Przekleństwo manny z nieba

Przekleństwo manny z nieba

Dodano:   /  Zmieniono: 
Co się wydarzy, gdy nad jakimś terytorium zrzucimy z helikoptera worki z pieniędzmi? To co niedawno NRD może teraz spotkać nas.
Grozi nam enerdowski wariant integracji z UE

Co się wydarzy, gdy nad jakimś terytorium zrzucimy z helikoptera worki z pieniędzmi? - zapytał kiedyś amerykański noblista z dziedziny ekonomii Milton Friedman. Czy kraj ten stanie się bogatszy? Friedman udowodnił, że będzie dokładnie odwrotnie. W przeddzień podpisania traktatu akcesyjnego z Unią Europejską musimy o tym pamiętać. Manna z Brukseli może się okazać naszym przekleństwem. Takim, jakim dla naszych sąsiadów za Odrą stała się astronomiczna kwota 900 mld euro wpompowanych w ciągu 12 lat przez rząd federalny w byłą NRD. Faktyczna kolonizacja wschodnich landów przez zachodnie Niemcy zamiast dynamicznego rozwoju i "kwitnących krajobrazów" zapowiadanych przez kanclerza Helmuta Kohla przyniosła im tylko stagnację, frustrację i bezrobocie. - Bogactwo może być tylko produktem pracy, wysiłku obywateli - nie miał wątpliwości Anglik John Locke, prekursor liberalizmu gospodarczego i monetaryzmu w XVII w.

Nadzieje na życie w kredycie
- Wynegocjowaliśmy warunki najlepsze z możliwych. Pewne miejsce w unii da nam potrzebny impuls do modernizacji gospodarki - mówił 15 grudnia 2002 r. na Okęciu premier Leszek Miller tuż po powrocie ze szczytu w Kopenhadze, gdzie uzgodniono warunki naszego członkostwa w UE. Podczas niedawnej debaty sejmowej nad traktatem akcesyjnym, który Polska podpisze 16 kwietnia w Atenach, Józef Oleksy, poseł SLD, przekonywał: - Bycie w unii przypomina ulokowanie pieniędzy w dobrym, rodzinnym banku. Możemy korzystać z kredytu wielokrotnie większego niż nasz udział.
Życie na kredyt? Tak! Według sondażu CBOS z marca tego roku, w czerwcowym referendum za wejściem do unii chce głosować 69 proc. ankietowanych. Połowa Polaków jest przekonana, iż po przystąpieniu do UE "natychmiast poprawi się stan naszej gospodarki", a 34 proc. liczy nawet, że "namacalne korzyści integracji odczują szybko w swoim miejscu pracy".
- Mam wrażenie, że liczycie na cud. Na początku zdołacie wykorzystać najwyżej 30-40 proc. z 7 mld euro, które macie otrzymać do 2006 r. Żeby zagospodarować więcej, trzeba dysponować sprawnym systemem gospodarczym, którego Polska nie ma - mówi "Wprost" prof. Johna Bradley, doradca Komisji Europejskiej ds. funduszy strukturalnych i Europy Środkowej.
Prawdziwym dramatem narodowym byłoby jednak uzależnienie się od unijnej kasy i zaniechanie reform. Minister finansów Grzegorz Kołodko, prezentując budżet na 2003 r., nie pozostawił złudzeń co do sposobu wychodzenia z kryzysu gospodarczego - w tym i przyszłym roku ciułamy i oszczędzamy na czym się da, by mieć pieniądze na współfinansowanie pomocy z Brukseli, która zacznie napływać po 2004 r. Dalej już wszystko załatwi się samo: będzie można załatać dziurawy budżet państwa, rolnikom zamknąć usta dopłatami, a dzięki funduszom strukturalnym zacząć w końcu budować drogi i mosty. Spójrzmy zatem co rychlej za Odrę.

