Wymyślony świat Katarzyny

Wymyślony świat Katarzyny

W czerwcu na wokandę wraca proces matki Madzi. Czy sąd skaże ją za zabójstwo na podstawie poszlak i opinii biegłych? Do tej pory Katarzyna zręcznie prowadzi grę ze śledczymi. I teoretycznie ma szanse się wybronić.

Katarzyna W. – zabójczyni, ofiara domowego piekła czy zręczna mistyfikatorka? Polska w tej sprawie jest podzielona, a proces rozpala emocje. Gdyby ulica miała wymierzyć sprawiedliwość, kobieta spłonęłaby na stosie. Zdania o winie Katarzyny W. dzielą nawet prawników. Czy zabiła dziecko z premedytacją, czy też doszło do nieszczęśliwego wypadku, jak utrzymuje oskarżona, a może działała w szoku poporodowym? Sprawa od początku jest niejasna. Na tyle, że nie było chętnych, aby jej bronić. Prawnicy, którzy zgłaszali się do niej, oferując prowadzenie sprawy, a nawet podział zysków z przyszłych pozwów skierowanych przeciwko mediom, odstępowali, bo Katarzyna W. okazywała się trudnym partnerem dla obrońców.

Dla prokuratorów wina Katarzyny W. jest w tej sprawie bezsprzeczna. Katowicka prokuratura okręgowa zarzuca jej zabójstwo sześciomiesięcznej córeczki. Według śledczych było ono zaplanowane i wykonane z premedytacją. Kluczowa jest tu opinia biegłych z katowickiego zakładu medycyny sądowej z lipca ubiegłego roku, z której wynika, że dziecko zmarło śmiercią nagłą, gwałtowną – przez uduszenie. Tyle biegli. Fakt, że nie było żadnych świadków zbrodni, a proces jest poszlakowy, może jednak stać się okolicznością przemawiającą na korzyść oskarżonej. Jak twierdzi karnista prof. Piotr Kruszyński, opinie biegłych mogą mieć największe znaczenie. Jeśli sąd oceni je jako wysoce wiarygodne, Katarzyna W. może zostać skazana za zabójstwo. – Poszlaka jest dowodem i na jej podstawie można skazać, pod warunkiem że wraz z innymi dowodami tworzy ścisły związek logiczny – tłumaczy Piotr Kruszyński. Najważniejsza jednak jest kwestia oceny przez sąd tych dowodów. Prokuratura zebrała kilkanaście opinii biegłych, w tym histopatologiczne, meteorologiczne, analizy danych z komputerów, mineralogiczne, analizy śladów zabrudzeń na odzieży Madzi, a także DNA Katarzyny W. z porzuconego niedopałka papierosa w miejscu ukrycia zwłok. Sąd ma wysłuchać 40 świadków, odczytać zapisy monitoringu. Na podstawie tych dowodów prokuratorzy wnioskują, że do zabójstwa musiało dojść 24 stycznia ubiegłego roku między godz. 16 a 16.30.

Katarzyna W. – psychopatka?

Katarzyna W. nie przyznaje się do zabójstwa. Utrzymuje, że jej dziecko zginęło na skutek wypadku. Prokurator Zbigniew Grześkowiak, który sporządzał akt oskarżenia, nazywa zachowanie oskarżonej zręczną mistyfikacją mającą na celu ukrycie faktu śmierci córki. Katarzyna W. zacierała ślady. Wymyśliła historię o porywaczu, następnie przed kamerą Krzysztofa Rutkowskiego zapłakana oznajmiła, że dziecko wypadło jej z kocyka. Według psychiatrów Katarzyna W. to typ psychopatyczny, nieznający żadnych norm społecznych, bezwzględnie dążący do celu.

Jej celem było wybić się w życiu. Jednym z dowodów dostarczonych przez prokuraturę są jej pamiętniki. Wyłania się z nich obraz zahukanej dziewczyny z prowincji, która buduje własny świat. Kobieta pochodzi z robotniczej rodziny z problemami alkoholowymi. Jej ojciec znęca się nad dziećmi i żoną, ale skutecznie unika odpowiedzialności przed sądami. Matka – typ męczennicy, za wszelką cenę starająca się poskładać rozbite życie rodzinne. Dzieciństwo Katarzyny to według jej pamiętników ucieczki przed ojcem pijakiem, awantury i przemoc. Nie skończyła żadnej szkoły, tylko podstawówkę. Dlatego chciała się wyrwać do lepszego świata, być inna.

