Tak naprawdę wygląda finał WOŚP. Tego nie pokazują kamery

Tak naprawdę wygląda finał WOŚP. Tego nie pokazują kamery

Jurek Owsiak
Jurek Owsiak Źródło: Newspix.pl / Aleksander Majdański
Za finałem WOŚP stoją miesiące pracy, ogromne emocje i tysiące ludzi. Z rzeczniczką fundacji WOŚP Aleksandrą Rutkowską rozmawiamy m.in. o kulisach przygotowań, wyjątkowych aukcjach i hejcie, z którym musi mierzyć się Jurek Owsiak.

Anna Mokrzanowska, Wprost: 34. finał WOŚP zbliża się wielkimi krokami. W tym roku Orkiestra Jurka Owsiaka zagra pod hasłem „Zdrowe brzuszki naszych dzieci”. Na co zostaną przeznaczone pieniądze ze zbiórki?

Aleksandra Rutkowska, rzeczniczka fundacji WOŚP: „Zdrowe brzuszki naszych dzieci” to hasło, którym my określamy gastroenterologię dziecięcą. W ramach 34. finału skupiamy się na chorobach przewodu pokarmowego, które w Polsce dotykają około 1,5-1,7 miliona dzieci.

To są różnego rodzaju schorzenia, które chcemy pomóc zdiagnozować, a potem jak najszybciej pomagać dzieciakom wracać do pełnej sprawności. Chcemy przeznaczyć środki na najnowocześniejszy sprzęt właśnie do diagnostyki, do wykonywania zabiegów, które będą konieczne, żeby najmłodsi mogli wrócić do pełnego zdrowia.

Nieodłącznym elementem każdego finału WOŚP, który co roku budzi mnóstwo emocji, są aukcje. Artyści, sportowcy, ale też i politycy angażują się poprzez oferowanie różnych pamiątek czy też możliwości spotkania. Co wyjątkowego można w tym roku wylicytować i które aukcje cieszą się aktualnie największą popularnością?

Aukcje związane z 34. finałem wystartowały na początku grudnia i potrwają jeszcze kilka tygodni po finale. Ostatnie zakończą się 14 lutego. Na ten moment mamy aktywnych blisko 38 tysięcy licytacji, dzięki którym już udało się zebrać niemal 9 milionów złotych. Do zdobycia są różnego rodzaju wyjątkowe przedmioty oraz spotkania ze znanymi i lubianymi osobami.

Ogromne zainteresowanie wzbudza pakiet gadżetów od Igi Świątek – rakieta i ręcznik z Wimbledonu w 2025 roku za ponad 110 tys. złotych. W czołówce są także między innymi złote korki i spotkanie w KPRM z Donaldem Tuskiem (blisko 105 tys. złotych) czy też Fiat 127 P z limitowanej serii – prawdziwa gratka dla fanów motoryzacji (100 tys.). Duże zainteresowanie wzbudziła także możliwość zatańczenia poloneza z Maciejem Musiałem w stroju z filmu „Pan Tadeusz”

WOŚP gra nie tylko w Polsce, ale również za granicą. Ile mamy zagranicznych sztabów? Czy któryś z nich przygotował w tym roku coś specjalnego?

Sztaby zagraniczne co roku szykują wyjątkowe atrakcje. Trzeba pamiętać, że mają one trudniejsze zadanie niż te działające w Polsce, ponieważ poza granicami kraju często trzeba tłumaczyć czym jest Orkiestra, czym jest finał i o co chodzi w tym zimowym karnawale. Jest to pewnego rodzaju wyzwanie ambasadorskie – mówimy o tych sztabach jak o naszych nieoficjalnych jednostkach dyplomatycznych.

W tym roku gra z nami 88 sztabów zagranicznych z 24 krajów. Po raz pierwszy jesteśmy na Malcie i w Indiach. Sztaby grają już od połowy grudnia. Melbourne już zagrało, Bali będzie kończyć akcję, kiedy my będziemy zaczynać finał w Polsce. Sztaby przygotowały ogromną liczba wydarzeń: kiermasze, spotkania, wydarzenia sportowe, aktywności dla dzieci i dorosłych oraz profilaktykę – wiele sztabów realizuje różnego rodzaju badania medyczne.

