Dekoratorzy PRL

Dekoratorzy PRL

Budowa Dworca Warszawa-Centralna
Budowa Dworca Warszawa-Centralna / Źródło: Narodowe Archiwum Cyfrowe
Wybitne, abstrakcyjne mozaiki Hanny i Gabriela „Gabra” Rechowiczów, socmodernistyczny budynek Cepelii albo warszawski Dworzec Centralny. Wolne od bagażu minionej epoki młode pokolenie odkrywa na nowo zapomniane dzieła polskiej nowoczesności.

PRL był szary. Trudno o większy komunał. Jak to z komunałami bywa: coś w nim jest, ale nie cała prawda. Choć jej kolory i nasza pamięć o nich spłowiały, kultura materialna Polski Ludowej była wielobarwna i różnorodna, o czym przypomina wystawa „Rechowicz/Smaga. Koło”. W nieoczywisty sposób. Sto fotografii autorstwa Jana Smagi ma tylko jeden motyw: dom Hanny i Gabriela „Gabra” Rechowiczów. Dom niezwykły, jedno z tych miejsc, które składają się na niewidzialny układ nerwowy każdej stolicy, a może i każdego miasta. Dostępny tylko dla wtajemniczonych. Jego historia sięga głęboko. W nim – o czym w biografii Ireny Sendlerowej przypomniała niedawno Anna Bikont – działało pogotowie opiekuńcze dla przemycanych z getta Żydów. Jednak na kartach historii sztuki dom zapisał się dzięki Rechowiczom. Stał się jednym z salonów warszawskiej bohemy drugiej połowy ubiegłego stulecia.

Dom surrealistyczny

Poznali się w Paryżu w 1946 r., gdzie oboje studiowali w słynnej École des Beaux-Arts. Później osiedli w Warszawie, właśnie w rodzinnym domu Hanny. On był grafikiem, ilustratorem książek dla dzieci, malarzem, ona – scenografką teatralną i twórczynią tkanin artystycznych. Przede wszystkim jednak Rechowiczowie tworzyli wielkoformatowe dekoracje ścienne. Głównym projektantem i wykonawcą był „Gaber”, Hanna służyła mu radą i pomocą. Wypracowali unikalny styl, w którym malarstwo uzupełniali intarsjami z kamieni, szkła czy potłuczonej ceramiki. W sumie stworzyli kilkadziesiąt rozmaitych realizacji, m.in. w Domu Chłopa w Warszawie, domu wczasowym Rzemieślnik w Zakopanem czy w łódzkim Centrum Zdrowia Matki Polki. Współpracowali z najwybitniejszymi architektami epoki: Bohdanem Pniewskim, Jerzym Hryniewieckim, Stanisławem Zamecznikiem. Ich surrealizujący styl kontrastował z ascetycznymi, modernistycznymi bryłami, przydając im ludzkiego charakteru. Nie byli rzecz jasna jedyni: tysiące mozaik, murali, rzeźb i wszelkich możliwych dekoracji zdobiło skwery, osiedla i gmachy użyteczności publicznej. Czasem jawnie propagandowe, jednak najczęściej abstrakcyjne lub po prostu dekoracyjne, realizujące w praktyce doktrynę upowszechniania kultury i edukacji plastycznej mas. W PRL nie wszystko było takie złe.

A Rechowiczowie należeli do najlepszych w swoim fachu. O ile „Gaber” tworzył murale, o tyle dziełem życia Hanny Rechowicz był sam dom. Dziełem totalnym, zarastającym przez dekady malowidłami, wijącymi się między piętrami rzeźbami ze skóry, uschniętymi roślinami i osobliwymi rekwizytami. Najsłynniejszym są sanie, które zagrały w filmie „Wszystko na sprzedaż” Wajdy (Beata Tyszkiewicz to siostrzenica „Gabra”). Ale kłębią się tu także tysiące innych obiektów, drobiazgów i rupieci, które składają się na scenografię życia Rechowiczów. Jest nawet tajemniczy ogród, zarośnięty tak jak te z baśni. Wybitna badaczka surrealizmu Agnieszka Taborska porównuje dom Rechowiczów do domów słynnych przedstawicieli tego nurtu: Rolanda Topora czy André Bretona. Aż trudno uwierzyć, że jedno z takich miejsc znajduje się kilkadziesiąt metrów od jednej z najbardziej ruchliwych arterii Warszawy. Jan Smaga zdaje sobie sprawę, że domu Rechowiczów można doświadczyć tylko na miejscu. Widz Zachęty skazany jest na fragmentaryczność, powidoki. Jednocześnie fotografie Smagi są na tyle sugestywne, że dają poczucie obcowania z czymś niezwykłym. Rechowiczowie tworzyli bowiem w poprzek artystycznych mód i trendów, ustanawiając własny, niepowtarzalny styl. Mimo to po upadku komunizmu o ich twórczości na wiele lat zapomniano. Dlaczego?

