Narodziny Gowina

Narodziny Gowina

To ostatnia chwila, żeby Tusk przestał się martwić o Platformę, a zaczął o Polskę – ostrzega prof. Aleksander Smolar.

Piotr Najsztub: W zeszłą środę na spotkaniu ze skrzydłem konserwatywnym PO Tusk odzyskał pozycję samca alfa?

Aleksander Smolar: Nie sądzę. W tym sensie, że jego władza wynika z pewnej negatywności. Tak jak Platforma rządzi dlatego, że jest anty-PiS, tak Tusk jest zaprzeczeniem kompletnej pustki, jeżeli chodzi o przywództwo Platformy...

Najmniej pusty?

Nie tak. Można mieć wątpliwości co do jakości tego przywództwa, ale on jest jedynym, który może sprawować tę funkcję. Przypuszczam, że w samej Platformie narasta niezadowolenie, wątpliwości, ale nie ma żadnej alternatywy. Z tego punktu widzenia jego przywództwo nie jest i nie było zagrożone. Formalnie.

A jednak powiedział swoim konserwatystom: albo się dogadamy w sprawie związków partnerskich, albo do widzenia. I dał do zrozumienia, że to nie chodzi o „te nieszczęsne” związki partnerskie, tylko właśnie o przywództwo…

Czy to była groźba wiarygodna? Nie wydaje mi się, bo to oznaczałoby utratę władzy, rozpisanie wyborów, w których szanse bezwzględnego zwycięstwa Platformy są znikome. Mnie się wydaje, że w istocie to był wstęp do poddania się.

Czyli?

W sprawie związków partnerskich. Mają być, słyszymy najczęściej, dwa projekty ustawy. A to oznacza, że nie tylko nie będzie związków partnerskich, ale też że znacznie większe szanse na przegłosowanie ma projekt konserwatystów. On może mieć bardzo szerokie poparcie poza PO.

I to może zdecydować o rozpadzie PO, a nie o powstaniu ustawy o związkach partnerskich?

Może nie o rozpadzie, ale o odsuwaniu tych projektów w bliżej nieokreśloną przyszłość.

A może jednak Tusk, korzystając z okazji, chciał ich wypchnąć z PO?

Nie, moim zdaniem chciał pokazać, tupiąc nogą, że on jest przywódcą. Oni pochylają głowy...

Jarosław Gowin i John Godson nie pochylili.

Troszkę tak. Zresztą kierują nimi różne motywy. Godson jest bardziej pastorem niż politykiem, bo to jest człowiek wiary, a nie koniecznej w polityce elastyczności. Jedną z podstawowych kwalifikacji polityka jest zdolność do zawierania kompromisów. Polityk, który nie jest zdolny do zawierania kompromisu, w istocie nie jest politykiem. A pastor w niektórych sprawach kompromisu zawrzeć z istoty swej funkcji nie może. Jeżeli chodzi o Gowina, to on zdaje sobie sprawę z tego, że Tusk nie może go wyrzucić. Bo to oznaczałoby odejście paru osób jeszcze i utratę większości w Sejmie. Przypomnijmy, że premier „awansował” go wraz z odejściem Jana Rokity po to, żeby pokazać, że to nie jest rozejście się z konserwatywną częścią PO. W jakimś więc sensie Gowin politycznie zaistniał jako substytut.

Jako awatar Rokity?

W każdym razie nie istniał politycznie jako samodzielna postać, był człowiekiem Rokity, nie miał osobowości politycznej. Motywy Tuska były oczywiste. Jest znakomitym taktykiem i to jest jeden z przykładów taktyki. Ale często, tak jak w piłce nożnej, można się taktycznie „zakiwać na śmierć”. Przykład Gowina jest znakomitym przykładem dryblingu, tylko kiedy się zapomina, gdzie jest bramka, w którą stronę ma lecieć piłka – to skutki są negatywne. Bo Gowin, zdając sobie sprawę z siły, którą ma, teraz ją publicznie pokazał, być może przedwcześnie, być może popełnił błąd, ale po prostu pokazał.

Czyli to były polityczne narodziny Gowina?

