Wtorkowa decyzja prokuratury, aby umorzyć śledztwo w sprawie „dwóch wież Kaczyńskiego” potwierdza tylko, że racja była po stronie tych nieprzekonanych do ciężaru gatunkowego publikacji, skądinąd przecież atrakcyjnej czytelniczo.
Kiedy „Gazeta Wyborcza” opublikowała artykuł o „Dwóch wieżach” (2019 rok), akurat prowadziłem poranną audycję w radiu TOK FM. Gazeta starała się jak mogła, by przedstawić tę publikację jako przełomowy punkt w walce demokracji z PiS. Kaczyński miał runąć jak Saruman z „Władcy pierścieni”. Cóż, przyznaję, podśmiewałem się z tego przekonania, bo wielkiego potencjału afery nie wdziałem.
Tuskowi jest przykro
Aktualne cyfrowe wydanie tygodnika dostępne jest w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App Store i Google Play.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy tygodnika Wprost.
Regulamin i warunki licencjonowania materiałów prasowych.
