Skaner

Skaner

Dodano:   /  Zmieniono: 
  • WYBORY
    Baronowie Cimoszewicza
    Węglem i miedzią stoi kampania wyborcza Włodzimierza Cimoszewicza. A ściślej, chce on wygrać wybory na Śląsku, odgrywając przyjaciela wszystkich górników - w stylu Edwarda Gierka i za nasze pieniądze. Najpierw podczas spotkania Cimoszewicza z szefami górniczych spółek i związkowcami niespodziewanie, czyli zgodnie ze scenariuszem Kwaśniewskiego, nadeszła z Warszawy wiadomość o podpisaniu przez prezydenta korzystnej dla górników nowelizacji ustawy emerytalnej. Wkrótce potem szeregi Grupy Inicjatywnej Komitetu Wyborczego kandydata na prezydenta Włodzimierza Cimoszewicza zasiliło czworo węglowo-miedziowych baronów. Na oficjalnej stronie Cimoszewicza przewodnicząca jego komitetu wyborczego Jolanta Kwaśniewska poinformowała, że "w ostatnim czasie dołączyli do nas" m.in. prezes KGHM Polska Miedź (44,28 proc. akcji w rękach państwa) Marek Szczerbiak, prezes Węglokoksu (100 proc. państwowego kapitału) Piotr Makselon, wiceprezes Węglozbytu (100 proc. akcji należy do państwa, w tym 70 proc. poprzez Kompanię Węglową) Zbigniew Stupak i Rafał Rost, prezes spółki Kopex (75,6 proc. akcji państwowych, z czego 60,64 proc. za pośrednictwem Krajowej Spółki Cukrowej). - Byłoby dobrze, żeby menedżerowie spółek z udziałem skarbu państwa okazywali jak największą powściągliwość w manifestowaniu poglądów politycznych, chociaż prawo im tego nie zabrania - mówi "Wprost" minister skarbu Jacek Socha. Podobną opinię przekazało nam biuro prasowe ministra gospodarki Jacka Piechoty.
    Prezesów wspierających Cimoszewicza powołały rady nadzorcze, w których zasiadają: przewodniczący Stowarzyszenia Ordynacka Krzysztof Szamałek (szef rady w KGHM), były oficer SB i wiceminister spraw wewnętrznych w rządzie Włodzimierza Cimoszewicza gen. Andrzej Anklewicz (szef rady Węglozbytu) czy były doradca premiera Cimoszewicza Andrzej Szumowski i szef młodzieżówki SLD Grzegorz Pietruczuk (obaj w radzie nadzorczej Kopeksu). Czyżby dla baronów ze spółek górnicznych wybiła godzina spłaty zobowiązań zaciągniętych wobec politycznego protektora, czyli Aleksandra Kwaśniewskiego? (JJ)

  • PRASA I OBYCZAJE
    Prośba Do Blumsztajna
    "Wprost" jest najpopularniejszym tytułem wśród redaktorów "Gazety Wyborczej" przygotowujących przeglądy prasy. Prawie niczego innego nie czytają. Pewnie mają rację. Nie warto. Z tego powodu i moja poczytność w najbardziej opiniotwórczych kręgach intelektualnych rośnie. Dzięki tej szczęśliwej okoliczności i ja mogę zawsze liczyć na zainteresowanie i rzetelną lustrację ideowo-moralną. W ostatnią sobotę zlustrował mnie dogłębnie redaktor Seweryn Blumsztajn, przypominając, że szlify dziennikarskie zdobywałem jeszcze w PRL-owskiej prasie, razem z Urbanem. Tak jest. Zgodnie ze szlachetną dewizą: nikogo nie pytamy, skąd przychodzi, liczymy, że sam się przyzna - przyznaję. Pracowałem w PRL-owskiej prasie. Więcej. Urodziłem się konformistycznie w PRL. Chodziłem do PRL-owskich szkół, jeździłem PRL-owskimi tramwajami i kupowałem w PRL-owskich sklepach. Oddychałem powietrzem PRL i piłem PRL-owską wódkę bez obrzydzenia jeszcze długo po tym, jak Blumsztajn obalał już swobodnie w Paryżu.
    I proszę, jaka niesprawiedliwość. Mam PRL-owskie szlify, a mimo to nie jestem po imieniu z moim kolegą Urbanem i nie konsultuję się z nim w sprawie przyszłości Polski. Nie wypili ze mną bruderszaftu ani Jaruzelski, ani Kiszczak. Ani "Wprost", ani "Rzeczpospolita" nie chcą mi drukować tekstów, w których mógłbym zaręczyć swoim PRL-owskim autorytetem honor wszystkich tych wybitnych Polaków. Czuję się sfrustrowany. Może Blumsztajn mógłby mi załatwić udział w jakiejś biesiadzie i parę zaszczytnych postpeerelowskich bruderszaftów? To mi się należy. Obiecuję, że przestanę po tym dowalać Cimoszewiczowi. Będę dokładnie takim samym postopozycjonistą jak Blumsztajn ze swoim szefem.
    Maciej Rybiński