Nadzieja w Bartku

Nadzieja na odmianę pojawiła się, gdy Katarzyna poznała w sosnowieckim pubie przyszłego męża Bartłomieja Waśniewskiego. Oczarował ją kwiatami, czułością, był zupełnie inny niż jej ojciec. Katarzyna była przekonana, że nie zasługuje na taką miłość, była pełna kompleksów. Ze strachu okłamywała go, że studiuje psychologię. Bartłomiej, typ młodzieńca z grzecznego domu, szybko jednak znudził się tą miłością, ale wtedy okazało się, że Katarzyna jest w ciąży. Na świat przyszła Madzia, a dla Katarzyny i Bartka zaczęły się problemy dnia codziennego. Brak pieniędzy, mieszkania, życie u boku niezadowolonej teściowej w ciasnym mieszkaniu i Madzia, która miała sporo kłopotów zdrowotnych. Bartłomiej uciekał do swoich przyjaciół i koleżanek, miał wsparcie u swojej matki. Katarzyna czuła się coraz bardziej samotna, a niezrealizowane marzenia o studiach i niezależnym życiu odebrało jej wiecznie płaczące dziecko. Według prokuratury pomysł zabójstwa dziecka zrodził się w głowie Katarzyny z chęci zemsty na mężu.

W świetle pamiętników Bartek był dobrym ojcem tylko na pokaz, zamieszczał zdjęcia dziecka na profilach społecznościowych, ale w życie rodziny się nie angażował. Po tragedii zaszył się w Anglii, pracuje jako kelner. Przed katowickim sądem stanie jako świadek już 6 maja. Nie należy się spodziewać, że pogrąży swoimi zeznaniami żonę. Niewykluczone, że skorzysta z przysługującego mu prawa odmowy składania wyjaśnień i sąd odczyta tylko jego wcześniejsze zeznania, z których wynika, że nic nie wiedział o zabójstwie dziecka ani planach żony.

Świadkowie odwołują

Niewiele wnieśli też do sprawy dotychczasowi świadkowie powołani przez prokuraturę. Z zeznań przyjaciółek Katarzyny W. wynika, że przechwalała się przed nimi kwotami, jakie może zarobić na śmierci dziecka. Jej przyjaciółki z katowickiego aresztu, przed którymi miała po raz pierwszy przyznać się do zabójstwa dziecka, odwołały wszystkie zeznania złożone przed prokuraturą. Według jednej z osadzonych – Małgorzaty S. – w dniu pogrzebu Madzi, kiedy sąd miał decydować o uchyleniu jej aresztu, Katarzyna W. ubrała się na biało, zrobiła makijaż i czekała, siedząc na białym łóżku na decyzję sądu. Małgorzata S. odnosiła też wrażenie, że Katarzyna kryje Bartka. – Kiedy powiedziałam jej, że widziałam Bartka w telewizji z jakąś kobietą, zdenerwowała się i powiedziała, że sama za to nie beknie – opowiadała Małgorzata S. przed sądem. – Tego wątku nie rozwijała, bardzo się później pilnowała – dodaje S. – Odniosłam wrażenie, że nie była tam sama – mówiła o miejscu ukrycia zwłok dziecka w sosnowieckim parku.

Katarzyna W., opowiadając o śmierci córki, za każdym razem kłamała. Beata Ch. z Będzina podejrzana o zabicie dwuletniego synka Szymona, siedząc w celi z Katarzyną W., miała usłyszeć od niej, że ta udusiła Madzię. Miało to się wydarzyć w trakcie alkoholowej imprezy. Jednak przed sądem Beata Ch. odwołała wszystko. Nic więc nie wskazuje na to, by zeznania świadków miały się stać przełomem. Przedstawiają obraz Katarzyny – patologicznego kłamcy za wszelką cenę dążącego do zdobycia uznania w grupie. Katarzyna szybko musiała się dostosować do więziennego prawa. Nie jest tam lubiana. Gdy opuszczała areszt, współwięźniarki uderzały kubkami o kraty. – Gdy zapytałam ją, czy chciała dorobić się na śmierci dziecka, powiedziała mi, że każdy sposób jest dobry. Zachowywała się jak na wakacjach – zeznała Małgorzata S.

