Prawnicza samoobrona

Prawnicza samoobrona

Dodano:   /  Zmieniono: 
Trybunał Konstytucyjny chroni dochody adwokatów
Pamiętam tamto tchórzostwo, tamten obrzydliwy oportunizm" - tak 17 lutego w Sejmie Jarosław Kaczyński wspominał decyzję Trybunału Konstytucyjnego z 1993 r. TK uchylił się wtedy od oceny zgodności z konstytucją głośnej instrukcji UOP, zezwalającej na inwigilację prawicowych ugrupowań. Mocne słowa prezesa PiS wielu uznało za bezprzykładny atak na trybunał. Niestety, trybunał wielokrotnie w ostatnich kilkunastu latach potwierdzał swymi orzeczeniami, że z oportunizmu uczynił zasadę działania.

Obrona patologii
Trybunał Konstytucyjny uznał (19 kwietnia 2006 r.) za niezgodne z konstytucją kilka przepisów znowelizowanej ustawy o adwokaturze (zwanej lex Gosiewski), którą PiS przeforsowało pod koniec kadencji poprzedniego parlamentu. Znacznie ułatwiała ona studentom prawa dostęp do zawodowych korporacji prawniczych. - Nowa ustawa o adwokaturze była zwycięstwem pokolenia młodych nad ograniczającymi im dostęp do zawodu starszymi prawnikami. Decyzja trybunału przekreśla to i umożliwia powrót do dawnego, patologicznego systemu - ocenia Arkadiusz Doczyk, przewodniczący Parlamentu Studentów RP.
W trosce o interesy obecnych adwokatów (ustawę zaskarżyła Naczelna Rada Adwokacka) Trybunał Konstytucyjny uciekł się do takiej interpretacji ustawy zasadniczej, przy której blednie fantazja bezrobotnego z Dąbrowy Górniczej. Usiłował on pozwać premiera Leszka Millera o odszkodowanie z powodu niemożności znalezienia pracy, wskazując, że utrzymanie na garnuszku państwa gwarantuje konstytucja.
Profesor Marek Safjan, prezes Trybunału Konstytucyjnego, i jego koledzy sędziowie nieraz wykazywali wielką troskę o stan państwowej kasy kosztem obywateli, na przykład uchylając prawne buble, ale jednocześnie odbierając Polakom prawo do odzyskania opłat, które pobrano od nich na podstawie niekonstytucyjnych przepisów. Nie powinno więc dziwić, że bliską sobie sprawą prawniczych korporacji sędziowie TK zajęli się ze zdwojoną troską. Równie wielką jak przedstawiciele Naczelnej Rady Adwokackiej, którzy na większą konkurencję w ramach własnego zawodu godzą się tylko wówczas, gdy owymi "konkurentami" mają być ich córki lub synowie. "Okazało się, że żyjemy w Rzeczypospolitej korporacyjnej, wskutek czego zakłócone zostały najbardziej podstawowe mechanizmy wolnego rynku. Okazało się, że korporacje prawnicze stanowią część ustroju tego kraju, a zasada, że o prawie do wykonywania zawodu decyduje potencjalny ekonomiczny konkurent, została utrwalona w konstytucji" - gorzko skomentowało decyzję trybunału stowarzyszenie młodych prawników i ekonomistów Ruch FairPlay, które walczyło o liberalizację rynku usług prawniczych.