  • INGRES
    Stanisław II Dziwisz
    Stanisławie II - tymi słowami zwrócił się do abp. Dziwisza nuncjusz apostolski podczas sobotniego ingresu do katedry wawelskiej. Było to nie tylko nawiązanie do dawnej tradycji numerowania biskupów według noszonych przez nich imion, ale też aluzja do wielowiekowego przesądu, który mówi, że po zamordowaniu w 1079 r. św. Stanisława w Krakowie nigdy nie będzie już biskupa o tym imieniu (mianowany w 1700 r. Stanisław Dąbski nie dożył dnia ingresu!). - Jan Paweł II przełamał tę klątwę - żartowali obecni na uroczystości księża. I rzeczywiście: jak ujawnił kard. Franciszek Macharski, decyzję o nominacji abp. Dziwisza podjął jeszcze papież Wojtyła, Benedykt XVI jedynie spełnił jego życzenie. Długo oczekiwana homilia arcybiskupa sprawiała wrażenie, jakby napisał ją Jan Paweł II. I to nie tylko dzięki formie (metropolita używał nawet papieskich zwrotów, takich jak "starsi bracia w wierze" czy "drodzy młodzi przyjaciele", a wreszcie przemawiał w różnych językach), ale też treści. Arcybiskup krakowski zawarł w niej nie tyle program dla archidiecezji krakowskiej, ile dla Kościoła w Polsce. Zwracał się do polityków, mówił o prawach człowieka, dorobku "Solidarności", bezrobociu oraz zagrożeniach dla rodziny, której "nie można zastąpić żadnym innym związkiem". Owacje wiernych potwierdziły, że po śmierci Jana Pawła II w abp. Dziwiszu widzą oni nie tylko następcę kard. Macharskiego, ale przede wszystkim przywódcę polskiego Kościoła. Swym pierwszym przemówieniem abp Dziwisz dał do zrozumienia, że jest gotów się tej funkcji podjąć. (MAD)

  • "WPROST" W LUKSEMBURGU. Publikacją "Wprost" "Dyplomacja pałacowa" (nr 32/2005) zajął się wpływowy luksemburski tygodnik "L`Investigateur". Ujawniliśmy, że specjalnie dla minister Barbary Labudy, zaufanej współpracownicy Aleksandra Kwaśniewskiego, polskie MSZ otwiera placówkę dyplomatyczną, wynajmując w tym celu i remontując luksusową willę. W artykule "Jak polska nomenklatura urządza się w Luksemburgu" "L`Investigateur" opisał siedzibę przyszłej ambasady RP. "10 minut od centrum stolicy Luksemburga, położony w przepysznym zakątku leśnym. (É) Łatwy dojazd. Dziewięć pokojów urządzonych z wielkim komfortem. Każdy wyciszony i wyposażony w klimatyzację, sejf i minibar. Ze swym położeniem geograficznym hotel [wcześniej mieścił się tam hotel La Cascade] umożliwia państwu zażywanie relaksu w cichym i zielonym otoczeniu, nieopodal licznych atrakcji, jakie oferują miasto Luksemburg i jego okolice" - czytamy za turystycznym przewodnikiem cytowanym przez "L`Investigateur". (JJ)

