Ostatni z wielkich

Ostatni z wielkich

Fotos z filmu "Jean-Luc Godard. Imaginacje"
Fotos z filmu "Jean-Luc Godard. Imaginacje" / Źródło: mat. prasowe
Wieczny buntownik nie składa broni. Robi kino na własnych zasadach. Na polskie ekrany wchodzi jego nowy film „Jean-Luc Godard. Imaginacje”.
Jakub Demiańczuk

Skończył 88 lat i nie wybiera się na emeryturę. Ale przyznaje: „To, czy zrobię kolejne filmy, zależy już od moich nóg, moich rąk, moich oczu”. Samo to, że Jean-Luc Godard zdecydował się odpowiedzieć na pytania dziennikarzy, było zaskoczeniem. Od lat niechętnie spotyka się z prasą i nie pokazuje na swoich premierach. A jednak na konferencji prasowej w Cannes, za pośrednictwem aplikacji FaceTime, pojawił się na ekranie smartfona trzymanego przez operatora Fabrice’a Aragno. Widok dziennikarzy, próbujących własnymi telefonami sfotografować niewyraźną twarz Godarda, stał się mimowolnym przypisem do późnej twórczości reżysera – medytacji nad naturą obrazów oraz niezdolnością kina do opisania i zrozumienia współczesnego świata.

Filozof

„Jean-Luc Godard. Imaginacje” to mozaika poskładana z fragmentów filmów, zdjęć dzieł sztuki, ścinków telewizyjnych reportaży, autocytatów, strzępów muzyki. Autorski komentarz, choć uzupełnia obraz, wcale go nie objaśnia. To ani dokument, ani fabuła, najbardziej przypomina pozszywany z luźnych przemyśleń poetycki esej o relacjach Zachodu ze światem arabskim. Intelektualne wyzwanie, niemożliwe do jedno znacznej interpretacji. A sam Godard jej nie ułatwia: podczas festiwalowego seansu w Cannes tylko niektóre kwestie – wyrwane z kontekstu zdania, niekiedy pojedyncze słowa – wygłaszane przez reżysera narratora były przetłumaczone na angielski. – Widz, który czyta napisy, nie słucha języka innych – powtarza twórca. – Ci, którzy oglądają film, czytając tłumaczenie, w rzeczywistości oglądają tylko 5-6 proc. filmu. Nie bez powodu twierdzi, że najważniejszą częścią jego pracy jest montaż, a podstawowym narzędziem – ręce.

Po technikę kolażu mistrz sięga od lat 80., gdy zaczął pracę nad sześcioczęściowym cyklem „Histoire(s) du cinéma”, monumentalną, prywatną historią kina. Misternie składa swoje dzieła z drobnych fragmentów, niemal wcale nie używając klasycznych form opowiadania. Tworzy kino bez aktorów i fabuły, będące zapisem jego myśli, fascynacji i podświadomości. Jeden z krytyków uznał, że gdyby istniała Nagroda Nobla w dziedzinie filmu, należałaby się Godardowi za to, że wymyślił własną formułę przekazu i konsekwentnie ją rozwija. To nie jest kino – mówiąc banalnie – „do rozumienia”, raczej do odczuwania. Widzów i krytyków dzieli na tych, którzy każdy jego film przyjmują z zachwytem, i tych, którzy seans skwitują śmiechem lub pogardą. „Wzniosłe przeżycie” i „pretensjonalny filozoficzny psychobełkot” – to fragmenty dwóch recenzji jednego z jego wcześniejszych filmów. Ale w przypadku Godarda jedno nie wyklucza drugiego. Jego cała twórczość to wieczna ucieczka od normy, od tego, co rozpoznane i oswojone, policzek wymierzony w twarz burżuazyjnego społeczeństwa.

Klasyk

Znał je dobrze. Wychował się w zamożnej rodzinie, większość lat młodzieńczych (w tym prawie całą wojnę) spędził w Szwajcarii, kraju rodzinnym jego ojca. Kino odkrył dla siebie dopiero po powrocie do Francji w późnych latach 40. Do dyskusyjnego klubu filmowego chodził z grupą młodych ludzi, którzy wkrótce mieli wywrócić tę sztukę do góry nogami. Godard, Franćois Truffaut, Éric Rohmer, Claude Chabrol i inni najpierw zajęli się krytyką filmową na łamach nowego pisma „Cahiers du cinéma”, by szybko od teorii przejść do praktyki.

