Jak ubierają się Polacy?

Jak ubierają się Polacy?

Gust mamy coraz lepszy. Już nie lubimy obnażonych tłustych brzuchów, butów z czubem, obcisłych przezroczystości i kolczyków w nosie. Staramy się wyglądać jak najlepiej, bo wiemy, że wizerunek to kapitał. Najlepiej rozumieją to kobiety, które zwykle ubierają się z klasą. To dzięki nim nasze miasta nie różnią się od europejskich metropolii. Mężczyźni prezentują się gorzej, ale za to szybciej robią postępy.
Ponad połowa kobiet i mężczyzn uważa (często zbyt optymistycznie), że  mają własny, oryginalny styl ubierania się. Panie bardziej starają się wyróżnić, więc podążają za modą. Panowie częściej ubierają się zgodnie z  trendem panującym wśród znajomych lub w ogóle nie przywiązują wagi do  wyglądu. I kobiety, i mężczyźni wybierają najchętniej kolory ciemne i spokojne. Dominuje czerń, choć zdarzają się też odcienie niebieskiego, a w wypadku płci pięknej – sporo brązów. Tak wynika z badania Fashion Trend przeprowadzonego w styczniu 2006 r. przez Interaktywny Instytut Badań Rynkowych (dotyczyły garderoby osób w wieku od 15 do 35 lat). Badanym najbardziej odpowiada odzież firm produkujących rzeczy w stylu sportowym: Adidasa, Pumy, Nike, Lee, Levi’s, Wranglera, Big Star i  Mustanga. Zaledwie 15 proc. znało ekskluzywne produkty Miss Sixty, Kenvelo, Wallis, Palmers czy Digel. Badanie wykazało, że nowoczesność jest kojarzona raczej ze swobodnym stylem niż z zaawansowanymi technologicznie tkaninami. Za najbardziej nowoczesne marki zostały uznane House, znany z ubiorów stylizowanych na tzw. street style, oraz  Bytom, Triumph i Levi’s, kojarzone z wysoką jakością. Najbardziej uniwersalne, czyli dobre dla obu płci, okazały się kolekcje marek Atlantic, Reserved, Big Star, Adidas i Nike.

Wyodrębniono cztery podstawowe style panujące wśród młodych ludzi. Po pierwsze, casual, czyli styl swobodny, który łączy klasyczne linie i wzory z najnowszymi trendami. Jego zwolennicy noszą rzeczy eleganckie i nowoczesne, więc kupują ciuchy modne i oryginalne. Po drugie, classic, czyli melanż elegancji z tradycją, który tworzą głównie stroje dość drogie i dobrej jakości. Po trzecie, practical, czyli odzież wygodną i dostępną, przeważnie dżinsową. Po czwarte, modern, czyli styl nowoczesny, cieszący się popularnością wśród uczniów i studentów, dla których mimo ograniczonych funduszy najważniejsze jest to, aby być na czasie. Stereotyp biednego studenta w wyciągniętym szarym swetrze odchodzi do  lamusa. Potwierdza to badanie przeprowadzone w czerwcu 2005 r. przez Centrum Badania Opinii Społecznej. Najmłodsi klienci są najmniej oszczędni – tylko co trzeci kieruje się przy zakupie niską ceną. Z tego wynika, że młodzi ubierają się coraz lepiej.

Jakich ubrań szukają Polacy? Przede wszystkim wygodnych, tanich i  eleganckich. Tylko 21 proc. kupuje stroje modne. Nieco mniej niż co  piąty Polak (18 proc.) szuka odzieży wysokiej jakości, a prawie tyle samo (17 proc.) chce, aby ubranie maskowało niedoskonałości figury. Na  nietypowym i markowym stroju zależy co dwunastemu Polakowi, a na seksownym, wzbudzającym zainteresowanie płci przeciwnej – co  pięćdziesiątemu. Tak wyglądają marzenia, ale ogranicza je zasobność portfela. Choć Nikt na świecie nie poddaje się unifikacji z taką łatwością jak Polacy. Wszyscy chcemy wyglądać jak z matrycyponad połowa rodaków (54 proc.) chce mieć ciuchy wysokiej klasy, tylko jedna piąta (21 proc.) może sobie na nie pozwolić. O elegancji marzy 47 proc., a modnym chce być co trzeci badany. 30 proc. ankietowanych przyznało, że bardzo zależy im na markowych produktach. Jakość tkanin jest ważna dla wykształconych i  dobrze zarabiających mieszkańców dużych miast. Częściej zwracają na nią uwagę mężczyźni.

Stylista Sławomir Blaszewski twierdzi, że chociaż obecnie mężczyźni dbają o wizerunek i higienę bardziej niż kilkanaście lat temu, to kiedyś byli bardziej stylowi i świadomi swojego wyglądu. – Dziś wyglądają dobrze tylko na dwóch etapach życia: jako eleganccy starsi panowie na emeryturze i jako młodzi mężczyźni – zanim pójdą do  pracy i założą rodziny. W pozostałym czasie noszą służbowe stroje albo –  zwłaszcza w weekendy – przebierają się w wyciągnięte swetry, dresowe spodnie i znoszone nijakie adidasy. Do stylu Polek Blaszewski nie ma  zastrzeżeń: zawsze wyglądały świetnie, bo nosiły interesujące ubrania. –  Kobiety wyglądają bardzo atrakcyjnie w weekendy, bo mają wtedy więcej czasu na kompletowanie stroju i dodatków. Panowie natomiast prezentują się nieciekawe i bez charakteru – mówi Blaszewski. Twierdzi on, że w latach 90.