  • PRAWO
    Sojusz praworządnych inaczej
    Marek Ungier, były szef gabinetu prezydenta, podejrzany o ujawnienie tajemnicy państwowej i składanie fałszywych zeznań, to kolejny polityk lewicy, którym zainteresowała się prokuratura. Wkrótce zarzuty prokuratorskie mogą zostać przedstawione także Zbigniewowi Siemiątkowskiemu, byłemu szefowi UOP.
    Kłopoty z prawem ma Andrzej Pęczak, były poseł SLD, który od listopada 2004 r. przebywa w łódzkim areszcie. Jest podejrzany o przyjmowanie łapówek od lobbysty Marka Dochnala. Prokuratura zarzuca mu też niegospodarność w Wojewódzkim Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Łodzi.
    Były wiceminister spraw wewnętrznych Zbigniew Sobotka
    i byli posłowie SLD Henryk Długosz i Andrzej Jagiełło w styczniu 2005 r. zostali skazani na kary więzienia przez Sąd Okręgowy w Kielcach. Byli oskarżeni o przeciek informacji o akcji policji w Starachowicach. Sobotka został skazany na 3,5 roku więzienia, a Długosz i Jagiełło na półtora roku.
    Andrzejowi Szarawarskiemu, byłemu wiceministrowi gospodarki i skarbu w rządzie Leszka Millera i byłemu baronowi śląskiemu SLD, prokuratura zarzuciła w styczniu 2005 r. przekroczenie uprawnień w procesie prywatyzacji Polskich Hut Stali.
    Aleksandrze Jakubowskiej, byłej szefowej gabinetu premiera Millera, grozi kara od 3 miesięcy do 5 lat więzienia. W lipcu 2005 r. Prokuratura Apelacyjna w Białymstoku postawiła jej zarzut dokonania bezprawnych zmian w rządowym projekcie nowelizacji ustawy o radiofonii i telewizji.
    Wiesławowi Kaczmarkowi Prokuratura Okręgowa w Tarnobrzegu zarzuciła w maju 2005 r., że za rządu Włodzimierza Cimoszewicza (był wówczas ministrem gospodarki) wydał nierzetelną opinię, która zdecydowała, że spółka LFO uzyskała poręczenie skarbu państwa na budowę fabryki osocza w Mielcu, która nigdy nie powstała.

  • DYPLOMACJA
    Kłopotliwy biurowiec
    Krzysztof Jakubowski, kandydat na ambasadora RP w Indiach, może mieć kłopoty z wyjazdem na tę placówkę. Sejmowa Komisja Spraw Zagranicznych wstrzymała wydanie opinii w jego sprawie. To efekt naszej zeszłotygodniowej publikacji, w której ujawniliśmy (w środę informację podały także "Fakty" TVN, a w czwartek oficjalnie potwierdziła ją Najwyższa Izba Kontroli), że MSZ przepłaciło ok. 20 mln zł za położony w sąsiedztwie siedziby resortu biurowiec Articon Center.
    Do transakcji doszło, gdy szefem MSZ był Włodzimierz Cimoszewicz. Sprawę nadzorował zaś właśnie Krzysztof Jakubowski, dyrektor generalny ministerstwa, prywatnie szwagier posłanki Aleksandry Jakubowskiej. (Gin)