Zirytowani mieszczańskim kinem znad Sekwany, które nazywali pogardliwie „kinem papy”, zaczęli robić filmy po swojemu, nie oglądając się na dokonania i rady mistrzów. Dali początek francuskiej Nowej Fali, a Godard stał się czołowym przedstawicielem nowego ruchu. I nawet kiedy sięgał po kino gatunkowe – kryminał w „Amatorskim gangu” (1964) czy „Made in USA” (1966), science fiction w „Alphaville” (1965), dokument muzyczny w „Sympathy for the Devil” z Rolling Stonesami –podważał jego reguły. Pracował bez ustanku. Przez siedem lat od czasu swojego głośnego debiutu „Do utraty tchu” (1960) nakręcił 14 filmów. Większość z nich to absolutna klasyka, prowokacyjne, polityczne, zaskakujące dzieła. Oglądane po latach nie tracą niemal nic ze swojej świeżości – choć przecież pomysły Godarda były później powielane przez dziesiątki artystów, od Piera Paola Pasoliniego po Wima Wendersa i Larsa Von Triera.

Rewolucjonista

– Wdarliśmy się do kina niczym jaskiniowcy do Wersalu Ludwika XV – mówił o filmach Nowej Fali. Wciąż napędzał go bunt. Wobec skostniałych norm i politycznych reguł, gatunkowych wymogów, dominacji popkultury w amerykańskim stylu, nawet jeśli – przynajmniej na początku swojej kariery – był nią zafascynowany, a wśród ulubionych reżyserów wymieniał Williama Wylera oraz Alfreda Hitchcocka. Gdy w latach 60. jego nazwisko stało się synonimem autorskiego kina, u szczytu popularności, po sukcesach filmów takich jak „Szalony Piotruś” czy „Męski – żeński” – porzucił tradycyjne filmy na rzecz dokumentalnych produkcji tworzonych w ramach grupy Dziga Wiertow. Kolektyw, który swoją nazwę zaczerpnął od nazwiska sowieckiego dokumentalisty, chciał opisywać świat ze skrajnie lewicowych pozycji. Godard zawsze był zadeklarowanym marksistą, ale pod koniec lat 60. jeszcze bardziej się zradykalizował: na fali wydarzeń maja 1968 r. doprowadził – wraz z innymi filmowcami – do zerwania festiwalu w Cannes, wzywając do solidarności z protestującymi robotnikami i studentami. Polityczne zaangażowanie nie dotyczyło wyłącznie poglądów społecznych, lecz także podejścia do materii filmu.

W „Wietrze ze Wschodu” (1970) umowna fabuła przeplata się z zaangażowanym wykładem na temat rewolucyjnego kina, a obraz i dźwięk stanowią dwa odrębne byty: wszak podpisywane przez Grupę dzieła miały być próbą wymyślenia nowego języka kina i porzucenia komercyjnych metod opowiadania. Grupa przetrwała zaledwie kilka lat, ale znacząco wpłynęła na stylistykę filmów Godarda i radykalizm jego wypowiedzi. Ale twórca „Imaginacji” łamie zasady nawet wtedy, gdy sam je ustala. Michel Hazanavicius, reżyser biograficznego filmu „Ja, Godard”, opowiadał: – Przyjrzyj się jego filmografii: co 10 lat zaczyna się w niej nowy okres. Robił zaangażowane, polityczne filmy w latach 70., potem wrócił do bardziej klasycznego kina z wielkimi aktorami – Depardieu, Alainem Delonem, Brigitte Bardot – w latach 90. kręcił jeszcze inaczej, a po 2000 r. sporo eksperymentował. A od 2010 r. to, co robi, to już raczej sztuka współczesna. I jako artysta nie przestaje poszukiwać. Filmowymi esejami, takimi jak „Imaginacje”, po swojemu wpisuje się w dominującą dziś kulturę remiksu. Gdy zdecydował się sięgnąć po technikę 3D, wykorzystał ją – wbrew przyzwyczajeniom publiczności – do realizacji „Pożegnania z językiem” (2014), filmu ostentacyjnie niewidowiskowego. – To pole działania, w którym nie ma żadnych zasad – twierdził, dodając, że trójwymiarowe zdjęcia są interesujące dlatego, że ich potencjał wciąż nie został do końca wykorzystany.

