Na wschód od Zachodu

Na wschód od Zachodu

Warszawa przegrała wyścig o miano stolicy Europy Środkowej

Warszawa nie ma w pełni rozwiniętej ani jednej cechy prawdziwej metropolii. Niektórych znamion metropolitalności, na przykład central międzynarodowych organizacji (choćby pozarządowych), globalnych korporacji czy pism bądź stacji o międzynarodowym zasięgu, nie ma wcale. W Pradze i Budapeszcie sieć metra łączy niemal wszystkie dzielnice. Warszawskie metro to pół linii łączącej Ursynów (sypialnię stolicy) z centrum. Stolice Czech, Węgier i Słowenii mają zabytki porównywalne z francuskimi czy włoskimi. Z kolei Ryga i Tallin swoimi zabytkami nie ustępują niemieckim i skandynawskim. Tymczasem w Warszawie dominuje tandetny eklektyzm i urbanistyczne bezhołowie. Do Pragi, Budapesztu i Lublany prowadzą autostrady (miasta te mają też obwodnice), dzięki czemu z Niemiec, Austrii, Włoch czy Francji można do nich dojechać w kilka godzin. Aby z tych samych krajów dotrzeć do Warszawy, traci się minimum kilkanaście godzin. W porównaniu z Pragą, Budapesztem, Lublaną, a nawet Rygą, Warszawa wciąż bardziej przypomina rosyjskie miasto gubernialne z czasów zaborów niż współczesną zachodnioeuropejską metropolię. Oczywiście, Praga czy Budapeszt już na początku XX wieku były wyróżniającymi się w Europie miastami, w dodatku nie zostały zniszczone podczas II wojny światowej, jednak nie tłumaczy to obecnego prowincjonalnego statusu polskiej stolicy.
W przededniu rozszerzenia Unii Europejskiej możemy się pozbyć złudzeń, że Warszawa ma szanse stać się nieformalną stolicą Europy Środkowej. Stolica Polski przede wszystkim przestaje być atrakcyjna dla biznesu: wartość zachodnich inwestycji w Pradze jest czterokrotnie wyższa niż w Warszawie, a w Budapeszcie - trzykrotnie. W latach 2000-2002 do Bratysławy napłynęło o 60 proc. więcej inwestycji niż do Warszawy, a do Tallina - o 30 proc. więcej. W Budapeszcie ulokowały się 4 centrale organizacji międzynarodowych i 43 przedstawicielstwa, w Pradze - 3 centrale oraz 30 przedstawicielstw, w Warszawie tylko 23 przedstawicielstwa. W rankingu 50 miast, które organizują najważniejsze międzynarodowe kongresy (sporządzonym przez Global Congress Organizers), Warszawy nie ma wcale, natomiast Praga zajmuje 12. miejsce, Budapeszt - 19., Bratysława - 36., a Tallin - 37. Oznaką metropolitalności jest też liczba zagranicznych studentów: w Warszawie uczy się ich czterystu, w Budapeszcie 3 tys., a w Pradze prawie 5 tys.