  • LEKI
    Odszkodowania dla Polaków
    Polacy, którzy ucierpieli z powodu zażywania leku przeciwbólowego o nazwie vioxx, mają wielkie szanse uzyskania w sądzie odszkodowań - uważa prof. Mirosław Nesterowicz z UMK w Toruniu. Jego zdaniem, pacjenci mogą się powołać na art. 449 kodeksu cywilnego, który zakłada odpowiedzialność producenta za wadliwy produkt wprowadzony na rynek. Artykuł wyklucza tłumaczenia, że firma farmaceutyczna prowadziła badania kliniczne i lek starannie przetestowała.
    W naszym kraju co najmniej dwie osoby zmarły po zażyciu vioxksu. W 87 przypadkach polscy lekarze zgłaszali niepokojące skutki uboczne tego leku, takie jak wrzody żołądka, krwawienie z przewodu pokarmowego, nadciśnienie tętnicze i zaburzenia rytmu serca. Krakowski adwokat Roman Gładyszowski radzi, by poszkodowani zorganizowali się w większą grupę i dołączyli do amerykańskiego pozwu zbiorowego (w pierwszym procesie w USA sąd przyznał Carol Ernst, wdowie po "ofierze vioxksu" 254 mln dolarów).
    Iwona Konarska

  • ENCYKLOPEDIA
    Grześczak żyje!
    W encyklopedii "Gazety Wyborczej" pod hasłem "Marian Grześczak" znajdziemy informację, że prezes Stowarzyszenia Pisarzy Polskich od 1999 r. nie żyje.
    - To jakaś koszmarna kpina. Niby poważna gazeta, a zrobili ze mnie nieboszczyka - denerwuje się Grześczak, obecnie szef działu krytyki poetyckiej w miesięczniku "Twórczość", a wcześniej m.in. konsul w Czechosłowacji i radca ambasady na Słowacji. W tym roku nakładem PIW ma się ukazać kolejny tom jego wierszy "Snutki". - Zapewniam, że nie jest to pośmiertne wydanie - mówi "Wprost" Marian Grześczak. O notce w encyklopedii dowiedział się, kiedy do jego żony z kondolencjami zadzwonił dawny znajomy. - Głos w słuchawce zamarł, kiedy telefon odebrał rzekomy nieboszczyk - opowiada Grześczak. (AB)

  • BIZNES I MEDIA
    Co boli J&S?
    10 mln zł od "Wprost" domagają się firma J&S i jej właściciele Sławomir Smołokowski oraz Grzegorz Jankilewicz. 25 sierpnia w warszawskim sądzie okręgowym rozpoczął się pierwszy z trzech procesów o najwyższe w historii polskiego dziennikarstwa odszkodowania. Mają być one zadośćuczynieniem za to, że "Wprost" opisał kosztowny monopol J&S w dostawach ropy do Polski. - Chcemy, żeby to zabolało. Żeby każdy redaktor naczelny zastanowił się, zanim dopuści artykuł do druku - tak Smołokowski tłumaczył żądanie gigantycznego odszkodowania. Cel procesu jest jasny: zastraszyć media, tak aby dziennikarze nie zadawali kłopotliwych pytań, na przykład ile ropy dostarcza firma J&S do kontrolowanych przez państwo polskich rafinerii.
    Więzienie za notatnik
    Dwa lata więzienia grozi Grzegorzowi Gaudenowi, redaktorowi naczelnemu "Rzeczpospolitej". Prokuratura zarzuciła mu rozpowszechnianie bez zezwolenia informacji ze śledztwa dotyczącego PZU. 18 marca dziennik opublikował fragmenty notatnika byłego szefa PZU Władysława Jamrożego. Według prokuratury, było to działanie na "szkodę wymiaru sprawiedliwości".

  • PREMIER
    Cały Belka
    Od września Marek Belka będzie nie tylko premierem, ale i szefem nowo utworzonego Ministerstwa Sportu. Kompetencje Belki nie podlegają dyskusji: gra w tenisa, jeździ na nartach i rowerze, pływa kajakiem, rzucał również piłką do kosza. Przejęcie przez premiera obowiązków ministra sportu oznacza, że bijący rekordy niepopularności rząd przestał istnieć. Kilka miesięcy temu wyraźnie zapowiedział to sam Marek Belka. "Nie przewiduję takiej możliwości [utworzenia Ministerstwa Sportu], przynajmniej dopóki ten rząd istnieje" - tłumaczył podczas debaty na temat przyszłości polskiego sportu. Cały Belka.

