Giertycha musiałem nagrać

Giertycha musiałem nagrać

Giertych i Piński chcieli robić dziwny interes, chciałem mieć dowód. Nagrałem rozmowę, każdy dziennikarz śledczy zrobiłby to samo – mówi Piotr Nisztor.

Dlaczego poszedłeś na spotkanie z Romanem Giertychem, mając w kieszeni ukryty dyktafon?

Najpierw dwa słowa wstępu. Gdy pojawiła się informacja o tym, że zbieram materiały do książki o Janie Kulczyku, zacząłem dostawać gigantyczną ilość telefonów, ludzie chcieli się ze mną spotykać.

Bo?

Podejrzewam, że to zelektryzowało ludzi, którzy po prostu chcieli wyrwać pieniądze od Kulczyka.

W jaki sposób?

Chociażby przekazując informacje, które zdobyliby po rozmowach ze mną.

Ale co to ma wspólnego z nagrywaniem Giertycha?

Był sierpień 2011 r., telefonicznie dobijał się do mnie Jan Piński. Spotkałem się z nim w Warszawie po moim powrocie z urlopu w Egipcie. Piński zaproponował, żebym sprzedał prawa do książki. Padła konkretna suma – 300 tys. zł.

Duża kwota.

Ale ja się, oczywiście, nie zgodziłem. Jestem dziennikarzem, który nie wchodzi w takie relacje. Gdybym sprzedał, książka nigdy nie ujrzałaby światła dziennego, a ja chciałem ją wydać. Piński, z którym miałem wtedy dobre relacje, namawiał, żebym w tej sytuacji przynajmniej się spotkał z „Długim”. Czyli z Giertychem, którego już wcześniej znałem. Podobnie jak z Janem Pińskim byłem z nim na ty. Takie spotkanie zostało zorganizowane. Odbyło się 18 sierpnia 2011 r.

Kim wtedy byłeś? Gdzie pracowałeś?



To był 2011 r., miałem wtedy 26 lat. Pracowałem w „Rzeczpospolitej” jako dziennikarz.

Kokosów nie zarabiałeś. Kwota 300 tys. nie podziałała ci na wyobraźnię?

Nigdy nie napisałem tekstu, za który wziąłbym pieniądze niebędące wierszówką albo pensją z gazety. Niektórzy mogą powiedzieć, że upadłem na głowę. Że mogłem zgarnąć kasę, miałbym spokój i nie byłoby tego całego zamieszania.

Ciągle nie usłyszeliśmy odpowiedzi na pytanie, dlaczego poszedłeś do Giertycha z ukrytym dyktafonem.

Po tym, co zaproponował mi Piński, spodziewałem się, że w trakcie spotkania padną kolejne dziwne propozycje. Widziałem, że będę sam, a naprzeciwko mnie będą Piński i Giertych. Zaprzyjaźnieni z sobą i mocno zainteresowani zrobieniem jakiegoś interesu na książce, którą szykowałem. Zaproponowali mi odkupienie praw do książki, nie zgodziłem się na to.

Konkluzja z waszego spotkania jest taka: ty się nie godzisz na sprzedaż, Giertych chce, byś się jeszcze zastanowił nad propozycją. Co się dzieje dalej?

Powiedziałem Pińskiemu, że nie wchodzę w takie interesy, i tyle.

Nagrałeś to?

Nagrałem rozmowę, którą wam przekazałem. Każdy dziennikarz śledczy, który szedłby na takie spotkanie, zrobiłby to samo co ja. Było dwóch blisko związanych z sobą ludzi, którzy mieli wspólny i dość dziwny interes. Chciałem mieć dowód. To chyba oczywiste.

Piński twierdzi, że potem umówił cię z przedstawicielami Kulczyka i że handlowałeś tą książką z nimi. Co ty na to?