Konstytucyjna niekonstytucyjność
Wydając werdykt, TK stwierdził, że naruszono m.in. art. 17 ust. 1 konstytucji, który samorządom zawodowym przyznaje prawo do "sprawowania pieczy nad należytym wykonywaniem tych zawodów" (zresztą tylko "w granicach interesu publicznego i dla jego ochrony"). Nowa ustawa zastąpiła bowiem dotychczasowe komisje egzaminujące kandydatów do korporacji prawniczych, złożone wyłącznie z członków odpowiednich korporacji, komisjami powoływanymi przez ministra sprawiedliwości. - Owo sprawowanie pieczy powinno polegać na eliminowaniu z korporacji osób nieuczciwych i niekompetentnych. Dlaczego samorząd adwokacki domaga się kontroli nad osobami, które zawodu adwokata nie wykonują, bo dopiero starają się o spełnienie niezbędnych do tego warunków, na przykład zdanie egzaminu zawodowego? - pyta Michał Kłaczyński, absolwent wydziału prawa Uniwersytetu Jagiellońskiego, który zasłynął odwołaniem się do NSA od decyzji korporacji adwokackiej, uniemożliwiającej mu dostanie się na aplikację. Jego sprawa trafiła w końcu do TK, który w 2004 r. uznał, że zasady określania limitów przyjęć na aplikację powinny być zawarte w ustawie, a nie w wewnętrznych regulacjach korporacji prawniczych.
Tak naprawdę to staremu systemowi naboru na aplikacje i przeprowadzania egzaminów można było zarzucić niekonstytucyjność, w najlepszym razie uznając, że państwo dobrowolnie oddało kontrolę nad nim samorządom prawniczym. I tak samo może ją odebrać.
Trybunał Konstytucyjny w swoim orzeczeniu nie dość, że bezpodstawnie wywiódł z przepisu konstytucji prawo samorządu adwokackiego do wpływu na egzaminy zawodowe (co ciekawe, we wstępnym uzasadnieniu nie ma mowy, jak w sentencji wyroku, o "wpływie", lecz o "ustalaniu" zasad składania egzaminu adwokackiego przez samorząd adwokacki), to jeszcze zatroszczył się, by ów wpływ był odpowiedni. - Ilu ma być przedstawicieli samorządu adwokackiego w komisji egzaminacyjnej, nim ich liczba zostanie uznana za stosowną: dwóch, trzech, dziesięciu? Izby lekarskie również sprawują pieczę nad należytym wykonywaniem zawodów lekarskich, lecz nie mają żadnego wpływu na samo dopuszczenie kogoś do zawodu - wskazuje prof. Zbigniew Hołda, wykładowca Uniwersytetu Jagiellońskiego.
Jak w praktyce wygląda obecna "wysoka jakość" usług prawniczych, której niczym lew broni Stanisław Rymar, prezes Naczelnej Rady Adwokackiej? Jak wynika z informacji Trybunału Konstytucyjnego, na 220 skarg konstytucyjnych, które wpłynęły w 2005 r., ledwie 33 (15 proc.) przekazano po wstępnym rozpoznaniu do merytorycznego rozpatrzenia - trybunał z przyczyn formalnych odmówił przekazania do dalszego biegu prawie stu skarg, resztę zwrócił do poprawienia. Rok wcześniej trybunał już na wstępie odrzucił około 76 proc. zgłoszonych skarg. Tymczasem skargę konstytucyjną sporządza dla skarżącego nie kto inny, jak adwokat albo radca prawny (samodzielnie ma prawo to zrobić tylko sędzia, prokurator, notariusz, profesor i doktor habilitowany nauk prawnych we własnej sprawie), nad którego "doświadczeniem, mądrością" - używając słów Rymara - ponoć sprawuje pieczę samorząd. Zresztą ilu z nas zetknęło się z lekceważeniem spraw przez prawników lub stawianiem klientów na przegranej pozycji przez niedbalstwo adwokatów (zwłaszcza niepilnowanie terminów)?
TK uznał za niekonstytucyjne m.in. te przepisy, które pozwalały podchodzić do egzaminu adwokackiego bez aplikacji absolwentom prawa z co najmniej pięcioletnim doświadczeniem w doradztwie prawnym, tworzeniu lub stosowaniu prawa (na przykład zatrudnionym w kancelariach) oraz doktorom prawa. Uchylił także przepisy umożliwiające tym, którzy zdali egzaminy sędziowskie, prokuratorskie lub radcowskie, lecz nie pracowali w zawodzie, uzyskanie wpisu na listę adwokatów bez żadnych dodatkowych wymogów. Prezes TK prof. Marek Safjan na równi z adwokatami szermuje wydumanymi przykładami o prokuratorach czy sędziach, którzy nie mając "praktyki w zawodzie", nagle postanowiliby rozpocząć kariery adwokatów (w domyśle: sprowadziliby swą niekompetencją katastrofę na głowy klientów). - Przecież tacy ludzie musieli wcześniej ukończyć aplikację: sędziowską, prokuratorską czy radcowską, czyli odbyć praktykę zawodową - zauważa prof. Zbigniew Hołda. Odbierając możliwość łatwego uzyskania wpisu na listę adwokatów sędziom, prokuratorom i notariuszom, trybunał pozostawił ten przywilej doktorom habilitowanym prawa. Zbiegiem okoliczności jest zapewne fakt, że czternastu z piętnastu członków trybunału jest doktorami habilitowanymi nauk prawnych.