  • KONFRONTACJE
    Na dwoje debata wróżyła
    Ostatnią szansą dla kanclerza Niemiec na przeszkodzenie chadekom w odzyskaniu władzy (wybory odbędą się 18 września) ma być debata telewizyjna między Angelą Merkel i Gerhardem Schroederem, która odbędzie się 4 września. Historia słynnych debat telewizyjnych pokazuje jednak, że ich zwycięzcy nie zawsze wygrywali wybory.
    Nixon - Kennedy (1960 r.) - pierwsza
    w historii debata przed wyborami prezydenckimi (a właściwie seria debat, bo odbyły się cztery) zakończyła się wyraźnym triumfem JFK, który później został prezydentem USA.
    Carter - Reagan (1980 r.) - gdy moderator chciał wyłączyć Reaganowi mikrofon, aby skończyć jego monolog, ten krzyknął: "To ja płacę za ten mikrofon!". Amerykanom spodobała się jego stanowczość i wybrali go na prezydenta.
    Wałęsa - Kwaśniewski (1995 r.) - Lech Wałęsa dał się sprowokować liderowi postkomunistów i powiedział, że może mu podać najwyżej nogę. Było to na rękę Kwaśniewskiemu, który - być może m.in. dzięki tej debacie - nieznacznie wygrał drugą turę wyborów.
    Kerry - Bush (2004 r.) - kandydat demokratów na prezydenta zebrał lepsze oceny za pojedynek telewizyjny, w dodatku Bushowi zaszkodziło zrobione w czasie debaty zdjęcie, na którym wyraźnie widać przewód ukryty pod marynarką. Mimo to nie miał on problemów z wyborczym zwycięstwem.
    Juszczenko - Janukowycz (2004 r.)
    - kandydat ukraińskiej opozycji ostro zaatakował Janukowycza, oskarżając go 
    o fałszerstwa wyborcze. Później po ulicach ukraińskich miast rozlała się "pomarańczowa rewolucja", która wyniosła Juszczenkę do władzy.Wałęsa - Kwaśniewski (1995 r.) - Lech Wałęsa dał się sprowokować liderowi postkomunistów i powiedział, że może mu podać najwyżej nogę. Było to na rękę Kwaśniewskiemu, który - być może m.in. dzięki tej debacie - nieznacznie wygrał drugą turę wyborów.
    Kerry - Bush (2004 r.) - kandydat demokratów na prezydenta zebrał lepsze oceny za pojedynek telewizyjny, w dodatku Bushowi zaszkodziło zrobione w czasie debaty zdjęcie, na którym wyraźnie widać przewód ukryty pod marynarką. Mimo to nie miał on problemów z wyborczym zwycięstwem.
    Juszczenko - Janukowycz (2004 r.)
    - kandydat ukraińskiej opozycji ostro zaatakował Janukowycza, oskarżając go o fałszerstwa wyborcze. Później po ulicach ukraińskich miast rozlała się "pomarańczowa rewolucja", która wyniosła Juszczenkę do władzy.

  • BROŃ ATOMOWA
    Taśmy prawdy
    George W. Ball, w latach 60. amerykański podsekretarz stanu, ostrzegał prezydenta Johna F. Kennedy`ego, że użycie broni nuklearnej przeciwko Chinom może spowodować "kłopoty z wszystkimi źółtkami". Takie słowa padły 9 maja 1963 r. podczas narady, w czasie której rozważano możliwość udzielenia wsparcia Indiom w konflikcie z Chinami. Taśmy, na których zarejestrowano to spotkanie, zostały niedawno ujawnione przez bibliotekę prezydenta Kennedy`ego w Bostonie. Podczas rozmowy Robert McNamara, ówczesny szef Pentagonu, zaznaczał, że "każdy chiński atak będzie wymagał użycia broni atomowej". (PB)