Hodowanie biorców
"Nie mogą ciągle patrzeć przez okna, jak inni parkują swoje samochody. Potrzeba nam przede wszystkim własnej inicjatywy" - mówi o mieszkańcach wschodnich landów Niemiec Matthias Gabriel, były minister gospodarki z FDP w rządzie Saksonii-Anhalt. Dwanaście lat temu nadzieje za Odrą były niemal równie ogromne jak dziś w Polsce: bogaty wujek z Bonn miał dzięki miliardom euro w mgnieniu oka "porwać" NRD do Europy. Od chwili zjednoczenia federalny rząd we wschodnie landy wpompował 900 mld euro, a suma przelewów pieniędzy publicznych z tego tytułu odpowiada rocznie 4 proc. zachodnioniemieckiego PKB. Co roku każdy Wessi dopłaca do swoich wschodnich pobratymców średnio 1,25 tys. euro!
Wschodni Niemcy tą niewyobrażalną górą pieniędzy zostali po prostu zdemoralizowani. W nowych landach w domach siedzi dziś i gapi się przez okna 20 proc. bezrobotnych. Różnica w produktywności po obu stronach byłej niemiecko-niemieckiej granicy wynosi 40 proc., a wzrost gospodarczy jest na wschodzie dwukrotnie niższy. - Jednym z głównych powodów kryzysu w byłej NRD są zmiany, jakie zaszły w społecznej mentalności po 45 latach sowietyzacji, decydowania za ludzi o ich każdym kroku, dławienia indywidualnej przedsiębiorczości i wychowania w poczuciu, że państwo o wszystko się zatroszczy - tłumaczy niemiecki historyk i politolog prof. Arnulf Baring. Te same błędy powielano jednak po zjednoczeniu. Prof. Rudi Dornbusch z amerykańskiego Massachusetts Institute of Technology, były doradca ekonomiczny Banku Światowego i Międzynarodowego Funduszu Walutowego, wskazuje, że byłej NRD podarowano nie tylko wolności obywatelskie, sprawniejszą administrację i silny pieniądz, lecz także zbyt silne związki zawodowe i monstrualny system socjalnej ochrony (jego koszty we wschodniej części Niemiec to 60 mld euro rocznie).
Ossis, nie będąc zmuszeni do twardej walki o byt na wolnym rynku, popadli w marazm. Wydajność pracy we wschodnich landach jest mniejsza o jedną trzecią, chociaż pensje Ossis stanowią już 90 proc. średnich płac w zachodnich landach! Matthias Gabriel, urodzony i wykształcony w NRD, zaproponował wstrzymanie od 2005 r. federalnej pomocy, gdyż - jak stwierdził - w nowych landach rozprzestrzeniła się "mentalność biorców".

Irlandzko-hiszpański drogowskaz
- Po wejściu do Unii Europejskiej trzymajcie z Hiszpanią, Irlandią i Wielką Brytanią. Odrzućcie model parysko-berlińskiego etatyzmu i biurokracji! - zachęcał Polaków w sierpniu 2001 r. goszczący w Warszawie amerykański ekonomista Richard W. Rahn, przewodniczący Prosperity Institute w Waszyngtonie i szef rady nadzorczej Novecon Financial.
- Unijna pomoc finansowa daje w Irlandii świetne rezultaty, ponieważ zliberalizowaliśmy gospodarkę, a nasze przedsiębiorstwa szybko znalazły miejsce na wspólnym rynku - mówi prof. Bradley. Kiedy Zielona Wyspa wchodziła w 1973 r. do UE, PKB per capita wynosił tam zaledwie 60 proc. unijnej średniej; teraz przekracza 120 proc. średniej. Irlandczycy zmniejszyli przed dekadą stawkę podatku CIT z 40 proc. do 16 proc. (kolejna obniżka - do 12,5 proc. - planowana jest w tym roku), zamieniając kraj w oazę dla zagranicznego kapitału. Zwabione niskimi podatkami ściągnęły tam m.in. IBM, Intel, Microsoft - Irlandia w ciągu dekady z rolniczego kraju stała się największym producentem oprogramowania komputerowego na świecie. Tempo wzrostu PKB w 2000 r. wyniosło 9,6 proc., bezrobocie spadło do 4 proc., a eksport sięgnął 14 tys. USD na mieszkańca. Według prof. Brad-leya, każde unijne euro zainwestowane dziś na Zielonej Wyspie generuje 3 euro, podczas gdy we wschodnich landach Niemiec jedynie połowę tej kwoty.
Unijną szansę doskonale wykorzystuje również Hiszpania. Iberyjska gospodarka zmodernizowała się w szalonym tempie - dziesięć lat temu w rolnictwie pracowało 21 proc. Hiszpanów, dziś 7 proc. (w Polsce wciąż 28 proc.)! Rozwój nie byłby możliwy, gdyby Hiszpanie nie przeprowadzili rynkowych reform. Rząd José Marii Aznara zliberalizował rynek pracy, dzięki czemu bezrobocie spadło z ponad 24 proc. w połowie lat 90. do 11,4 proc. obecnie, a w 1999 r. zlikwidował kwotę wolną od podatku i obniżył stawki PIT średnio o dwa, trzy punkty procentowe. Nic tylko kopiować te wzorce!