Zakaz konkurencji
"Trybunał dostrzega potrzebę zapewnienia pomocy prawnej tym osobom, które nie mogą ponieść kosztu wynajęcia adwokata czy radcy. Jednak świadczenie takich usług nie może się odbywać bez jakiejkolwiek kontroli" - stwierdził prof. Safjan podczas ogłaszania wyroku 19 kwietnia. Tak wyjaśnił on uchylenie przez TK również przepisu zezwalającego na świadczenie porad i innych usług prawnych osobom nie należącym do korporacji zawodowych. Jedynym logicznym uzasadnieniem decyzji TK jest to, że w polskim prawie nikt nie ma zakazu świadczenia usług prawnych, więc umieszczenie w ustawie przepisu zezwalającego na to było bezsensowne. Ale słowa prezesa trybunału mogą świadczyć o tym, że za najlepsze rozwiązanie uznałby on zakazanie świadczenia usług prawnych osobom nie należącym do korporacji albo... stworzenie korporacji doradców prawnych.
W Stanach Zjednoczonych, gdzie osoby spoza korporacji prawniczej nie mogą komercyjnie oferować usług prawnych (pod groźbą odpowiedzialności karnej), dostęp do zawodów prawniczych jest na tyle łatwy, że nie ogranicza to konkurencji na rynku. U nas prawnicy, w tym wypadku adwokaci, chcieliby upiec dwie pieczenie przy jednym ogniu: utrzymać "kastowość" swej profesji i jednocześnie zabronić komukolwiek spoza korporacji świadczenia choćby zbliżonych usług. Obecnie coraz więcej osób, głównie studentów lub absolwentów prawa bez aplikacji, doradza klientom w ramach tzw. klinik prawa przy uczelniach, w prywatnych firmach (od członków korporacji różni ich tylko brak prawa reprezentowania klientów w sądach). Na przykład własną firmę prawniczą prowadzi w Krakowie Michał Kłaczyński. - Część osób zamiast rozpocząć działalność gospodarczą, traci nawet kilka lat, siedząc w domu i przygotowując się do egzaminu na aplikację - mówi Kłaczyński. NRA umiera ze zgryzoty na myśl, że tacy "nieprzygotowani", pozbawieni jej nadzoru ludzie obsługują klientów. Niestety, Trybunał Konstytucyjny zdaje się podzielać tę "troskę".

Postępowi strażnicy budżetu
Wbrew obiegowej opinii Trybunał Konstytucyjny nie jest grupą "apolitycznych fachowców". Poglądy polityczne sędziów są zbieżne z poglądami partii, które ich wybierają (przyznał to sam prezes trybunału Marek Safjan w rozmowie z "Wprost" w 2004 r.). Obecny skład TK to osoby wybrane w dużej części głosami posłów SLD, a postkomunistyczna lewica, wbrew deklaracjom, bardziej się troszczy o interes korporacji prawniczych niż o obywateli. Parlamentarzyści tej partii przez lata robili wszystko, aby utrzymać monopol korporacji na dopuszczanie do zawodu. Wśród osób, które w trybunale zablokowały rozbicie monopolu korporacji, jest były senator SLD Adam Jamróz, były poseł SLD Marek Mazurkiewicz czy Bohdan Zdziennicki, w latach 1994-1997, w czasie pierwszych rządów SLD, podsekretarz stanu w Ministerstwie Sprawiedliwości.
Nie powinien więc dziwić polityczny w istocie charakter części istotnych orzeczeń TK. Trybunał nie nakazał oddawać na przykład niesłusznie pobranych zbyt wysokich składek emerytalnych czy nielegalnych opłat za parkowanie w miastach. Równie szokujące było uchylenie się przez TK w 2001 r. od podjęcia decyzji mogących zaszkodzić budżetowi, takich jak rozpatrzenie zgodności z konstytucją dekretu o reformie rolnej z 1944 r. W jednym z orzeczeń sędziowie trybunału faktycznie przyznali nawet, że własność publiczna jest więcej warta niż prywatna. Ostatecznym dowodem na oportunizm sędziów TK było uchylenie się na początku tego roku od rozpatrzenia zgodności z konstytucją ustawy o przywilejach emerytalnych górników.

Apetyt na korporacje
W Polsce działa już 16 korporacji zawodowych, a kolejne związki starają się o ten status, bo stworzenie korporacji to lukratywny biznes. Podczas gdy demontowano przywileje prawników, powstała korporacja pośredników w handlu nieruchomościami. Dziś aby założyć agencję pośrednictwa, potrzebne są studia podyplomowe. Polscy pośrednicy pobierają prowizje zarówno od kupującego, jak i sprzedającego, a sięgają one 6 proc. wartości nieruchomości.
Aby się przekonać, że uchwalona latem 2005 r. ustawa ułatwiająca dostęp do zawodów prawniczych była Polsce niezbędna, wystarczy się zapoznać z danymi statystycznymi. Wówczas jeden adwokat przypadał na 5 tys. osób, jeden radca prawny na 2,3 tys., a jeden notariusz na ponad 25 tys. osób! Dla porównania - w zbliżonej do Polski pod względem rozwoju gospodarczego Hiszpanii jeden adwokat przypada na 200 osób! (z tym że tam za adwokata jest uznawany każdy, kto świadczy usługi prawne).