Nie wykluczam. Nigdy nie myślałem o Gowinie jako o poważnym polityku, raczej był typem „gadułki”, ideologa, nie polityka. Jednak w pewnym momencie zaczął on używać języka, powiedziałbym, „pisowskiego”, twardego. I to mnie zastanowiło. Powiedział: „Nie dbam o literę prawa”. To było szokujące, że mówi tak minister sprawiedliwości, bo to znaczy: „Nie dbam o prawo”. Wtedy zaczął się posługiwać językiem konfrontacyjnym, językiem dla mnie „pisowskim”. Dla mnie to było odkrycie nowego, politycznego Gowina. Chyba podobnie myśli premier, bo wykonał dwa ruchy, które mają na celu poskromienie go. To z jednej strony powołanie ministra Rostowskiego na wicepremiera, bo skoro nie bardzo wiadomo, co ma to zmieniać merytorycznie, to może chodzić o formalne wywyższenie innego przedstawiciela konserwatywnego skrzydła PO. I drugi ruch, o którym dowiedziałem się z jednego z wywiadów z Gowinem, że on i jego koledzy nagle zostali zawiadomieni, że mają się spotykać nie jak dotąd w różnych miejscach, prywatnych, publicznych, tylko u premiera. Intencja jest oczywista, poddanie „spiskowców” kontroli, ale nieskuteczność jest łatwa do przewidzenia.

A może jest w tym gospodarska troska premiera, który chce te liczne pomieszczenia Kancelarii Prezesa Rady Ministrów jakoś amortyzować?

Pozwala pan sobie na ironię w stosunku do premiera, na którą ja sobie nie pozwolę.

Panie profesorze, mnie dziwiło w debacie na temat związków partnerskich, że tyle razy padało sformułowanie: „To jest sprawa sumień poselskich”. Bo jak się słuchało wypowiedzi, to było jasne, że to jest sprawa uprzedzeń poselskich, a nie żadnych sumień. Mylą się posłom pojęcia?

Tak jest z pańskiej perspektywy i prawdopodobnie mojej. Jednak oni powołują się na Pismo Święte, na sprzeczność z konstytucją, na sumienie. I mają prawo do własnych poglądów. Nadużyciem było tylko twierdzenie o sprzeczności z konstytucją.

Podobały się panu przeprosiny premiera pod adresem Agnieszki Holland za słowa posła Niesiołowskiego?

Przepraszanie za słowa wulgarne i głupie szkodnika politycznego, jakim jest pan Niesiołowski, nie świadczy o jakiejś szczególnej wrażliwości moralnej premiera. Co nie znaczy, że jej nie ma. Ale przecież wielokrotnie tolerował chamstwo ze strony tego pana czy przedtem Palikota, kiedy ten był w jego własnej partii. Jeżeli teraz wystąpił w obronie Agnieszki Holland, to znaczy, że dostrzegł w tym zagrożenie dla swojego poparcia społecznego.

I przeprosił kobietę, która nazwała go oszustem.

To nie było personalne, ona powiedziała: „partia oszustów”.

Ale wszyscy wiemy, że to jest partia Tuska.

Tak, ale Donald Tusk pod tym względem nie jest człowiekiem małostkowym i zdaje sobie sprawę, że w polityce padają twarde sformułowania. Jednak ma świadomość, że słowa Agnieszki Holland zagrażają pozycji Platformy, bo jest ona osobą znaną, rozpoznawalną, cieszącą się zaufaniem, i że mogą mieć wpływ na część wyborców. Z kolei to, co powiedział Niesiołowski, jest bez porównania dla niego groźniejsze, bo nie tylko uwiarygadnia słowa Agnieszki Holland, ale na dodatek pokazuje oblicze Platformy, którego w żadnym wypadku Donald Tusk nie akceptuje, bo jest groźne. A zamykając wątek Gowina, to od razu po głosowaniu nad związkami partnerskimi pomyślałem, że on może być przyszłym przywódcą zmodernizowanego PiS. Jeżeli nastąpiłoby odejście, wymuszone czy dobrowolne, Kaczyńskiego. PiS poszerzonego o konserwatywną część Platformy. Na razie testuje swoją siłę w PO, na przykład kiedy publicznie nazywa ją formacją konserwatywno-liberalną, a nie liberalno-konserwatywną, jaką była od początku. Gowin, że tak powiem, zmienia historię tej formacji.

I w efekcie tego klinczu rząd, odmieniając przez przypadki słowo „modernizacja”, odrzuca wszelkie zmiany obyczajowe i społeczne, nie proponuje też żadnej głębokiej wizji modernizacji gospodarczej i właściwie sprowadza ją do jak najszybszego wydawania pieniędzy z UE.