Absurdalne. Od dłuższego czasu słyszałem plotki rozsiewane przez osoby związane z Pińskim, że sprzedałem książkę, że się dogadałem. Totalna nieprawda, rozpowszechniana w ramach zemsty. Mam czyste sumienie. Rozważam występowanie na drogę sądową przeciw ludziom, którzy te kłamstwa kolportują.

W tej rozmowie z Giertychem wracasz do tego, że masz podpisaną umowę na książkę o Kulczyku z wydawnictwem. Dlaczego ta książka do dziś nie wyszła?

Gdy odbywała się rozmowa z Giertychem, miałem rzeczywiście umowę z wydawnictwem. Jednak wkrótce potem osoby z wydawnictwa powiedziały, że nie mogą tej książki wydać pod własną firmą, że jest druga, która ją wyda tę książkę. Umowa poszła do kosza, podpisaliśmy drugą.

Już po spotkaniu z Giertychem i Pińskim?

Tak. Dalej był kolejny zakręt. Ludzie z wydawnictwa zadzwonili do mnie ponownie z tekstem: „Słuchaj, bo tu jest problem. To podpiszemy trzecią umowę z jeszcze jakimś innym trzecim podmiotem”. Odpowiedziałem im: „Panowie, bądźmy poważni, nie róbmy sobie jaj”. Ewidentnie widać, że się czegoś bali.

Nie chcieli wydać tej książki. Przestraszyli się czegoś?

Tak to odebrałem. W tym samym czasie nastąpiły zmiany właścicielskie w „Rzeczpospolitej”. Zacząłem otrzymywać nieformalne informacje, że jako osoba zajmująca się różnymi kontrowersyjnymi tematami wylecę z gazety. Nie myliłem się. Zostałem zwolniony.

Świetny moment, żeby podpisać nową umowę z nowym wydawnictwem, wziąć dużą zaliczkę i zrobić porządną książkę o Kulczyku, która świetnie się sprzeda!

Nikt się nie zgłosił, nikt tej książki nie chciał.

Szukałeś wydawcy?

Nie. Może to był błąd. Byłem strasznie zawiedziony tamtą sytuacją.

Czym? Wyrzuceniem z „Rzepy”?

Nie, sytuacją związaną z wycofaniem się poprzedniego wydawcy. Nie chciałem ryzykować, że znowu zostanę oszukany.

Znamy wydawnictwa, które mają czyste sumienie. Uważasz, że czołowe polskie wydawnictwa mają nieczyste sumienie?

Nie mam podstaw, by tak twierdzić, ale moja sytuacja była wtedy trudna. Miałem książkę, z której wydaniem był problem. I miałem różne naciski.

Jakie?

Żeby tej książki nie publikować. Pojawiały się różne sępy, które chciały przejąć tę książkę albo część informacji w niej zawartych.

Mów bardziej konkretnie, kto to był? Politycy?

PR-owcy, lobbyści, politycy. W tyle głowy miałem już świadomość, że książka o najbogatszym Polaku, napisana bez jego kontroli, jest trudna do wydania. Nie miałem redakcji, jednocześnie bałem się, że znów zostanę oszukany.

Niektórzy mówią, że w ogóle tej książki nie ma. Co ty na to?

Jest obszerny materiał.

Materiał czy książka?

Na razie ogromny szkic. Trzeba byłoby temu jeszcze poświęcić sporo czasu, materiał pochodził z przeróżnych możliwych źródeł.

Jaki to materiał?

Różny. Od śledztw, które były prowadzone przez prokuratury, przez sprawy, które znajdują się w teczkach prywatyzacyjnych w Ministerstwie Skarbu, do materiałów z IPN. No i rozmowy z ludźmi. Jeśli dziś zgłosi się do mnie wydawnictwo i da gwarancję, że ta książka się ukaże, z wielką chęcią podpiszę taką umowę.

Masz problem, bo niektórzy twierdzą, że są współautorami. Jan Piński twierdzi, że część materiałów pochodzi od niego. Na przykład dokumenty z IPN.