Nie byłoby sukcesu WOŚP, gdyby nie wolontariusze. Ile osób będzie w tym roku wspierać w ten sposób Orkiestrę? Czy na przestrzeni lat widać tutaj jakąś zmianę?

„Mamy niezmienną liczbę wolontariuszy od wielu lat – 120 tysięcy osób nie tylko w Polsce, alei na całym świecie. W tym roku wydrukowaliśmy ponad 220 tysięcy puszek. Cieszymy się, że tyle osób chce z nami grać”.

W tym roku mamy na przykład stuletnią wolontariuszkę z Krakowa, która po raz kolejny będzie nas wspierać. Jest także wolontariusz, który urodził się kilkanaście dni temu i już został zarejestrowany przez rodziców. Są z nami różne grupy wiekowe, różne profesje Orkiestra łączy wszystkie pokolenia. To nie jest pusty frazes, to się naprawdę dzieje

A w przypadku darczyńców — zarówno firm, jak i osób prywatnych — czy w ostatnich latach można zauważyć jakieś zmiany?

Przede wszystkim taka pozytywna zmiana, którą obserwujemy w ostatnich tygodniach, to ogromne zainteresowanie finałem. Codziennie dostajemy setki, a nawet tysiące wiadomości z pytaniami, jak można się jeszcze włączyć.

Niestety często pojawia się fantastyczny pomysł, ale jest już za późno na realizację. Dlatego zachęcamy, aby być z nami już w październiku, kiedy przygotowania do finału ruszają.Darczyńcy doceniają, że można wspierać finał na wiele sposobów – elektronicznie i tradycyjnie. Szukamy opcji wsparcia dla każdego

Jak wyglądają przygotowania do finału WOŚP? Co jest największym wyzwaniem?

Przygotowania do finału zaczynają się już latem, a czasem nawet wiosną, kiedy zaczynamy zastanawiać się nad tematem. Na jego wybór wpływ może mieć każdy z nas. Często bierzemy pod lupę tematy, które dostajemy w wiadomościach. Dlatego zachęcam do ich wysyłania.

Muszę jednak zastrzec, że nie bazujemy tylko na wiadomościach. Wybór tematu finału to proces długotrwały. Konsultujemy się z ekspertami medycznymi, którzy na co dzień zajmują się daną dziedziną medycyny. To jest rozbudowany proces.

Przy okazji zaprzeczam, że fundacja ma z góry na kilka lat wybrane tematy. Decyzje podejmowane są na podstawie bieżących potrzeb systemu ochrony zdrowia. Czasami cel finału jest już wybrany, zaczynamy działać, ale pojawiają się akcje specjalne. Tak było ze wsparciem psychiatrii dziecięcej i młodzieżowej kiedy zdecydowaliśmy, że właśnie ten cel wspomożemy w ramach 1,5 proc. podatku.

Który moment finału wzbudza największe emocje?

Cała droga do finału, której kulminacją jest sam finał, to jest jedna wielka piękna emocja. Odwiedza nas wówczas mnóstwo osób, które wspierają WOŚP. W siedzibie fundacji codziennie mamy gości ze sztabów oraz osoby, które przekazują przedmioty na aukcję. Już sama ta pozytywna energia, która otacza nas przez kilka miesięcy to jest fantastyczna rzecz.

Kumulacja następuje w dniu finału, ale cały styczeń to jest takie pozytywne oczekiwanie, nie tylko w Warszawie, ale wszystkich sztabach. Czerpiemy z tego mnóstwo pozytywnej energii, kiedy czasem brakuje już sił.

Chociaż tej pozytywnej energii jest dużo, pojawia się również druga strona medalu. Według raportu Instytutu Monitorowania Mediów w ostatnich tygodniach WOŚP musi się mierzyć z ogromną falą hejtu a ton niektórych wpisów w mediach społecznościowych wyraźnie się zaostrzył.