  • POLACY NA BIAŁORUSI
    Zjazd niemy
    Niemy był zjazd Związku Polaków na Białorusi. Delegatów przywieziono specjalnymi autobusami do Wołkowyska, gdzie przenocowali w chronionym przez milicję hotelu robotniczym, wystrzegając się kontaktów z polską prasą. Następnego dnia prawie jednogłośnie wybrali nowe władze. Prezesem nie został żaden z działaczy z otoczenia skompromitowanego Tadeusza Kruczkowskiego (byłego szefa Związku Polaków na Białorusi), co nieźle świadczy o inteligencji mocodawców imprezy. Józef Łucznik, nowy prezes, wieloletni dyrektor szkoły w podgrodzieńskich Soniczach, nie szkalował Polski w białoruskiej telewizji, nie brał też udziału w zajeździe na Dom Polski w Grodnie w lipcu, kiedy OMON siłą usuwał działaczy związanych z Andżeliką Borys. Pytany przez "Wprost", czy będzie interweniował w sprawie aresztowanych działaczy polskich, z wyraźnym przerażeniem odpowiedział, że o żadnych zatrzymaniach nie słyszał.
    Zamiast statutowych trzech miesięcy delegatów wyłoniono w ciągu czterech tygodni. Lokalne oddziały ZPB zmuszano do przeprowadzania zebrań. W Porozowie, gdy zabrakło chętnych do uczestniczenia w farsie, autobusami dowożono ludzi ze wsi, płacąc im po 5 tys. rubli (około 2 dolarów) za udział w spotkaniu. W Mostach, gdzie nie udało się członków związku zmusić do zorganizowania zebrania, rozwiązano oddział. Prezydent Łukaszenka ma teraz w pełni posłuszną polską organizację i skazanych na zejście do podziemia niepokornych działaczy. Prawdziwy sukces Łukaszenki zależy teraz od tego, czy polscy politycy spełnią obietnice i wprowadzą wizowe embargo dla uczestników zjazdowej farsy i czy podporządkowany Łukaszence związek nadal będzie finansowany z polskich podatków.
    Maria Przełomiec
    BBC



Więcej możesz przeczytać w 35/2005 wydaniu tygodnika Wprost.

Archiwalne wydania tygodnika Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

 0

Spis treści tygodnika Wprost nr 35/2005 (1187)