Zanim wpadłem na pomysł napisania książki o Kulczyku, dostałem od Pińskiego częściowe materiały, dotyczące tego, co znajduje się w IPN na temat zmarłego ojca Kulczyka. I to taki był ten jego wielki udział.

W tej historii pojawia się też Edyta Sieczkowska, która wytoczyła ci proces.

To historia kompletnie absurdalna. Ta pani miała spór prawny z Kulczykiem, zgłosiła się do mnie, gdy pracowałem w „Rzeczpospolitej”, i o tym opowiedziała. Ukazał się zresztą mój krótki artykuł na ten temat, ale jej wątek chciałem też wykorzystać w książce. Wysłałem jej więc kilka stron książki, które dotyczyły jej osoby, ona miała sprawdzić, czy przedstawione fakty się zgadzają.

Zautoryzowała?

Odesłała z dopiskami, które kompletnie się nie nadawały do autoryzacji. To były jakieś emocjonalne historie. Ale z grzeczności odpisałem jej w mejlu, że jeśli książka się ukaże, wyślę jej kilka egzemplarzy. Na tej podstawie ona dzisiaj rości sobie prawo do jakichś pieniędzy. Ktoś ją bowiem przekonał, że ja sprzedałem prawa do książki, a więc zarobiłem. I teraz powinienem się z nią podzielić. Kompletny absurd. Mam nadzieję, że ta sprawa szybko zostanie zamknięta i sąd przyzna mi rację. Dla mnie jest to temat trochę jak z Kafki.

Pełnomocnikiem Sieczkowskiej był Giertych.

Czyli osoba, która złożyła mi ewidentną propozycję odkupienia tej książki. Mogę więc przypuszczać, że ktoś tę panią zainspirował, być może ktoś związany z panem Romanem Giertychem albo Janem Pińskim.

Piński przysłał nam informację, że zna treść twojej książki.

Jedyna rzecz, która może gdzieś funkcjonować, to są fragmenty szkicu, kilka lub kilkanaście stron, które komuś wysłałem do autoryzacji lub przejrzenia. Czasami rozmówcom podsyłałem fragmenty zawierające czyste fakty, by się do nich odnieśli, coś uszczegółowili.

Ale także Dominika Wielowieyska w Tok FM twierdziła, że czytała twoją książkę.

Jestem bardzo ciekawy, co czytała. Niektórzy pod słowem „książka” rozumieją jakieś wyrwane z kontekstu fragmenty materiału. Natomiast na przełomie września i października wychodzi moja książka „Nietykalni”, w której jednym z obszernych tematów będzie prywatyzacja Telekomunikacji Polskiej i Jan Kulczyk.

Dlaczego zdecydowałeś się, aby teraz wyjść z historią tej taśmy?

Nie upubliczniałem jej, gdyż chciałem ją wykorzystać w książce.

W jakim celu? Przecież to się bezpośrednio nie łączyło z biografią Kulczyka?

Ale jest przykładem nacisków, które mnie spotykały, gdy zbierałem materiał o Kulczyku. Chciałem tę historię zawrzeć we wstępie pokazującym kulisy powstawania książki. Kiedy jednak wybuchła afera podsłuchowa, zaczęto publicznie stawiać mi zarzuty, że ktoś rzekomo proponował mi 400 tys., że miałem wziąć pieniądze i tak dalej. Postanowiłem to uciąć. I mam nadzieję, że ujawniona taśma, na której odrzucam propozycję Romana Giertycha, zakończy te spekulacje. Zaznaczam również, że nikogo nie szantażowałem tą taśmą lub tym bardziej zbieranym materiałem. Za sugerowanie takich działań będę wysyłał sądowe pozwy.

Czy jest coś w zebranym przez ciebie materiale, co może niepokoić Kulczyka?

Trudno powiedzieć, bo u jednych jakaś informacja nie budzi emocji, a dla innych może być niewygodna. Na pewno osoba Jana Kulczyka jest ciekawa. Dziwię się, że nikt nie napisał dotychczas o nim książki.