Człowiek

Ale i poza ekranem Godarda nie było łatwo rozgryźć. W latach 60. nie tylko należał do najbardziej fetowanych twórców europejskiego kina, ale również był celebrytą. W jego filmach grały największe gwiazdy francuskiego kina: Jean-Paul Belmondo, Jean-Pierre Léaud, Brigitte Bardot (po latach do tego grona dołączyli m.in. Alain Delon i Isabelle Huppert, a także aktorzy spoza Francji, m.in. Jane Fonda, Jerzy Radziwiłowicz i Woody Allen). Uwagę publiczności przyciągały także jego małżeństwa z aktorkami: najpierw Anną Kariną, później Anne Wiazemsky. Obu zapewnił ekranową nieśmiertelność, ale związki nie przetrwały. Z Kariną rozwiódł się po czterech latach. – Nigdy nie potrafiłam zrozumieć jego zachowania – wspominała aktorka w rozmowie z dziennikiem „The Guardian”.

– Potrafił powiedzieć, że wychodzi po papierosy, a wracał trzy tygodnie później. W tamtym czasie kobiety nie miały swoich książeczek czekowych, nie miały własnych pieniędzy. Więc on wyjeżdżał odwiedzić Ingmara Bergmana w Szwecji albo Williama Faulknera w Ameryce, a ja siedziałam w mieszkaniu sama, bez jedzenia. Dwa lata po rozwodzie Godard ożenił się po raz drugi, z Anne Wiazemsky, córką rosyjskiego księcia i gwiazdą wybitnego filmu Roberta Bressona „Na los szczęścia, Baltazarze!”. Byli ze sobą 12 lat i to jej pamiętniki były inspiracją dla filmu Michela Hazanaviciusa. Trwałą relację twórca „Do utraty tchu” zdołał wreszcie stworzyć z trzecią Anną: Anne-Marie Miéville, scenarzystką i montażystką wielu jego filmów z lat 80. Do dziś mieszkają w Rolle, miasteczku nad Jeziorem Genewskim, gdzie Godard ma także swoje biuro. Realizując swoje filmy, chętnie korzysta z okolicznych pejzaży: w Rolle były kręcone m.in. zdjęcia do „Pożegnania z językiem” oraz „Mozart na zawsze”. Choć Godard jest ikoną europejskiego filmu, konsekwentnie unika zaszczytów.

Gdy Amerykańska Akademia Filmowa postanowiła nagrodzić go honorowym Oscarem w 2010 r. – „za pasję, za konfrontację, za nowy rodzaj kina” – podziękował za wyróżnienie, zapowiadając jednocześnie, że nie ma zamiaru stawić się na ceremonii. Podobno statuetkę oddał swojemu doradcy podatkowemu. Nie uznaje także nagród z Cannes. Kiedy „Pożegnanie z językiem” zostało zgłoszone do konkursu głównego festiwalu, Godard oznajmił, że ewentualna nagroda go nie interesuje, choć przyznawał, że 30 lub 40 lat wcześniej Złota Palma by go ucieszyła. I dodawał: – Ale z pewnością wygrana wyrządziłaby mi jakąś krzywdę, więc cieszę się, że udało mi się jej uniknąć. Po niedawnej śmierci Agnès Vardy jest ostatnim z wielkich mistrzów francuskiego kina. Ale swoje osiągnięcia wciąż traktuje z dystansem. Wielokrotnie ogłaszał śmierć X Muzy, po raz pierwszy bodaj w „Weekendzie” (1967), gdy na finał pojawia się plansza ogłaszająca „fin du cinéma”, koniec kina. Niedawno wieszczył, że w ciągu dekady znikną kina grające niezależne filmy. Ale jego ostrze nie jest wymierzone tylko w innych: – Wierzyliśmy, że jesteśmy autorami, ale nie byliśmy – wspominał nowofalowe czasy. – Dzisiaj jest nim każdy. Wystarczy, że kupi telefon komórkowy.