  • Mniej solidarności!4 wrz 2005Kluczem do sukcesu narodu rządzącego się demokratycznie jest antysolidarność, czyli jak największa konkurencja3
  • Skaner4 wrz 2005WYBORY Baronowie Cimoszewicza Węglem i miedzią stoi kampania wyborcza Włodzimierza Cimoszewicza. A ściślej, chce on wygrać wybory na Śląsku, odgrywając przyjaciela wszystkich górników - w stylu Edwarda Gierka i za nasze...6
  • Dossier4 wrz 2005l DONALD TUSK kandydat na prezydenta RP, lider PO "W Polsce ciągle rację ma silny, a nie ten, kto ma rację" Program I PR WOJCIECH OLEJNICZAK przewodniczący SLD "Chyba Marek Belka wszystko zepsuł" Radio Tok FM LEON KIERES...9
  • Sawka czatuje4 wrz 200510
  • Playback4 wrz 2005Włodzimierz Cimoszewicz i Jolanta Kwaśniewska14
  • Poczta4 wrz 2005GDZIE SĄ DOKUMENTY "SOLIDARNOŚCI"? Powstanie 10-milionowej "Solidarności" nie było kilkudniowym epizodem, lecz 13- -miesięcznym procesem. W jej tworzeniu brały udział nie bierne masy ożywione charyzmą Wałęsy,...14
  • Lepsi gorsi4 wrz 2005Kiedyś mawiano: to zły człowiek - to człowiek dobry. Dziś potępianie kogoś odrzuca całe "dobrze myślące" towarzystwo15
  • Fotoplastykon4 wrz 200515
  • Z życia koalicji4 wrz 2005Włodzimierz Cimoszewicz zapewnił, że nie wycofa się z wyborów. Stara sztuczka!16
  • Z życia opozycji4 wrz 2005Henryka Teodora Bochniarz oświadczyła, że nie wycofa się z wyborów.17
  • Głupota czy zdrada?4 wrz 2005Asy służb specjalnych uznały za prawdziwą naiwnie sporządzoną fałszywkę18
  • Można mnie zabić, ale nie pokonać4 wrz 2005Rozmowa z LECHEM WAŁĘSĄ20
  • Homo solidaricus4 wrz 2005W Sierpniu `80 heglowski duch dziejów po raz pierwszy zawitał w polskie progi26
  • Złodzieje pamięci4 wrz 200521 sierpniowych postulatów na plakacie wyborczym SLD dowodzi, jak sprawna bywa lewica w anektowaniu atrakcyjnej symboliki.28
  • Układ Warszawski kontra Układ Gdański4 wrz 2005Jaruzelski obiecał Breżniewowi, że zniszczy "Solidarność"32
  • Konspiracja Cimoszewiczów4 wrz 2005Włodzimierz Cimoszewicz, jego córka i zięć mogą być ścigani przez międzynarodowy wymiar sprawiedliwości36
  • Kurier z Berlina4 wrz 2005Nowy niemiecki rząd odejdzie od uprawianej przez Schroedera polityki porozumiewania się z Rosją ponad głowami Polaków37
  • Giełda4 wrz 2005Polska jest piątym najatrakcyjniejszym krajem do przenoszenia działalności firm spośród 60 państw, które objął ranking Economist Intelligence Unit.38
  • Złap okazję w sieci!4 wrz 2005Elitę internetowego biznesu wybrał "Wprost" i portal Money.pl40
  • Trybunał PZUjów4 wrz 2005Zwolennicy ugody z Eureko zrobili wszystko, aby przegrać sprawę przed sądem arbitrażowym46
  • Lekcja irlandzkiego4 wrz 2005Polska biurokracja pozbawia nas brukselskich pieniędzy48
  • Koreańskie tsunami4 wrz 2005Fala dotowanych inwestycji wypłucze pieniądze z kieszeni polskiego podatnika50
  • Równiejsi i pariasi4 wrz 2005Taryfa ulgowa zawsze demoralizuje jej beneficjenta51
  • Pułapka na ludzi4 wrz 2005Aż trzynastu Polaków miało w ostatnich latach wypadki w rejonie Elbrusu52
  • Nowi Bambrzy4 wrz 2005Polska jest trzecim krajem emigracji Niemców - po Stanach Zjednoczonych i Szwajcarii56
  • Wolny lud Berberów4 wrz 200510 miejsc, które musisz zobaczyć Budrewicz odkrywa góry Atlas59
  • Koniec mitu Westerplatte4 wrz 2005Od polskich kul zginęło co najmniej sześciu obrońców placówki62
