Flaczki w Brukseli

Flaczki w Brukseli

Rok przed wyborami do Parlamentu Europejskiego w polskich partiach zaczął się brutalny wyścig o miejsca na listach. I jest o co walczyć.

Kiedy dziewięć lat temu pani Barbara Kowalik zakładała w Brukseli restaurację Fleur d’Europe (Kwiat Europy), nie miała pojęcia, że tworzy jeden z najważniejszych polskich klubów politycznych. Początkowo zresztą interes nie szedł, ale kiedy pojawili się pierwsi polscy europosłowie, wszystko się zmieniło. Nic dziwnego: lokal znajduje się nieopodal pl. Luksemburskiego, dwie minuty drogi od Parlamentu Europejskiego. Dziś według obliczeń właścicielki przychodzi tu regularnie ok. 40 z 50 polskich eurodeputowanych. Na to kultowe miejsce mówią po prostu U Pani Basi. – Wczoraj policzyłam: przy jednym stole zgodnie siedzieli parlamentarzyści czterech opcji! – mówi „Wprost” Barbara Kowalik. W Polsce nie do pomyślenia. Z większością tych, którzy są już drugą kadencję, jest na ty. Nie zawsze pamięta, którą opcję reprezentują poszczególni politycy. Doskonale wie jednak, że Tadeusz Cymański uwielbia gołąbki, Jarosław Kalinowski – jagnięcinę, a Jerzy Buzek – żurek. – Chociaż ostatnio były premier zamawia wyłącznie sałatki. Pewnie się odchudza – mówi Kowalik.

Bardzo możliwe, że jego dbałość o wizerunek ma związek także z polityczną kuchnią. Jak ustalił „Wprost”, w ostatnich dniach Buzek poinformował swoich współpracowników, że będzie się ubiegał o reelekcję. Kolejne wybory do Parlamentu Europejskiego już bowiem za niecały rok (25 maja 2014 r.) i przedstawicieli wszystkich opcji ogarnia brukselska gorączka. Po ponad dwóch latach niechodzenia do urn Polska wejdzie bowiem w wyborczy maraton: pół roku po eurowyborach odbędą się wybory samorządowe, a później – w odstępie zaledwie kilku miesięcy – prezydenckie i parlamentarne. Nic dziwnego, że wszystkie partie traktują wyścig do Brukseli jako swoisty test popularności. I okazję do przebudowania sceny politycznej na własną modłę.

Bruksela pod Warszawą

Tym bardziej że bywalcy lokalu U Pani Basi mają sporo do stracenia. Uposażenie europosła to cztery razy więcej niż zarobki posła czy senatora i mniej więcej dwukrotność dochodów prezydenta czy premiera. A do tego luksusowe warunki pracy, o jakich mógłby tylko pomarzyć polski parlamentarzysta: własne biura w siedzibach parlamentu w Brukseli i Strasburgu, sztab asystentów, pieniądze na ekspertyzy. No i niemal kompletny brak kontroli ze strony partyjnych władz oraz dziennikarzy. To dzięki temu można spokojnie usiąść z politycznym przeciwnikiem przy piwie bez obawy, że dopadną nas paparazzi. Choć ostatnio parlamentarzyści PO i PiS siadają z sobą przy stoliku rzadziej niż w poprzedniej kadencji. Podziały znad Wisły najwyraźniej dotarły i tutaj.

W ostatnich latach zmieniło się jeszcze jedno: mandat europosła przestał być kojarzony z polityczną emeryturą. Początkowo było to trochę zesłanie. Luksusowe, ale jednak. Podobna funkcja, jaką w czasach PRL pełniła placówka dyplomatyczna w egzotycznym kraju. Jeszcze dwie kadencje wstecz polityk, który wyjeżdżał do Brukseli, znikał z polskich mediów. Dziś Zbigniew Ziobro, Ryszard Czarnecki czy Marek Siwiec nie tylko na bieżąco komentują politykę nad Wisłą, ale też ją aktywnie współtworzą.

W wyborach za rok wybierzemy 51 eurodeputowanych w 13 okręgach wyborczych. Specyfika ordynacji sprawia, że to, ile mandatów obsadzą wyborcy w poszczególnych okręgach, zależy od frekwencji. Jeśli na przykład na Mazowszu do urn pójdzie większy procent wyborców niż w Małopolsce, jeden z krakowskich mandatów może przejść do Warszawy. Wszystko to sprawia, że (zwłaszcza w przypadku małych ugrupowań) do europarlamentu w większości wejdą wyłącznie ci, których partyjni liderzy wystawią na jedynce w okręgu „biorącym”. To zwyczajowa nazwa regionu, w którym dana partia uzyskuje mandat. Sytuacja ta tylko zaognia wojnę o dobre pozycje startowe.