Niestety w dużym stopniu jest to prawda. Stąd to poczucie triumfu po szczycie budżetowym i wynegocjowanych miliardach euro. Ciekawe zresztą, czy premier będzie w stanie to zdyskontować, jeżdżąc tuskobusem po Polsce. Jestem tu sceptyczny.

Bo?

Ludzie są oczywiście ogólnie zadowoleni z tych pieniędzy, ale to są sumy zbyt abstrakcyjne dla obywateli. Dużo czasu upłynie, zanim przełoży się to na konkretne wydatki w terenie, które ludzie będą doceniali.

Tu ja jestem optymistą. Premier pojedzie tym autobusem, zbierze mieszkańców i ich zapyta: czego wam tu trzeba? Kanalizacja już jest, za pieniądze Unii. A, nie macie jednego dworca i dwóch mostów? To możecie wybrać: jeden most i pół dworca...

To możliwe, ale nie sądzę, żeby tak zrobił, bo to jest dość nieodpowiedzialne. Nie wierzę więc, żeby to zeszło na taki poziom. Przy czym my często bagatelizujemy sukces negocjacyjny tego rządu, a kiedy rozmawiam ze Szwedami, z Francuzami, to oni z podziwem mówią o tym, co nam się udało wynegocjować.

Ja nie bagatelizuję, ale to są tylko pieniądze do wydania. A nadal nie ma planu, jakim krajem ma być Polska po tej modernizacji, gdzie ma zmierzać.

To jest oczywiście pytanie podstawowe. Na co zostaną te środki wydane, czy trwale przyspieszą rozwój gospodarczy Polski? Słusznie mówi Leszek Balcerowicz, że te środki są ważne, ale sprawą podstawową są reformy, które pozwolą na pożyteczne ich wykorzystanie. I dopiero po owym programie reform można poważnie mówić o wejściu do strefy euro, po to żebyśmy się nie znaleźli wśród najsłabszych krajów strefy euro.

Odpowiedzi w sprawie reform tuskobus nie pomoże uzyskać, więc usłyszymy o dokończeniu dróg i szybszych kolejach.

To są ważne rzeczy, ale dzięki nim nie znajdziemy się w strefie euro wśród państw Północy, najbardziej mocnych i odpowiedzialnych. Polska sytuacja gospodarcza w żadnym wypadku nie jest dramatyczna, raczej jest często nadmiernie dramatyzowana. Tylko Platforma musi pokazać ludziom, co chce w Polsce zrobić, dlaczego warto mieć do niej zaufanie. Bo to zaufanie jest podstawowym kapitałem w polityce, a nie pieniądze zdobyte w Brukseli. Jednak żeby ten kapitał umocnić i powiększyć, ludzie muszą wiedzieć po co.

Nie wiedzą.

Ludzie wiedzą tylko tyle, że ten rząd chroni nas przed rządami PiS, ale przecież nie jesteśmy w obliczu wyborów, więc posługiwanie się dziś tym argumentem jest nietrafione. Notabene, czy Donald Tusk wierzy w kolejne zwycięstwo, czy nie, tego dowiemy się wkrótce. Pokaże nam to jego decyzja o ponownym kandydowaniu na szefa PO, czyli również szefa rządu, w następnych wyborach.

Podoba się panu jego pomysł, żeby szefa PO wybierali wszyscy członkowie partii?

W tym jest dla Tuska pewne niebezpieczeństwo.

Jakie?

W takich wewnętrznych wyborach ludzie nie będą mieli poczucia, że głosują przeciwko PiS, wobec tego mogą swobodniej ujawniać swoje frustracje. I duża część może na przykład zagłosować na Gowina. I to, paradoksalnie, zamiast umacniać pozycję Donalda Tuska, może go osłabić. Mimo że w wyborach powszechnych ci sami ludzie byliby gotowi zdecydowanie częściej głosować na Tuska niż na Gowina.

Panie profesorze, zamiast wizji zmian kraju mieliśmy w telewizji obrazek symboliczny: tort udekorowany jadalnymi banknotami euro, premier krojący ten tort i w ten sposób symbolicznie mówiący: panie i panowie, tu jest kawał forsy, trzeba ją przejeść i to jest nasza narodowa sprawa! To było niesmaczne?