Nienormalna normalność
Efekty lex Gosiewski były widoczne praktycznie natychmiast. Zaledwie kilka miesięcy obowiązywania uchylonej przez TK ustawy doprowadziło do zwiększenia konkurencji. Do adwokatury przyjęto 280 sędziów, prokuratorów i radców prawnych. Z kolei do korporacji radcowskiej zapisało się około 1100 sędziów i prokuratorów. W grudniu 2005 r. na aplikacje przyjęto ponad 2100 absolwentów prawa (na adwokacką ponad 1100, na radcowską ponad 900, na notarialną ponad 80). 300 osób wyraziło chęć zdawania egzaminów zawodowych (miało wymaganą praktykę). Kilka lat działania prawa, a sytuacja w Polsce byłaby taka jak w Niemczech, gdzie adwokaci ze spółki JuraXX od 2003 r. udzielają tanich porad w centrach handlowych.
"Z naszych informacji wynika, że właśnie w Niemczech i w Hiszpanii zaczyna się myśleć o tym, jak odstąpić od tego systemu, w którym doprowadzono do tego, że jest sto tysięcy adwokatów i wielu z nich nie ma możliwości utrzymania się z pracy prawniczej, a pracują jako taksówkarze czy muzycy w kapelach" - tak mówił podczas jednej z konferencji w 2002 r. Stanisław Rymar.
Aby się przekonać, jak korporacje szkodzą naszym kieszeniom, wystarczy przeczytać regulaminy wewnętrzne lub posłuchać, co mówią członkowie ich władz. Uchwała Krajowej Rady Notarialnej uznaje "przyciąganie klientów przez proponowanie niższego wynagrodzenia za usługi notarialne za przejaw nieuczciwej konkurencji i szczególnie rażący jej wypadek". - Musimy brać pod uwagę opinię naszych kolegów, zaniepokojonych możliwością utrzymania się na rynku pracy w sytuacji, gdy tak dużo młodzieży chce wykonywać ten zawód - tłumaczy Elżbieta Kwiatkowska-Falęcka, wiceprezes Krajowej Rady Radców Prawnych. - Nie może być przecież tak, że kolega podbiera koledze klientów - dodaje. Smutne jest to, że w obronie tak kuriozalnie pojmowanej konkurencji wystąpił Trybunał Konstytucyjny.


TRYBUNAŁ KOLEŻEŃSKI
ZBIGNIEW ZIOBRO
minister sprawiedliwości
Trybunał Konstytucyjny zdecydował się przyjąć taką interpretację konstytucji, która stawia wąski interes korporacji prawniczych ponad interesy społeczeństwa. Uderza też w dziesiątki tysięcy młodych ludzi, którzy skończyli lub kończą studia, a którym korporacje zamykają drogę do zawodu. W niektórych wypadkach 90 proc., a nawet 100 proc. osób przyjmowanych na aplikację było powiązanych z członkami palestry. Jeśli TK uznał, że egzamin na aplikację powinien być państwowy, to dlaczego egzamin końcowy ma być przeprowadzany pod kontrolą korporacji? Teraz istnieje niebezpieczeństwo, że egzamin zawodowy posłuży blokowaniu dostępu do zawodu adwokata. Odebranie przez TK prawa do udzielania porad prawnych osobom, które nie ukończyły aplikacji, stoi - moim zdaniem - w sprzeczności z wcześniejszymi wyrokami trybunału.
TK uznał też, że osoby, które ukończyły aplikację prokuratorską, radcowską, notarialną czy sędziowską, a więc takie, które mogą na przykład skazywać przestępców na długoletnie kary więzienia, nie mają kompetencji, by stać się członkami palestry i reprezentować swoich klientów przed sądami. Trybunał nie zakwestionował przy tym prawa doktorów habilitowanych do wpisania się na listę adwokatów. Nie wykluczam, że wśród członków TK są takie osoby, które mają habilitację, nigdy nie napisały jednego pisma prawnego, nigdy nie praktykowały, zajmowały się tylko historią prawa czy doktrynami, a uzyskują możliwość wykonywania zawodu adwokata. Obecny stan rzeczy jest bliższy patologii niż normalności. Będziemy walczyć, żeby możliwie szeroko otworzyć dostęp do zawodów prawniczych. Rozważamy zmianę konstytucji, bo nie może ona służyć temu, by chronić interesy jednej grupy zawodowej kosztem większości społeczeństwa. Chodzi tu nie tylko o dostęp do zawodów prawniczych, ale też m.in. o zakres działania immunitetu sędziowskiego.