Niejasna linia obrony

Nie wiadomo, jaką linię obrony przyjmie adwokat Katarzyny, mec. Arkadiusz Ludwiczek, nie ujawnia na razie żadnych szczegółów. Na rozprawach nie bombarduje sądu ani stron pytaniami. Jest powściągliwy. Katarzyna zachowuje się wobec niego kokieteryjnie, jakby chciała w ten sposób zdobyć jego sympatię. Pilnie notuje relacje wszystkich świadków, dba o strój i makijaż. Każda jej kreacja jest skrzętnie odnotowywana przez media. Ku jej niezadowoleniu sąd zabronił fotograficznych relacji z procesu.

Mecenas Ludwiczek zapowiada, że odezwie się dopiero po wyjaśnieniach biegłych wezwanych na czerwcową rozprawę. Nie wyklucza, że będzie wtedy wnioskował o przygotowanie kolejnych ekspertyz. To jednak nie takie proste. Jak mówi prof. Kruszyński, sąd powołanie nowych biegłych musi uznać za zasadne wtedy, jeśli będą wątpliwości dotyczące przebiegu zbrodni. A tych jak na razie sąd nie ma, bo główny dowód – opinia histopatologów – wątpliwości nie budzi. Proces Katarzyny W. toczy się w szybkim tempie. Niewykluczone, że z końcem roku poznamy już wyrok. A wtedy po raz kolejny cała Polska będzie komentowała decyzje sądu. Czy będzie to triumf kobiety, która z uśmiechem na twarzy po raz kolejny użyje wulgarnych słów: „…a jednak ich wych…”. Słowa te usłyszały więźniarki, gdy po raz pierwszy opuszczała celę, gdy sędziowie wypuścili ją na wolność.

Komentarz Magdy Papuzińskiej

Świat nagle zawirował wokół Katarzyny W. Z nikomu nieznanej dziewczyny stała się w ciągu paru chwil celebrytką. To smutna prawda, że szansę na ogólnopolską karierę medialną przyniosła jej tragedia – śmierć własnego dziecka. Ale Katarzyna W. tej szansy, być może jedynej w całym życiu, nie zmarnowała. Dzisiaj znają ją wszyscy. Jawi się opinii publicznej jako zuchwała dziewucha, która bez śladu żalu, wystrojona i umalowana wdzięczy się przed kamerami, pozuje półnago do zdjęć dla tabloidów, a nawet ośmiela się pracować w klubie nocnym. Wstydu nie ma, zdzira jedna. Na pewno z premedytacją zabiła biedną małą Madzię. W Polsce co roku przynajmniej kilkoro dzieci ginie z rąk swoich matek. Te kobiety zwykle są zaniedbane, zawstydzone i w rozpaczy, więc media i opinia publiczna szybko tracą dla nich zainteresowanie. Sędziowie po cichu wymierzają im na ogół najniższą możliwą karę. Katarzyna W. nie daje o sobie zapomnieć, a w dodatku nie przyznała się do winy. W tym nietypowym przypadku sąd będzie miał twardy orzech do zgryzienia. Inaczej się ocenia bezczelną medialną gwiazdę, a inaczej niedojrzałą do macierzyństwa dziewczynę, która próbuje arogancją przykryć strach, rozpacz i niepewność.

Okładka tygodnika WPROST: 18/2013
Więcej możesz przeczytać w 18/2013 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 1
  • takie prawo IP
    Sędziowie Yuleja i Rysiński nie mieliby najmniejszych wątpliwości,za śmierć małej Madzi odpowiadają kaczor,ziobro i kamiński-przecież to widać już na pierwszej kartce aktu oskarżenia.

