Czas zawiedzionych nadziei

Czas zawiedzionych nadziei

Zamknięcie się na inny świat, kulturę, wrażliwość, wyobraźnię jest po prostu głupie – mówi Krystyna Janda. Rolą w „Słodkim końcu dnia” wybitna aktorka wraca do kina.
ROZMAWIAŁ Kuba Armata

Trudno było Jackowi Borcuchowi przekonać panią do roli „Słodkim końcu dnia”?

Nie musiał mnie w ogóle przekonywać. Zainteresowały mnie temat i charakter postaci, którą miałam zagrać. Wcześniej pracowaliśmy razem przy serialu HBO „Bez tajemnic”, wiedzieliśmy, czego możemy od siebie oczekiwać. Od razu powiedziałam „tak”.

Pytam, bo mam wrażenie, że w ostatnich latach pani nie koncentrowała się na kinie.

Bardzo delikatnie nazwane. Tak, od ostatniego dużego filmu, „Tataraku” Andrzeja Wajdy, minęło 12 lat. Nie dostaję propozycji filmowych. Gram bardzo dużo, ale w teatrze. W moim wieku aktorki już rzadko grają w filmie. W każdym razie duże role, prowadzące.

W „Słodkim końcu dnia” wciela się pani w Marię Linde – pisarkę, laureatkę literackiej Nagrody Nobla. Pamięta pani, co poczuła, kiedy przeczytała po raz pierwszy kontrowersyjną przemowę o terroryzmie, którą wygłasza bohaterka?

Poruszył mnie cały scenariusz. Kiedy przeczytałam ten monolog, pomyślałam, że trudno będzie bronić mojej bohaterki. Pomyślałam, że przyjmuję do pracy całkowicie negatywną dla mnie postać. Akt terroru jako dzieło sztuki? Nigdy w życiu bym czegoś takiego nie powiedziała. Ale tym bardziej miałam ochotę się z tym zmierzyć. Gram dużo, prawie każdego dnia stoję na scenie, w różnorodnych rolach. Najbardziej cenię te role, które opisują współczesność, zabierają głos w sprawach aktualnych. Tekst Jacka dawał taką szansę. Na festiwalu Mastercard Off Camera obejrzałam film. Wydaje mi się, że jest poważnym i istotnym głosem w europejskiej dyskusji. Ciekawa jestem, jak zostanie przyjęty przez publiczność.

Temat uchodźców, który podejmuje w filmie Jacek Borcuch, to dla mnie spora luka w polskim kinie fabularnym ostatnich lat. Z czego pani zdaniem ona wynika?

Wielu tematów, aktualnych i gorąco bolesnych, nie dotyka polskie kino. Ono w tej chwili jest w minimalnym stopniu zaangażowane społecznie. A uchodźcy? Nie ma ich w Polsce. Zatrzasnęliśmy drzwi i koniec. Są imigranci zarobkowi. Im też jesteśmy jako społeczeństwo nieprzychylni. To wina polityki, mediów, przyzwolenia na ksenofobię i brak tolerancji. Straszy się nas uchodźcami. Absolutnie się takiej propagandzie, takim nagonkom sprzeciwiam. To jest okropne. Zamknięcie się na inny świat, kulturę, wrażliwość, wyobraźnię jest po prostu głupie. Krótkowzroczne, odcinające perspektywy rozwoju. A nasze kino? W dużej mierze jest w tej chwili po prostu komercyjne. Filmy obliczone są na zysk. I dobrze. Ważne tylko, aby zachować proporcje.

Brakuje pani istotnego społecznie kina?