Platforma: Śluby brukselskie

Dla Platformy Obywatelskiej podstawowe pytanie przed wyborami brzmi: jak wielkie będą straty? Bo to, że będą, jest pewne jak w banku. Poprzednie eurowybory były jej najwyższym zwycięstwem w historii: 44 proc. głosów przy 27 proc. poparcia PiS. Taki wynik jest dziś nierealny, a to oznacza, że z 25 europosłów Platformy co najmniej dziesięciu będzie się musiało z Brukselą pożegnać. Ich szanse dodatkowo zmniejsza to, że chęć startu nieoficjalnie zgłaszają dwaj ministrowie obecnego rządu. Kandydować chce Michał Boni, który ma ważne powody osobiste. Szef resortu administracji i cyfryzacji w sierpniu ubiegłego roku wziął bowiem ślub z byłą wiceminister rozwoju regionalnego Hanną Jahns, która od jakiegoś czasu mieszka w Brukseli. Pani ministrowa nie tylko ma świetną pracę w gabinecie unijnego komisarza ds. polityki regionalnej Johannesa Hahna, ale też jest w Brukseli na dobre zadomowiona (m.in. śpiewa w jednym z tamtejszych chórów). Po siedmiu latach przerwy do europarlamentu chce też wrócić minister nauki Barbara Kudrycka.

W przypadku Platformy eurowybory staną się więc również zapewne okazją do dokonania porządków w partii. Według osób bliskich premierowi jego plan jest dość prosty: wyeliminować z partyjnych gremiów decyzyjnych zwolenników Grzegorza Schetyny. Wtedy Tusk może ich zesłać do Brukseli. Oczywiście jeśli jeszcze będą cokolwiek znaczyli. Inaczej podzielą los Jana Rokity – mówi nam polityk z otoczenia premiera, dodając, że największe szanse na start do europarlamentu ma Schetyna.

Lewica: Ojcobójcy i gwiazdy

– Nie pozwolę się po raz trzeci zabić! – tymi słowami, według naszych informacji, zwrócił się kilka tygodni temu do Leszka Millera były premier Józef Oleksy. Gdy były szef SLD nie zrozumiał, o co chodzi, Oleksy wyjaśnił swoją metaforę: pierwszy raz „zabił” go Olejniczak, który w 2007 r. nie wpuścił go na listę SLD do Sejmu. Cztery lata temu w wyborach do Sejmu Grzegorz Napieralski pozbawił Oleksego jedynki na Mazowszu, w wyniku czego były premier nie kandydował i znów nie został parlamentarzystą. Teraz Oleksy chce startować do Parlamentu Europejskiego. Tyle że z „biorącego” miejsca. Bo właśnie o „biorące” okręgi może się rozegrać w Sojuszu prawdziwa awantura. Arytmetyka wyborcza mówi, że wynik w okolicy progu wyborczego daje jakieś trzy mandaty. Uzbieranie 10-12 proc. może się przełożyć na sześć, siedem miejsc w europarlamencie. Z grubsza rzecz biorąc, wiadomo, które okręgi dla lewicy są biorące: Śląsk, Warszawa, Małopolska i Wielkopolska, w dalszej kolejności Bydgoszcz i Wrocław. Jedynkę na Śląsku jak w banku ma prof. Adam Gierek, syn byłego I sekretarza, którego tak bardzo hołubi ostatnio Sojusz. Prof. Gierek ma zresztą opinię dożywotniego eurodeputowanego z Katowic – do tego, żeby wygrać wybory, praktycznie nie potrzebuje tam nawet kampanii wyborczej. Z Warszawy zapewne ponownie wystartuje Wojciech Olejniczak, na Poznań (zwolniony przez Marka Siwca, który odszedł z partii) ochotę ma była szefowa MEN Krystyna Łybacka. Oleksemu zostaje więc w miarę pewny zwycięstwa Kraków. Tyle że stamtąd europosłanką jest wiceszefowa Sojuszu Joanna Senyszyn, która ani myśli ustępować swojemu bardziej utytułowanemu koledze. Prawdopodobnie właśnie o Kraków rozegra się w SLD największa wojna. O starcie z któregoś z dobrych okręgów myśli też wicemarszałek Jerzy Wenderlich. Jak pisaliśmy w poprzednim numerze, Sojusz szuka też gwiazd, które mogłyby uatrakcyjnić jego listy. Jednym z potencjalnych kandydatów jest aktor Daniel Olbrychski. Jak się dowiedział „Wprost”, gwiazd na swoje listy pilnie poszukuje też zakładana przez Aleksandra Kwaśniewskiego formacja Europa Plus. Jej współtwórca Ryszard Kalisz lansuje popularnego muzyka Kamila Sipowicza (prywatnie męża Kory Jackowskiej, która – jak pisał tydzień temu „Wprost” – również może otrzymać propozycję kandydowania).