Okładka tygodnika WPROST: 15/2019
Więcej możesz przeczytać w 15/2019 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 0

Spis treści tygodnika Wprost nr 15/2019 (1881)

  • Co przekażemy potomkom 7 kwi 2019, 20:00 Trzeba myśleć o przyszłości oraz pamiętać i czerpać z historii. Niby oczywiste, ale niekoniecznie łatwe w praktyce. Można utknąć w przeszłości albo spoglądać w przyszłość, odrzucając wszystko to, co minęło, jak zbędny bagaż.... 3
  • Niedyskrecje parlamentarne 7 kwi 2019, 20:00 POLITYCY PIS NIE MOGĄ DAROWAĆ DWORCZYKOWI ujawnienia informacji o przebiegu zatrudnienia słynnej pani Basi Skrzypczak, która od lat króluje w sekretariacie Jarosława Kaczyńskiego, a w czasach PRL od 1980 r. pracowała w kancelarii premiera... 6
  • Obraz tygodnia 7 kwi 2019, 20:00 50 tys. zł wynosiła nagroda za pomoc w schwytaniu Marka Falenty (tego od afery podsłuchowej). W piątek został zatrzymany w Hiszpanii Przegrana Meghan Markle Ograniczono jej dostęp do królewskich klejnotów. Elżbieta II powiedziała... 9
  • Info radar 7 kwi 2019, 20:00 Doradca Dudy i Szydło robi kampanię PiS PiS w czasie kampanii wyborczej największą wagę przywiązuje do badań wewnętrznych. A te przygotowuje Piotr Agatowski, który teraz ma opracowywać strategię PiS. Choć Agatowski jest zwolennikiem... 10
  • Dziękuję tym, którzy we mnie wierzyli 7 kwi 2019, 20:00 Michał M. Lisiecki Michał Lisiecki, Prezes PMPG Polskie Media SA, wydawca tygodników „Wprost” i „Do Rzeczy” Nieraz w naszych dziejach mieliśmy powody, aby – nieraz wbrew realiom, nieraz wbrew wyrokom geopolityki – wznosić okrzyk:... 12
  • Trzynastka dla emerytów 7 kwi 2019, 20:00 Lewo TO FAJNA KOMUNISTYCZNA IDEA, ŻEBY NA DZIECI, EMERYTÓW I MATKI, KTÓRE wychowały ponad czwórkę obywateli, płaciło państwo, czyli wszyscy. Już Platon twierdził, że nic tak nie niszczy politycznej wspólnoty jak tradycyjna... 14
  • Zawzięta, niezależna i mądra 7 kwi 2019, 20:00 Joanna Gnosowska marzyła o nowej twarzy. Pięć lat po przeszczepie jej marzeniem jest znalezienie pracy. 17
  • Więcej dawców niż biorców 7 kwi 2019, 20:00 Czy trudno jest zorganizować przeszczep twarzy? Nasze przeszczepy i logistyka ich przeprowadzenia są bardzo pozytywnie oceniane na świecie. Pozytywnie to mało powiedziane, jesteśmy stawiani za wzór, zwłaszcza w krajach, gdzie przeszczepy... 21
  • Chimera ratująca życie 7 kwi 2019, 20:00 Polska lekarka i naukowczyni Maria Siemionow wynalazła metodę na zapobieganie odrzucaniu przeszczepów. W Polsce prof. Siemionow pracuje nad lekiem na nieuleczalną chorobę Duchenne’a. 23
  • Przypadki krakowskich posłów 7 kwi 2019, 20:00 Dwa epizody z udziałem krakowskich posłów opozycji są symptomatyczne dla dzisiejszej polityki, gdyż pokazują w ostrym świetle doniosłe kwestie religii i narodowości. O obu incydentach głośno było przed paroma dniami w sieci. Ale jak to... 25
  • Solidarni z rządem 7 kwi 2019, 20:00 Piotr Duda, lider Solidarności, poprowadził działaczy do protestów przeciwko rządowi. Niewykluczone jednak, że w rzeczywistości jest to lina ratunkowa rzucona PiS przed wyborami. 26
  • Zwody i zawody Schetyny 7 kwi 2019, 20:00 Choć sondaże rosną i pokazują, że Koalicja Europejska stoczy wyrównaną walkę wyborczą z PiS, to w samej PO wciąż buzują emocje. Europosłowie, którzy właśnie żegnają się z Brukselą, nie chcą wracać do krajowej polityki. 30