Wie pan, tak jest wszędzie na świecie. Są filmy zaangażowane, społecznie i politycznie, kino artystyczne zajmujące się człowiekiem oraz sztuką, i te mające pomóc widzowi zapomnieć o świecie, w którym żyje, i jego problemach. Wszystkie są potrzebne. Zawsze znajdą się twórcy, którzy będą czuli potrzebę wypowiedzenia się na jakiś temat, będą chcieli wpłynąć na świat i sposób myślenia odbiorców, i tacy, którzy będą ich chcieli uczyć bycia piękniejszymi, pełniejszymi ludźmi. Ale wszystko zależy od decydentów. Kino jest drogie. A to oni rozdzielają pieniądze, decydując, kto może zrobić film, a kto nie. Teraz to już w ogóle wszystko jest w jednych rękach. Za chwilę będziemy mieli tylko takie filmy, jakie zamówi sobie władza.

W „Słodkim końcu dnia” też pojawia się wątek cenzury. Pytanie, ile artysta może powiedzieć. Ten temat znów jest aktualny. Świeżym, a zarazem smutnym przykładem była sytuacja w Muzeum Narodowym w Warszawie, gdzie zdjęte zostały prace Natalii LL i Katarzyny Kozyry.

To oburzające. Podobno z powodów obyczajowych, w trosce o młodzież. Bzdura. Takie decyzje zapadają w chorych głowach. Myślę, że znowu powoli wchodzimy w czas cenzury, także politycznej.

Powiedziała pani niedawno, że zadaje sobie pytanie, co jeszcze musi się wydarzyć, żeby ludzie się obudzili.

Mam poczucie żalu, straconej szansy, zmarnowanej pracy, zawiedzionych nadziei. Myślałam, że wszystko dalej będzie się rozwijało w fantastyczny, otwarty kraj inteligentnych ludzi, nowocześnie i odważnie myślącą młodzież. Kraj wszelkich możliwości. Kraj, który docenia swoich naukowców, twórców, lekarzy, promuje talenty, pracowitość i rzetelność. Odwagę. Kraj i społeczeństwo, które opiekuje się chorymi, niepełnosprawnymi, starszymi, wykluczonymi, porzuconymi, innymi. Gotowi jesteśmy wszyscy na to pracować i płacić na to podatki. A mamy państwo, które staje się anachroniczne i absurdalne, nagradza ludzi za to, że się nie uczą, nie pracują, nie rozwijają się. Europa jest podobno dalej najszczęśliwszym miejscem na świecie i chcemy być częścią tego świata perspektyw. Także częścią dorobku europejskiej sztuki i kultury. Ale drogą do tego nie jest izolacja, arogancja, nacjonalizm czy raczej megalomania narodowa, odwrócenie wszystkiego do góry nogami.

Patrząc w przyszłość, jest pani więc optymistką czy pesymistką?

Ja już niczym nie jestem. Jestem zawiedziona. Teraz robię „Hrabinę”, za chwilę Szekspira i pójdę na wybory. Cóż można zrobić? Jeżeli tak wielu ludzi w tym kraju w ogóle nie interesuje, co będzie dalej, co z przyszłością starych ludzi i dzieci? Czuję się, tak jak wielu mnie podobnych, upokorzona i upokarzana każdego dnia.

Jest w filmie scena, kiedy następnego ranka po wygłoszeniu przez Marię przemówienia pani ekranowa córka przychodzi do pokoju i mówi o wszystkich komentarzach, jakie pojawiły się przez noc. To chyba też sytuacja, z jaką pani, jako osoba aktywna publicznie, często musi się mierzyć?

Tylko że ja już nie czytam komentarzy. To temat bolesny, dowiedzieliśmy się dzięki internetowi i jego anonimowości tyle dobrego o człowieku i tyle złego o ludziach. Jak potrafią być podli, bezmyślni, koniunkturalni i okrutni. A przede wszystkim głupi. Nie czytam komentarzy. Ostatnie miesiące z racji pracy spędziłam na wybrzeżu, bez samochodu, między ludźmi. Każdego dnia zatrzymuje mnie cztery, pięć osób, żeby podziękować mi za to, że jestem z nimi, myślę jak oni i mam odwagę to mówić.

Opera „Hrabina” Stanisława Moniuszki, którą wystawia pani w Operze Bałtyckiej w Gdańsku, to rodzaj nowego wyzwania?