Stolica prowincjonalizmu
Do Warszawy przylatują dziennie trzy samoloty z Brukseli, tyle samo z Frankfurtu nad Menem i pięć z Paryża. Praga i Budapeszt mają z tymi miastami średnio o jedno połączenie mniej. Nie znaczy to, że naszą stolicę odwiedza więcej turystów bądź biznesmenów z Zachodu. Szybko można się bowiem dostać do Warszawy tylko samolotem. Jednak obsługując rocznie 3,5 mln pasażerów, nasza stolica zajmuje przedostatnie miejsce wśród europejskich metropolii liczących powyżej miliona mieszkańców - gorzej wypada tylko Bukareszt.
W ostatnich latach zbudowano w Polsce niewiele ponad 100 km autostrad (właściwie zmodernizowano jeden odcinek), ale żaden fragment nawet nie zbliżył się do stolicy. W Czechach, na Węgrzech i w Słowenii, gdzie autostrady dochodzą do stolicy, w ostatnich dziesięciu latach wydano na infrastrukturę komunikacyjną (w przeliczeniu na mieszkańca) odpowiednio osiem, jedenaście i czternaście razy więcej niż u nas. W Estonii na drogi wydaje się (w przeliczeniu na mieszkańca) sześć razy więcej niż u nas, ale głównie rozwija się komunikację promową. Tylko do Helsinek odpływa codziennie z Tallina 50 promów (podróż trwa zaledwie 1,5 godziny). - Czesi już mają autostradę łączącą Pragę z granicą z Niemcami. Na 2007 r. zapowiadają ukończenie odcinka łączącego najważniejsze miasta: Pragę, Ostrawę i Ołomuniec z granicą z Polską - mówi Andrzej Krawczyk, ambasador RP w Pradze. Po polskiej stronie dociągnięcie autostrady do granicy z Czechami planuje się dopiero na 2015 r., a i to jest niepewne.
Gdy przybyszowi z zagranicy uda się już szczęśliwie dotrzeć do Warszawy, czekają go niemiłe niespodzianki. Jeśli nie ma do dyspozycji samochodu, musi korzystać z zatłoczonych tramwajów i autobusów. Może wprawdzie pojechać taksówką, ale w najbardziej reprezentacyjnych punktach miasta na zagranicznych klientów czeka taksówkowa mafia, żądająca za przejazd pięć razy więcej niż kierowcy w Nowym Jorku. Przyzwyczajony do zachodnioeuropejskich standardów turysta nie ma w Warszawie szans wsiąść na rower. Tymczasem w Lublanie, Pradze, Bratysławie czy Rydze w ciągu roku powstaje więcej nowych tras rowerowych niż przez pięć lat w całej Polsce.
W Warszawie turysta może skorzystać z metra, pod warunkiem że ma do załatwienia sprawę na Ursynowie. Trudno się spodziewać, by przybysz z zagranicy miał tam cokolwiek do załatwienia lub chciał coś zwiedzić, ponieważ na Ursynowie nie ma ani urzędów, ani muzeów, ani zabytków. Praga, Budapeszt, Lublana, Tallin czy Ryga problemy komunikacyjne już dawno rozwiązały. - Metro w Budapeszcie było pierwszym na kontynencie europejskim. Wcześniej miał je tylko Londyn. Dziś dzięki metru Budapeszt nie ma problemów komunikacyjnych - mówi Rafał Wiśniewski, ambasador RP w Budapeszcie. - Praskie metro dorównuje dziś paryskiemu. Sieć jest tak zorganizowana, że podobnie jak w stolicy Francji łączy nie tylko dzielnice, ale również można się nim poruszać po ścisłym centrum - opowiada ambasador Andrzej Krawczyk.

Kompleks Rygi
Gdyby nawet w centrum Warszawy znajdowało się kilka stacji metra, to i tak nie byłoby po co na nich wysiadać. W sercu stolicy Polski nie ma bowiem czego oglądać. Starówka to ledwie kilka uliczek z superdrogimi restauracjami i kilkoma stoiskami oferującymi tandetne pamiątki. Można ewentualnie wjechać na najwyższe piętro Pałacu Kultury i Nauki, żeby zobaczyć setki hektarów blokowisk i kilka sztampowych stylistycznie biurowców. Tymczasem Praga i Budapeszt to jedne z najchętniej odwiedzanych przez turystów miast na naszym kontynencie (Praga jest na piątym miejscu wśród europejskich stolic pod względem liczby turystów, Budapeszt - na dziewiątym, Warszawa - na siedemnastym). - Jestem przewodnikiem turystycznym i często oprowadzam po Budapeszcie wycieczki warszawiaków. Jeszcze się nie zdarzyło, by któryś z nich był zadowolony ze swojego miasta. Budapesztem są natomiast zachwyceni, przede wszystkim normalnością tego miasta - mówi Alicja Nagy, mieszkanka Budapesztu, prezes Polskiego Stowarzyszenia Kulturalnego im. Józefa Bema na Węgrzech.
Pod względem atrakcyjności turystycznej Warszawa przegrywa nawet z Rygą, nazywaną Wiedniem Europy Środkowo-Wschodniej - ze względu na nie zniszczone w czasie wojny centrum ze świetną architekturą gotycką. Atrakcyjniejsza dla turystów jest także architektura Lublany: głównie zamek z XVI-XVII wieku oraz Stare Miasto stworzone w XVII-XVIII wieku przez wiedeńskich architektów. Miasto rozciąga się na kilku wzgórzach, oferując widok na słoweńskie Alpy. Tylko 30 km dzieli centrum Lublany od najbliższych tras narciarskich.