Polacy wyglądali oryginalniej, bo robili zakupy w butikach sprowadzających zachodnie ciuchy różnych marek z kilku sezonów. – Teraz ulica się zuniformizowała. Na przykład ostatnio wszyscy noszą spodnie z opuszczonym krokiem, bo takie wzornictwo oferuje większość sieciówek – zauważa stylista. Polacy mają coraz większą świadomość własnego wizerunku. Świadczy o tym m.in. stale powiększająca się grupa osobistych stylistów oraz ich klientów. Chociaż chcemy wyglądać dobrze, nie lubimy się jednak wyróżniać. – Z PRL-owskiej mentalności pozostał nam – choć już niewielki – dyskomfort braku pewności siebie i obawa związana z wyróżnianiem się – mówi Danuta Cierocka, właścicielka marki odzieżowej Aryton, która już na początku lat 90. usiłowała przekonywać rodaków do odważniejszej kolorystycznie garderoby. Podobnie uważa Iwona Kossmann, prezes zarządu Deni Cler. Przyznaje, że klientki jej salonów szukają rzeczy klasycznych, nieco zachowawczych, z pierwiastkiem nowej mody. – Do przełomowych zmian trzeba je przekonywać dwa, trzy sezony. Tyle czasu zajęło nam oswojenie pań z nową długością spódnicy – mówi Kossmann.

Klienci Moniki Jurczyk-Osy, która od czterech lat jako osobista stylistka zmienia image co najmniej ośmiu osób miesięcznie, nie oczekują i nie chcą radykalnych zmian. Przeważnie chcą, aby ukryć wady ich sylwetki i dobrać odpowiednie kolory. – Panom zależy nie tylko na wizerunku zawodowym. Chcą się także podobać kobietom. Brakuje im jednak polotu. Nie wiedzą na przykład, jak ukryć brzuszek albo jak łączyć poszczególne elementy garderoby. W ich szafach wiszą nudne szare garnitury i  niebieskie koszule oraz brzydkie sweterki w kolorach ziemi lub za duże T-shirty. Zupełnie nie dbają o szczegóły, jak zegarek czy torba na  laptop. Pod tym względem pozostajemy w tyle za mieszkańcami Wielkiej Brytanii czy Hiszpanii – mówi Monika Jurczyk.

– Polki już dorównują europejskim standardom, a często nawet je  przewyższają. Może nie są skłonne wydawać na stroje tyle, ile Brytyjki, ale robią zakupy mądrze i ubierają się z klasą – mówi Monika Jurczyk. Między innymi dzięki modnym Polkom polska ulica wygląda po europejsku. Potwierdza to Joanna Bojańczyk, dziennikarka działu Styl Życia „Rzeczpospolitej". –  Żaden ekstrawagancki ubiór już nie zwraca uwagi na ulicy. Ludzie przyzwyczaili się do różnorodności, a nawet dziwactwa – przekonuje. O  wiele gorzej sprawa wygląda na prowincji. – Mieszkańcy miasteczek i wsi noszą kopie wielkomiejskich ubrań z sieciówek, ale zwykle szyte w małych zakładach w Polsce, a może na Ukrainie. Są to wyroby amatorskie, robione bez żadnej dbałości o tkaninę, formę czy krój. Dojrzałe panie noszą nieproporcjonalne kostiumy i źle skrojone poliestrowe bluzki czy sweterki. Młodzież wybiera dżinsowe stężenie wszystkiego, co najbardziej ozdobne, krzykliwe i wulgarne we  współczesnej modzie. W ten sposób estradowy strój Dody uchodzi za wzór dla prowincjonalnej siedemnastolatki – ocenia Joanna Bojańczyk.

– Moda w małych miejscowościach pochodzi z zupełnie innej planety –  zauważa Robert Leszczyński, dziennikarz „Wprost", który często prowadzi imprezy w prowincjonalnych kombinatach rozrywkowych. –  Dominują wzorce z programów typu „Taniec z gwiazdami" w wersji podróbka z bazaru. Mile widziane są wściekle różowe T-shirty z kryształowym napisem „Diamond Bitch". Inny model to dresiara w białym dresie i  srebrnych szpilkach. Jej towarzysz najczęściej ma na sobie obszerny T-shirt z wielkim szyldem Prada czy Gucci, choć wiadomo, że ekskluzywne marki takich nie produkują. Chodzi o to, aby strojem oszukać codzienną, szarą rzeczywistość – mówi Leszczyński.