To moja druga reżyseria opery. Cztery lata temu zrealizowałam „Straszny dwór” w operze łódzkiej i udało się nam zrobić wydarzenie kulturalne roku, według publiczności. Bardzo się z tego cieszyłam. Moniuszko jest mi bliski. Uwielbiam i muzykę, i te naiwne, proste historie. Pracę w operze traktuję jako rodzaj prezentu, jaki dostaję od życia. Jest jedną z najprzyjemniejszych rzeczy, jakie w ogóle mogą się zdarzyć twórcy. Jestem pełna podziwu i szacunku dla muzyków, śpiewaków, tancerzy, wszystkich, z którymi się tu spotykam. Premiera odbędzie się 5 maja, w 200. rocznicę urodzin Stanisława Moniuszki. Jutro znów mam próbę i po raz enty usłyszę te cuda, nie mogę się doczekać.

Reżyserowanie, granie, pisanie to skuteczny sposób na odreagowanie coraz bardziej opresyjnej rzeczywistości?

Nie, to praca. Praca, która mnie uszczęśliwia, bez której trudno byłoby mi żyć. Praca jest dla mnie w tej chwili najbardziej interesującą rzeczą w życiu, wszystko inne mnie, szczerze mówiąc, trochę nudzi. Założyłam fundację na rzecz sztuki, stworzyłam dwa teatry, które mają znaczenie, swoje miejsce, grają 900 razy w roku. Gra u nas ok. 400 aktorów z całej Polski. Dajemy 10 premier rocznie, przy minimalnej dotacji miasta. To wielka praca, odpowiedzialność i nie ma żadnego marginesu na pomyłkę artystyczną. Pracuję nieustannie od 45 lat, to moje życie, mój świat.

A pisanie „Dziennika”, który przez jakiś czas ukazywał się w formie książek?

Nie piszę ostatnio. Nie mam czasu. Tak się złożyło, że mam na głowie w tej chwili zbyt wiele obowiązków i porzuciłam to. Kiedyś poza tym czułam potrzebę wymiany myśli z tym narodem, teraz po prostu już jej nie czuję. Teraz udostępniam to, co sama czytam, to, co uważam za trafne i ważne. To zupełnie inny rodzaj aktywności. Podobno jest wielu ludzi, którzy kierują się moimi wyborami. Moje konto internetowe ma ok. 400 tys. stałych gości.

Wiem, że bardzo bliskie są pani zwierzęta. Obserwując dzisiejsze spory i podziały w kraju, nie ma pani wrażenia, że czasami z nimi łatwiej się dogadać niż z ludźmi?

Nie, nie uważam. Ale od dziecka wychowuję się otoczona zwierzętami. Zawsze były, w domu babci, w domach rodzinnych. Sama mam cztery psy i wizytujące mnie koty synów, wszystko to rozbitkowie życiowi, przybłędy albo uratowani od śmierci. Są dla mnie ważni. RECENZJA „SŁODKIEGO KOŃCA DNIA” NA STR. 84

Okładka tygodnika WPROST: 19/2019
Więcej możesz przeczytać w 19/2019 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 0

Spis treści tygodnika Wprost nr 19/2019 (1884)