Ten tort w Brukseli był w bardzo złym guście. Jeżeli do tego ma się sprowadzać Unia Europejska, to jest to najbardziej wulgarny sposób przedstawiania tej nadziei, z którą powinno się Unię kojarzyć. Ale nie tylko Donald Tusk odkroił kawałek tego tortu, robili to również wszyscy przywódcy, więc za to bym go nie winił. Mam tylko pretensję, że tego przekazu nie wzbogacił wizją modernizacji. Wszyscy mają świadomość, że prawdopodobnie to jest ostatni okres masowego napływu środków z Brukseli. Następne, na które będziemy mogli liczyć, to będzie już wyłącznie kapitał prywatny. To znaczy, jeżeli teraz stworzymy takie warunki w Polsce, że wielkim firmom, przede wszystkim amerykańskim i z Unii Europejskiej, inwestowanie w Polsce będzie się opłacało. A one przyjdą, jeżeli będzie poczucie ograniczonego ryzyka inwestycji, mała biurokracja, stabilne prawo i wiele innych warunków. Społeczeństwo polskie byłoby gotowe zapłacić, jak sądzę, wysoką cenę, gdyby rzeczywiście widziało taką perspektywę stabilizacji i bezpieczeństwa dalszego rozwoju. Tylko władza nie stwarza do tego warunków. Właśnie poprzez zachowawczą politykę braku reform. Reform, które specjaliści uważają za konieczne, żeby zapewnić tempo wzrostu, które by wykraczało poza czas „okna możliwości” obecnego dziesięciolecia. To ostatni okres, kiedy mamy jeszcze stosunkowo duży przypływ ludzi na rynku pracy i po raz ostatni bardzo poważny przypływ środków z Unii Europejskiej. To jest moment podejmowania decyzji, których skutki będą widoczne w trudniejszych czasach.

I tych decyzji brak. Tusk musi odejść?

Nie, nie mówię, że Tusk musi odejść.

Ileż można jeszcze czekać na reformy?

To będzie zależało od wyborów, od możliwości zbudowania większości, a nie widać żadnej większości, która mogłaby się przeciwstawić tej, która rządzi obecnie.

Czyli powinniśmy zacząć zapisywać zeszyt pod tytułem „Dziennik straconego czasu”?

Powinno się ten czas rozliczać. Tak jak Leszek Balcerowicz uruchomił licznik długu publicznego, tak – metaforycznie – poprzez pracę dziennikarzy przede wszystkim powinien być punktowany tracony czas i niedokonane zmiany. Trzeba władzy codziennie uświadamiać, że to nie zostanie zapomniane, że potrzebna jest jej mobilizacja, gotowość do podejmowania ryzyka. Także politycznego. A ja nie widziałem żadnej inicjatywy Tuska dążącej do poszerzenia zaplecza politycznego nie po to po prostu, żeby móc wygodnie rządzić, tylko po to, żeby móc podejmować trudne, a więc poważne decyzje. Nigdy nie chciał zawrzeć umowy politycznej z tymi, którzy byliby gotowi wejść do poszerzonej koalicji na rzecz koniecznych zmian. Tylko wtedy Donald Tusk nie byłby skrępowany wewnętrzną opozycją w postaci Gowina czy Schetyny. Politycy zazwyczaj po wielu latach rządów zaczynają myśleć o historii. I czy jedynym sukcesem Tuska okaże się to, że został premierem po raz drugi? Mówiło się, że to historyczne osiągnięcie, co było śmieszne! Historyczne osiągnięcie to jest zmiana kraju! I to jest czas, w którym on i bliscy mu ludzie powinni zacząć myśleć: jaki ślad pozostawimy na tym piasku historii?

Jeżeli nic wielkiego się nie stanie do końca kadencji, to jaki ślad zostawią?

To będzie zależało od tego, co będzie potem. Jeżeli do władzy dojdzie PiS, to pozostanie nostalgia za spokojnymi, przewidywalnymi latami, kiedy jednak państwo prawa dominowało, nawet jeżeli były popełniane poważne błędy. Pozostanie więc nostalgia, ale nie poczucie spełnionej nadziei.     

