Bez granic

Bez granic

Dodano:   /  Zmieniono: 
Druga skóra Koreańczyka
Tatuaż w Korei Południowej nigdy nie był wyłącznie przejawem mody. Dawniej za jego pomocą możnowładcy oznaczali swych niewolników. Uważano go też za symbol jakuzy, wschodnioazjatyckiej mafii. Teraz stał się sposobem na uniknięcie obowiązkowej służby wojskowej. Wytatuowani mężczyźni są w Korei Południowej uważani za "skalanych" i niegodnych służby w armii. Coraz więcej młodych ludzi decyduje się pokryć swe ciało dużym tatuażem i w ten sposób uniknąć powołania, mimo że grozi za to kara trzech lat więzienia. Wolą spędzić 36 miesięcy za kratkami niż 26 miesięcy w mundurze, czekając na północnokoreańską inwazję.
(WAK)

Hitler, Kossuth, dwa bratanki?
Adolf Hitler znalazł się na szóstym miejscu listy ulubionych postaci historycznych, stworzonej przez węgierskich studentów. Wyprzedzili go Napoleon oraz narodowi bohaterowie Węgier: król Maciej Korwin, Lajos Kossuth i święty Stefan. Komentatorzy uznali wyniki za zaskakujące, ale świadczą one raczej o poważnych lukach w wiedzy młodych Węgrów. W rankingu znalazło się 26 postaci - tylko tyle madziarscy studenci byli sobie w stanie przypomnieć. Agencje nie podały, które miejsce zajęła inna "niezapomniana postać historyczna", Józef Stalin.
(WAK)

Pocałunek gigantów
Dwa i pół miliarda ludzi w dwóch niechętnych sobie państwach. Tysiące kilometrów spornej granicy. To już przeszłość. Przywódcy Chin i Indii obwieścili w Pekinie przełom we wzajemnych stosunkach.
Zwycięstwem Chin było uznanie przez Indie ich suwerenności nad Tybetem oraz zobowiązanie do nietolerowania "działalności antychińskiej" na swoim terytorium. Indie również uzyskały drobne ustępstwo, bowiem Chiny zaakceptowały ich zwierzchność nad dawnym królestwem Sikkim. Ważniejsze jest jednak ożywienie współpracy gospodarczej. Obie strony spodziewają się, że wartość wymiany handlowej, która wynosi dziś zaledwie 5 mld USD, potroi się do końca dekady. Indie mają nadzieję, że gigantyczny chiński rynek otworzy się na ich technologię komputerową oraz produkty spożywcze. Dla państwa, którego PKB jest 2,5 razy mniejszy niż PKB chińskiego sąsiada, pobudzenie gospodarki jest kwestią "być albo nie być". W tej sytuacji los dalajlamy musiał się okazać mniej ważny...
(RB)


Wrzuć monetę
Do listopada 2003 r. ma powstać raport niezależnych audytorów, których za 320 tys. euro Komisja Europejska zamierza wynająć do zbadania sprawy rzekomego udzielenia przez rząd francuski niedozwolonej pomocy w wysokości 9 mld euro telekomunikacyjnemu gigantowi France Télécom (wraz z Kulczyk Holding posiada m.in. 47,5 proc. akcji TP SA). Unijne prawo zezwala na publiczne wsparcie firm, pod warunkiem że odbywa się to na takich samych zasadach, na jakich pomagają sobie nawzajem prywatne firmy. Bruksela, mocno poirytowana notorycznym obchodzeniem tych przepisów, wietrzy tym razem wypadek subsydiowania przez państwo komercyjnej działalności w sposób łamiący reguły równej konkurencji.
Dzięki linii kredytowej, jaką rząd w Paryżu otworzył w grudniu 2002 r. dla FT, koncern poprawił wiarygodność w oczach inwestorów i uzyskał 8 mld euro z emisji swoich obligacji. Pozwoliło mu to zmniejszyć gigantyczne zadłużenie, które pod koniec 2002 r. wyniosło 70 mld euro (to efekt kosztownej ekspansji na światowym rynku w latach 90.). Wyprzedaż części aktywów w pierwszej połowie 2003 r. przyniosła dalszą redukcję długu telekomu (do 50 mld euro). Jeśli jednak podejrzenia Brukseli są słuszne, reputacja Francuzów znów zostanie nadszarpnięta. Na początku czerwca oburzenie inwestorów giełdowych wywołała informacja, że obecny szef FT Thierry Breton zatrudnił na stanowisku konsultanta poprzedniego prezesa Michela Bona z roczną pensją wynoszącą 360 tys. euro.
(KT)
Więcej możesz przeczytać w 27/2003 wydaniu tygodnika e-Wprost.

Archiwalne wydania Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

 0

Spis treści tygodnika Wprost nr 27/2003 (1075)