  • Budujmy okrągłe stoły 5 maj 2019, 20:00 O problemie silosowości w organizacjach napisano wiele, i nie były to peany. Ogranicza efektywność, innowacyjność, utrudnia funkcjonowanie – zamykanie się w granicach działów, departamentów, bywa zmorą firm, oraz – co gorsza –... 3
  • Niedyskrecje parlamentarne 5 maj 2019, 20:00 POLITYCY PIS MARTWIĄ SIĘ KAMPANIĄ BILLBOARDOWĄ KOALICJI EUROPEJSKIEJ pod hasłem: „Uwaga! Ucieka do Brukseli”. Na plakatach są m.in. BEATA SZYDŁO z hasłem: „Niech opowie o milionach dla swoich” czy ANNA ZALEWSKA z hasłem „Niech... 6
  • Obraz tygodnia 5 maj 2019, 20:00 1 mln zł warte jest ferrari, którym porusza się Ewa Chodakowska z mężem. Ćwiczenia fizyczne i motywowanie do nich innych się opłaca 30 tys. zł próbował wyłudzić lokalny działacz PiS od firmy remontującej kościół w Dąbrowie... 9
  • Info radar 5 maj 2019, 20:00 Powrót Tyrmanda Leopold Tyrmand (1920-1985) Rok 2020 będzie rokiem Leopolda Tyrmanda – zadecydował Sejm. Posłowie jednomyślnie postanowili uhonorować kultowego pisarza, którego utwory powstałe w latach 50. i 60. wciąż cieszą się... 10
  • Rozczarowany bojownik 5 maj 2019, 20:00 W młodości uwiodło go marzenie o sprawiedliwej Polsce, w średnim wieku badał historię, która jest nauczycielką życia, w ostatnich latach gorzko komentował polityczny bałagan. Teraz już go nie ma – odszedł kolejny mądry człowiek. Robi się pusto. 12
  • Nie tylko Judasz 5 maj 2019, 20:00 Proszę porównać pastwienie się nad kukłą Judasza w Pruchniku z praktykami palenia kukieł polityków. To jest szersze zjawisko niż antysemityzm w pseudoreligijnych rytuałach – mówi prof. Magdalena Zowczak, antropolog z UW. 14
  • Mój czas nie minął 5 maj 2019, 20:00 Rozmowa z wokalistką Haliną Frąckowiak 15
  • Polański skarży Akademię Filmową 5 maj 2019, 20:00 Czy reżyser słusznie domaga się od Amerykanów przywrócenia członkostwa? 16
  • Zaczynamy marsz po władzę 5 maj 2019, 20:00 Idą niełatwe czasy, ciepła woda w kranie z całą pewnością nie wystarczy. Nadchodzi czas brania byka za rogi – mówi Rafał Trzaskowski, prezydent Warszawy. 19
  • Nie dotykać Notre Dame! 5 maj 2019, 20:00 Pożar katedry Notre Dame stał się we Francji okazją do ciekawej przedwyborczej kontrowersji. Sprowokował ją Emmanuel Macron, mówiąc w telewizyjnym orędziu: „Odbudujemy Notre Dame jeszcze piękniejszą, niż była”. Słowa prezydenta... 23
  • Donald, Polskę zbaw! 5 maj 2019, 20:00 Jeśli Donald Tusk chce znaleźć receptę na bolączki Polaków, musi na nowo przemyśleć swoje podejście do liberalizmu. 24
  • Wygram z rakiem 5 maj 2019, 20:00 Czeka mnie ważna walka, być może najważniejsza w życiu, ale wierzę, że wygram z rakiem – mówi Janina Ochojska, szefowa Polskiej Akcji Humanitarnej. 27
  • Krajobraz po strajku 5 maj 2019, 20:00 Twarda rozprawa rządu ze strajkującymi nauczycielami nie wpłynęła negatywnie na poparcie dla Zjednoczonej Prawicy – PiS wciąż utrzymuje kilkupunktową przewagę nad Koalicją Europejską. 30
  • Ambasador z problemami 5 maj 2019, 20:00 PiS ma kłopot z obsadą funkcji ambasadora Polski w NATO. To z punktu widzenia bezpieczeństwa Polski najważniejsza placówka dyplomatyczna. Tymczasem Tomasz Szatkowski, kandydat na to stanowisko, wywołuje opory w samym obozie władzy. 32