Jesteś gotowy, żeby wydać książkę o Kulczyku? Taką bezkompromisową, pokazującą kulisy jego drogi?

Bardzo chciałbym wydać taką książkę. Mam nadzieję, że to się uda. Liczę na to, że znajdzie się ktoś, kto po prostu będzie chciał taką książkę uczciwie i rzetelnie wydać.

Nagrywasz wszystkie swoje spotkania?

Generalnie nie nagrywam swoich spotkań. Chyba że dotyczy to wywiadów lub jakichś sporadycznych przypadków, gdy nagranie jest niezbędne. Wierzę bowiem notatkom, które robię podczas rozmów.

Wiesz, że po opisanej we „Wprost” aferze podsłuchowej wszyscy cię mają za „gościa od taśm”.

To bardzo krzywdzące. W życiu napisałem wiele artykułów, które opierały się na ciężko wychodzonych informacjach, ale te kilka afer z taśmami okazało się najgłośniejszych. Każdy dziennikarz, który miałby takie taśmy, chciałby, żeby zostały upublicznione. Ja nie brałem udziału w przygotowywaniu, nagrywaniu żadnych taśm, które dotychczas zostały ujawnione. I teraz dopiero mogę powiedzieć: tak, ta taśma została nagrana przeze mnie. I została nagrana dlatego, abym nie musiał się później tłumaczyć, że nie jestem wielbłądem.

Co się teraz wokół ciebie dzieje?

Dostałem sygnały od moich znajomych, że funkcjonariusze ABW pytają o mnie. Ewidentnie zbierane są materiały na mój temat, jestem też przekonany, że mój telefon jest na podsłuchu. Dla mnie to jakaś próba zastraszenia, forma nacisków.

Z billingów wynika jednak, że kontaktowałeś się z Markiem Falentą.

Kontaktowałem się też z dziesiątkami innych biznesmenów, oficerami służb, ministrami, generałami, politykami, dziennikarzami. To jest normalne, że dziennikarz śledczy ma tego typu kontakty i z takimi osobami rozmawia. Nienormalne jest to, że teraz służby tych moich znajomych nawiedzają i prowadzą z nimi jakieś dziwne rozmowy.

Kiedy miałeś ostatnio kontakt z Falentą?

Kilka dni temu wysłałem mu SMS-y z prośbą o rozmowę dla tygodnika „Wprost”. On dzisiaj [w piątek – red.] wysłał mi SMS: „Hej, nie dam wywiadu, bo życie mojej rodziny i moje jest zagrożone. Na dodatek nie pomaga wasze info o następnych taśmach. Mam nadzieję, że to taśmy niezwiązane z tą całą aferą. Marek”.

Okładka tygodnika WPROST: 28/2014
Więcej możesz przeczytać w 28/2014 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 0

Spis treści tygodnika Wprost nr 28/2014 (1636)