CEZARY GRABARCZYK
poseł PO, prawnik Trzeba się zastanowić nad zmianą modelu kwalifikacji zawodowych w zawodzie prawniczym. W takiej formie był on od początku nie do przyjęcia. Należy oczywiście wziąć pod uwagę opinie korporacji prawniczych. Ostatecznym warunkiem pozostaje jednak zgodność z konstytucją. Dlatego Platforma Obywatelska namawia do współpracy korporacji prawniczych, parlamentu, Fundacji Helsińskiej itp. - w celu jak najszybszego poprawienia odrzuconej ustawy.

BRONISŁAW KOMOROWSKI
wicemarszałek Sejmu, poseł PO
Fakty są nieubłagane: w korporacjach adwokackich panuje nepotyzm, korupcja, a niekiedy wręcz dziedziczność togi. Stąd młodym, zdolnym, lecz nieustosunkowanym absolwentom wydziałów prawa trudno się do zawodu dostać. Z drugiej strony, należy pamiętać, że regulacje prawne, które mają sytuacji zaradzić, muszą być dobrze przemyślane i przygotowane. W przeciwnym razie wylejemy dziecko z kąpielą, czyli stanie się to, co się stało z obecną ustawą. Odrzuconą ustawę trzeba teraz poprawić i ponownie uchwalić, ale już tak, żeby TK nie miał powodów do jej unieważnienia.


JANUSZ LEWANDOWSKI
eurodeputowany PO
Trybunał Konstytucyjny jest ostateczną instancją stwierdzającą zgodność aktów ustawodawczych z konstytucją, której decyzji podważać nie wolno. To jest pryncypium naszej demokracji, które nie może służyć walce politycznej, walce z układami czy ze "zmową elit" - jak to się dzieje tym razem. To, że Trybunał Konstytucyjny podjął decyzję, która się komuś nie podoba, nie oznacza, że jest winien. Nie można z jednej strony akceptować samorządu adwokackiego, a z drugiej - pozbawiać go władzy nad korporacją prawniczą. Moim zdaniem, odrzucony przez TK projekt był niedopracowany.



TOMASZ MARKOWSKI
poseł PiS, reprezentował Sejm w postępowaniu przed Trybunałem Konstytucyjnym
Gdy się przyjrzeć postanowieniom TK, okaże się, że główny trzon ustawy, a więc jej intencje demonopolizacyjne, został utrzymany. Zgodnie z naszymi ustaleniami pozostanie też kwestia egzaminu aplikacyjnego. To prawda, przegraliśmy sprawę egzaminu zawodowego na adwokata, ale nawet w tej sprawie TK wykazał dużo zrozumienia, zezwalając na utrzymanie obecnego trybu do końca roku, sugerując równocześnie, by zapis ustawy o upaństwowieniu egzaminu sporządzić tak, by nie naruszał innych postanowień ustawy o adwokaturze. Podobne jest stanowisko TK w sprawie zapisu o usługach prawniczych świadczonych przez osoby po studiach prawniczych. A zatem odrzucenie ustawy to nie klęska, lecz zachęta do jej pogłębiania i dostosowania do realiów konstytucyjnych.

ARKADIUSZ MULARCZYK
poseł PiS, wiceprzewodniczący sejmowej Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka
Wskutek odrzucenia ustawy przez trybunał ucierpią ci, którzy liczyli na to, że będą mogli uprawiać zawód prawniczy bez formalnych uprawnień. Zdaję sobie jednak sprawę z niebezpieczeństw korporacyjnego monopolu, dlatego trzeba jeszcze raz uchwalić ustawę.


LEGITYMIZACJA BEZPRAWIA
  • W listopadzie 2001 r. Trybunał Konstytucyjny umorzył postępowanie w sprawie niekonstytucyjności dekretu o reformie rolnej z 1944 r., który przewidywał wywłaszczenie bez odszkodowania TK stwierdził, że był on "jednorazowy i został już wykonany". Skarb państwa "zaoszczędził" około 27 mld zł.