Warszawska (nie)gościnność
Pod względem liczby miejsc i jakości obsługi w luksusowych hotelach Warszawa wygrywa z konkurentami z południa i krajów nadbałtyckich. Nie wytrzymuje jednak porównania z nimi, jeśli chodzi o hotele średniej klasy i gastronomię. W centrum Pragi, Budapesztu, Lublany czy Rygi aż roi się od lokali, gdzie za przystępną cenę można skosztować dań kuchni lokalnej lub międzynarodowej. Żeby zjeść obiad w którejkolwiek restauracji w śródmieściu Warszawy, trzeba być osobą co najmniej średnio zamożną. Turysta mniej zamożny skazany jest na setki kiepskich budek z hot dogami, zapiekankami i daniami orientalnymi. Podobnie jest z bazą hotelową. Jeśli nie ma się kilkuset dolarów, by zamieszkać w którymś z pięciogwiazdkowych hoteli, pozostają do dyspozycji pamiętające Gomułkę hoteliki z malowaną lamperią.
- Setki tysięcy turystów przyjeżdżają do Pragi z Włoch, gdzie stolica Czech owiana jest wręcz legendą. To przybysze z całego świata, w tym dziesiątki tysięcy Amerykanów, zapewniają temu miastu niesamowitą atmosferę. Mają jednak do dyspozycji ładne i niedrogie hotele oraz tanie, ale dobre restauracje. Turysta nie przyjedzie jeszcze raz do miasta, które jest mu nieprzyjazne - mówi ambasador Krawczyk. - Budapeszt ma od lat świetną promocję, ale też oferowane przez miasto atrakcje nie są fikcją czy propagandą. Dlatego swoje siedziby lokuje tam coraz więcej instytucji międzynarodowych, na przykład Uniwersytet Środkowoeuropejski - podkreśla ambasador Rafał Wiśniewski.
W Bratysławie w przyzwoitym hotelu można przenocować za 30 dolarów. Hoteli średniej klasy, w których za dobę płaci się do 20 dolarów, jest w stolicy Słowacji dwanaście. Również w Rydze i Tallinie niedroga baza hotelowa przyciąga turystów. W stolicy Estonii hotele i hoteliki są wszędzie, do tego tysiące tanich miejsc na kempingach. W przeciwieństwie do Warszawy Stare Miasto tętni życiem przez całą dobę: otwarte są dosłownie setki kafejek, piwiarni, klubów.

Więcej Pragi w Warszawie!
Miejska infrastruktura, którą dysponuje Warszawa, nijak się ma do tego, czym mogą się pochwalić Praga, Budapeszt, Lublana czy Ryga i Tallin. - Budapeszt wykorzystał koniunkturę ekonomiczną przełomu XIX i XX wieku. Wiele budynków, dróg i przede wszystkim metro właśnie wówczas powstało. Ale na pieniądze mogły liczyć wtedy tylko miasta, które były ważnymi ośrodkami niepodległych państw. Warszawa takich szans nie miała - twierdzi Rafał Wiśniewski. To prawda, że Warszawa została w czasie II wojny światowej całkowicie zniszczona, ale mocno zniszczone były również miasta niemieckie, na przykład Kolonia czy Hamburg. Nie przeszkodziło im to w stworzeniu nowoczesnych rozwiązań urbanistycznych. Polskiej stolicy brakuje myślenia o całej przestrzeni miasta. Od lat nie można rozwiązać problemu zabudowy placu Defilad, nie sposób zlikwidować bazaru na Stadionie Dziesięciolecia, nie ma podziemnych parkingów.
Wciąż są szanse, by Warszawa stała się finansowym centrum naszej części Europy, choćby ze względu na największą w krajach postkomunistycznych giełdę papierów wartościowych czy niezły system bankowy. Warszawa musi jednak stracić piętno miasta gubernialnego: zimnego i nieprzyjaznego, traktującego przybyszów jak intruzów. Innymi słowy - potrzeba nam więcej czeskiej Pragi w Warszawie, a mniej Pragi-Północ.