Okładka tygodnika WPROST: 9/2013
Więcej możesz przeczytać w 9/2013 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 1
  • Tusk urwanie ma glowy IP
    nie mozna go winic

    Spis treści tygodnika Wprost nr 9/2013 (1566)

    • Filmy słuszne i niesłuszne 24 lut 2013, 20:00 Czy bez wsparcia polityków można w Polsce nakręcić film? Owszem, ale lepiej ich mieć po swojej stronie. Tak wynika z rozmowy z Pawłem Chochlewem, reżyserem „Tajemnicy Westerplatte”, który opowiada o kulisach realizacji filmu.... 4
    • Kwaśniewski chciał kasę SLD 24 lut 2013, 20:00 Aleksander Kwaśniewski jest konsekwentny – właśnie ponowił próbę rozbicia SLD pod hasłem jednoczenia lewicy. I rozpoczął reanimację ledwo żywego Palikota. Miller z kolei nie jest idiotą – wie, że celem byłego prezydenta... 4
    • Holland o Poland 24 lut 2013, 20:00  Premier Tusk przeprosił reżyserkę Holland za posła Niesiołowskiego. Holland przeprosin nie przyjęła. Tusk się musiał przejąć, a Niesiołowski… No cóż, pewnie nadal wolałby, żeby homoseksualistów nie było, ale skoro już... 4
    • Przedwojenna Warszawa w 3D 24 lut 2013, 20:00 W połowie marca do kin trafi krótkometrażowy film Tomasza Gomoły „Warszawa 1935”. To niespełna 20-minutowy obraz zrealizowany w technice 3D przedstawiający z niezwykłą precyzją dzień z życia miasta, którego już nie ma.... 5
    • Limuzyną do prokuratury 24 lut 2013, 20:00 Prokuratura zajmie się sprawą kupna luksusowego auta przez insp. Rafała Łysakowskiego, który reformuje Komendę Główną Policji – taką decyzję podjął szef policji Marek Działoszyński po tekście „Wprost”. –... 5
    • WPROST z DVD „Milczenie” 24 lut 2013, 20:00 W tym tygodniu „Wprost” można kupić z płytą DVD z filmem „Milczenie” Toma McLoughlina. Andy Garcia wciela się w nim w psychoterapeutę, który popada w depresję po samobójstwie syna. Gdy po kilkuletniej przerwie... 5
    • Kwaśniewski wraca do polityki 24 lut 2013, 20:00 Palikot, Kalisz, Siwiec i Kwaśniewski w jednej drużynie. Cel? Zbudowanie centrolewicowego ruchu o roboczej nazwie Europa Plus i start w wyborach do Parlamentu Europejskiego. O przedsięwzięciu były prezydent poinformował w piątek. –... 6
    • Najważniejsze w tygodniu 24 lut 2013, 20:00 25.02 Poniedziałek O zmianach w rządzie mówiło się ostatnio 24 godziny na dobę. Przyszedł moment ich zatwierdzenia. O godz. 15 w Pałacu Prezydenckim dokona tego Bronisław Komorowski. Kto otrzyma tytuł Człowieka Roku... 6
    • Cytat tygodnia 24 lut 2013, 20:00 Nie komentuję baśni i legend Donald Tusk zapytany w piątek przed południem o ultimatum, które miało być postawione konserwatywnym posłom PO podczas dyskusji w klubie na temat związków partnerskich Źródło: TVN 24 Będzie praca nad... 6
    • Rekonstrukcja z ludobójstwa? 24 lut 2013, 20:00 20 lipca 2013 r. pod Przemyślem. Świta. Banda ukraińskich nacjonalistów otacza wieś. Słychać wrzask: „Śmierć Lachom!”. Podkładają ogień pod domy, a ludzi mordują siekierami, widłami, rżną piłami, wyłupiają oczy,... 6
    • Siła kobiet 24 lut 2013, 20:00 Przeżyły dramat. Były na skraju. Nie wierzyły, że w ich życiu może wydarzyć się coś dobrego. Nauczyły się przekuwać słabość w siłę. Udało się. Są szczęśliwe, spełnione, niezależne. I, co równie ważne, piękne. 10
    • Lew zaryczał 24 lut 2013, 20:00 Premier Donald Tusk właśnie rozpoczął porządkowanie swojej rozhuśtanej partii. Kulminacja ma nastąpić latem. W PO już się mówi, że nadchodzi masakra. 18