  • Tajemnice szafy Kiszczaka 7 kwi 2019, 20:00 Mówi się, że małżeństwo Jaroszewiczów zginęło z powodu przechowywanych w domu dokumentów. Kiedy mąż zmarł, zaczęłam się bać, nie chciałam trzymać dokumentów w domu – mówi Maria Teresa Kiszczak, wdowa po gen. Kiszczaku. 33
  • Jestem politykiem wszechpolskim 7 kwi 2019, 20:00 Sławomir Broniarz, prezes ZNP, ma alergię na prawicę – mówi Ryszard Czarnecki, europoseł PiS. 36
  • Od małych rozumków chroń nas, Panie 7 kwi 2019, 20:00 Czynicie dobrze, oddając złego ducha na pastwę płomieni” – kto to powiedział? Któryś z księży w parafii Matki Kościoła i św. Katarzyny Szwedzkiej w Gdańsku podczas palenia książek o Harrym Potterze? Pudło. Autorem tych słów... 39
  • Dawanie bez dodawania 7 kwi 2019, 20:00 Mamy po raz pierwszy po 1989 r. atak na własność prywatną w gospodarce. PiS nacjonalizuje prywatne firmy i odtwarza socjalizm. To jest droga Łukaszenki. – mówi prof. Leszek Balcerowicz. 41
  • Harry Potter i płomienie absurdu 7 kwi 2019, 20:00 KS. MICHAŁ ZALEWSKI SJ W iosna rozpala emocje. Z dziada pradziada tak się to odbywa, że kiedy zejdą już śniegi i odpuszczą mrozy, wszystko w nas zaczyna płonąć. W kraju nadwiślańskim, rok cały ogrzewanym przez race kibiców i... 43
  • Negacjonista gra w chowanego 7 kwi 2019, 20:00 David Irving organizuje wycieczkę do byłych obozów zagłady w Polsce. Polska powtarza, że go nie wpuści, ale nie wiadomo, jak to wyegzekwuje. 44
  • Łabędzi śpiew Irvinga 7 kwi 2019, 20:00 Przez udowadnianie, że Hitler był w gruncie rzeczy w porządku, stracił pisarską reputację i cały majątek. Teraz chce o sobie przypomnieć i przy okazji trochę zarobić. 47
  • Niech żyją jeże 7 kwi 2019, 20:00 Zagrażają im psy, kosiarki i ludzie. Ponad 200 niepełnosprawnych jeży trafia co roku do ośrodka rehabilitacji Jeżurkowo. 49
  • Pieniądze za niewinność 7 kwi 2019, 20:00 Mariusz Kowalewski Historia Zenona Procyka zaczęła się w 2002 r., skończyła się kilka tygodni temu w Sądzie Apelacyjnym w Białymstoku gigantycznym odszkodowaniem. – „Niekwestionowane jest, że tymczasowe aresztowanie wobec wnioskodawcy... 52
  • Amber Gold dla bogatych 7 kwi 2019, 20:00 To sprawa, która może przyćmić najpopularniejszą piramidę finansową w Polsce. Ponad 500 osób poszkodowanych i straty sięgające 600 mln zł. Jak to możliwe, że wytrawnych biznesmenów zwiódł na manowce były III-ligowy piłkarz? 56
  • Hossa Bessa 7 kwi 2019, 20:00 Miliard małpek Przerażające wyniki badań opublikowała warszawska firma badawcza Synergion. Wzięła pod lupę wódkę w małych butelkach o pojemności 100 lub 200 ml. Tak zwane małpki kupuje codziennie w Polsce 3 mln osób. Rocznie daje to... 59
  • Śmiertelne ofiary brexitu 7 kwi 2019, 20:00 Gdy politycy na Wyspach zajęci są jałowymi debatami nad kolejnymi scenariuszami wyjścia z Unii, przez kraj przetacza się fala przemocy nienotowana w powojennej historii Zjednoczonego Królestwa. 60
  • Prezydent jak księżniczka z bajki 7 kwi 2019, 20:00 Zwycięstwo liberalnej kandydatki Zuzany Čaputovej w wyborach prezydenckich na Słowacji rodzi pytanie: czy coś podobnego może się zdarzyć w sąsiednich krajach? 64
  • Wyzwania Crohna 7 kwi 2019, 20:00 Pokonanie słabości, pogodzenie się z chorobą, która wyniszcza organizm, znalezienie własnej drogi w życiu – to wyzwania, z jakimi mierzą się osoby z chorobą Leśniowskiego-Crohna. 68
  • Czas na piękną fryzurę 7 kwi 2019, 20:00 Okres jesienno-zimowy przyczynił się do pogorszenia stanu naszej skóry, włosów i paznokci. Wiosna to idealny czas na ich regenerację. Co jeść, żeby mieć mocne włosy i paznokcie? 70