  • Skaner 7 lip 2014, 6:00 Kandydaci do miliardów Do wskoczenia na listę 100 najbogatszych brakuje im jeszcze kilku dużych kontraktów, paru tysięcy klientów i odrobiny szczęścia. „Wprost Biznes” przewiduje, kto w przyszłym roku może wejść do setki... 4
  • Szczerski na tropach obcych 7 lip 2014, 6:00 W parlamencie objawił się ksenolog, czyli przedstawiciel nowej dziedziny wiedzy, której przedmiotem są obcy (greckie ksenos). Ksenologia, czyli nauka o obcych, łączy pasje polityków, poszukiwaczy kosmitów (zob. arcy ciekawa strona... 8
  • Szokujące propozycje Giertycha 7 lip 2014, 6:00 Roman Giertych nie jest pierwszym z brzegu mecenasem. To człowiek, który balansuje między adwokaturą, biznesem i polityką. Reprezentuje syna premiera, ministrów, w gazetach można przeczytać, że jest typowany na ministra spraw... 9
  • Taśma Giertycha 7 lip 2014, 6:00 Roman Giertych, nadworny adwokat rządu Donalda Tuska, chciał tworzyć grupę, która będzie wymuszała pieniądze od najbogatszych Polaków: Jana Kulczyka, Zygmunta Solorza, Leszka Czarneckiego i Michała Sołowowa. 10
  • Giertycha musiałem nagrać 7 lip 2014, 6:00 Giertych i Piński chcieli robić dziwny interes, chciałem mieć dowód. Nagrałem rozmowę, każdy dziennikarz śledczy zrobiłby to samo – mówi Piotr Nisztor. 14
  • Biznesowe czary-mary 7 lip 2014, 6:00 Każdego roku Polacy wydają ponad 2 mld zł na porady wróżek i wróżbitów. Rynek ezoteryczny nigdy nie prosperował tak dobrze. 15
  • Wszystkie maski Romana 7 lip 2014, 6:00 Roman Giertych pokazywał, że gotów jest służyć każdej władzy i przywdziewać dowolne maski. Najnowsza operacja zrobienia z niego oświeconego konserwatysty może się jednak nie powieść. 16
  • Pusty dwór 7 lip 2014, 6:00 Donald Tusk stał się zakładnikiem własnej polityki. Jego osobista świta zawiodła. Ostatni zaufany nerwowo obgryza paznokcie. Ławka świeci pustkami. 20
  • Sumienie doktora Chazana 7 lip 2014, 6:00 Ma na imię Jan. Urodził się w poniedziałek 30 czerwca 2014 r. Czeka w szpitalu na śmierć. 26
  • Klauzula okrucieństwa 7 lip 2014, 6:00 Fragment rozmowy przeprowadzonej z panią Agnieszką i jej mężem 5 czerwca 2014 r. 26
  • Kompromitacja polityków 7 lip 2014, 6:00 Nie można oczekiwać od służb, że będą sprawdzały każdą restaurację. Dlatego winni są ci, którzy zostali nagrani – mówi PŁK MIECZYSŁAW TARNOWSKI, były wiceszef ABW. 28
  • Drukarnia Sienkiewicza 7 lip 2014, 6:00 Szef MSW przejął władzę w Polskiej Wytwórni Papierów Wartościowych. Najwyraźniej SIENKIEWICZ REALIZUJE PLAN, który nakreślił w podsłuchanej rozmowie z Markiem Belką. 32
  • Dziennikarz, który władzy się nie kłania 7 lip 2014, 6:00 Władza uważa dużą część dziennikarzy za zwykłe kundelki, którym daje tłustą karmę, a w zamian za to kundelki muszą robić to, co władza chce – mówi SŁAWOMIR JASTRZĘBOWSKI, redaktor naczelny „Super Expressu”. 34
  • Śmiertelne odchudzanie 7 lip 2014, 6:00 Gdyby nie to, że jedna z jego klientek zmarła, Maciej Ż. najprawdopodobniej ciągle handlowałby w internecie trującymi substancjami na odchudzanie. „Wprost” poznał kulisy tego śmiercionośnego biznesu. 38