    • Minister z cienia 24 lut 2013, 20:00 Bartłomiej Sienkiewicz, nowy szef MSW, w polityce nowy nie jest. pracował w Urzędzie Ochrony Państwa, potem pomagał zakładać Platformę, a premierowi doradza od lat. 20
    • W polityce prestiż się liczy 24 lut 2013, 20:00 W polityce trzeba szanować wybory sumienia, ale nie można na tej podstawie tworzyć frakcji. Bo wtedy sumienie zamienia się w instrument polityczny – mówi „Wprost” Jacek Rostowski. 23
    • Zadyma na wykładzie 24 lut 2013, 20:00 Człowiek tym się różni od barbarzyńcy, że ten pierwszy rozstrzyga swoje konflikty poprzez debatę i perswazję, a ten drugi maczugą. Narodowcy najchętniej korzystają właśnie z maczug. 26
    • Narodziny Gowina 24 lut 2013, 20:00 To ostatnia chwila, żeby Tusk przestał się martwić o Platformę, a zaczął o Polskę – ostrzega prof. Aleksander Smolar. 30
    • Zakopane nadzieje 24 lut 2013, 20:00 Było zimową stolicą Polski, teraz narciarze wolą jechać do Białki Tatrzańskiej albo w Alpy. Jego symbolem nie jest już biały miś, tylko poprzegradzana płotami Gubałówka. Zakopane zmarnowało swoją szansę? 36
    • Hotelowa Biblia 24 lut 2013, 20:00 Kiedyś pukałem się w głowę, dziś z szacunkiem patrzę na robotę Stowarzyszenia Gedeonitów, radykalnych protestantów różnych denominacji, którzy stają na głowie, by w każdym hotelu, szpitalu czy więzieniu ludzie mieli dostęp do Biblii. 39
    • Szafa Gra 24 lut 2013, 20:00 Modowe blogi zalały polski internet niczym epidemia świńskiej grypy, a ich autorki powoli wyrastają na celebrytki pełną gębą i pozują na celebryckich ściankach na imprezach. Niektóre choć co prawda nie za bardzo umieją się wypowiadać, to oceniają styl innych. 40
    • Sąd nad Katarzyną W. 24 lut 2013, 20:00 Proces matki Madzi to nie jest zwykły proces. To show. Z milionową widownią, która już wydała wyrok. Czy sędzia Adam Chmielnicki będzie miał wystarczająco dużo siły i odwagi, by nie ulec presji opinii publicznej? 46
    • Fabrykantki aniołków 24 lut 2013, 20:00 Na początku lat 30. XX w. we Lwowie gruchnęła wieść, że na jednym z targów rzeźniczy kupiec sprzedaje rączkę zamordowanego niemowlęcia. Wezwany naprędce lekarz potwierdził ten fakt. Czy w obliczu takich sensacji sprawa Madzi z Sosnowca zainteresowałaby przedwojenną publiczność? 49
    • Tajemnica z przeszkodami 24 lut 2013, 20:00 Tego filmu nie chcieli Donald Tusk, Sławomir Nowak i ks. Tadeusz Rydzyk. O tajemnicach realizacji „Tajemnicy Westerplatte” opowiada „Wprost” reżyser Paweł Chochlew. 52
    • Cztery strzały sprintera 24 lut 2013, 20:00 Pechowy bohater czy bezlitosny zabójca? Oscar Pistorius w ciągu jednej nocy stracił wizerunek najbardziej niezwykłego sportowca świata. 56
    • Olimpijskie biznesy 24 lut 2013, 20:00 Igrzyska w Soczi w 2014 r. mają być perłą prezydentury Władimira Putina, ale mogą być jego największą kompromitacją. Koszt przekroczył 50 mld dolarów. Rachunek wciąż jest otwarty. 60
    • Trzecie oko 24 lut 2013, 20:00 Wystarczą implant, okulary i trochę prądu, żeby niewidomi odzyskali wzrok. Może nie taki jak ludzie widzący, ale zawsze. Proteza siatkówki to przyszłość dla tysięcy niewidomych. 62
    • Bankier Boga 24 lut 2013, 20:00 Nowy szef banku watykańskiego ma posprzątać finanse Stolicy Apostolskiej. Zajęcie godne Jamesa Bonda, bo poprzednicy kończyli z kajdankami na rękach. 66
    • Mapa euroabsurdów 24 lut 2013, 20:00 Obwodnica, której nie chcą mieszkańcy, lotnisko przyjmujące jeden samolot dziennie – jesteśmy mistrzami w wydawaniu dotacji europejskich. Często na przekór zdrowemu rozsądkowi. 68