Memento mori
Wśród 10 nowych kandydatów do UE największe szanse, by powtórzyć irlandzką lub hiszpańską drogę, mają Estonia i Węgry. Bałtycka republika - uznawana za najbardziej konkurencyjną gospodarkę naszego regionu - pierwsza (w 1992 r.) wprowadziła liniowy PIT w wysokości 26 proc., a od trzech lat obywa się bez podatku dochodowego od firm! Węgry już sześć lat temu zmniejszyły stawkę CIT do 18 proc. i dziś wygrywają z nami większość batalii o przyciągnięcie dużych zagranicznych inwestycji.
Polska - niestety - przypomina dziś bardziej NRD niż Irlandię. Nasza gospodarka zastygła. Wzrost PKB sięga zaledwie 1 proc., podatki i składki ubezpieczeń społecznych pożerają zaś połowę pensji i należą do jednych z realnie najwyższych na świecie. Po 13 latach transformacji zamiast się głowić nad rozwojem sektorów high tech i stworzeniem z Polski wielkiej "specjalnej strefy ekonomicznej", wciąż szukamy pieniędzy na podtrzymywanie przy życiu bankrutujących mamutów: kopalni, hut, stoczni, anachronicznego rolnictwa. Nie łudźmy się, że za rok to wszystko się cudownie odmieni. Jak powiadał Friedman, "pieniądze zrzucane z helikoptera spadają na głowę - zabijają aktywność i przedsiębiorczość".


Ossis pod kroplówką
Na restrukturyzację dawnej NRD z kasy federalnej i Brukseli wydaje się 75 mld euro rocznie

W kompleksie "Ameryka" koło Chemnitz nikt nie wierzy w spełnienie amerykańskiego snu. Jeszcze w schyłkowym okresie komunizmu w tutejszej przędzalni zatrudniano dwa tysiące ludzi i sprowadzano do pracy Wietnamczyków. Po zjednoczeniu nierentowny zakład poszedł pod młotek. Pozostałości po przędzalni wykupiła gmina Penig. Pomysły na jej zagospodarowanie były różne: park rozrywki, kompleks rekreacyjny z pływalnią, klinika chorób płucnych, kasyno Las Vegas, kowbojskie pokazy i dworzec z lokomotywami parowymi... Nie zrealizowano żadnego. Dziś w "Ameryce" zostali już tylko "rdzenni Amerykanie". Na anonsy "Ameryka for sale", drukowane w niemieckiej prasie, a nawet w "Financial Times" i "International Herald Tribune", nikt nie odpowiedział. Nie pomogły chwytliwe hasła: "Za 10 mln marek cała Ameryka może należeć do ciebie!". Bo w "Ameryce" koło Chemnitz nikomu nic się nie opłaca.
"Niemcy wschodnie znalazły się na krawędzi upadku" - alarmował rok temu Wolfgang Thierse. Przewodniczącemu parlamentu zarzucono czarnowidztwo. Tylko nieliczni politycy zgodzili się z tą oceną. Dziś tylko nieliczni się z nią nie zgadzają. Zamiast doganiać zachód, wschód republiki rozwija się wolniej od niego już od pięciu lat. Nowe landy, gdzie żyje 18,5 proc. Niemców, wytwarzają tylko 7,4 proc. dóbr przemysłowych w państwie. Na restrukturyzację dawnej NRD z kasy federalnej i Brukseli płynie nieprzerwanie strumień 75 mld euro rocznie. Jak przyznano w wewnątrzpartyjnym dokumencie SPD, pieniądze te jedynie pomogły zapobiec powiększaniu się dysproporcji w stosunku do zachodnich landów. Zgodnie z oficjalną statystyką, pracy szuka 20 proc. ludności byłej NRD. W wielu okręgach z zasiłków żyje jednak co trzeci obywatel.
Na zachód republiki uciekły już prawie dwa miliony mieszkańców. Kanclerz Schröder ograniczył się do zagwarantowania nowym landom, że nie odłączy ich od budżetowej kroplówki. Zgodnie z tzw. paktem solidarnościowym II, strumień pieniędzy z kasy federalnej będzie płynął co najmniej do 2020 r. Buntuje się natomiast Bruksela. "Unia nie jest sowieckim superpaństwem i nie może bez końca dokładać do lokalnych przedsiębiorców ani kazać im tworzyć miejsc pracy. Może natomiast stwarzać ku temu warunki" - twierdzi komisarz Michel Barnier.