Nie zawsze potrafimy się też ubrać stosownie do okazji. Zdecydowana większość Polaków uważa na przykład, że odświętny strój należy włożyć na  ślub i pogrzeb, z oka- zji wizyty u znajomych lub osób starszych. Inne wydarzenia wymagające specjalnego ubioru to dla wielu z nas sylwester (88 proc.), niedzielna msza (87 proc.), teatr lub opera (80 proc.), rozmowa w sprawie pracy (83 proc.) i egzamin w szkole lub na uczelni (71 proc.). Zaledwie co  czternasty z nas (7 proc.) nałożyłby buty z czubem.

Panowie krytykują zbyt długie spódnice, bezkształtne spodnie i obszerne ubrania, pod którymi nie widać kobiecych kształtów (szczególnie nóg). Niektórzy woleliby nie oglądać pań w stringach i w spodniach biodrówkach oraz obwieszonych kiepską biżuterią. Co ósmy badany Polak krzywi się również na bluzy z kapturem i szerokie spodnie z krokiem w kolanach, bo  kojarzą się z subkulturą skate lub hip-hop. Nieliczni nie lubią dresów i  fryzur takich jak „łyse głowy" czy dredy. Wygląda na to, że zasada „jak cię widzą, tak cię piszą" jest ponadczasowa.



Tak nas widzą

Vito Casetti, Włoch, prezenter programu „Hedonista" w TVN Turbo

Polacy ubierają się gorzej niż Włosi, ale wszystkie narody ubierają się gorzej od Włochów. Kobiety raczej nadążają za trendami, gorzej jest z mężczyznami. Widzę jednak postęp. 10 lat temu ciągle ktoś odwracał się za mną na ulicy, bo byłem ubrany jak typowy Włoch – w porządny, dobrze skrojony garnitur. Dziś nikt się już za mną nie ogląda, a przeciętny polski biznesmen coraz mniej różni się od swoich kolegów z Włoch. To, co wyróżnia Polaków, to skłonność ludzi w wieku 20-30 lat do luzackiego streetowego stylu i T-shirtów z odjechanymi napisami. Dwudziestoparolatkowie we Włoszech nie wyglądają jak nastolatki. Z kolei włoskie emerytki są o wiele śmielsze od polskich i nie boją się np. krótkich spódniczek.

Kevin Aiston, Brytyjczyk znany z programu „Europa da się lubić"
Polacy uwielbiają dżins we wszelkiej postaci – 80 proc. ich stylu opiera się na tej tkaninie. Levi's i Lee w ogóle nie muszą się już tutaj reklamować. Panie noszą piękne szerokie paski i bluzki, które Angielka założyłaby raczej do łóżka, by uwieść mężczyznę – przezroczyste, opięte. Angielki są o wiele gorzej ubrane – chodzą w workach od ziemniaków. Zawsze rozpoznam Polkę w Londynie po dopasowanym stroju, a Polaka po... sandałach. Anglicy nigdy nie noszą takiego obuwia, chyba że właśnie przeszli na  wegetarianizm. Polacy bardzo przejmują się poradami speców od mody. Ma to plusy – jest coraz mniej dresiarstwa. Moja żona Polka kazała mi powiedzieć „Wprost", że Polacy ubierają się o wiele lepiej ode mnie.

Conrado Moreno, Hiszpan, konferansjer
Polacy ubierają się już prawie tak samo jak mieszkańcy krajów zachodnich. Często wyglądają niemal identycznie jak Hiszpanie, mimo różnic klimatycznych. Tak jak oni noszą np. duże okulary słoneczne. Ta unifikacja wynika z podboju rynku polskiego przez liczne firmy z południa Europy, a także z tego, że Polacy
przejmują zachodnie obyczaje, np. coraz częściej jeżdżą na skuterach i prowadzą sportowy styl życia. To wymogło ciekawsze stroje sportowe i teraz nawet na jogging w lesie trzeba się wybrać w markowych adidasach. A co do polskiego dresiarstwa – trzeba je traktować jak subkulturę. W Hiszpanii też jest grupa młodych ludzi paradujących w dresach, złotych ubraniach, z toną tandetnej biżuterii.


W porównaniu z czasami PRL

Grażyna Szapołowska, aktorka
Widzę w Polsce mnóstwo bylejakości. Zalewają nas zużyte ubrania z Anglii i Niemiec oraz złej jakości ubrania chińskie i hinduskie. Uważam, że kobiety w PRL były o niebo lepiej ubrane. Mieliśmy wtedy Modę Polską, która stworzyła niepowtarzalny szyk. Do dziś mam płaszcz z tamtych czasów, którym zawsze robię wrażenie za granicą. Kiedyś Polacy bardziej dbali o dostosowanie stroju do okazji. Jestem przerażona, widząc w teatrze osiemnastolatka w brudnym T-shircie i podartych dżinsach. Telewizja nie uczy, jak się ubierać, a w strojach występujących w niej osób brakuje odświętności, którą kiedyś reprezentowała np. Krystyna Loska. W sklepach z odzieżą nie zawsze możemy liczyć na kompetentnych sprzedawców. Na szczęście zaczynają się pojawiać designerzy na światowym poziomie, a Tomasz Jacyków stara się nadać ton ulicy. Jednak w znalezieniu własnego stylu nie pomoże nawet najlepszy stylista.