  • W lutym 2002 r. TK orzekł, że tryb wprowadzenia 20-procentowego podatku od oszczędności (podatnicy mieli tydzień vacatio legis) był zgodny z konstytucją. Skarb państwa "zaoszczędził" około 800 mln zł.

  • W grudniu 2002 r. TK orzekł, że tryb wprowadzenia opłat za parkowanie w Warszawie był niezgodny z konstytucją, ale uznał, że kierowcom nie należy się zwrot opłat (w sumie około 500 mln zł).

  • W grudniu 2002 r. sędziowie trybunału orzekli, że państwo łamało ustawę zasadniczą, nie wypłacając odszkodowania przesiedleńcom zza Buga. Ratyfikowane przez Polskę umowy międzynarodowe gwarantują Zabużanom otrzymanie równowartości majątków, które pozostawili na Wschodzie. Trybunał uznał jednak, że gotówka im się nie należy. Skarb państwa "zaoszczędził" 7 mld zł.

  • W lipcu 2004 r. TK oddalił skargę spółki Bims Plus, którą gmina Poznań wywłaszczyła w 1998 r. z wybudowanej przez firmę drogi, a odszkodowanie wypłaciła po czterech latach bez odsetek wynikających z inflacji. Zdaniem sędziów trybunału, jest to zgodne z prawem, ponieważ rekompensata nie musi oznaczać zwrotu pełnej wartości zabranego przez gminę mienia.

  • We wrześniu 2004 r. TK uznał za niezgodne z konstytucją przepisy upoważniające KRRiT do ustalania wysokości abonamentu radiowo-telewizyjnego, ale zamknął abonentom drogę do odzyskania wpłaconych kwot.

  • W styczniu 2006 r. TK orzekł o niekonstytucyjności przepisu o opłacie w wysokości 500 zł za sprowadzany samochód, ale znów nie pozwolił kierowcom odzyskać pieniędzy.

  • W marcu 2006 r. TK uchylił się od oceny zgodności z konstytucją ustaw o emeryturach górniczych, twierdząc, że Polska Konfederacja Pracodawców Prywatnych nie jest stroną w sprawie. Przywileje emerytalne górników uchwalone w czasie zeszłorocznej kampanii wyborczej będą kosztowały podatników około 90 mld zł.

  • TK nie zakwestionował tzw. ustawy 203 (wprowadzającej podwyżkę płac w wysokości 203 zł dla pielęgniarek), choć nie wskazano w niej, kto ma zapłacić owe pieniądze.


Fot: Z. Furman, J. Marczewski, K. Pacuła
Więcej możesz przeczytać w 17/2006 wydaniu tygodnika e-Wprost.

Archiwalne wydania Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

 0

Spis treści tygodnika Wprost nr 17/2006 (1220)