Piotr Cywiński
Berlin
Więcej możesz przeczytać w 16/2003 wydaniu tygodnika Wprost.

Archiwalne wydania tygodnika Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

Współpraca:
 0

Spis treści tygodnika Wprost nr 16/2003 (1064)

  • Wprost od czytelników 20 kwi 2003, 1:00 Listy od czytelników 3
  • Życie zmartwychwstałych 20 kwi 2003, 1:00 Życie zaczyna się po śmierci. To największy sukces współczesnej cywilizacji mediów, zainspirowanej być może przez religię. 3
  • Peryskop 20 kwi 2003, 1:00 Polski desant do Strasburga Tylko Liga Polskich Rodzin nie wytypowała jeszcze obserwatorów do Parlamentu Europejskiego. Polskę reprezentować będzie 54 parlamentarzystów - 44 posłów i 10 senatorów. 5 maja... 6
  • Dossier 20 kwi 2003, 1:00 LESZEK MILLER, premier RP "Możecie państwo zarzucić ministrowi Krzysztofowi Janikowi uporczywe podpalanie traw albo świadome opóźnienia nadejścia wiosny" W Sejmie GRZEGORZ KOŁODKO, wicepremier, minister finansów... 7
  • Z życia koalicji 20 kwi 2003, 1:00 Aleksander Kwaśniewski ma wątpliwości, czy tak ważna figura jak on może zeznawać przed komisją śledczą. Wątpliwości te podziela Ryszard Kalisz (zero zdziwień), Jerzy Jaskiernia (hm, to ciekawe...), a także Leszek Miller (łał!).... 8
  • Z życia opozycji 20 kwi 2003, 1:00 Na pojednaniu z Niemcami można zarobić. Dowiedli tego Jacek Turczyński i Jan Parys - dawno temu działacze prawicy, a niedawno szefowie Fundacji Polsko-Niemieckie Pojednanie. Tak ciężko pracowali, że przyznawali sobie gigantyczne premie... 9
  • M&M 20 kwi 2003, 1:00 MOJE ŻYCZENIA - felieton Marka Majewskiego 10
  • Playback 20 kwi 2003, 1:00 10
  • Spisek przeciwko Sztelidze? 20 kwi 2003, 1:00 Poseł Jerzy Szteliga, członek sejmowej komisji śledczej, nie może się pogodzić z tym, że przestał być opolskim baronem, czyli przewodniczącym Rady Wojewódzkiej SLD. 10
  • Fotoplastykon 20 kwi 2003, 1:00 12
  • Poczta 20 kwi 2003, 1:00 Listy od czytelników 14
  • Kadry 20 kwi 2003, 1:00 15
  • Przekleństwo manny z nieba 20 kwi 2003, 1:00 Co się wydarzy, gdy nad jakimś terytorium zrzucimy z helikoptera worki z pieniędzmi? To co niedawno NRD może teraz spotkać nas. 16
  • Nie mafii 20 kwi 2003, 1:00 Bankiet dla mafii pruszkowskiej to była demonstracja uprawnień dziennikarzy do swobody bycia - broni Jerzy Urban 22
  • Watykańska kuracja 20 kwi 2003, 1:00 Czy Jan Paweł II odzyskuje zdrowie? 24
  • Na wschód od Zachodu 20 kwi 2003, 1:00 Warszawa przegrała wyścig o miano stolicy Europy Środkowej 26
  • Prawo do prawa 20 kwi 2003, 1:00 Sądy przyznały rację "Wprost" - Zabużanom należą się odszkodowania! 34
  • Szachoterapia 20 kwi 2003, 1:00 Chcę być mistrzem świata - mówi Bartłomiej Macieja 36
  • Nałęcz - Zaduch 20 kwi 2003, 1:00 Oby niechęć do rządzących nie przekształciła się w niechęć do demokratycznych reguł rządzenia 40
  • Giełda i wektory 20 kwi 2003, 1:00 Hossa Świat Matka pracoholiczka Brytyjscy badacze obliczyli, że matki co roku wykonują w domu pracę wartą 30 tys. USD. Tyle trzeba by zapłacić pomocy domowej. Przeciętna brytyjska matka spędza średnio 64 godziny tygodniowo na... 42