  • Krajobraz wielkanocny 5 maj 2019, 20:00 W 1991 r. kolega z redakcji przyparł mnie do muru. Dosłownie. Byłam poczatkującą reporterką w Radiu „S” w Poznaniu. Przy okazji Wielkanocy zrobiłam wywiad z antropologiem kultury na temat mitów związanych z początkiem wiosny,... 34
  • Dzieci, które nie chcą żyć 5 maj 2019, 20:00 Nie wiadomo, dlaczego coraz więcej nastolatków, a nawet dzieci w Polsce, próbuje się zabić. Nikt tego nie bada, a psychiatria dziecięca jest w zaniku. 36
  • Łukasz Szumowski dla „Wprost”: Będą miliardy na zdrowie 5 maj 2019, 20:00 – Już widać efekty wzrostu nakładów na zdrowie, a program 500 plus odbije się pozytywnie na długości życia. To będzie pokolenie, które dzięki poprawie warunków socjoekonomicznych będzie zdrowsze – mówi prof. Łukasz Szumowski, minister zdrowia w rozmowie z „Wprost”. 40
  • VIP w podróży 5 maj 2019, 20:00 Przejazd taksówką z punktu A do punktu B? To proste. A jeśli klienci potrzebują czegoś więcej, Wawa Taxi, która stawia na elastyczność, dopasuje się do ich potrzeb. 43
  • Rzeź świnek skarbonek 5 maj 2019, 20:00 Rozmowa z dziećmi o pieniądzach to w polskich domach takie tabu jak rozmowa o seksie. Skoro rodzice się wstydzą, finansów zaczęły uczyć banki, bo przy okazji mogą zarobić nawet na trzynastolatkach. 52
  • Hossa Bessa 5 maj 2019, 20:00 Elektryk ze Stuttgartu Model Taycan będzie pierwszym w pełni elektrycznym samochodem z koncernu Porsche. Silnik o mocy 600 KM, przyspieszenie do setki w 3,5 sekundy i zasięg ok. 500 km. Koncern ze Stuttgartu obiecuje, że w kwadrans baterię... 55
  • W poszukiwaniu strefy zrzutu 5 maj 2019, 20:00 Absolwenci owianego legendą wydziału studiów ekonomicznych skrzyknęli się po latach, aby podzielić się swoją wiedzą i doświadczeniem. 56
  • Pawilon do zadań specjalnych 5 maj 2019, 20:00 Designerski i mobilny pawilon ekspozycyjny sprawdzi się tam, gdzie trzeba zaprezentować markę w wyjątkowy sposób z wykorzystaniem innowacyjnych rozwiązań. 58
  • Wielka nadzieja Ukrainy 5 maj 2019, 20:00 Ukraińcy na wschodzie, blisko linii frontu z Rosją, pokładają wielkie nadzieje w nowym prezydencie. Telewizyjny komik bez politycznego doświadczenia ma na razie program tak niejasny, że każdy może go sobie przykroić do własnych oczekiwań. 60
  • Nacjonaliści nie dają profitu politycznego 5 maj 2019, 20:00 Wynik wyborów na Ukrainie to przykład pokazujący, że oparcie się o środowiska nacjonalistyczne prowadzi na polityczne manowce – mówi Marcin Przydacz, polski wiceminister spraw zagranicznych. 64
  • Kampania last minute 5 maj 2019, 20:00 Brytyjskie eurowybory mogą osłabić pozycję chadeków w nowym Parlamencie Europejskim, a przy okazji poważnie przemeblować Pałac Westminsterski. 66
  • Promujemy bezpieczną jazdę 5 maj 2019, 20:00 Chcemy poprawić sytuację na polskich drogach, bo statystyki są alarmujące – mówi Maciej Tórz, prezes zarządu Rentis SA. 69
  • Naturalne metody walki z migreną 5 maj 2019, 20:00 Chociaż na migreny cierpi niewielu z nas, stanowią poważny problem, ponieważ leczenie tego konkretnego bólu głowy jest trudne. 70