  • Know-how4 wrz 2005Balsamowanie Diany Detektywi Scotland Yardu prowadzący śledztwo w sprawie śmierci księżnej Diany mają przesłuchać prof. Dominique Lecomte, która zabalsamowała ciało księżnej jeszcze przed przeprowadzeniem sekcji zwłok....64
  • Ptasia zaraza4 wrz 2005Jesienią epidemia grypy może zdziesiątkować drób w Europie66
  • Szkoła bez zeszytów4 wrz 2005Wydawnictwa książek hamują rozwój elektronicznej edukacji70
  • Reaktor Ziemia4 wrz 2005Jądro naszej planety to gigantyczna kula uranu72
  • Bez granic4 wrz 2005Cel: Tajwan"Wszyscy żołnierze zrozumieli cel misji" - mówił z szelmowskim uśmiechem Siergiej Iwanow, minister obrony Rosji. Rosyjsko-chińskie manewry zakończyły się więc pełnym sukcesem. W operacji wzięło udział 7...74
  • Marcin Luter islamu4 wrz 2005W początkach reformacji można znaleźć zadziwiające podobieństwa do tego, co się dzieje w świecie islamu76
  • Muskuły ajatollahów4 wrz 2005Europa z premedytacją popycha USA i Izrael do militarnego rozwiązania kwestii irańskiej80
  • Car i jego premierzy4 wrz 2005Władimir Putin ma nieciekawą osobowość podpułkownika, który nigdy nie został pułkownikiem83
  • Menu4 wrz 2005KRÓTKO PO WOLSKU Ptasia grypa trzymająca władzę Nie ma dnia, żebyśmy nie byli bombardowani informacjami na temat ptasiej grypy, która już przekroczyła Ural. Niby daleko, ale tamtejsze przysłowie powiada: "Kurica nie...86
  • Recenzje4 wrz 200588
  • Ze zdradą im do twarzy4 wrz 2005***Daniel i Alain to inteligenci w średnim wieku, którzy cenią swą długą przyjaźń, ale przede wszystkim wszelkie uciechy świata. Obaj mają dobre życie, dzieci i wieloletnie, choć wciąż atrakcyjne i wspaniałe żony. Obaj też mają...88
  • Clapton udomowiony4 wrz 2005*** Dobrobyt i bliskość młodych kobiet skutecznie hamują starzenie się rockowych sześćdziesięciolatków. Sprawdza się to w wypadku The Rolling Stones i Paula McCartneya, sprawdza się i u Erica Claptona. Dawny gitarzysta The Yardbirds,...88
  • Nowoczesne retro4 wrz 2005**** Większość naszych powieści to autobiografie. Nie będąc homoseksualistą, alkoholikiem czy wychowankiem domu dziecka ciężko zaistnieć w księgarni. Prozaików, umiejących stworzyć autonomiczne fikcyjne światy jest niewielu. Ale...88
  • Pisanie to redagowanie4 wrz 2005****1/2 "Pisania scenariuszy nie można się nauczyć z żadnego podręcznika" - napisał we wstępie Juliusz Machulski. I słusznie. Tyle że leniwi polscy scenarzyści powinni się zdobyć choć na taki wysiłek. Zwłaszcza że to...88
  • Prywatna wojna4 wrz 2005**** Film pokazujący, jak korupcja w parze z samowolką toczą armię ideo-logicznego wroga, był niegdyś telewizyjnym pewniakiem. Ale i na DVD śmieszy tak samo jak oglądany na łatwopalnym odbiorniku marki Rubin. Sukces obrazu tkwi w...88
  • Zwyklaki show4 wrz 2005Tendencyjny przewodnik Skiby po telewizyjnych ramówkach90
  • Bunt w Wenecji4 wrz 2005Wenecja 2005: powrót do klasycznego piękna i tradycyjnego malarstwa94
  • Pułapka moralności4 wrz 2005Filmy żyją właśnie przez to, że przymierzamy je do współczesnych doświadczeń96
  • Alternatywa, której nie ma4 wrz 2005W filmie Fosse`a nie ma przeciwstawienia świata "kabaretu" i nazizmu, ale jest ich zaskakująca symbioza96
  • Ueorgan Ludu4 wrz 2005Jesteśmy niezawodnym ogniwem UE, ale bigosu nie oddamy TRYBUNA PRZYMIERZA MIĘDZY DAWNYMI A MŁODYMI Nr 35 (150) Rok wyd. 4 WARSZAWA, poniedziałek 29 sierpnia 2005 r. Cena + VAT + ZUS + akcyza97
  • Lewatywa szczęścia4 wrz 2005Dopiero w otoczeniu różnej maści rozbitków życiowych ludzie sukcesu czują się naprawdę dobrze98