Od janusza do hipstera

Trudno o lepszy probierz przemian kulturowych niż pamięć o wizualnym dziedzictwie PRL. W latach 90. wszystko, co „wschodnie”, było traktowane jako przyciężki bagaż, który w końcu można zrzucić z pleców. Kierunek był jasny: Zachód, „go West”! Do tego „ta” estetyka: białe skarpetki, kreszowe dresy, duże druciane okulary. Brzmi znajomo? Tak, dzisiaj to uniform każdego szanującego się hipstera. Wtedy był to jednak wyraz aspiracji bogacącego się społeczeństwa, ale i obciach dla jego inteligenckiej części. Janusze biznesu żuli gumy Turbo, sprzedając, co się da ze „szczęk”, a luminarze kultury, nauki i mediów biadolili nad upadkiem kultury wysokiej. Wzorców zaczęto więc szukać gdzie indziej: nie we współczesności i nie w niedalekiej komunistycznej przeszłości.

Symbolem wysokiego statusu społecznego i kulturowego obycia stały się pamiątki po przodkach, XIX-wieczne malarstwo i niby- -dworki, popularne „gargamele” stawiane masowo w podwarszawskich miejscowościach przez nowe elity. W ten sposób przerzucano pomost pomiędzy III RP a idealizowanymi, ziemiańskimi korzeniami rodzimej kultury. Coś jednak pominięto, zamach był zbyt szeroki. Tym czymś była polska nowoczesność, mająca swoje korzenie w II RP, kontynuację zaś w PRL. Jak najbardziej dosłowną: autorami najwybitniejszych dzieł powojennej architektury, projektowania czy plakatu byli ludzie wykształceni jeszcze przed wojną. Zygmunt Stępiński, Jerzy Hryniewiecki, Romuald Gutt – to oni, wybitni przedwojenni moderniści, odbudowywali stolicę, a po odwilży projektowali jej najwybitniejsze gmachy. Podobne procesy zachodziły w innych częściach podnoszącego się z gruzów kraju. Jednak w goniącej za Zachodem Polsce nie było miejsca na wizualne dziedzictwo PRL, wyrzucone do kosza z całym systemem.

Bitwa dawida z goliatem

Po 1989 r. o dorobku socmoderny pamiętali jedynie specjaliści, bezsilnie przyglądając się jej upadkowi. Sytuacja zmieniła się wraz z nadejściem młodego pokolenia, dziś 30- i 40-latków. Punktem zwrotnym okazała się zapowiedź zburzenia SuperSamu. Tak, w czasach, w których ludzie rzucali jeszcze kamieniami w dinozaury, na warszawskim pl. Unii Lubelskiej stał taki budynek. Ikona powojennej architektury, arcydzieło inżynierii, symbol polskiej nowoczesności – uległ w 2006 r. kolejnej galerii handlowej i biurowcowi. W ten sposób zaczęła się ogólnopolska dyskusja o spuściźnie PRL. Była to bitwa Dawida z Goliatem. Naprzeciwko siebie stanęli aktywiści, historycy sztuki, pasjonaci oraz deweloperzy, urzędnicy i prawnicy. W starciu tym poległo jeszcze wiele budynków. Jeden z najważniejszych to pawilon Chemii, który musiał ustąpić mrocznemu Vitkacowi – luksusowemu domowi towarowemu ochrzczonemu przez warszawiaków grobowcem. Trudno o bardziej wymowny symbol: oto lekki jak puch modernistyczny pawilon, a wraz z nim przestronny publiczny placyk, zostały zastąpione czarnym klocem, który zajął każdy wolny skrawek przestrzeni, niemal dotykając sąsiedniego bloku.