Z kolei Ruch Palikota namawia do startu muzyka Adama Jaworskiego (znanego jako DJ Adamus), który ostatnio został pełnomocnikiem Europy Plus na Opolszczyźnie. Już raczej wiadomo, że patron przedsięwzięcia Aleksander Kwaśniewski nie wystartuje w wyborach. W tej sytuacji układając listy, liderzy Europy Plus tak rozdzielają mandaty, żeby w „pewnych” okręgach wystawić liderów formacji. I tak Marek Siwiec ma być jedynką w Poznaniu, Ryszard Kalisz w Warszawie, a w jednym z pozostałych okręgów, z których jest szansa na uzyskanie mandatu – Robert Biedroń. Kandydować też chce Anna Grodzka, ale jej start nie jest przesądzony. Okazało się bowiem, że dla pierwszej transseksualnej posłanki w polskim parlamencie nie starcza „biorących” okręgów. Według ustaleń „Wprost” decyzję, że z dobrej pozycji wystartuje Biedroń, a nie Grodzka, podjął Aleksander Kwaśniewski. Liderzy Europy Plus bowiem ustalili, że w przypadku wszelkich konfliktów o kształt list spory jednoosobowo będzie rozstrzygał Kwaśniewski.

Prawica: Wszystkie karty na stół

Nie mniej ciekawie zapowiada się rywalizacja na prawicy. W przypadku PiS wszystkie karty rozdaje jednoosobowo Jarosław Kaczyński. – Tak naprawdę tylko on wie, kto wystartuje do Brukseli, a swoją decyzję zapewne ogłosi za pięć dwunasta – mówi jeden z posłów PiS. Prezes PiS nigdy europarlamentu przesadnie nie cenił. Tym razem jednak zrozumiał, że nie może powtórzyć błędu sprzed pięciu lat, kiedy układając listy, pozwolił sobie na wystawienie niesprawdzonych pod względem lojalności kandydatów. W trakcie ostatniej kadencji z 15 europarlamentarzystów PiS aż dziewięciu zmieniło swoje barwy. Wśród nich Paweł Kowal, Marek Migalski czy Paweł Poncyljusz, którzy stworzyli ugrupowanie Polska Jest Najważniejsza, ale też Zbigniew Ziobro, który założył Solidarną Polskę. Tym bardziej pewni startu mogą być ci, którzy pozostali lojalni: Ryszard Czarnecki, Tomasz Poręba, Ryszard Legutko czy Konrad Szymański. W pozostałych okręgach tym razem szansę mają dostać ci, których wierność hartowała się przez lata, czyli przedstawiciele dawnego „zakonu PC”: Krzysztof Jurgiel i Wojciech Jasiński. Tyle że choć to osoby długo funkcjonujące w polityce, lecz mało charyzmatyczne.

I właśnie to stanowi źródło nadziei polityków mniejszych prawicowych ugrupowań. – Dla nas eurowybory to być albo nie być – przyznaje jeden z ważnych polityków Solidarnej Polski. Ugrupowanie nie ma struktur ani poparcia, ma jednak całkiem niezłe nazwiska. Dlatego w partii Ziobry już dziś podjęto decyzję: wszystkie ręce na pokład. Partia chce powtórzyć sukces z 2004 r. Unii Wolności i SdPl, które praktycznie nie liczyły się wówczas na krajowej scenie politycznej, ale dzięki gwiazdom takim jak Bronisław Geremek czy Dariusz Rosati przekroczyły próg wyborczy i wprowadziły po kilkoro posłów do Parlamentu Europejskiego. To właśnie cecha eurowyborów: przy niskiej frekwencji i niewielkiej liczbie obwodów kilka bardzo głośnych nazwisk niespodziewanie może „zrobić” partii bardzo dobry wynik. Z Solidarnej Polski wystartować ma więc cała partyjna czołówka: Zbigniew Ziobro, Ludwik Dorn, Tadeusz Cymański, Jacek Kurski i Beata Kempa.