Ewa Minge, projektantka
Żaden inny naród na świecie nie poddaje się unifikacji z taką łatwością. Robimy wszystko, żeby się nie wyróżniać i chętnie kopiujemy się nawzajem, w rezultacie wszyscy wyglądamy podobnie. Wynika to z drapieżności mediów i portali internetowych, które, „jadą" po każdym, kto próbuje pokazać w stroju swoją indywidualność. Modę traktujemy dosłownie i bezmyślnie stosujemy się do trendów, które mówią, co należy nosić w danym sezonie. Na świecie jest odwrotnie, to ulica wyznacza trendy, z których później czerpią projektanci. Unifikację lubimy także we fryzurach – teraz np. wszystkie dziewczyny chodzą z wyprostowanymi włosami i mają asymetrycznie grzywki. Mężczyźni często cierpią na estetyczną gejofobię. Raczej wybiorą się ciuchy nudne i bez charakteru, byle tylko uniknąć domniemanego podejrzenia o homoseksualizm. Błędne koło.

Tomasz Jacyków, stylista
Uwielbiamy kopiować, więc jeśli kilka koleżanek ma taką samą spódnicę, to automatycznie uznajemy, że jest fantastyczna. Nie zastanawiając się nad tym, jak będę wyglądać. Koncentrujemy się na tym, że spódnica sama w sobie jest fajna. Niechętnie przyjmujemy nowe tendencje, ale jeśli już coś się przyjmie, to na stałe. Tak było z rurkami. Na świecie modne są już szerokie spodnie i wyższe stany, ale u nas takiej opcji nie bierze się pod uwagę. Polska jest jedynym krajem, gdzie ekstrawagancja jest dobra, ale bez przesady. Młodzież oglądana pojedynczo wygląda naprawdę awangardowo, chwilami wręcz ekstrawagancko. Jednak obraz grupowy pokazuje, że to tylko kopia wystaw z H&M czy Zary. Młodzi ludzie wyglądają kolorowo, ale nie wnoszą do zestawów proponowanych przez sieciówki nic od siebie. Otwarcie
rynku sprawiło, że staliśmy się śmietniskiem i „śmieszniskiem" Europy. Nie chce nam się już nic wymyślać, wolimy gotowe.

Młode wilki, czyli pokolenie bez doświadczeń PRL

Joanna Horodyńska, stylistka
Polacy nie mają narodowego stylu, który by ich wyróżniał. Szukamy w różnych rejonach mody. Zmieniamy się na plus: do niedawna większość Polek chodziła w bojówkach, teraz podkreślają figurę. Coraz lepiej dobierają też torebki – eksperymentują z kolorami, szukają ciekawszych form. Do poprawki są niestety buty: kobiety wyciągają z szafy stare obuwie i nie jest to świadomy zabieg stylistyczny. Polki boją się wyjścia przed szereg i odrzucają nawet zupełnie niekontrowersyjne połączenia – np. granatu z szarością. Mają też problem z okryciami wierzchnimi i do koktajlowej sukienki zakładają płaszcz, który miały na sobie rano, gdy wyszły po mleko do kawy. Choć mamy dużo wzorów do naśladowania (np. Magdalenę Cielecką, Reni Jusis, Monikę Brodkę) wzorujemy się raczej na Kasi Cichopek lubującej się w satynowych sukienkach
i szpileczkach, co jest szczytem banalności i pretensjonalności jednocześnie.


Rafał Czapul, projektant
Starsze pokolenie jest bardzo zachowawcze, ale młodzi Polacy bawią się modą. Nie boją się, że zostaną  oskarżeni o homoseksualizm z powodu obcisłego stroju czy jaskrawych kolorów. Odwaga ma granice – wciąż nikt nie włoży przykrótkich spodni do mokasynów ani skarpetek w mocnym kolorze, które często widuje się na Zachodzie. Styl polskich mężczyzn jest zróżnicowany w zależności od miejsca zamieszkania. W małych miastach panowie ubierają się w klimacie casualowo-sportowo-pseudomilitarnym, noszą dresy  i bojówki. W dużym mieście wkłada się marynarkę sportową, do tego dżinsy, T-shirt lub koszulę i sportowe obuwie. To styl podpatrzony u Tomasza Kammela i Oliviera Janiaka, którzy bardzo inspirują Polaków. Łączenie stylu sportowego z wieczorowym to trend powszechny na Zachodzie i godny pochwały, bo mężczyzna w garniturze nie musi wyglądać i czuć się jak w mundurze.