Ostatecznie bitwę wygrali zwolennicy objęcia ochroną dziedzictwa materialnego Polski Ludowej. Zdecydowała zmiana pokoleniowa. Młodzi rozumieli, że nowoczesność to dziedzictwo Zachodu, który postaci takie jak Le Corbusier czy Mies Van der Rohe czci. W Polsce wykrzesanie analogicznej miłości było o tyle trudne, że nasz powojenny modernizm był „źle urodzony”, jak kapitalnie ujął to Filip Springer. Jego książka pod tym właśnie tytułem stała się ważnym orężem obrońców nowoczesnej architektury PRL. W końcu również i decydenci spostrzegli, że socmodernistyczne gmachy mogą być turystycznym kapitałem współczesnych miast. Przykład odświeżonego na Euro 2012 warszawskiego Dworca Centralnego pokazał dobitnie, że zaniedbanych budynków nie trzeba burzyć – wystarczy je umyć. Ostatnio media obiegła informacja, że jeden z potentatów fast foodów chce odnowić budynek warszawskiej Cepelii i umieścić w nim flagową restaurację. Oto miara zmiany. Socmodernizm stał się sexy. Dziś postępowa klasa średnia wielbi modernistyczne pawilony, na aukcjach kupuje meblościanki za poważne pieniądze, a od osiedli mieszkaniowych oczekuje nie płotów i bloków okno w okno, tylko zieleni, przestrzeni i światła – świętej trójcy modernizmu. Wraz z odczarowaniem kultury materialnej Polski Ludowej przyszła szersza refleksja o mieście, przestrzeni i jakości życia.

Mozaiki znikają w ciszy

Zburzony SuperSam wspominają dziś głównie miłośnicy architektury, jednak sklepiony charakterystycznym dachem gmach krył więcej skarbów. Do największych należały dwa wielkoskalowe murale autorstwa Gabriela Rechowicza. One też nie przetrwały, dzieląc los setek innych masowo skuwanych, zamalowywanych i zastawianych ściankami z karton-gipsu dzieł. W przeciwieństwie do architektury mozaiki i murale znikają w ciszy. Po części dlatego, że prace tego typu często deprecjonowali sami artyści – jako chałtury, które wykonuje się dla zarobku, prawdziwą sztukę tworząc po godzinach. Rechowiczowie nigdy nie wstydzili się swoich prac. Słusznie: bez nich PRL naprawdę byłby szary. O dorobek Rechowiczów też upomnieli się młodzi. Książkę o niezwykłej parze napisał Max Cegielski („Mozaika”), drugą Klara Czerniewska („Gaber i Pani Fantazja”). Potem dzieło Rechowiczów próbowano włączyć w obieg rynku sztuki, ostatnio przez galerię BWA Warszawa, gdzie prace Hanny sąsiadowały z obrazami młodszego o trzy pokolenia Sławka Pawszaka. Wystawa w Zachęcie to zwieńczenie tego trendu. Jan Smaga zaczął fotografować dom Rechowiczów jako pierwszy, kilkanaście lat temu, „zanim to było modne”. Wie najlepiej, że przez dziurkę od obiektywu można do niego jedynie zajrzeć. Ale warto spróbować.

Okładka tygodnika WPROST: 9/2019
Więcej możesz przeczytać w 9/2019 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 0

Spis treści tygodnika Wprost nr 9/2019 (1875)