  • Zakład opieki aspołecznej 20 kwi 2003, 1:00 Co drugi Polak w sile wieku nie pracuje! 44
  • Gospodarka na korbkę 20 kwi 2003, 1:00 Rząd ma więcej programów niż pralka automatyczna 48
  • Agent numer 1 20 kwi 2003, 1:00 Jak się ubezpieczyć od Jana Monkiewicza? 50
  • Polen raus! 20 kwi 2003, 1:00 Formalnie otwarte wrota do niemieckiego rynku w praktyce są dla polskich firm zamknięte 54
  • Rachunek nieprawdopodobieństwa 20 kwi 2003, 1:00 Amerykańskie metody księgowania obnażają słabość europejskich spółek 58
  • Załatwione odmownie 20 kwi 2003, 1:00 Ameryka jest jedynym państwem zdolnym i skłonnym do działania w warunkach zagrożenia 60
  • Supersam 20 kwi 2003, 1:00 Buty Venus Venus Ebone Starr Williams (VESW DMX) - tak nazywają się buty z wiosenno-letniej kolekcji firmy Reebok promowane przez gwiazdę światowych kortów Venus Williams. Jak można się domyślić, zostały one zaprojektowane z... 62
  • Czy człowiek może zmartwychwstać? 20 kwi 2003, 1:00 "Narodziny nie są zbrodnią, więc życie nie musi się kończyć wyrokiem śmierci" - napisał Robert Ettinger, autor "Perspektyw nieśmiertelności", założyciel i prezes Cryonics Institute. We wrześniu 1990 r. 46-letni matematyk Thomas Donaldson domagał się od sądu w Santa Barbara... 64
  • Kieszonkowe kino 20 kwi 2003, 1:00 Nachalne reklamówki wypiera advertainment - reklama traktowana jak rozrywka 70
  • Bikont do Makłowicza, Makłowicz do Bikonta - Puszczając zielone pędy 20 kwi 2003, 1:00 Czy wysiaŁeś już rzeżuchĘ? Wszak to już Wielki Tydzień i niewiele czasu pozostało, ale jeśli się pospieszysz, to jeszcze Ci się do niedzieli zazieleni. W tym roku Wielkanoc dość późno wypada, ale przecież i wiosna czegoś nieskora, więc warto ją w ten sposób energiczniej... 72
  • Blogi wojny 20 kwi 2003, 1:00 W Iraku powstał nowy gatunek reportażu wojennego - internetowe relacje żołnierzy 74
  • Ekran osobisty - Wieszaki telewizyjne 20 kwi 2003, 1:00 W mediach osobowość jest coraz częściej wartością niepożądaną. Prezenterzy mają się tylko idealnie dopasować do formatu 75
  • Nadać sens śmierci 20 kwi 2003, 1:00 Państwo Izrael rodziło się w ruinach warszawskiego getta 76
  • Know-how 20 kwi 2003, 1:00 Antyzawał Atorwastatyna, nowy lek obniżający stężenie cholesterolu we krwi, może zapobiec wielu zawałom i udarom mózgu - wyniki badań preparatu przedstawiono na posiedzeniu Amerykańskiego Towarzystwa Kardiologicznego. Testy trwały... 81
  • Pożar płuc 20 kwi 2003, 1:00 Nikt nie wie, jak się przed SARS bronić. Tymczasem ta epidemia skrajnej bezradności i niewiedzy zatacza coraz szersze kręgi. 82
  • Wykrywacz prawdy 20 kwi 2003, 1:00 Pentotal sodu - przebój aptek światowych wywiadów 86
  • Broń masowego wrażenia 20 kwi 2003, 1:00 Jak wygrać wojnę, nie zabijajĄc 88
  • Bez granic 20 kwi 2003, 1:00 Uziemienie concorde'a W ostatni weekend października po raz ostatni będzie można przelecieć nad Atlantykiem concorde'em, jedynym ponaddźwiękowym samolotem pasażerskim. W pożegnalnej promocji bilet powrotny z Londynu do Nowego Jorku w... 90