  • Polska nie jest pępkiem świata 5 maj 2019, 20:00 Dzisiaj już się nie da mówić o Polsce bez mówienia o świecie, taka Polska jest fatamorganą – mówi Olga Tokarczuk, pisarka nominowana do nagrody Bookera.. 72
  • Moja muzyka rośnie ze mną 5 maj 2019, 20:00 Posiadanie dzieci sprawia, że człowiek zadaje sobie pytanie, w jakim świecie one będą żyły. Niezależnie od tego, jak widzi aktualną sytuację, zaczyna myśleć, że może zasługujemy na trochę mądrzejszą politykę – mówi Bartosz „Fisz” Waglewski. 76
  • Czas zawiedzionych nadziei 5 maj 2019, 20:00 Zamknięcie się na inny świat, kulturę, wrażliwość, wyobraźnię jest po prostu głupie – mówi Krystyna Janda. Rolą w „Słodkim końcu dnia” wybitna aktorka wraca do kina. 80
  • Wydarzenie 5 maj 2019, 20:00 Coś się kończy… „AVENGERS: KONIEC GRY”, reż. Anthony Russo, Joe Russo, Disney W filmie „Avengers: Wojna bez granic” łotr Thanos pstryknięciem palców unicestwił połowę życia we wszechświecie. Zdziesiątkowani superbohaterowie... 83
  • Film 5 maj 2019, 20:00 Powrót Krystyny Jandy Jacek Borcuch dołącza do grona reżyserów, którzy obserwują współczesność oczami innych artystów. Jego bohaterka swoje już osiągnęła. Sławę, pieniądze, Nagrodę Nobla. Teraz poetka Maria Linde chce tylko w... 84
  • Muzyka 5 maj 2019, 20:00 Parada Beyoncé To było wydarzenie w amerykańskiej muzyce. Po przerwie Beyoncé powróciła w 2018 r. na najistotniejszy dla tamtejszej popkultury festiwal Coachella. Przygotowała się starannie, stylizując koncert na paradę studencką, i... 85
  • Kalejdoskop 5 maj 2019, 20:00 Zła miłość The Act” zaczyna się jak „Wielkie kłamstewka” – wyją policyjne syreny, mundurowi przesłuchują świadków, a w łóżku leży pokłute ciało. Różnica jest taka, że od razu dowiadujemy się, że należy do Dee Dee... 87
  • Z Dziennika 5 maj 2019, 20:00 Dzwonek do drzwi. Kurde. Kto dziś odwiedza kogoś w domu? Taki dzwonek to nie może wróżyć nic dobrego... Też macie uczulenie na niezapowiedziane dzwonki do drzwi o dziwnych porach? Patrzę przez judasza: nasza kochana policja. Jak zwykle... 88
  • Bawmy się designem 5 maj 2019, 20:00 Żeby lepiej mieszkać, trzeba toczyć walkę nie tyle z biedą, co z przyzwyczajeniami – mówi Dorota Szelągowska, projektantka wnętrz. 90
  • Podhale zbudowało moją hardość 5 maj 2019, 20:00 Inspirujący dla mnie, paradoksalnie, jest stres. Trema, jakiś wypadek, ściany, od których się odbijam – z tego czerpię. Nie zapominam jednak brać inspiracji także z tego, co wokół: frajdy, radości i uśmiechu innych. 94
  • Czop-czop chlubą PRL-u 5 maj 2019, 20:00 Paprykarzem szczecińskim zajadano się na wycieczkach pracowniczych, w akademikach, a polskie rodziny smarowały nim w „rybne” piątki kanapki do pracy. 96
  • Jak odpowiedzialnie adoptować psa 5 maj 2019, 20:00 Kupowanie żywej istoty to przejaw bezsensownego snobizmu. Dużo lepszym pomysłem jest adopcja. 97
  • Zrób sobie Zełenskiego 5 maj 2019, 20:00 Sposób na karierę polityczną na Ukrainie: zagrać prezydenta w serialu (kampanię wyborczą mamy z głowy), a naród zagłosuje zgodnie ze scenariuszem. 98

ZKDP - Nakład kontrolowany