Ranking stolic
  1. Budapeszt 145 pkt
  2. Praga 139 pkt
  3. Lublana 98 pkt
  4. Warszawa 96 pkt
  5. Tallin 74 pkt
  6. Bratysława 72 pkt
  7. Ryga 68 pkt
  8. Wilno 62 pkt

Uwzględniono dane dotyczące komunikacji lotniczej, samochodowej i kolejowej, telekomunikacji, zaplecza i jakości kadr oraz szkolnictwa wyższego, międzynarodowe powiązania gospodarcze, polityczne i kulturalne, skalę inwestycji zagranicznych, media o zasięgu międzynarodowym, bazę hotelową i gastronomiczną.
Źródło: European Cities Monitor, Główny Urząd Statystyczny, B. Jałowiecki: "Społeczna przestrzeń metropolii" (Warszawa 2000 r.)
Okładka tygodnika WPROST: 16/2003
Więcej możesz przeczytać w 16/2003 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 0

Spis treści tygodnika Wprost nr 16/2003 (1064)

  • Wprost od czytelników 20 kwi 2003, 1:00 Listy od czytelników 3
  • Życie zmartwychwstałych 20 kwi 2003, 1:00 Życie zaczyna się po śmierci. To największy sukces współczesnej cywilizacji mediów, zainspirowanej być może przez religię. 3
  • Peryskop 20 kwi 2003, 1:00 Polski desant do Strasburga Tylko Liga Polskich Rodzin nie wytypowała jeszcze obserwatorów do Parlamentu Europejskiego. Polskę reprezentować będzie 54 parlamentarzystów - 44 posłów i 10 senatorów. 5 maja... 6
  • Dossier 20 kwi 2003, 1:00 LESZEK MILLER, premier RP "Możecie państwo zarzucić ministrowi Krzysztofowi Janikowi uporczywe podpalanie traw albo świadome opóźnienia nadejścia wiosny" W Sejmie GRZEGORZ KOŁODKO, wicepremier, minister finansów... 7
  • Z życia koalicji 20 kwi 2003, 1:00 Aleksander Kwaśniewski ma wątpliwości, czy tak ważna figura jak on może zeznawać przed komisją śledczą. Wątpliwości te podziela Ryszard Kalisz (zero zdziwień), Jerzy Jaskiernia (hm, to ciekawe...), a także Leszek Miller (łał!).... 8
  • Z życia opozycji 20 kwi 2003, 1:00 Na pojednaniu z Niemcami można zarobić. Dowiedli tego Jacek Turczyński i Jan Parys - dawno temu działacze prawicy, a niedawno szefowie Fundacji Polsko-Niemieckie Pojednanie. Tak ciężko pracowali, że przyznawali sobie gigantyczne premie... 9
  • M&M 20 kwi 2003, 1:00 MOJE ŻYCZENIA - felieton Marka Majewskiego 10
  • Playback 20 kwi 2003, 1:00 10
  • Spisek przeciwko Sztelidze? 20 kwi 2003, 1:00 Poseł Jerzy Szteliga, członek sejmowej komisji śledczej, nie może się pogodzić z tym, że przestał być opolskim baronem, czyli przewodniczącym Rady Wojewódzkiej SLD. 10
  • Fotoplastykon 20 kwi 2003, 1:00 12
  • Poczta 20 kwi 2003, 1:00 Listy od czytelników 14
  • Kadry 20 kwi 2003, 1:00 15
  • Przekleństwo manny z nieba 20 kwi 2003, 1:00 Co się wydarzy, gdy nad jakimś terytorium zrzucimy z helikoptera worki z pieniędzmi? To co niedawno NRD może teraz spotkać nas. 16
  • Nie mafii 20 kwi 2003, 1:00 Bankiet dla mafii pruszkowskiej to była demonstracja uprawnień dziennikarzy do swobody bycia - broni Jerzy Urban 22
  • Watykańska kuracja 20 kwi 2003, 1:00 Czy Jan Paweł II odzyskuje zdrowie? 24
  • Na wschód od Zachodu 20 kwi 2003, 1:00 Warszawa przegrała wyścig o miano stolicy Europy Środkowej 26
  • Prawo do prawa 20 kwi 2003, 1:00 Sądy przyznały rację "Wprost" - Zabużanom należą się odszkodowania! 34
  • Szachoterapia 20 kwi 2003, 1:00 Chcę być mistrzem świata - mówi Bartłomiej Macieja 36