  • Desperacko pragnę schudnąć 7 lip 2014, 6:00 Choć po śmierci młodej warszawianki, która zażywała DNP, o groźnych środkach na odchudzanie zrobiło się bardzo głośno, W INTERNECIE HANDEL TYMI PREPARATAMI WCIĄŻ KWITNIE. 42
  • Płaszcz pychy i feudalizmu 7 lip 2014, 6:00 W państwie demokratycznym każdy światopogląd jest uprawniony i każdy ma prawo do swojej ekspresji. Jednak nie wolno używać przemocy, sięgać po zakazy i groźby – mówi PROFESOR ZBIGNIEW MIKOŁEJKO, FILOZOF RELIGII. 44
  • Ciążowy smutek 7 lip 2014, 6:00 DEPRESJA W CIĄŻY to wciąż temat tabu. Wiele kobiet przeżywa ją w samotności. Bo najbliżsi myślą zazwyczaj: będzie miała dziecko, więc na pewno jest szczęśliwa. 48
  • Księżycówki 7 lip 2014, 6:00 Partnerki życiowe księży z Włoch oficjalnie zaapelowały do papieża o ZNIESIENIE CELIBATU. Ich odpowiedniczki nad Wisłą ciągle panicznie boją się wyjść z cienia. 52
  • Po prostu tato 7 lip 2014, 6:00 Kiedyś ojciec był srogim i odległym żywicielem rodziny. Dzisiaj jego rola jest trudniejsza niż kiedykolwiek, bo NIE DO KOŃCA OKREŚLONA. 56
  • Biorę, bo się bawię 7 lip 2014, 6:00 Narkotyki w oczach młodych ludzi stały się rozrywką. KAWA, PIWO, AMFETAMINA – TO NIEMAL RÓWNORZĘDNE UŻYWKI. Mało kto wierzy w uzależnienie. 60
  • Sezon na buldożera 7 lip 2014, 6:00 AFERA Z BYŁYM PREZYDENTEM w roli głównej jest jedynie objawem cięższej choroby, jaka toczy Francję. Kraj dusi kryzys, a Francuzi zadają sobie pytanie, czy nadal są tacy wyjątkowi. 64
  • Polacy do domu 7 lip 2014, 6:00 W ciągu ostatniej dekady liczba rasistowskich ATAKÓW NA POLAKÓW w Zjednoczonym Królestwie wzrosła dziesięciokrotnie. Napięcie będzie rosło, bo nasi rodacy nie zamierzają uciekać nad Wisłę. 68
  • Ładunek 200 7 lip 2014, 6:00 TRUMNY Z ROSJANAMI poległymi w Donbasie potajemnie wracają do Rosji. Moskwa je ukrywa, bo inaczej musiałaby przyznać, że bierze czynny udział w ukraińskiej wojnie. 71
  • Autem do Włoch 7 lip 2014, 6:00 Zanim ruszycie w drogę do tego pięknego kraju, sprawdźcie, czy wasz samochód jest właściwie wyposażony, a w walizkach znajdują się wszystkie przydatne drobiazgi. 74
  • Wakacje na kredyt 7 lip 2014, 6:00 Banki chętnie podsuną swoją ofertę, jeśli chcemy wyjechać na wakacje, ale nie mamy oszczędności na sfinansowanie urlopu. 75
  • Ożywienie w biurach 7 lip 2014, 6:00 Firmy, które poszukują powierzchni biurowej w Warszawie, znajdują się obecnie w komfortowej sytuacji. Wszystko wskazuje na to, że w najbliższych latach ciekawych ofert dla nich nie zabraknie. 76
  • Latyfundyści z Wiejskiej 7 lip 2014, 6:00 Kiedy nadchodzą żniwa, zdejmują wypastowane buty i zakładają gumiaki. Łącznie mają 900 ha ziemi wartych ponad 50 mln zł. Poznajcie NAJBOGATSZYCH POSŁÓW ROLNIKÓW. 82
  • Wypadek czyni geniusza 7 lip 2014, 6:00 SŁABY WYNIK MATURY? Puknij się w czoło. Jason Padgett stał się geniuszem po urazie głowy. Zdolności matematyczne poprawia też porażanie prądem. 86
  • Gra na dwa fronty 7 lip 2014, 6:00 JAVIER SIERRA, bestsellerowy hiszpański pisarz, proponuje w „Mistrzu z Prado” wywrotowe interpretacje słynnych obrazów. Ale przede wszystkim przypomina, że sztukę można czytać, nie zaś jedynie oglądać. 88