  • My, obywatele 24 lut 2019, 20:00 Podobno po rozstaniu każdy rok związku odchorowuje się przez miesiąc, zanim dojdzie się do siebie. Z czasem spędzonym w socjalizmie jest gorzej. Bo jeśli rozmawiamy w 2019 r., to albo mówimy o dzieciństwie, zatem trauma, albo o... 3
  • Niedyskrecje parlamentarne 24 lut 2019, 20:00 BRAK DEMENTI ZE STRONY DONALDA TUSKA w sprawie inicjatywy 4 czerwca mocno zdenerwował Grzegorza Schetynę. Zresztą nie ma co się dziwić szefowi Platformy Obywatelskiej, bo na spotkaniu w Kijowie szef Rady Europejskiej miał obiecać... 6
  • Obraz tygodnia 24 lut 2019, 20:00 500 tys. zł to podobno najniższa stawka, za jaką Cezary Żak gotów jest wystąpić w nowym sezonie serialu „Ranczo” Przegrany Kazimierz Marcinkiewicz – jeśli były premier w ciągu 30 dni nie spłaci zaległych alimentów (wg byłej... 10
  • Info radar 24 lut 2019, 20:00 Kwieciński wiceprezesem EBI? Minister inwestycji i rozwoju może za kilka miesięcy zostać wiceprezesem Europejskiego Banku Inwestycyjnego – dowiedział się „Wprost”. Jerzy Kwieciński może być kolejnym ministrem, który po eurowyborach... 12
  • Randka w ciemno na deskach teatru 24 lut 2019, 20:00 Rozmowa z Antonim Pawlickim, aktorem 14
  • Mój przyjaciel geniusz 24 lut 2019, 20:00 Rozmowa z Joanną Przetakiewicz, projektantką mody, przyjaciółką zmarłego Karla Lagerfelda 15
  • Niech stoi 24 lut 2019, 20:00 Lewo PERFEKCYJNA ROBOTA! TRZECH MĘŻCZYZN SPRAWNIE, BEZ SZKÓD, A DO TEGO Z PEŁNĄ ODPOWIEDZIALNOŚCIĄ ZA SKUTKI, troskliwie położyło na ziemię pomnik ks. Jankowskiego. Cel był społeczny, motywacje moralne. Żadnego chuligaństwa, żadnej... 16
  • Pokochałam niewłaściwego faceta 24 lut 2019, 20:00 Film Patryka Vegi godzi w moje dobre imię i jest zagrożeniem dla mojego bezpieczeństwa finansowego – mówi Monika Banasiak, była żona „Słowika”, autorka książek o kobietach mafii. 19
  • Imperium Zbigniewa Ziobry 24 lut 2019, 20:00 Ma swoich sędziów, prokuratorów, radnych, ludzi w spółkach Skarbu Państwa. Minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro, lider Solidarnej Polski, przez trzy lata rządów Zjednoczonej Prawicy zbudował polityczne imperium. 24
  • Wojna europejska 24 lut 2019, 20:00 PiS jako pierwszy pokazał swoje lokomotywy do Brukseli. Znane nazwiska, z Beatą Szydło i Joachimem Brudzińskim na czele, mają zmobilizować elektorat i nie dopuścić do zwycięstwa kandydatów Koalicji Europejskiej. 28
  • Czy aktorom wolno rządzić? 24 lut 2019, 20:00 Na pięć tygodni przed wyborami prezydenckimi na Ukrainie, w tych względnie wiarygodnych sondażach prowadzi Włodzimierz Żeleński (czy raczej Wołodymyr Zełenski). Nieznacznie wyprzedził on ostatnio dwójkę dobrze znanych protagonistów... 31
  • Ruch wokół Tuska to za mało 24 lut 2019, 20:00 Potrzebna jest odnowa wartości prodemokratycznych w naszym kraju. Będę kibicował każdej tego typu inicjatywie – zapowiada Jacek Sutryk, prezydent Wrocławia. 32
  • Starość 24 lut 2019, 20:00 Za chwilę obudzimy się z ręką w nocniku. Nie ma w Polsce żadnej polityki państwa wobec starych ludzi, nie ma systemu wsparcia rodzin opiekujących się staruszkami, nie ma oddziałów geriatrycznych, nie ma asystentów rodzinnych, nie ma... 35
  • Szkoła na polu minowym 24 lut 2019, 20:00 Gdy edukacja wkracza w sprawy światopoglądowe, zaczynają się protesty rodziców. A uczyć trzeba. 37
  • Wakacje z campami 24 lut 2019, 20:00 Małżeństwo z Piaseczna stworzyło ogólnopolską sieć campów – ośrodków wypoczynkowych dla dzieci i młodzieży. Mają swoją receptę na biznes. 40