Karolina Malinowska, modelka

Gdy jestem za granicą i widzę mężczyznę z koszulką wciśniętą w dżinsy podciągnięte prawie pod pachy,
to od razu wiem, że to Polak. Nigdzie na świecie poza Polską nie można spotkać na ulicy mężczyzn ubranych w T-shirty rozdawane za darmo, reklamujące różne firmy. Charakterystyczne jest też uwielbienie
dla dżinsów – na 100 osób przechodzących licą ma je na sobie przynajmniej 90. W ogóle kochamy rzeczy bezpieczne. Popularny jest też sportowy styl „wiecznego rowerzysty", praktykowany przez panów w wieku 20-30lat. Najczęściej noszą białe czapeczki, szorty i adidasy z mocno podciągniętymi białymi skarpetkami. To taka stuningowana wersja dresiarza. Latem furorę robią wystające z białych spodenek czerwone stringi. Polki lubią też przylegające do ciała koszulki z napisami typu „Sexy" lub „Chanel", podkreślające każdy wałeczek. Naszą specyfiką jest też wulgarne odsłanianie brzucha.


Polki w pięciu smakach
grzeczne uczennice – lubią gładkie tkaniny, bez wzorów, najczciej czarne, niebieskie, granatowe, czerwone lub zielone. Noszą wygodne, czyste i uprasowane ubrania. Zwykle jest to kilka stałych
zestawów. Nie przejmują się opinią otoczenia. Mają od 15 do 19 lat, uczą się lub studiują. Mieszkają przeważnie w małych miastach Małopolski.
buntowniczki – wydadzą każdą kwotę na wypatrzony ciuch. W kreowaniu wizerunku kierują się zasadą „co ludzie powiedzą". Uwielbiają chodzić po sklepach i przebierać. Wybierają czerń, czasem też beż, granat i zieleń. Są wierne markowym rzeczom. Podobają się im materiały z nadrukowanymi napisami i zdjęciami. Są w wieku od 15 do 29 lat i mają pieniądze. Pochodzą przeważnie ze Śląska, Małopolski i centralnych rejonów Polski.
kobiety dojrzałe – noszą ubrania funkcjonalne, najlepiej takie, których nie trzeba prasować i prać ręcznie. Mają od 30 do 39 lat i niewiele zarabiają. Wybierają klasyczne fasony z naturalnych tkanin, bez motywów lub w kratkę. Najwięcej takich pań można spotkać w Wielkopolsce.
tradycjonalistki – szukają niedrogiej, klasycznej i eleganckiej odzieży z naturalnych tkanin. Nie przepadają za chodzeniem po butikach. Są to panie w wieku od 30 do 49 lat i powyżej 59 lat, o niewielkich dochodach. Mieszkają głównie na zachodzie kraju, w Wielkopolsce i w Małopolsce.
kobiety spełnione – cenią sobie odmienność. Na zakupach nie liczą się z kosztami, bo na wiele je stać. Mają 40-49 lat oraz powyżej 59 lat. Zwracają uwagę na detale, takie jak eleganckie zapięcie. Oczekują też wysokiej kultury obsługi i fachowości. Rzadko jednak są z nich zadowolone. Pochodzą z dużych miast w centrum kraju i z Małopolski.

Źródło: badania Grupy Ipsos przeprowadzone w 2003 r.

Czego nie lubimy i nie akceptujemy
80 proc. kolczyków w nosie zarówno u kobiet, jak i u mężczyzn (według badań CBOS)
80 proc. farbowanych męskich włosów
50 proc. tatuaży na męskim ramieniu i jaskrawych fryzur
75 proc. wydepilowanych nóg u mężczyzn ale również tłustych brzuchów na wierzchu, dżinsów
na każdą okazję, przesadzania z elegancją, zbyt obcisłych i przezroczystych strojów

Diagnoza
W czasach PRL byliśmy ambitni i nie chcieliśmy być jednolitą, szarą masą. Teraz unifikacja à la sieciowe sklepy zupełnie nam nie przeszkadza.
Cały świat nosi dżinsy, ale my jakby częściej.
W kraju chcemy być jednacy (jacy tacy), ale na obczyźnie mocno trzymamy się swojej często żenującej swoistości (np. skarpet noszonych do sandałów, buduarowych negliży w biały dzień).
Jeśli kogoś naśladujemy, to raczej sięgamy po wzory z niższych półek. Doda i Jola Rutowicz mają wierne kopie w każdej prowincjonalnej dyskotece, ale nawet w warszawskich modnych klubach raczej nie widuje się mężczyzn wystylizowanych na Sebastiana Karpiela-Bułeckę.









Okładka tygodnika WPROST: 21/2009
Więcej możesz przeczytać w 21/2009 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 3
  • Ania IP
    Protestantyzacja kraju pod wzorce zachodnie posunęła się już bardzo daleko. Jeszcze niedawno w filmie \'Podróże Pana Kleksa\' Ostrowska wystąpiła pólnago. Dzisiaj szokowałaby. Stajemy się narodem starannie zakrytym, jak Amerykanie: rękaw do łokcia i spódnica do kolan, dekolt w serek.
    corkapolka.wordpress.com
    • jurekGo IP
      mimo to w dużych polskich miastach ,dziewczyny ubrane są różnorodnie i lepiej niźli w wielu metropoliach europejskich.
      Nie są umundurowane jak to zwykle bywa na tyw. weście.
      • reis IP
        Polacy w swej ogromnej wiekszosci nie maja pojecia o modzie, miedzynarodowe sieciowe sklepy zamawiaja do Polski zupelnie inne modele niz do pozostalych panstw. Polak, gdy zobaczy kogos kto jest dobrze (czyt. modnie) ubrany, najpierw sie smieje, potem traca zone i pokazuje, za jakis czas zastanawia sie, po dwoch latach dochodzi do niego, ze tak sie wlasnie chodzi( choc juz przeciez moda zmienila sie 4x.) , ale i tak z uporem bedzie nosil to co zawsze, zeby bron Boze sie nie wyroznic, nie narazic na komentarz etc. Daleko od szosy...