Podobną strategię chce zresztą przyjąć kierowane przez Pawła Kowala inne postpisowskie ugrupowanie Polska Jest Najważniejsza. W sprawie wspólnych list wyborczych PJN próbuje się dogadać z Polskim Stronnictwem Ludowym, ale ostatnio rozmowy utknęły. Jak dowiedział się „Wprost”, w ostatnim czasie Kowal wysłał list do szefa ludowców Janusza Piechocińskiego, by nie rezygnować z dalszych rozmów. – Nasze relacje są naprawdę dobre, ale po obu stronach brakuje determinacji i przekonania, że powinniśmy iść razem – mówi nam jeden z polityków PJN.

Nie można też zapominać, że w przyszłorocznych wyborach do Parlamentu Europejskiego poważną rolę odegra też świadomość zegara biologicznego. Panuje bowiem zgodne przekonanie, że za kilka lat w polskiej polityce nastąpi poważna zmiana pokoleniowa. Dla ambitnych polityków spoza głównego nurtu wyjazd na pięć lat do Brukseli może być świetną formą przetrwalnikową. Tym bardziej że w 2019 r. koniec kadencji europarlamentu zbiegnie się z wyborami do polskiego Sejmu. To idealna okazja, by w naturalny sposób wrócić na dobre do polityki krajowej. Strategie tego powrotu będą zapewne przez najbliższych pięć lat jednym z głównych tematów poruszanych U Pani Basi nieopodal budynku Parlamentu Europejskiego. Jak wiadomo, do polskiego piwa najlepiej smakują flaki. Choć jedzone w Brukseli, z całą pewnością będą to flaki po warszawsku. ■

Okładka tygodnika WPROST: 24/2013
Więcej możesz przeczytać w 24/2013 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 0

Spis treści tygodnika Wprost nr 24/2013 (1581)