    • Jak zdobyć Oscara 24 lut 2013, 20:00 W niedzielę wieczorem rozdano Oscary. Koniec wyścigu jest początkiem walki o statuetki przyszłoroczne. Oto recepta na zdobycie nagrody Akademii w kategoriach aktorskich. 72
    • Atrakcyjny dinozaur 24 lut 2013, 20:00 Chce zalegalizowania wszystkich narkotyków i nie chce już gadać o polityce. Czy tak się zachowuje normalny 50-latek? Z Kazikiem Staszewskim rozmawia Jacek Nizinkiewicz. 76
    • H jak Hitchcock 24 lut 2013, 20:00        Wielkie wytwórnie przypominają dziś korporacje pełne urzędników, a paparazzi śledzą każdy krok gwiazd. „Hitchcock” jest natomiast kolejną – po „Artyście” Michela Hazanaviciusa i „Moim... 78
    • Top 10 KINO 24 lut 2013, 20:00        1. „Drogówka”, reż. Wojciech Smarzowski, Next Film 2. „Zambezia”, reż. Wayne Thornley, Kino Świat 3. „Szklana pułapka 5”, reż. John Moore, Imperial CinePix 4. „Poradnik pozytywnego... 78
    • Minimalizm mistrza 24 lut 2013, 20:00 Przełożenie twórczości Wisławy Szymborskiej na język muzyki to zadanie karkołomne. Chyba tylko Tomasz Stańko mógł się go podjąć, a potem udźwignąć projekt z tak wybitnym efektem. To płyta znakomicie zrealizowana, doskonale nagrana... 78
    • Świat bez wiary 24 lut 2013, 20:00 „Za wzgórzami” – wyróżnione w Cannes nagrodami za scenariusz i role kobiece – to film zainspirowany prawdziwą historią nastolatki, zmarłej podczas egzorcyzmów w monastyrze. Bohaterka odwiedza swoją dawną... 78
    • Top 10 MUZYKA 24 lut 2013, 20:00 1. „Marek Sierocki przedstawia: I Love Ballads” (2012) różni wykonawcy, Sony Music PL 2. „!To!” Strachy na Lachy, SP Records, Olesiejuk 3. „Passione” Andrea Bocelli, Universal, Universal Music PL 4.... 79
    • Laboratorium 24 lut 2013, 20:00 Tajemniczy projekt Thoma Yorke’a, wokalisty Radiohead. Zaczęło się od koncertu przez czterema laty, podczas którego Yorke grał głównie utwory ze swojego solowego albumu „The Eraser”. Nawiązał wtedy współpracę grupę z... 79
    • Top 10 KSIĄŻKA 24 lut 2013, 20:00 1. „Miłość z kamienia”, Grażyna Jagielska, Znak 2. „Pięćdziesiąt twarzy Greya”, E.L. James, Sonia Draga 3. „Gogol w czasach Google”, Wacław Radziwinowicz, Agora 4. „Nowe oblicze Greya”, E.L.... 79
    • Smutny komisarz 24 lut 2013, 20:00 W powieściach kryminalnych poszukuję czegoś więcej – poza zgrabnie skonstruowaną intrygą i inteligentnym stylem. Szukam w nich mądrej melancholii. W tych poszukiwaniach moimi sprzymierzeńcami stali się, dziwnym trafem, Włosi.... 79
    • Intelektualistka 24 lut 2013, 20:00 Maria Janion, profesorka, nauczycielka, rewizjonistka polskiej tradycji romantycznej, nasza najwybitniejsza prawdopodobnie intelektualistka współczesna, pierwszy raz otwarcie opowiada o własnym życiu. O tułaczym dzieciństwie na Kresach,... 79
    • Bomba tygodnia 24 lut 2013, 20:00 Wiśniewscy bez końca Michał Wiśniewski, były artysta estradowy, obecnie smutny pan z czerwonymi włosami sprzedający pralki, postanowił przypomnieć o sobie w oryginalny sposób. Wykorzystał domenę byłej żony, matki dwójki dzieci, do... 80
    • Kurs na innowacje 24 lut 2013, 20:00 Przypominacie sobie taki wieczór, kiedy siedząc w restauracji, właśnie kończyliście butelkę dobrego wina, a na drugi dzień nie mogliście go dostać w żadnym sklepie? Arek Skuza z poznańskiej firmy iTraff zapowiada, że łażenie po... 82
    • Po pierwsze, innowacyjność 24 lut 2013, 20:00 To my pierwsi wprowadziliśmy do wyrobów wojskowych eternet i terminale osobiste przypominające palmtopy – mówi Piotr Wojciechowski, prezes WB Electronics. 85