        Spis treści tygodnika Wprost nr 21/2009 (1376)

        • Poczta 17 maj 2009, 20:00 Słowa, słowa, słowa Zgadzam się z opinią przedstawioną przez Roberta Leszczyńskiego w artykule „Słowa, słowa, słowa" (nr 20), że wielu piosenkarzy nie ma nic do przekazania słuchaczom. Polscy artyści śpiewają więc po... 4
        • Na stronie - Koszmar prezydenta 17 maj 2009, 20:00 Największa batalia rozgrywa się o… najnudniejszą posadę w Polsce. W dodatku to stanowisko nadwerężające ciało, duszę i umysł. Politycy PO twierdzą, że do korony politycznego stworzenia potrzeba im prezydentury, bo w ten sposób zrealizują wszystko, co obiecali. Podobnie... 5
        • Wrestling Kaczyńskiego kontra aikido Tuska 17 maj 2009, 20:00 Ostatnie starcia Donalda Tuska z Jarosławem Kaczyńskim nie przypominają ani heroicznej walki Dawida z Goliatem, ani nawet zmagań Herkulesa z Hydrą. Nasi politycy biją się w sposób dość pokraczny: jak młody adept sztuki aikido (premier) z rozszalałym wrestlerem Hulkiem Hoganem... 7
        • Zemsta Edgara 17 maj 2009, 20:00 PiS w coraz cięższej schizofrenii. Biuro prasowe głównej siedziby partii prowadzi wojnę podjazdową z biurem prasowym klubu parlamentarnego. A wszystko jest ponoć efektem zemsty Przemysława Gosiewskiego za odcięcie go od wystąpień w... 12
        • Kukliński żyje? 17 maj 2009, 20:00 Młodszy syn pułkownika Ryszarda Kuklińskiego, Bogdan, prawdopodobnie nie został zamordowany przez KGB – dowiedział się „Wprost" w trzech niezależnych źródłach. Jeśli tak jest, amerykańskie służby zmieniły mu... 12
        • Skaner 17 maj 2009, 20:00 12
        • Więcej Olejniczaka we „Wprost" na Facebooku 17 maj 2009, 20:00 Okładka „Wprost" jest jedna, ale fotografi i dziesiątki. Niepublikowane zdjęcia z sesji Wojciecha Olejniczaka, który obnaża swój tors, można już znaleźć we „Wprost" na Facebooku. „Wprost" jako pierwszy... 13
        • Z miłości do syna 17 maj 2009, 20:00 – Zawsze była znana z miłości do synów – mówi o posłance Marii Nowak (PiS) Jerzy Polaczek. I ta miłość zdaje się zaraźliwa: w ciągu kilku miesięcy od powołania protegowany posłanki Nowak dał zarobić jej synowi 390 tys.... 13
        • Plus ujemny - Łonokracja 17 maj 2009, 20:00 Kobiety bronią się, atakując, tak jak atakują przez nagłe poddanie się. Te słowa Oscara Wilde’a potwierdziła niedawno w intelektualnej dyskusji Agnieszka Holland. Dowiedziałem się z tej dysputy, kogo pierdoli reżyserka (Farfała), kto sra na Wałęsę, na co rzyga młodzież... 14
        • Przegląd prasy zagranicznej 17 maj 2009, 20:00 PIELGRZYMKA PEŁNA PYTAŃ The TimesWięcej szkód niż pożytku Wizyta Benedykta XVI w Izraelu jest nieprzemyślana i z pewnością przyniesie więcej szkód niż pożytku. Wygląda na to, że nadwerężone relacje między Kościołem katolickim a... 18
        • Puls gospodarki 17 maj 2009, 20:00 Kłopoty w przebieralni Już pierwszy kwartał 2009 r. był dla polskiej branży odzieżowej nieudany – zbankrutowało osiem firm, m.in. Galeria Centrum, spółka zależna Vistuli SA, oraz Semax. Teraz wniosek o upadłość złożyła... 20
        • Zapytaj wprost - Jak Kazimierz z Isabel 17 maj 2009, 20:00 Na pytania czytelników internetowego wydania „Wprost” odpowiadają Tomasz Sekielski i Andrzej Morozowski. 22
        • Cud przy urnie 17 maj 2009, 20:00 W wyborach samorządowych głosowałem przypadkowo. Nie wiem, na kogo. Kandydaci byli dla mnie nierozpoznawalni – mówi Janusz Kochanowski, rzecznik praw obywatelskich. Bo – parafrazując Stalina – nieważne, kto głosuje. Ważne, kto wyznacza miejsce na liście. 24
        • Colo, pozwól żyć 17 maj 2009, 20:00 Karolinie zaczęły się chwiać zęby. Dentysta długo się przyglądał, zanim rozpoznał chorobę znaną mu dotychczas z podręczników: gnilec zwany szkorbutem. Tego dnia Karolina musiała odstawić butelkę. Butelkę z coca-colą. 26