    Spis treści tygodnika Wprost nr 18/2013 (1575)

    • Pani Katarzyna z Amber Gold 30 kwi 2013, 19:00 Niedawno z trudem wiązała koniec z końcem. Potem było złoto-bursztynowe życie. Teraz są zarzuty oszukania 10 tysięcy osób na gigantyczną sumę 668 mln złotych. Katarzyna P. musiała się przenieść z ekskluzywnego apartamentu do celi aresztu. 6
    • Kto nie był Don Corleone? 30 kwi 2013, 19:00 Musiałeś być charakterniakiem. Nie mogłeś być „pizdą karmiony”, czyli być alfonsem, nie mogłeś zarabiać na prostytucji, nie mogłeś brać narkotyków. Taki był świat grypsery, prawilniaków, złodziei, którzy byli prawdziwymi gitami – opowiada świadek koronny... 10
    • Wymyślony świat Katarzyny 30 kwi 2013, 19:00 W czerwcu na wokandę wraca proces matki Madzi. Czy sąd skaże ją za zabójstwo na podstawie poszlak i opinii biegłych? Do tej pory Katarzyna zręcznie prowadzi grę ze śledczymi. I teoretycznie ma szanse się wybronić. 16
    • Bezkarność w sieci 30 kwi 2013, 19:00 Tarno, trzydziestokilkulatek, Holender o azjatyckich korzeniach, od 11 lat żyje luksusowo. Dzięki tysiącom kart kredytowych ludzi z całego świata. Policji w całej Europie to nie przeszkadza. 20
    • Parada zabójców Papały 30 kwi 2013, 19:00 Zabójstwo szefa policji generała Marka Papały. Po 15 latach śledztwa nadal nie wiadomo, kto strzelał i dlaczego. Sąd wznowił zawieszony proces, ale prokuratorzy stanowisk nie pogodzili. 24
    • Piętno czerwonej pajęczyny 30 kwi 2013, 19:00 Dziesięć lat temu afery Rywina i starachowicka zmiotły lewicowych notabli z polityki. Rywinowcy po latach wracają do łask. Bohaterowie „starachowickiej” zniknęli na dobre. Ale też by chcieli wrócić. 28
    • Najważniejszy szpieg Ameryki 30 kwi 2013, 19:00 Pierwsze spotkanie, współpraca, ewakuacja, życie w Stanach Zjednoczonych. O pułkowniku Ryszardzie Kuklińskim opowiada David Fordon, emerytowany oficer CIA, który nadzorował jego działalność wywiadowczą. 34
    • Są sympatyczni esbecy 30 kwi 2013, 19:00 Cezary Pazura przeszedł do historii grą w kultowych filmach lat 90. Teraz czuje się uwięziony w dziurawej demokracji i obrażany przez Nergala i Wojewódzkiego. 40
    • Łowcy umysłów 30 kwi 2013, 19:00 Żeby wykonywać tę pracę, trzeba mieć mocną psychikę. Większość znanych mi profilerów ma poukładane życie osobiste. Żadnych poważniejszych traum, śpią dobrze. Zbrodnie nie śnią im się po nocach – mówi Jan Gołębiowski,... 46
    • Ślad zabójcy 30 kwi 2013, 19:00 Jak ustalać czas zgonu, jak określić sprawcę po znalezionej soczewce kontaktowej i co mogą nam powiedzieć owady znalezione na zwłokach – opowiada Monika Całkiewicz, profesor Akademii Leona Koźmińskiego, kryminalistyk i była prokurator. 50
    • Cztery morderstwa bez ciał 30 kwi 2013, 19:00 To jedna z najdziwniejszych spraw kryminalnych III RP. Dwóch oskarżonych, cztery brutalne morderstwa, dziesiątki poszlak. I ani jednego ciała. 54
    • Człowiek z wyrokiem 30 kwi 2013, 19:00 Ludzi „Pruszkowa” uważał za głupich. Ich przywódcę – Pershinga – za sprzedającego się policji frajera. Sam nie przyznawał się do tego, że kieruje gangiem. – Szanują mnie, bo jestem bogaty i nikogo nie oszukałem – mówił w 1995 r. w rozmowie z... 58
    • „Artur”, czyli Sekuła 30 kwi 2013, 19:00 Były wicepremier Ireneusz Sekuła był najwyżej ulokowanym politykiem, który miał kontakty z mafią. Zaczynał jako harcerz, został wojskowym wywiadowcą. Jego znakiem rozpoznawczym była gazeta w lewej ręce. Hasło: „Jestem kolegą Żychonia”. 62