    • PKP Cargo wprowadza unikatowe na świecie systemy informatyczne 24 lut 2013, 20:00 PKP Cargo wdraża innowacyjne programy informatyczne, które ułatwiają zarządzanie przewozami i taborem. Jeden z nich pozwala zlokalizować pociągi w czasie rzeczywistym z dokładnością do dwóch metrów. 86
    • Energia w pakiecie 24 lut 2013, 20:00 W Energetycznym Centrum można kupić nie tylko energię taniej niż u innych dostawców prądu, ale również wiele innych usług. Na przykład w doskonałej ofercie cenowej tylko dla klientów naszej firmy jest dostępny pakiet opieki medycznej... 88
    • Akwakultura – pomysł na biznes 24 lut 2013, 20:00 Jednym z ciekawszych przedsięwzięć biznesowych ostatnich lat jest powstanie pierwszej w Polsce i największej w Europie akwakultury – hodowli ryb zamkniętej w specjalnym kompleksie budynków. Inwestycja należy do firmy Global Fish,... 88
    • Piwo świeżo warzone 24 lut 2013, 20:00 Od niedawna w 25 lokalach w Polsce można się napić piwa już kilka godzin po jego uwarzeniu. To za sprawą technologii tanków, która pozwala na szybkie dostarczenie świeżego piwa z browaru prosto do pubu lub restauracji. Tę popularną w... 88
    • Składki, konta i awatary 24 lut 2013, 20:00 Nowy Portal Informacyjny ZUS jest pierwszą w Polsce platformą usług elektronicznych w administracji publicznej zapewniającą kompleksowe podejście do obsługi klienta – mówi Magdalena Taczanowska, wiceprezes Sygnity. Na stronie ZUS... 90
    • Innowacje Sygnity 24 lut 2013, 20:00 Sygnity zrealizowała kilka tysięcy projektów informatycznych dla klientów ze wszystkich branż gospodarki. Sygnity to czołowy dostawca rozwiązań informatycznych na polskim rynku, obecny na nim od ponad 20 lat. Wśród klientów firmy są... 90
    • Wygrani na loterii 24 lut 2013, 20:00 GTECH działa w Polsce już od 20 lat. W warszawskim centrum technologicznym firmy powstają produkty dla loterii na całym świecie - mówi Wojciech Włodarczyk, prezes GTECH Poland. 92
    • Zatłoczone niebo nad Polską 24 lut 2013, 20:00 Polskie lotnictwo to nie tylko dreamlinery i piloci, którzy cieszą się od dawna dobrą sławą. To także kontrolerzy lotów, czyli ludzie dbający o bezpieczeństwo w powietrzu. Ich rola będzie rosnąć, bo ruch lotniczy nad Polską się zwiększa. 92
    • Jedyny taki bieg 24 lut 2013, 20:00 37 lat temu na starcie Biegu Piastów stanęło zaledwie 500 zawodników. W tym roku będzie ich 11 razy więcej. Przyjadą z ponad 30 krajów. Bo Bieg Piastów to już największe tego typu zawody w Polsce. 94
    • Co w Mordowii? 24 lut 2013, 20:00 Tydzień minął bardzo szybko. Gérard Depardieu znalazł nareszcie swoje miejsce na ziemi i zamieszka w Sarańsku w republice Mordowia, przy ulicy, jakże by inaczej, Demokratycznej. 96
    • Obsługa Polski 24 lut 2013, 20:00 Żeby funkcjonował mały sklep, wystarczą dwie osoby. Sklep średniej wielkości wymaga pracy około dziesięciu osób. Duży hipermarket to co najmniej sto osób, wliczając w to kasjerki, ekspedientki, magazynierów, dostawców, sprzątaczki, ochronę i szefostwo. 96
    • Rozruszać Polskę 24 lut 2013, 20:00 Weterani Biegu Piastów nazywają często tę imprezę biegiem Juliana Gozdowskiego. On sam mówi jednak, że to przesada. Jego zasługi są jednak nie do przecenienia. To on był inicjatorem pierwszego biegu i od lat jest komandorem każdego kolejnego. 96
    • Dziury polskie 24 lut 2013, 20:00 Czytam swój felieton we "Wprost”, co mi się czasami zdarza. W felietonie, jak w filmie lub w życiu, śmiertelnie ważna puenta. Dochodzę właśnie do niej i czuję, jak coś pulsuje mi w skroni. Zabita. 98

    ZKDP - Nakład kontrolowany