  • Wojna i pokój 20 kwi 2003, 1:00 Kto przegrał wojnę? W to, że Irak można w to wątpić, patrząc w telewizji na radosne twarze bagdadczyków, witających marines... 92
  • Oś nieudaczników 20 kwi 2003, 1:00 14 marca kanclerz Niemiec Gerhard Schröder wygłosił przemówienie, w którym naszkicował plan ratowania niemieckiej gospodarki przed upadkiem. 102
  • Wielka rewolucja demokratyczna 20 kwi 2003, 1:00 Wojska amerykańskie zdobywają Bagdad, spróbujmy zatem umieścić wydarzenia ostatnich dni w perspektywie historycznej. W pewnym sensie, jak stwierdził prof. Eliot Cohen z Uniwersytetu Johnsa Hopkinsa, Stany Zjednoczone biorą udział w... 104
  • Studnia demokracji 20 kwi 2003, 1:00 W Bagdadzie, po 45 latach nieobecności, pojawi się Ahmad Szalabi, taki iracki Karzaj - równie starannie jak ten afgański wyselekcjonowany przez Amerykanów spośród emigracyjnych opozycjonistów. 104
  • Kiosk 20 kwi 2003, 1:00 Die Zeit 11.4.2003 "Dziś wojska koalicji świętują razem z wyzwolonymi Irakijczykami, ale jutro mogą się poczuć jak na Bałkanach Bliskiego Wschodu. Doświadczenia z Afganistanu pokazują, że chwilowi sprzymierzeńcy nie potrzebują... 107
  • Przed-pokój 20 kwi 2003, 1:00 Jeżeli wodzowie nie zdołają zapanować nad sobą, wojna zostanie wygrana, ale przegrany będzie pokój 107
  • Menu 20 kwi 2003, 1:00 Kraj Na dworcu w Kutnie Miało być światowe wydarzenie, a wyszła owocowa pulpa, po trzech godzinach smakowania przyprawiająca o mdłości i dojmujący zawrót głowy. Oto nieznane, jakiś czas temu odnalezione dzieło Gioacchina... 108
  • Czytam, więc jestem 20 kwi 2003, 1:00 Nie czyta się nie dlatego, że się biednieje, lecz biednieje się dlatego, że się nie czyta 112
  • Nuda bebechów 20 kwi 2003, 1:00 Komedie ratują honor polskiego teatru 116
  • Gitarowi luddyści 20 kwi 2003, 1:00 Rockmani buntują się teraz już tylko przeciwko nowoczesnej technice nagraniowej 118
  • Płyty Kuby Wojewódzkiego 20 kwi 2003, 1:00 Recenzje płyt 119
  • Przez szczyt do nieba 20 kwi 2003, 1:00 Muszę osiągnąć przynajmniej połowę tego, co zrobili Beatlesi - mówi Paweł Rurak-Sokal, lider Blue Café 120
  • Kino Tomasza Raczka 20 kwi 2003, 1:00 Recenzje filmów:Gangi Nowego Jorku, Schmidt 122
  • Fanty 20 kwi 2003, 1:00 Wymyślono nową grę w sferach władzy. Nie mówię rządu, nie, nie, to by wyglądało, że i ja się czepiam. Gra towarzyska, o której tu mowa, objęła również parlament, senat, środowiska artystyczne i tak modnych obecnie lobbystów. 124
  • Pleść duby smolane 20 kwi 2003, 1:00 Korespondent suazyjskiego radia Pheshey Duba od początku wojny w Iraku udawał, że nadaje z Bagdadu, gdy faktycznie w ogóle nie wyjechał ze swego miasta. 124
  • Organ Ludu 20 kwi 2003, 1:00 TRYBUNA PRZYMIERZA MIĘDZY DAWNYMI A MŁODYMI Nr 16 (29) Rok wyd. 2 WARSZAWA, poniedziałek 14 kwietnia 2003 r. Cena + VAT + ZUS + winieta Polska zaproszona do zarządzania Irakiem Aleksander Kwaśniewski wicekrólem Iraku? Po wygranej... 125
  • To idzie towarzystwo! 20 kwi 2003, 1:00 Zdaniem mistrzów etykiety, towarzystwo na naszych oczach traci równowagę i powoli zamienia się w zwykłe towarzycho 126