  • Hossa Bessa 24 lut 2019, 20:00 Przekop niezgody 10 tys. drzew wyciętych w pięć dni. W zeszłym tygodniu ruszył przekop Mierzei Wiślanej i już wywołał skrajne emocje u lokalnych władz. Cieszy się Robert Zieliński, wójt gminy Sztutowo, który już zamierza postawić... 44
  • Przeciąć pętlę zadłużenia 24 lut 2019, 20:00 Minister Ziobro przyszykował bat na lichwiarzy. Może zaboleć. 45
  • Piekło po izraelsku 24 lut 2019, 20:00 Izraelska polityka jest podobna do polskiej, z tą różnicą, że tam jest wszystko bardziej. W toczącej się właśnie kampanii wyborczej wymachiwanie cepem polskiego antysemityzmu każdemu się tam przydaje. 47
  • Narody wybrane 24 lut 2019, 20:00 KS. MICHAŁ ZALEWSKI SJ Na co się jeszcze obrażać w ojczyźnie przeobrażonych i poobrażanych?” – śpiewał kiedyś Jacek Kaczmarski. Problem to nie byle jaki, bo choć lista wzajemnych krzywd i uraz w narodzie długa, to jednak... 51
  • Wartości, które są jak powietrze 24 lut 2019, 20:00 Wielu z was może się zastanawiać, co tutaj robię, ale wydaje mi się, że najlepsze odpowiedzi są proste. Tygodnik „Wprost” jest miejscem, w którym od zawsze powinienem być i tutaj pisać. 52
  • Liczy się nie tylko zysk 24 lut 2019, 20:00 Duże polskie przedsiębiorstwa już zrozumiały, że społeczna odpowiedzialność biznesu to nie wizerunkowa fanaberia, ale biznesowa konieczność. Teraz dołączają do nich mniejsze firmy. 54
  • Tylko najlepsi są wystarczająco dobrzy 24 lut 2019, 20:00 Kąpiel w płatkach róży, postacie z kreskówek namawiające do zdrowej diety, klocki z trzciny cukrowej. To przykłady praktyk społecznej odpowiedzialności biznesu firm, które są w tym najlepsze. 58
  • PKP Intercity inwestuje w ekologię 24 lut 2019, 20:00 Pociągi stanowią jeden z najbardziej ekologicznych środków komunikacji, dlatego są transportem przyszłości. PKP Intercity deklaruje kolejne inwestycje w proekologiczne rozwiązania. 63
  • Prospołeczna Enea 24 lut 2019, 20:00 Stypendia dla młodzieży, zajęcia sportowe, nauka udzielania pierwszej pomocy – to tylko mała część działań Grupy Enea w ramach społecznej odpowiedzialności biznesu. 64
  • Energetyczny gigant bliżej lokalnych społeczności 24 lut 2019, 20:00 Tysiąc młodych piłkarzy rywalizujących o energetyczny puchar, energetycy czytający bajki chorym dzieciom, pracownicy malujący dziecięce sale w szpitalach – to tylko wybrane inicjatywy TAURONU w ostatnich miesiącach. 66
  • Kiedy brakuje tchu 24 lut 2019, 20:00 Sześć milionów Polaków cierpi na przewlekłe choroby płuc, a 23 tys. umiera rocznie z powodu raka tego narządu. Sytuację pogarszają palenie i najgorszy w Europie smog. 68
  • Płuca jak plastry miodu 24 lut 2019, 20:00 Przy tej chorobie płuca przypominają plastry miodu. Tylko szybka diagnoza i podjęcie leczenia mogą sprawić, że proces włóknienia zostanie spowolniony, a chory będzie żył dłużej. 70
  • Zniweluj stres 24 lut 2019, 20:00 Żyjemy w permanentnym stresie, który negatywnie wpływa na nasze zdrowie. Podpowiadamy, jak sobie z nim radzić. 72
  • Białko do zadań specjalnych 24 lut 2019, 20:00 W ciele każdego z nas znajduje się kolagen. Problem w tym, że z wiekiem jest go coraz mniej. Efekt? Zmarszczki, bóle stawów, osłabienie kości. A można temu zapobiec. 74
  • Od akcji do źrebięcia, czyli alfabet jeździecki 24 lut 2019, 20:00 Jak odróżnić konie kare, gniade, kasztanowate od srokatych? Aby spotkać źrebaka, należy pojechać do stadniny czy stada? Żeby nie zginąć w gąszczu jeździeckiej nomenklatury, najlepiej rozpocząć od małego słowniczka pojęć hippicznych. 76