Trzeba rozróżnić kilka kwestii. Krytyka jest rzeczą, z którą każdy z nas się spotyka i ona jest całkowicie normalna. Czasami wręcz powinna się pojawiać, bo daje energię i bodziec do działania.

„My tutaj przede wszystkim mówimy o takiej realnej mowie nienawiści, która czasami przybiera formę gróźb i stanowi zagrożenie dla nas czy dla Jurka Owsiaka. Poprzedni finał był pod tym względem bardzo trudny. Wielokrotnie przyznawaliśmy, że borykamy się z wiadomościami, które są wręcz niepokojące i zagrażające. Ten finał pod tym kątem jest na szczęście spokojniejszy. Mamy nadzieję, że to, że tak wiele mówiliśmy o hejcie, o mowie nienawiści, że być może otworzyło to niektórym oczy na ten fakt”.

Badanie IMM odnosi się do 20 kont w social mediach, które mają najwięcej interakcji związanych z WOŚP. To nie jest raport, który opisuje całość internetu. Tak mamy niestety skonstruowane algorytmy w mediach społecznościowych, że najlepiej klikają się te rzeczy, które budzą emocje, zwłaszcza te negatywne. W związku z tym dla nas nie jest zaskoczeniem, że jeśli analizuje się top 20 to są to konta, które mówią o WOŚP negatywnie.

My oczywiście na bieżąco sprawdzamy, jak wygląda sentyment wokół fundacji i wokół Jurka Owsiaka i zapewniam, że nie jest on tak negatywny, jak mogłoby się wydawać na podstawie tego badania.

Z sondażu SW Research dla „Wprost” wynika, że 72 proc. Polaków zamierza wesprzeć WOŚP. Jednocześnie 11 proc. nie podjęło jeszcze decyzji. Jak ich zachęcić do włączenia się w akcję Jurka Owsiaka?

„Najlepszą kartą przetargową są fakty: ponad 81 500 zakupionych urządzeń medycznych, masa sprzętu, który codziennie dojeżdża do szpitali. Szpitale same dzielą się tymi informacjami np. wrzucając zdjęcia do mediów społecznościowych. Te rzeczy się naprawę dzieją”.

Dysponujemy ogromną bazą, ile dzieci zostało przebadanych w ramach przesiewowych badań słuchu, czyli naszego najpowszechniejszego programu medycznego realizowanego przez cały rok. Tutaj fakty mówią same za siebie. Nie namawiamy nikogo na siłę – dziękujemy wspierającym i prosimy jedynie, by inni nie przeszkadzali i to będzie ogromne ułatwienie w naszych codziennych wyzwaniach.

34 finał WOŚP odbędzie się w niedzielę. Jakie atrakcje przygotowano dla uczestników?

W Warszawie centrum wydarzeń będą Błonia PGE Narodowego. Od soboty działać będzie miasteczko partnerskie z atrakcjami, nauką pierwszej pomocy, badaniami profilaktycznymi. Nie tylko rozrywka, ale i możliwość zadbania o zdrowie.

W stolicy odbędzie się także stacjonarny bieg „Policz się z cukrzycą”, na który na razie zapisało się ponad 8 tys. biegaczy, ale nadal mamy pakiety, wciąż można dołączać.

W dniu finału dla mieszkańców Warszawy dostępne będzie studiotelewizyjne, z którego będzie prowadzona transmisja – będzie można przekonać się na własne oczy, jak to wszystko wygląda od środka.Przed PGE Stadionem Narodowym zagra również 12 wykonawców m.in. Dżem, IGO, Myslovitz czy Ich Troje.

Nie samą Warszawą jednak finał stoi. Na całym świecie gra 1800 sztabów, które przygotowały koncerty, kiermasze, wydarzenia sportowe, ale także i morsowanie, które stało się sportem narodowym w ramach finału WOŚP.

Czytaj też:
Nie tylko Świątek i Lewandowscy. To będzie hit aukcji WOŚP!
Czytaj też:
Tak WOŚP rozlicza zebrane pieniądze. Mamy szczegółowe dane

Artykuł został opublikowany w 4/2026 wydaniu tygodnika Wprost.

Archiwalne wydania tygodnika Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

Źródło: WPROST.pl