  • Z laską w kinie 7 lip 2014, 6:00 EUROPA SIĘ STARZEJE, A FILMOWCY TO DOSTRZEGAJĄ. Pokazują starość XXI w. Zwykle bardziej komfortową niż kilkanaście lat temu. Ale też bardziej samotną. 92
  • Kalejdoskop kulturalny 7 lip 2014, 6:00 SZTUKA Twarze Afryki W języku angielskim azyl ma dwa znaczenia. To schronienie, ale również szpital dla umysłowo chorych, miejsce obłąkania. I to drugie przywodzi na myśl wystawa „Shadow Land” (Kraina cieni) Rogera Ballena. Są... 94
  • Bomba tygodnia 7 lip 2014, 6:00 Filmowo… *Nareszcie! Powstanie miniserial o słynnym detektywie Eberhardzie Mocku, bohaterze powieści Marka Krajewskiego. Cudowna to wiadomość, tym bardziej że pierwszy odcinek wyreżyseruje Agnieszka Holland, która będzie pracować na... 98
  • Państwo przyjacielem twego portfela 7 lip 2014, 6:00 Ministerstwo Gospodarki znowu postanowiło nam pomóc i podwyższyło poziom udziału biokomponentów w paliwach z 5 do 10 proc. Zmiana ta, jak szacuje resort, podwyższy cenę benzyny o pięć groszy na litrze, mniej niż o jeden procent. Mało?... 103
  • To, co najważniejsze 7 lip 2014, 6:00 Mniej emerytów, więcej Polaków Do 2010 r. liczba polskich emerytów systematycznie rosła, przekraczając pułap 5 mln osób. Jednak już od 4 lat tendencja się odwraca i świadczenia z ZUS pobiera coraz mniej Polaków. Według najnowszych... 104
  • Lista 100 najbogatszych Polaków - kandydaci do milionów 7 lip 2014, 6:00 Do wskoczenia na listę 100 najbogatszych Polaków brakuje im jeszcze kilku dużych kontraktów, paru tysięcy klientów i odrobiny szczęścia. Poznajcie tych, którzy już w przyszłym roku mogą się dostać do setki najzamożniejszych Polaków. 106
  • Biznes w biegu 7 lip 2014, 6:00 Jedna trzecia Polaków regularnie biega. Wokół tego sportu narodził się biznes, który rośnie w tempie kilkudziesięciu procent rocznie. 111
  • Rynek kredytów rozkręcił się na dobre 7 lip 2014, 6:00 Polacy biorą kredyty, a banki chcą ich udzielać – wynika z najnowszych danych NBP. Przez pięć miesięcy tego roku wartość zadłużenia klientów indywidualnych na konsumpcję wzrosła o tyle, ile w zeszłym roku przez prawie osiem. 118
  • Biznes Technologie 7 lip 2014, 6:00 Marsjański spodek kosmiczny NASA testuje latający spodek kosmiczny. W przyszłości ma on być wykorzystywany w misjach marsjańskich. Kilka dni temu odbyły się testy urządzenia. Pojazd o nazwie Low-Density Supersonic Decelerator (LDSD)... 119
  • Misie notują spadki 7 lip 2014, 6:00 KOMENTARZ PIERWSZE DNI LIPCA PRZYNIOSŁY SERIĘ SŁA- BYCH DANYCH o polskiej gospodarce, które potwierdziły czerwcowe raporty GUS - zwalniające tempo rozwoju polskiej produkcji przemysłowej oraz sprzedaży detalicznej. Odczyt PMI po raz... 120
  • Sposoby zwycięzców 7 lip 2014, 6:00 Te siedem cech łączy ludzi, którzy (prawie) zawsze osiągają swoje cele. 121
  • Kadry 7 lip 2014, 6:00 Marcin Herra nie jest już prezesem spółki PL.2012+, która jest operatorem Stadionu Narodowego w Warszawie. Taką decyzję podjęło walne zgromadzenie spółki. Członkiem zarządu przestał być też Andrzej Bogucki. Na stanowisko prezesa... 123

ZKDP - Nakład kontrolowany