  • Skowyt salonu 9 cze 2013, 20:00 Ewa Siedlecka z „Gazety Wyborczej” przyłączyła się do skowytu w sprawie Fibaka. Pierwszy zaskowyczał Waldemar Kumór. Od początku miałem problem, co dokładnie chcą w ten sposób wyrazić. Bo według słownika języka polskiego... 4
  • Proste prawdy 9 cze 2013, 20:00 Skoro górnicy sami się wystrzelali, to tort sam się rzucił”. W zasadzie w tym miejscu można by postawić kropkę, kwitując słowa Zygmunta Miernika: w punkt. Można by, gdyby nie dwa zarzuty, które usłyszał w piątek opozycjonista... 4
  • Skaner 9 cze 2013, 20:00 Czy to nowa żona Putina? To wspólna decyzja. Nasze małżeństwo jest skończone – powiedział w zeszłym tygodniu Władimir Putin. – Jest skończone, nawet się nie widujemy – potwierdziła Ludmiła, z którą prezydent Rosji... 6
  • To był spisek 9 cze 2013, 20:00 Minister Nowak twierdzi, że krytyczne teksty o nim we „Wprost” to efekt „czarnego PR-u” w wykonaniu ludzi powiązanych z PKP. Ma nas! W tej sytuacji nie pozostaje nic innego, jak ujawnić prawdę. Było tak. Słynny... 10
  • O kim mówił Wojciech Fibak 9 cze 2013, 20:00 Wojciech Fibak, jak stwierdził w rozmowie z „Wprost”, od lat zajmował się „łączeniem ludzi” i „może podać 30 przykładów”. Nie ustają spekulacje, kto jest na jego liście. 12
  • Medialny tydzień z Fibakgate 9 cze 2013, 20:00 Po publikacji „Wprost” wiele osób zaczęło usprawiedliwiać zachowania Wojciecha Fibaka. Ucichły dopiero po głosach obrońców praw kobiet. – Rozpoczęła się ważna debata publiczna, której nawet niechętni dziennikarze... 14
  • Handel żywym towarem 9 cze 2013, 20:00 Umocowanie w establishmencie i towarzyskiej śmietance przez lata zapewniało Wojciechowi Fibakowi nietykalność. Publikacja „Wprost” to okazja, by zająć się problemem uprzywilejowanej kasty tak zwanego środowiska. W Fibakgate... 15
  • Książęta i prostytutki 9 cze 2013, 20:00 O tej aferze seksualnej informowały wszystkie europejskie media. Swoją rolę odegrał w niej też Wojciech Fibak. 16
  • Fibak na telefon 9 cze 2013, 20:00 Seksafera z Fibakiem w tle to bardzo smutna, ale i ważna sprawa, bowiem od czasów Rywina nie mieliśmy afery, która by stawiała tak mocno pytanie o jakość naszego estabilshmentu, jego poczucie bezkarności i wszechmocy. Przez lata wiedziano,... 18
  • Mariusz, mów, jak jest 9 cze 2013, 20:00 Mariusz Max Kolonko dobiega pięćdziesiątki i właśnie przeżywa drugą młodość. W internecie. I namawia do wpłacania pieniędzy na swoją MaxTV. 20
  • Olimpijczyk z Totalizatora 9 cze 2013, 20:00 Prezes Totalizatora Wojciech Szpil bawił się na igrzyskach w Londynie z rodziną. Płacił Polski Komitet Olimpijski, który jednocześnie obniżył premie dla medalistów. 24
  • Inżynier Kaczyńskiego i Palikota 9 cze 2013, 20:00 To chyba jedyny ekspert, którego za „swojego” uznają zarówno Jarosław Kaczyński, jak i Janusz Palikot. I płacą mu setki tysięcy złotych. Prof. Witolda Modzelewskiego za „swojego” kiedyś uznawał nawet Andrzej Gawronik. 30
  • Flaczki w Brukseli 9 cze 2013, 20:00 Rok przed wyborami do Parlamentu Europejskiego w polskich partiach zaczął się brutalny wyścig o miejsca na listach. I jest o co walczyć. 34
  • Geje służą państwu 9 cze 2013, 20:00 Trzeba ciągle przypominać, że będąca ofiarą gwałtu kobieta nigdy nie jest współwinna – mówi Agnieszka Kozłowska-Rajewicz, pełnomocnik rządu ds. równego traktowania. 38
  • Ratunek na lewicy 9 cze 2013, 20:00 Opinie Ryszard Kalisz odpowiada Marcinowi Królowi 43
  • Ojciec numer 66 9 cze 2013, 20:00 Dawcy spermy nie zdają sobie sprawy, że dzieci poczęte z pomocą ich nasienia będą mogły wystąpić do sądu o ustalenie ojcostwa i żądać alimentów albo spadku. 44
  • Nie zazna spokoju 9 cze 2013, 20:00 Niemiecki sąd zabronił publikowania fałszywej informacji, że mój ojciec współpracował z żydowską policją w getcie - mówi syn słynnego „Pianisty” Andrzej Szpilman. 48
  • Odarci z prywatności 9 cze 2013, 20:00 Wiedzą o nas wszystko. W każdej chwili mogą tego użyć. Prawo nie chroni nas przed nieustającą inwigilacją. 52
  • Pikej Krul i reszta 9 cze 2013, 20:00 Jeśli nie wiesz, kim jest Snooky albo Pikej, jak bardzo schudła panna Grycan i czy Jola Rutowicz jest, czy nie jest w ciąży, to możliwe, że już nie żyjesz. 56