        • Ryba po polsku - Obertas z Wałęsą 17 maj 2009, 20:00 Spodziewam się, że lada chwila nasza śmietana towarzyska, która tak jest wzburzona, że grozi jej maślanka, przejdzie na z gruntu wrogie sobie pozycje. Ogłosi, że Lech Wałęsa był jednak Bolkiem. Potępi go za kolaborację z komunistami i nominuje książkę Cenckiewicza i... 28
        • Jak ubierają się Polacy? 17 maj 2009, 20:00 Gust mamy coraz lepszy. Już nie lubimy obnażonych tłustych brzuchów, butów z czubem, obcisłych przezroczystości i kolczyków w nosie. Staramy się wyglądać jak najlepiej, bo wiemy, że wizerunek to kapitał. Najlepiej rozumieją to kobiety, które zwykle ubierają się z klasą. To... 31
        • Przekorny Lech 17 maj 2009, 20:00 Jeśli komuś żal Lecha Wałęsy z powodu oskarżeń o współpracę z SB, porzucenie dziewczyny w ciąży, sikanie do kropielnicy i zaprzedanie się tajemniczemu milionerowi z Irlandii, to niepotrzebnie. On dzięki temu odżył i dziś jest w szczytowej formie. Jeśli z Wałęsą kiedyś było... 38
        • Cwaniacy na swoim 17 maj 2009, 20:00 Rządowy program dopłat do kredytów hipotecznych miał urzeczywistnić marzenia tysięcy niezamożnych rodzin o własnych czterech kątach. Okazało się, że państwo dokłada do mieszkań tym, którzy zarabiają po 5 tys. zł netto miesięcznie. Na programie „Rodzina na swoim”... 42
        • Głos z Ameryki - Piekło szlachetnych intencji 17 maj 2009, 20:00 Podobnie jak wiele kata- strof obecny krach gospodarczy jest konsekwencją polityki wynikającej ze szlachetnych intencji i błędnego myślenia. Odpowiedzialność za kryzys finansowy ponoszą i demokraci, i republikanie. 45
        • Plaga żółtaczki 17 maj 2009, 20:00 Pamela Anderson zaraziła się wirusowym zapaleniem wątroby typu C, gdy wykonywano jej tatuaż. Użyto zainfekowanych igieł. W Polsce do zakażenia najczęściej dochodzi w szpitalu lub przychodni. Aż 95 proc. przewlekle zakażonych osób nawet nie zdaje sobie sprawy z tego, że są chorzy. 60
        • Koniec seksu 17 maj 2009, 20:00 Część osób doświadczających zaburzeń seksualnych uznaje te problemy za naturalne i nieodwracalne. Godzą się z losem i przechodzą na seksualną emeryturę. To jedna z przyczyn konfliktów w związkach, w których druga osoba nie chce rezygnować z aktywności seksualnej i stara się... 63
        • Całun templariuszy 17 maj 2009, 20:00 Przez 150 lat jeden z najbardziej tajemniczych przedmiotów w dziejach znajdował się w rękach templariuszy. Zakonnicy mieli przejąć całun turyński w 1204 r., podczas czwartej krucjaty, gdy krzyżowcy zdobyli Konstantynopol. Wskazują na to dokumenty, które odnalazła Barbara... 64
        • Szóstym zmysłem 17 maj 2009, 20:00 Świat komputerowy łączy się z rzeczywistym. Ruch ręki wystarczy, by na wewnętrznej stronie dłoni wyświetliła się klawiatura telefonu, na której wybierzemy numer. Sixth Sense (ang. szósty zmysł) opracowany przez specjalistów z Massachusetts Institute of Technology to tzw.... 66
        • Kremlowskie buldogi 17 maj 2009, 20:00 Dmitrij Miedwiediew udzielił wywiadu opozycyjnej „Nowej Gaziecie” o spotkaniu z obrońcami praw człowieka i obietnicy poszerzenia swobód obywatelskich. Gazety na świecie piszą, że w Rosji zaczęła się liberalna rewolucja. „To początek odwilży, takiej jak za... 82
        • Grzech Berlusconiego 17 maj 2009, 20:00 Włoskie słowo „ciarpame” można przetłumaczyć jako śmieci, szmelc, rzeczy bezużyteczne. Pani Veronica Lario, aktualna żona premiera Silvia Berlusconiego, tak właśnie określa grupę pięknych dziewczyn ze świata show-biznesu, które znalazły się wśród kandydatek... 84
        • Okiem Brytyjczyka - Brytyjska pajęczyna 17 maj 2009, 20:00 W jednym ze swoich ostatnich felietonów napisałem o brytyjskim „układzie”, czyli kaście urzędników i pieczeniarzy, którzy dorabiają się w cieniu, zachowując pozory przyzwoitości. Myliłem się. Słowo „układ” było za słabe. Powinienem napisać... 85