  • Tron we krwi 7 kwi 2019, 20:00 Żadna nowa produkcja w tym roku nie będzie takim wydarzeniem jak finałowy sezon „Gry o tron”. Serialu, który swoim okrucieństwem świetnie złapał współczesne nastroje i na dobre zmienił współczesną telewizję. 72
  • To już jest koniec 7 kwi 2019, 20:00 Obiecuję, że fani nareszcie zobaczą Sansę Stark z mieczem w ręce – mówi Sophie Turner, odtwórczyni jednej z głównych ról w serialu. 75
  • Cesarz na opak wywrócony 7 kwi 2019, 20:00 Myślałem, że już nigdy nie będę musiał robić teatru podszytego polityką. Ale skoro ona znowu jest tak namolna, że włazi z butami w nasze życie, dlaczego nie miałoby się znaleźć dla niej miejsce na scenie? – mówi Mikołaj Grabowski, reżyser nowej adaptacji „Cesarza” w... 76
  • Ostatni z wielkich 7 kwi 2019, 20:00 Wieczny buntownik nie składa broni. Robi kino na własnych zasadach. Na polskie ekrany wchodzi jego nowy film „Jean-Luc Godard. Imaginacje”. 79
  • Z szacunku dla uczuć 7 kwi 2019, 20:00 Umarła jedna z najciekawszych reżyserek XX w. A odchodząc, Agnès Varda zabrała ze sobą swoją piękną tolerancję, którą zarażała widzów. 82
  • Wydarzenie 7 kwi 2019, 20:00 Początek końca Salcia Hałas, „POTOP”, Grupa Wydawnicza Foksal/W.A.B. Autorka ukryta za pseudonimem Salcia Hałas ma już sukces za sobą – jej debiutancka powieść „Pieczeń dla Amfy” została uhonorowana m.in. prestiżową Nagrodą... 84
  • Film 7 kwi 2019, 20:00 Poszukiwanie światła Opiekowaliśmy się sobą nawzajem, bo nikt inny tego nie robił” – mówi jeden z bohaterów „Jutro albo pojutrze”. Bing Liu opowiada o sobie i swoich przyjaciołach. Tworzy wnikliwy portret chłopaków, dla których... 85
  • Muzyka 7 kwi 2019, 20:00 Siła komunałów Długa droga doprowadziła Maćka Wasio do tego, że stanął na własnych nogach. Formacja Ocean, a potem OCN, choć nie została oficjalnie rozwiązana, wypaliła się. Jej lider, znany też coraz lepiej jako producent,... 86
  • Książka 7 kwi 2019, 20:00 Wyprawa do przeszłości MARCIN ŚWIETLICKI ŁADNIE NAPISAŁ, ŻE TA KSIĄŻKA JEST ADRESOWANA DO TYCH, „którzy nie ustają w poszukiwaniu płytowego Świętego Graala”. I to cała o niej prawda. Gwiazdy rocka wszyscy dobrze znamy – to ci,... 87
  • Z „Dziennika” 7 kwi 2019, 20:00 Za siedmioma rzekami, za siedmioma morzami, za siedmioma lasami i siedmioma miastami... zapchała się umywalka. Przecieka. Jedynym prawdziwym mężczyzną w tym domu jest pani Mira – dochodząca pomoc domowa. Ona wymienia żarówki. Ona ma... 88
  • Nie wstydzę się być plus size 7 kwi 2019, 20:00 Granice ciałopozytywności wyznaczają zdrowy rozsądek i zdrowe ciało. Jeśli pojawiają się choroby związane z otyłością czy niedowagą, powinna zapalać się czerwona lampka – mówi Joanna Cesarz, modelka plus size. 90
  • Ciałopozytywne 7 kwi 2019, 20:00 Kobiety coraz śmielej pokazują, że nadwaga, piegi, blizny oraz zmarszczki to nie koniec świata. A świat mody i przemysł kosmetyczny ciałopozytywności nie mogą dłużej ignorować. 93
  • Jak się zbudzi, to nas zje 7 kwi 2019, 20:00 Poznajcie moc czosnku niedźwiedziego 96
  • 5 sposobów na suteczną naukę języka 7 kwi 2019, 20:00 Nauka języka obcego nie kończy się na opanowaniu gramatycznych reguł i słownictwa. Swoje językowe umiejętności możemy podnosić na wiele sposobów. 97
  • Zrób sobie... Gowina 7 kwi 2019, 20:00 Wicepremier Jarosław Gowin wyznał, że ledwo żyje za 17 i pół patola. Ale Państwo mogą zostać Gowinami już za niecałe 55 zł! 98

ZKDP - Nakład kontrolowany