  • Nałęcz - Zaduch 20 kwi 2003, 1:00 Oby niechęć do rządzących nie przekształciła się w niechęć do demokratycznych reguł rządzenia 40
  • Giełda i wektory 20 kwi 2003, 1:00 Hossa Świat Matka pracoholiczka Brytyjscy badacze obliczyli, że matki co roku wykonują w domu pracę wartą 30 tys. USD. Tyle trzeba by zapłacić pomocy domowej. Przeciętna brytyjska matka spędza średnio 64 godziny tygodniowo na... 42
  • Zakład opieki aspołecznej 20 kwi 2003, 1:00 Co drugi Polak w sile wieku nie pracuje! 44
  • Gospodarka na korbkę 20 kwi 2003, 1:00 Rząd ma więcej programów niż pralka automatyczna 48
  • Agent numer 1 20 kwi 2003, 1:00 Jak się ubezpieczyć od Jana Monkiewicza? 50
  • Polen raus! 20 kwi 2003, 1:00 Formalnie otwarte wrota do niemieckiego rynku w praktyce są dla polskich firm zamknięte 54
  • Rachunek nieprawdopodobieństwa 20 kwi 2003, 1:00 Amerykańskie metody księgowania obnażają słabość europejskich spółek 58
  • Załatwione odmownie 20 kwi 2003, 1:00 Ameryka jest jedynym państwem zdolnym i skłonnym do działania w warunkach zagrożenia 60
  • Supersam 20 kwi 2003, 1:00 Buty Venus Venus Ebone Starr Williams (VESW DMX) - tak nazywają się buty z wiosenno-letniej kolekcji firmy Reebok promowane przez gwiazdę światowych kortów Venus Williams. Jak można się domyślić, zostały one zaprojektowane z... 62
  • Czy człowiek może zmartwychwstać? 20 kwi 2003, 1:00 "Narodziny nie są zbrodnią, więc życie nie musi się kończyć wyrokiem śmierci" - napisał Robert Ettinger, autor "Perspektyw nieśmiertelności", założyciel i prezes Cryonics Institute. We wrześniu 1990 r. 46-letni matematyk Thomas Donaldson domagał się od sądu w Santa Barbara... 64
  • Kieszonkowe kino 20 kwi 2003, 1:00 Nachalne reklamówki wypiera advertainment - reklama traktowana jak rozrywka 70
  • Bikont do Makłowicza, Makłowicz do Bikonta - Puszczając zielone pędy 20 kwi 2003, 1:00 Czy wysiaŁeś już rzeżuchĘ? Wszak to już Wielki Tydzień i niewiele czasu pozostało, ale jeśli się pospieszysz, to jeszcze Ci się do niedzieli zazieleni. W tym roku Wielkanoc dość późno wypada, ale przecież i wiosna czegoś nieskora, więc warto ją w ten sposób energiczniej... 72
  • Blogi wojny 20 kwi 2003, 1:00 W Iraku powstał nowy gatunek reportażu wojennego - internetowe relacje żołnierzy 74
  • Ekran osobisty - Wieszaki telewizyjne 20 kwi 2003, 1:00 W mediach osobowość jest coraz częściej wartością niepożądaną. Prezenterzy mają się tylko idealnie dopasować do formatu 75
  • Nadać sens śmierci 20 kwi 2003, 1:00 Państwo Izrael rodziło się w ruinach warszawskiego getta 76
  • Know-how 20 kwi 2003, 1:00 Antyzawał Atorwastatyna, nowy lek obniżający stężenie cholesterolu we krwi, może zapobiec wielu zawałom i udarom mózgu - wyniki badań preparatu przedstawiono na posiedzeniu Amerykańskiego Towarzystwa Kardiologicznego. Testy trwały... 81
  • Pożar płuc 20 kwi 2003, 1:00 Nikt nie wie, jak się przed SARS bronić. Tymczasem ta epidemia skrajnej bezradności i niewiedzy zatacza coraz szersze kręgi. 82
  • Wykrywacz prawdy 20 kwi 2003, 1:00 Pentotal sodu - przebój aptek światowych wywiadów 86
  • Broń masowego wrażenia 20 kwi 2003, 1:00 Jak wygrać wojnę, nie zabijajĄc 88