    • Zawód detektyw 30 kwi 2013, 19:00 Śledzą niewiernych małżonków, sprawdzają, jak się prowadzą nastoletnie dzieci, szukają ludzi, a ostatnio coraz częściej tropią przestępców gospodarczych. Jak wygląda praca polskich prywatnych detektywów? 66
    • Mordercze prawo serii 30 kwi 2013, 19:00 Między Bugiem i Odrą grasowało w sumie około 30 seryjnych zabójców, a ich zbrodnie wywoływały społeczną histerię. ich ofiary liczono w dziesiątkach. Niektórzy stawali się bohaterami transmisji telewizyjnych, a nawet utworów poetyckich. 70
    • Jak pić denaturat 30 kwi 2013, 19:00 Opowieść człowieka, który spędził w więzieniu 35 lat. I nie stracił poczucia humoru. Z Józefem Grzybem rozmawia Igor Zalewski. 76
    • Bezkarni sławni 30 kwi 2013, 19:00 To miał być surowy wyrok. Zanim wydał go sąd, zrobiła to opinia publiczna, bo zbrodnia, której dopuścił się Oscar Pistorius, jest wyjątkowo brutalna. Miało być sprawiedliwie, skończyło się jak zawsze, wedle starej zasady, że znanym wolno więcej. 79
    • Wet za VAT 30 kwi 2013, 19:00 Im większa dziura budżetowa, tym bardziej zbójeckie metody działania podatkowych służb specjalnych. W Polsce pałują i zakuwają w kajdany, a w Niemczech współpracują z hakerami. 84
    • Glina, ksiądz, pitbull i pies 30 kwi 2013, 19:00 Czy policjanci lubią oglądać seriale o sobie? Średnio. Dlaczego? Sprawdziliśmy. Z badań wynika, że wyraźnie dzielą je na te bliższe realu i te, które można zaliczyć do kategorii kryminalnych bajek. 90
    • Trudna okolica 30 kwi 2013, 19:00 Jestem stróżem prawa. Nie zawsze się z nim zgadzam, ale zawsze go bronię – mówi w pierwszej scenie „Bogów ulicy” policjant. Właśnie on i jego zawodowy partner są bohaterami filmu. Oraz dzielnica, w której przyszło im... 94
    • Kto kogo zabija? 30 kwi 2013, 19:00 Quentin Tarantino w swojej twórczości czerpie pełnymi garściami z tandetnych filmów lat 70. A czym będzie się żywić jego następca za trzy dekady? Takimi propozycjami jak „Zabij dla mnie”. Właściwie w filmie Michaela... 94
    • Pożegnanie z kinem 30 kwi 2013, 19:00 Steven Soderbergh obraził się na kino. Ale przed odejściem do telewizji postanowił zrealizować „Panaceum”. Film z Jude’em Lawem i Rooney Marą zaczyna się jak dramat o moralnych dylematach psychoterapeuty. Padają tu... 94
    • Arne Dahl gra jak Metallica 30 kwi 2013, 19:00 Twórczość Arne Dahla (pod tym pseudonimem kryje się szwedzki krytyk i literaturoznawca Jan Arnald) dotarła do nas późno, w momencie gdy rynek mocno się już nasycił skandynawską prozą kryminalną. Być może dlatego właśnie książki... 95
    • Na pohybel FBI 30 kwi 2013, 19:00 John Grisham nie zawodzi. Nie licząc Stephena Kinga, to chyba mój ulubiony pisarz z czołówek list bestsellerów. „Więzienny prawnik”, jego najnowsza powieść, w niewielkim stopniu wikła się w zawiłości amerykańskiego wymiaru... 95
    • Miłość w piekle 30 kwi 2013, 19:00 Groźne pomruki Korei Północnej rządzonej przez młodego Kim Dzong Una sprawiły, że świat przypomniał sobie o tym egzotycznym skansenie totalitaryzmu. Niewielkie wszelako mamy pojęcie, jak tam wygląda – i czy w ogóle jest możliwe... 95
    • Melancholia i zmęczenie 30 kwi 2013, 19:00 Jeśli się uczyć, to od lepszych od siebie. Oto krótkie wprowadzenie do świata skandynawskich kryminałów. 96

    ZKDP - Nakład kontrolowany