  • Oscary na miarę nowej generacji 24 lut 2019, 20:00 W nocy z niedzieli na poniedziałek po raz 91. rozdano Oscary. Niegdyś były one barometrem panujących w Ameryce nastrojów i wskazywały kinu kierunek. Dzisiaj próbują nadążyć za zmieniającym się światem. 79
  • Miłość i udręczenie 24 lut 2019, 20:00 Lena Frankiewicz, reżyserka nowej adaptacji „Jak być kochaną”, odnalazła w prozie Kazimierza Brandysa współczesne dylematy. 84
  • Dekoratorzy PRL 24 lut 2019, 20:00 Wybitne, abstrakcyjne mozaiki Hanny i Gabriela „Gabra” Rechowiczów, socmodernistyczny budynek Cepelii albo warszawski Dworzec Centralny. Wolne od bagażu minionej epoki młode pokolenie odkrywa na nowo zapomniane dzieła polskiej nowoczesności. 86
  • Kulturalna trzynastka 24 lut 2019, 20:00 Agnieszka Grochowska AKTORKA TEATRALNA I FILMOWA. W KWIETNIU NA DUŻYM EKRANIE ZOBACZYMY JĄ W FILMIE „TEEN SPIRIT” 1. Kulturalnie potrafię... Tańczyć, śpiewać. Niekulturalnie też. 2. Którym bohaterem z literatury chciałabyś być i... 89
  • Wydarzenie 24 lut 2019, 20:00 Wiwisekcja wygodnego życia Sztuka współczesna lubuje się w trudnych tematach. Artyści – koniecznie z określeniem „zaangażowani” – często opowiadają o przemocy, wojnach, głodzie, cierpieniu. A przecież to nie są ich problemy.... 90
  • Film 24 lut 2019, 20:00 Pod przykrywką To fenomenalny dokument. Talal Derki, autor mocnego „Powrotu do Homs”, przez dwa lata obserwował codzienność syryjskich dżihadystów. Wiedząc, że demaskacja grozi mu śmiercią, udawał sympatyka bojowników. Stworzył... 91
  • Muzyka 24 lut 2019, 20:00 Skuteczny trening Patent wydaje się prosty – wyraźnie zaznaczony riff okraszony powtarzalnymi refrenami. Ale wszystko inne już takie oczywiste nie jest: zabawy harmoniami w dwugłosach, instrumentarium kojarzone z folkiem. I niebanalne... 92
  • Książka 24 lut 2019, 20:00 Nie ma się z czego cieszyć José Saramago, „Rozterki śmierci”, Dom Wydawniczy Rebis W „ Rozterkach śmierci”, powieści zmarłego w 2010 r. portugalskiego noblisty José Saramago, w pewnym państwie – nazywając to najkrócej –... 93
  • Kalejdoskop 24 lut 2019, 20:00 Czarny humor Jessica Williams i Phoebe Robinson za oceanem zyskały popularność jako autorki kontrowersyjnego podcastu „2 Dope Queens”. Na sukces zapracowały opowieściami o ym, dlaczego czarne nastolatki nie mogą znaleźć stanika w... 94
  • Jak chomik został modelem 24 lut 2019, 20:00 To, że Kim Dzong Un jest uważany w Korei Północnej za bożyszcze, uważam za największe osiągnięcie propagandy tego kraju Kim Dzong Il w swoich najgorszych ujęciach przypominał starą Édith Piaf po wyjściu od fryzjera, gdzie... 95
  • Na obcasach z ananasa 24 lut 2019, 20:00 Noszenie wegańskich ubrań ma być czymś więcej niż ukłonem w stronę zwierząt. Staje się manifestem ludzi, którym zależy na ekologii, etycznym przemyśle odzieżowym i przyszłości naszej planety. 98
  • Co mnie inspiruje mówi Marta Manowska 24 lut 2019, 20:00 Grzegorz Miecugow pięknie prowadził rozmowy, chciałabym się zbliżyć do jego mistrzostwa 102
  • Polska na talerzu 24 lut 2019, 20:00 Proziaki i moskole, przewodnik dla cepra. Tymi plackami zajadają się górale. 104
  • Jak mówić, by nas słuchano 24 lut 2019, 20:00 RADZI Sławomir Matczak, trener wystąpień publicznych 105
  • Zrób sobie… Kosiniaka-Kamysza 24 lut 2019, 20:00 Ten prezes PSL to ani krowy nie wydoi, ani gumiaków nie wzuje. I jak tu z Pana zrobić polewkę, Panie Ładny? 106

ZKDP - Nakład kontrolowany