  • Bez granic 20 kwi 2003, 1:00 Uziemienie concorde'a W ostatni weekend października po raz ostatni będzie można przelecieć nad Atlantykiem concorde'em, jedynym ponaddźwiękowym samolotem pasażerskim. W pożegnalnej promocji bilet powrotny z Londynu do Nowego Jorku w... 90
  • Wojna i pokój 20 kwi 2003, 1:00 Kto przegrał wojnę? W to, że Irak można w to wątpić, patrząc w telewizji na radosne twarze bagdadczyków, witających marines... 92
  • Oś nieudaczników 20 kwi 2003, 1:00 14 marca kanclerz Niemiec Gerhard Schröder wygłosił przemówienie, w którym naszkicował plan ratowania niemieckiej gospodarki przed upadkiem. 102
  • Wielka rewolucja demokratyczna 20 kwi 2003, 1:00 Wojska amerykańskie zdobywają Bagdad, spróbujmy zatem umieścić wydarzenia ostatnich dni w perspektywie historycznej. W pewnym sensie, jak stwierdził prof. Eliot Cohen z Uniwersytetu Johnsa Hopkinsa, Stany Zjednoczone biorą udział w... 104
  • Studnia demokracji 20 kwi 2003, 1:00 W Bagdadzie, po 45 latach nieobecności, pojawi się Ahmad Szalabi, taki iracki Karzaj - równie starannie jak ten afgański wyselekcjonowany przez Amerykanów spośród emigracyjnych opozycjonistów. 104
  • Kiosk 20 kwi 2003, 1:00 Die Zeit 11.4.2003 "Dziś wojska koalicji świętują razem z wyzwolonymi Irakijczykami, ale jutro mogą się poczuć jak na Bałkanach Bliskiego Wschodu. Doświadczenia z Afganistanu pokazują, że chwilowi sprzymierzeńcy nie potrzebują... 107
  • Przed-pokój 20 kwi 2003, 1:00 Jeżeli wodzowie nie zdołają zapanować nad sobą, wojna zostanie wygrana, ale przegrany będzie pokój 107
  • Menu 20 kwi 2003, 1:00 Kraj Na dworcu w Kutnie Miało być światowe wydarzenie, a wyszła owocowa pulpa, po trzech godzinach smakowania przyprawiająca o mdłości i dojmujący zawrót głowy. Oto nieznane, jakiś czas temu odnalezione dzieło Gioacchina... 108
  • Czytam, więc jestem 20 kwi 2003, 1:00 Nie czyta się nie dlatego, że się biednieje, lecz biednieje się dlatego, że się nie czyta 112
  • Nuda bebechów 20 kwi 2003, 1:00 Komedie ratują honor polskiego teatru 116
  • Gitarowi luddyści 20 kwi 2003, 1:00 Rockmani buntują się teraz już tylko przeciwko nowoczesnej technice nagraniowej 118
  • Płyty Kuby Wojewódzkiego 20 kwi 2003, 1:00 Recenzje płyt 119
  • Przez szczyt do nieba 20 kwi 2003, 1:00 Muszę osiągnąć przynajmniej połowę tego, co zrobili Beatlesi - mówi Paweł Rurak-Sokal, lider Blue Café 120
  • Kino Tomasza Raczka 20 kwi 2003, 1:00 Recenzje filmów:Gangi Nowego Jorku, Schmidt 122
  • Fanty 20 kwi 2003, 1:00 Wymyślono nową grę w sferach władzy. Nie mówię rządu, nie, nie, to by wyglądało, że i ja się czepiam. Gra towarzyska, o której tu mowa, objęła również parlament, senat, środowiska artystyczne i tak modnych obecnie lobbystów. 124
  • Pleść duby smolane 20 kwi 2003, 1:00 Korespondent suazyjskiego radia Pheshey Duba od początku wojny w Iraku udawał, że nadaje z Bagdadu, gdy faktycznie w ogóle nie wyjechał ze swego miasta. 124
  • Organ Ludu 20 kwi 2003, 1:00 TRYBUNA PRZYMIERZA MIĘDZY DAWNYMI A MŁODYMI Nr 16 (29) Rok wyd. 2 WARSZAWA, poniedziałek 14 kwietnia 2003 r. Cena + VAT + ZUS + winieta Polska zaproszona do zarządzania Irakiem Aleksander Kwaśniewski wicekrólem Iraku? Po wygranej... 125
  • To idzie towarzystwo! 20 kwi 2003, 1:00 Zdaniem mistrzów etykiety, towarzystwo na naszych oczach traci równowagę i powoli zamienia się w zwykłe towarzycho 126

ZKDP - Nakład kontrolowany