  • Na stronie - Równiejszość konstytucyjna 30 kwi 2006 Egzamin państwowy nie wystarczy, doktorat nie wystarczy - nie masz kuzyna w palestrze, won na pocztę! 5
  • Skaner 30 kwi 2006 SKANER POLSKA KOLEKCJA Göring, brytyjska królowa i skarb Wrocławia Skarb wrocławski, czyli bezcenna kolekcja wyrobów złotników ze stolicy Dolnego Śląska, który nabyło właśnie Muzeum Miejskie Wrocławia, to... 8
  • Dossier 30 kwi 2006 LECH WAŁĘSA Były prezydent "Wierzę, że [Kaczyńscy] mają koncepcję, że mają koncepcję rozebrania, by zbudować" Polsat ANDRZEJ LEPPER Przewodniczący Samoobrony, Wicemarszałek Sejmu "Jak człowiek rano wstaje i posłucha jednej... 9
  • Sawka czatuje 30 kwi 2006 10
  • Playback 30 kwi 2006 © M. Stelmach Radosław Sikorski, minister obrony narodowej, i Stefan Meller, minister spraw zagranicznych 14
  • Poczta 30 kwi 2006 Widacki autorytet Z przykrością przeczytałem felieton cenionego przeze mnie publicysty Bronisława Wildsteina "Widacki autorytet" (nr 15). Z zestawienia kontaktów "bohatera" artykułu z kilkoma podejrzanymi osobnikami... 14
  • Ryba po polsku - No comment 30 kwi 2006 Polityka to jest pytel codzienny. Kto nie pytluje, ten nie jest 15
  • Okiem barbarzyńcy - Demokracja przy grillu 30 kwi 2006 Gdy politycy przestają się z sobą spierać,obywatele powinni się czuć zaniepokojeni 16
  • Z życia koalicji 30 kwi 2006 Wicepremier Andrzej Lepper - nie, nie, nic strasznego nie zrobił. Po prostu przyzwyczajamy się do nowej tytulatury. Prawa ręka przyszłego wicepremiera, Janusz Maksymiuk, opowiadał nam, jak to w 1994 r. postanowił pierwszy raz napić się z... 18
  • Z życia opozycji 30 kwi 2006 Dostaliśmy maila od zdesperowanego rodaka, który uciekł do Londynu, bo miał dosyć Przemysława Edgara Gosiewskiego. Niestety, w tamtejszym metrze co krok spoziera z plakatów jakiś edgaroidalny stwór, a może i sam... 19
  • Nałęcz - Cnocie wojskowej 30 kwi 2006 Żołnierze pełniący misję w Iraku służą sprawie polskiej nie gorzej niż ich poprzednicy na polach bitewnych 20
  • Fotoplastykon 30 kwi 2006 © Henryk Sawka www.przyssawka.pl 21
  • Prawnicza samoobrona 30 kwi 2006 Trybunał Konstytucyjny chroni dochody adwokatów 22
  • Korupcja w marynarce 30 kwi 2006 Na łapówkarstwie w marynarce wojennej zarabiali skorumpowani oficerowie rosyjskiej floty 30
  • Gejrlin 30 kwi 2006 20 tysięcy polskich lesbijek i gejów przeniosło się do Berlina 34
  • Giełda 30 kwi 2006 Hossa Świat Azjatycka NAFTA Szesnaście państw Azji i Pacyfiku ma objąć proponowana przez japoński rząd strefa wolnego handlu. Państwa strefy będą współpracować także w zakresie inwestycji, usług i ochrony własności... 38
  • Perón kontra Meciar 30 kwi 2006 Każdy populizm zakończył się kryzysem gospodarczym, biedą, wielką inflacją i megabezrobociem 40
  • Narodowe Fundusze Interesików 30 kwi 2006 Program Powszechnej Prywatyzacji zamiast uwłaszczyć społeczeństwo, skorumpował klasę polityczną 46
  • Ekonomiczna ruletka 30 kwi 2006 Czy w 2006 r. zacznie się zachód świata Zachodu? 50
  • Przeminęło z Quandtem 30 kwi 2006 Najpotężniejsza niemiecka rodzina marnotrawi majątek przodków 52
  • Praca i kołacze 30 kwi 2006 Kurs ekonomii NBP i "Wprost", czyli z kogo brać przykład, aby godziwie zarabiać 56
  • Zemsta liberalizmu 30 kwi 2006 Nie dajmy się nabrać na solidarność rozumianą jako tzw. sprawiedliwy podział 58
  • Supersam 30 kwi 2006 60
  • Espace z reality show 30 kwi 2006 Nowy espace jest jak żywcem wyjęty z reality show "Chcę być piękna". Niby nic mu nie brakowało, na urodę i zainteresowanie nie mógł narzekać, ale podobnie jak kobiecie żądnej gwałtownych namiętności tu i ówdzie coś mu... 60
  • 25 gramów muzyki 30 kwi 2006 Trzy minuty - tylko tyle czasu na ładowanie potrzebuje akumulator nowego cyfrowego walkmana firmy Sony, by można było słuchać muzyki przez trzy godziny. To absolutny rekord na rynku przenośnych odtwarzaczy. Debiutująca w maju na polskim... 60
  • Serwis na komunię 30 kwi 2006 Polacy najczęściej spotykają się z rodziną podczas przyjęć komunijnych swoich dzieci - tak wynika z ostatnich badań CBOS. Coraz większą wagę przywiązują też do atmosfery i stylu, w jakim obchodzą tę uroczystość. Dlatego firma... 60