        • Pojedynek na scenie 17 maj 2009, 20:00 Krzysztof Warlikowski i Grzegorz Jarzyna walczą o rząd dusz nad nowym polskim teatrem. Kiedyś bliscy współpracownicy, dziś każdy z nich ma własną, konkurencyjną scenę. 86
        • Bez sztuczek i kłamliwych fasad 17 maj 2009, 20:00 „Chcemy stworzyć jasną, organiczną architekturę” – pisał w roku 1919 w swoim manifeście Walter Gropius. Takimi założeniami kierowała się też założona przez niego słynna szkoła projektowania, z którą związani byli najwybitniejsi architekci XX wieku. Krakowska... 88
        • RECENZJE 17 maj 2009, 20:00 Teatr Telewizji Temat na czasie, czyli pierwsza komunia i cała związana z tą uroczystością histeria. Trzy siostry spotykają się w rodzinnym domu i przygotowują przyjęcie dla córek dwóch z nich. Jest tort prawie że weselny,... 90
        • WPROST NA WEEKEND 17 maj 2009, 20:00 W kinie „Piątek trzynastego" reż. Marcus Nispel Remake jednego z najbardziej kultowych horrorów wszech czasów z 1980 r. Grupa młodych ludzi spotyka psychopatycznego mordercę. Dla koneserów gatunku. | w kinach od 22.05 „Noc... 91
        • 10 hitów targów designu w Mediolanie 17 maj 2009, 20:00 To tu są ogłaszane premiery wielkich marek. Tu odkrywa się nowe talenty, pojawiają się trendy wnętrzarskie. Meble, które można tu zobaczyć, dopiero za jakiś czas pojawią się w sklepach. Dlatego w połowie kwietnia cały świat designerski rusza do Mediolanu. 92
        • Co mamy dla mamy? 17 maj 2009, 20:00 Błyskawiczną korekcję zmarszczek, poprawienie owalu twarzy, promienne spojrzenie. W słoiczku, tubce i kapsułce. Należy się im nie tylko ten raz w roku, z okazji Dnia Matki. 94
        • Wolin – złota Wineta 17 maj 2009, 20:00 Legenda Winety mówi o mieście u ujścia Odry, które otaczał mur z bramami ze złota. Domy budowano z marmuru i kryształu. A świnie jadły ze złotych koryt. Archeolodzy sprawdzają, co z tej legendy jest prawdą. 96
        • O CO2 chodzi? 17 maj 2009, 20:00 Producenci samochodów nawąchali się kwiatków i rozpoczęli zakrojoną na szeroką skalę ofensywę „zielonych” modeli – spalających mniej paliwa, produkujących mniej dwutlenku węgla i dzięki temu obłożonych niższymi podatkami. Niebawem szturm takich ekoaut czeka... 98
        • Gniew Surkisa 17 maj 2009, 20:00 Polska stara się wygryźć Ukrainę z organizacji części Euro 2012. Tymczasem mistrzostwa załatwił nam prezes ukraińskiej federacji piłkarskiej. – Wygramy w pierwszej turze, a teraz idę pić wódkę – powiedział Hryhorij Surkis wieczorem 17 kwietnia 2007 r. w City Hall w... 100
        • Skibą w mur - Świecenie mięsem 17 maj 2009, 20:00 My, Polacy, od zawsze przej- mowaliśmy się tym, jak widzą nas inni. Czy aby nie uchodzimy w oczach przedstawicieli innych (w domyśle: bardziej cywilizowanych narodów) za strasznych buraków? Czy nie postrzegają nas jako dzikiego ludu ze Wschodu? Nasz narodowy stres, by w oczach... 103
        • Z ŻYCIA KOALICJI 17 maj 2009, 20:00 Nieustannie bawi nas Lech Wałęsa, a właściwie nie on, tylko zgryz, jaki z nim – świeżo nawróconym libertasowcem – mają salony. Wałek ma bowiem w planach całe tournée z Ganleyem po Europie. Podobno w finale, na konwencji w... 104
        • Z ŻYCIA OPOZYCJI 17 maj 2009, 20:00 Zyta Gilowska wychynęła na chwilę nie wiadomo skąd i dała żółtą kartkę rządowi Tuska. W zamian za to została określona przez Palikmiota mianem „mumii". Owszem, styl Zyty jest lekko katakumbowy, ale jest bez wątpienia... 105
        • Nie tylko dla kobiet - Pudding na łoju wołowym 17 maj 2009, 20:00 Jest dobro i jest zło, jest zbrodnia i kara: reguły rządzące światem kryminałów są zawsze takie same, nawet gdy fabuła jest pogmatwana, a postacie moralnie niejednoznaczne. Po całych dniach spędzonych w świecie polityki nic tak nie odświeża jak dobry kryminał. 106

        ZKDP - Nakład kontrolowany