  • Śmierdząca sprawa 9 cze 2013, 20:00 W górze śmieci, którą rząd zafundował samorządom, utonie niejeden lokalny polityk. Pierwsza może być prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz. 60
  • Drzwi do raju 9 cze 2013, 20:00 Poznała go na portalu randkowym. Po kilku miesiącach znajomości zniknęła bez śladu. Siedem lat później z Wisły wyłowiono czaszkę. 62
  • Co by było, gdyby… 9 cze 2013, 20:00 Gdyby 20 lat temu rząd Hanny Suchockiej nie upadł, nasza historia potoczyłaby się zupełnie inaczej – przekonuje historyk prof. Antoni Dudek. 65
  • Kłusownicy dla zabawy 9 cze 2013, 20:00 Mają nowoczesną broń i noktowizory. Warte fortunę i nielegalne. Wjeżdżają do lasu dobrą terenówką. Strzelają, do czego chcą. Tzw. białe kołnierzyki – nowi, bogaci kłusownicy. 68
  • Bunt laickiej Turcji 9 cze 2013, 20:00 Rosnące niezadowolenie z konserwatywnych rządów Recepa Erdog ˇ ana wylało się na tureckie ulice. Rząd tłumi protest brutalnie, bo wie, że może sobie na to pozwolić. 70
  • Stany czarno-białe 9 cze 2013, 20:00 Proces George’a Zimmermana, który w zeszłym roku zastrzelił nieuzbrojonego nastolatka, pokaże, że nic bardziej nie dzieli Amerykanów niż kolor skóry. 74
  • Iran – reaktywacja 9 cze 2013, 20:00 Epoka wojowniczego prezydenta Mahmuda Ahmadineżada dobiega końca. Zachód nie ma wyboru – z jego następcą trzeba się polubić. 76
  • Tenis dla bogaczy 9 cze 2013, 20:00 Agnieszka Radwańska i Jerzy Janowicz stają się najbardziej znanymi sportowcami z Polski. Dlaczego więc bardziej interesujemy się żenującymi meczami piłkarskiej kadry? 78
  • Piłem – nie jadę 9 cze 2013, 20:00 Alkomat jest zawsze użyteczny. Dzień po spożyciu alkoholu należy się upewnić, czy można prowadzić auto – mówi Guillaume Girard-Reydet, prezes firmy Wyborowa SA/Pernod Ricard Polska. 81
  • Mistrz zaciskania pasa 9 cze 2013, 20:00 Gdyby praca była stworzona dla człowieka, toby się w niej nie męczył – mówi Sławomir Muturi. Zaczynał od 22 dolarów oszczędności, teraz żyje jak milioner. 82
  • Nowy król na Wawelu 9 cze 2013, 20:00 Jak z bankrutującej firmy w kilka lat zrobić potentata branży? Odpowiedź zna Dariusz Orłowski - najskuteczniejszy menedżer w Polsce. Jego Wawel to giełdowy ewenement. 84
  • Zaraźliwy nowotwór 9 cze 2013, 20:00 Michael Douglas publicznie stwierdził, że wirus HPV, przenoszony podczas seksu, oraz inne zaraźliwe mikroby mogą zwiększać zapadalność na raka. Ma rację. 86
  • To, co najważniejsze 9 cze 2013, 20:00 Wojciech Mecwaldowski nie ukrywa, że ma żenujące poczucie humoru. Ale o Polsce myśli i mówi poważnie. Tak jak o swoim najnowszym filmie „Dziewczyna z szafy”. 88
  • Sztuka prosto z głowy 9 cze 2013, 20:00 Barokowe pałace zamienione w ascetyczne galerie i rozsadzające cztery ściany wystawy na… boiskach sportowych ­– oto Wenecja podczas 55. Biennale Sztuki. 92
  • Dziesięć punktów dla Emmy 9 cze 2013, 20:00 Nie rozumiem kultury celebrity, marzę o aktorstwie - mówi nam gwiazda „Harry’ego Pottera” Emma Watson. Na ekrany wchodzi „The Bling Ring” Sofii Coppoli z jej dobrą rolą. 94
  • Muzyka 9 cze 2013, 20:00 Natalia i Janis To, co odróżnia ten projekt od rozlicznych coverowych zestawów, to przede wszystkim prawdziwe, a nie powierzchowne zmierzenie się przez Natalię Przybysz z legendarnym repertuarem. Ten proces oswajania cudzej twórczości i... 96
  • Kino 9 cze 2013, 20:00 Waleczny Ryan Mroczny, nocny Bangkok, brutalne walki, przemyt narkotyków. I zemsta. Gwałt i morderstwo na nastolatce napędzają spiralę okrucieństwa. Nicolas Winding Refn znowu zatrudnia Ryana Goslinga i opowiada o przemocy. Posługuje się... 97
  • Książka 9 cze 2013, 20:00 Punkowa nostalgia W pewnym wschodnioniemieckim mieście, w budynku przeznaczonym do rozbiórki mieści się bar Helsinki prowadzony przez Olego, melancholijnego punkowca po czterdziestce. To ostatnia forteca starego świata, w którym ludzie... 97
  • Bomba tygodnia 9 cze 2013, 20:00 Wadka za wpadką Znamienita firma zagraniczna, Louis Vuitton nie ma jakoś u nas szczęścia do PR. Najpierw program, w którym walizki z logo firmy grały ważną rolę, czyli „Woli & Tysio”, a tam kupa hipopotama i białko na... 98

ZKDP - Nakład kontrolowany