  • Drugie odkrycie Polski 30 kwi 2006 Tylko 11 państw na świecie przyciąga więcej turystów niż nasz kraj 62
  • Polski kompleks zagraniczny 30 kwi 2006 Adwokatów cudzych interesów jest wśród polskich elit bez liku 68
  • Gułag Putina 30 kwi 2006 Michaił Chodorkowski, najbogatszy Rosjanin, odsiaduje wyrok w pseudokapitalistycznej kopii łagru 72
  • Komuno, nie wracaj! 30 kwi 2006 Koniec świata kibuców 76
  • Pierwsza zagłada Polaków 30 kwi 2006 Co najmniej 100 tys. Polaków zamordowano w ZSRR podczas wielkiej czystki końca lat 30. 78
  • Know-how 30 kwi 2006 Balonikowanie zatok Nowy sposób leczenia zapalenia zatok przynosowych zastąpi zabiegi chirurgiczne. Lekarze z Rush University w Chicago opracowali metodę udrażniania przewodów nosowych za pomocą tzw. balonikowania. W wyniku tego... 82
  • Telenet zjada telewizję 30 kwi 2006 Sami będziemy układać telewizyjną ramówkę. 84
  • Przedszkole Tarzana 30 kwi 2006 Dzieci z Wybrzeża Kości Słoniowej intelektualnie rozwijają się szybciej niż przedszkolaki we Francji 92
  • Bez granic 30 kwi 2006 Mao demokrata Nepal stoi na granicy wojny domowej. Od kilku tygodni trwają tam wiece maoistycznej opozycji, żądającej od króla Gyanendry przywrócenia demokracji. Policja i wojsko otworzyły ogień do demonstrantów.... 94
  • Drapanie teflonu 30 kwi 2006 Najlepszym uczniem Tony'ego Blaira jest nowy przywódca konserwatystów David Cameron 96
  • Trójkąt George 30 kwi 2006 Indie przeciwwagą dla Chin - to nowa strategia Ameryki 100
  • Bomba Mahdiego 30 kwi 2006 Izrael wciąż jest w stanie obudzić ajatollahów z atomowego snu 104
  • NATO bez granic 30 kwi 2006 Jeśli przegramy w Afganistanie, zagrożenie terrorystyczne pojawi się i w Warszawie, i w Amsterdamie. Rozmowa z Jaapem de Hoop Schefferem, sekretarzem generalnym NATO 106
  • Menu 30 kwi 2006 "WPROST" POLECA: MUZYKA KLASYCZNA Brahms, The Piano Concertos, Nelson Freire, Decca Po płycie Krystiana Zimermana ukazuje się kolejne nagranie koncertów fortepianowych Brahmsa. Porównanie obu rejestracji pozwala docenić... 110
  • Recenzje 30 kwi 2006 112
  • Dziewczynka na wielorybie 30 kwi 2006 ***** Nowozelandzki film sprzed lat pt. "Tylko instynkt" epatował przemocą, ukazując degrengoladę maoryskiej społeczności. Akcja "Jeźdźców wielorybów" rozgrywa się również wśród Maorysów, w małej nadmorskiej... 112
  • A planety szaleją... 30 kwi 2006 ***  "Dni wiatru" grupy Ścianka były objawieniem na polskiej scenie, tak od lat zapatrzonej w siebie, jakby Polska była jedynym krajem, w którym się gra rocka. Ścianka pokazała, że w Polsce rzeczywiście można grać nie gorzej... 112
  • Rockowy kopista 30 kwi 2006 ***  Gdy dołączył do Tiltu, zespół się rozpadł. Z T.Love został wyproszony, kiedy grupa była na muzycznym szczycie. Jego Suka, czyli formacja do upadłego przerabiająca przeboje Rolling Stonesów, nie odniosła sukcesu i skończyła w... 112
  • Ciuciunuda 30 kwi 2006 ***  Zdarzyło się, że jeden poeta zasypał miesięcznik literacki odkrywczymi wierszami z Waszyngtonu. A w kraju przydzielili mu za to główną nagrodę literacką oraz czek na 100 tys. Te 100 tys. to dla biednieńkiego miesięcznika kusząco... 112
  • Literatura teczkowa 30 kwi 2006 Teczka, a nie fantasy czy wspomnienia o papieżu, jest najmodniejszym gatunkiem literackim sezonu 2006 114
  • Górna półka - Geopolityczna dwunastka 30 kwi 2006 Historią rządzi geografia" - twierdził wybitny brytyjski historyk George M. Trevelyan. Czy rzeczywiście tak jest? Od dawna spierają się na ten temat zarówno politycy, jak i naukowcy próbujący analizować procesy... 118
  • Pazurem - Ginepolo 30 kwi 2006 Wisłocka była mądrzejsza od profesorów o paręset orgazmów, z czego wyniknęła jej słynna książeczka 120
  • Ueorgan Ludu 30 kwi 2006 TRYBUNA PRZYMIERZA MIĘDZY DAWNYMI A MŁODYMI Nr 17 (183) Rok wyd. 5 WARSZAWA, poniedziałek 24 kwietnia 2006 r. Cena + VAT + ZUS + akcyza Wojsko Polskie postępowe Ledwie min. Sikorski wprowadził instytucję rzecznika praw kobiet w WP, a już... 121
  • Skibą w mur - Śmiali na fali 30 kwi 2006 Andrzej Lepper na kursach śmiałości mógłby tłumaczyć, jak dawać w papę, a jak lać w ryja 122