Perón kontra Meciar

Perón kontra Meciar

Dodano:   /  Zmieniono: 
Każdy populizm zakończył się kryzysem gospodarczym, biedą, wielką inflacją i megabezrobociem
Czy Polsce grozi populizm? Czy PiS wygrał dzięki populizmowi w kampanii wyborczej? Czy rząd PiS z Andrzejem Lepperem i LPR będzie populistyczny? Jak świat długi i szeroki politolodzy, ekonomiści i dziennikarze ostrzegają przed populizmem. To słowo wytrych, który otwiera wiele różnych drzwi. O jakiś rodzaj populizmu można oskarżyć (oczywiście w różnym stopniu) i Silvio Berlusconiego, i Fidela Castro, i Władimira Putina, i brazylijskiego prezydenta Lula da Silvę. I słusznie, bowiem mamy do czynienia z chorobą, która nie zna granic państwowych, narodowych i ideologicznych. Zna tylko jedno: dążenie do zdobycia i utrzymania władzy, choćby kosztem rozwoju gospodarczego i funkcjonowania instytucji demokratycznego państwa i wolnego społeczeństwa. Czy Polsce więc - powtórzmy pytanie - grozi populizm?

Ciężka ręka populizmu
Trudno o jednoznaczną definicję populizmu. Może on bazować zarówno na ideologii lewicowej, jak i prawicowej. Może się odwoływać zarówno do nacjonalizmu, jak i do kosmopolityzmu. Ma jednak kilka ważnych cech wspólnych.
Po pierwsze, istnienie wroga. Populistyczni politycy jak jeden mąż zwracają się do przeciętnego człowieka i tłumaczą mu, że wolny rynek i demokratyczne państwo w istocie rzeczy służą interesom jakichś podejrzanych elit, które ograbiają zwykłego człowieka z efektów jego pracy. Elity te mogą być zdefiniowane różnie: klasyk populizmu Lenin wskazywał na rosyjską burżuazję i arystokrację, podczas gdy klasyk populizmu Hitler - na Żydów, którzy opanowali niemiecką gospodarkę. Lista kandydatów do roli "złych elit" jest zmienna i bazuje na podskórnych lękach i obawach społeczeństwa. Mogą to być międzynarodowe koncerny (ulubiony straszak populistów w Ameryce Łacińskiej), mogą to być zabierający pracę imigranci (faworyt zachodniej Europy) albo biznesmeni, którzy wraz z nieuczciwymi urzędnikami dokonali złodziejskiej prywatyzacji (faworyt Europy Wschodniej). Czarny charakter musi istnieć, bo populizm jak wody potrzebuje strachu. I nic dziwnego, że kwitnie tym bujniej, im silniejszy jest społeczny strach przed nędzą, bezrobociem i upadkiem kraju.
Po drugie, cechą wspólną populizmu są hojne przyrzeczenia. Populizm obiecuje, że na owe lęki istnieje prosta recepta, której nie stosuje się w kraju dlatego, że nie dopuszczają do tego zadowolone z obecnego stanu rzeczy elity. Nędza? Wystarczy zwiększyć zasiłki, a kłopot zniknie. Bezrobocie? Wystarczy zakazać imigracji. Dług zagraniczny? Można go przestać spłacać. Globalizacja? Trzeba znacjonalizować obcą własność w kraju. Ruina finansowa? Wystarczy skonfiskować nieuczciwie zdobyte majątki albo zabrać je Żydom lub burżuazji. Populiści obiecają każdemu, co tylko chce, byleby ich poparł.
Wreszcie, po trzecie, taką cechą wspólną jest paternalistyczne państwo. Negując sprawne funkcjonowanie instytucji rynku i demokratycznego społeczeństwa, każdy populista prędzej czy później musi zaproponować jedyne możliwe remedium na problemy - zastąpienie w wielu dziedzinach "niesprawiedliwego" rynku przez ciężką rękę państwa, choćby miało się to odbywać kosztem ograniczenia swobód obywateli.

Na początku był Lenin
Populizm rozumiany jako metoda zdobywania głosów wyborczych przez składanie niemożliwych do zrealizowania obietnic zapewne zawsze istniał. Dopiero jednak XX wiek stworzył populizm współczesny, naprawdę groźny i zdolny do wyrządzenia ogromnych szkód społecznych i gospodarczych. To właśnie populizm legł u podstaw sukcesu obu wielkich totalitaryzmów ubiegłego stulecia: prawicowego faszyzmu i lewicowego komunizmu. Bolszewicy walczący o władzę nad ogarniętą wojennym chaosem i głodem Rosją nie zawahali się przed żadnym kłamstwem, byle tylko skanalizować społeczną nienawiść przeciw własnym wrogom i opanować kraj. Chłopom obiecywali ziemię, żołnierzom - pokój, robotnikom - dobrobyt i w końcu dopięli swego, łamiąc następnie wszystkie obietnice z czasów walki. Kilka lat później do boju ruszyli naziści, tłumacząc Niemcom, że winę za ich wszystkie cierpienia ponoszą żydowscy bankierzy i sklepikarze. Wspólnym dziełem Lenina, Stalina, Mussoliniego i Hitlera stało się wszechpotężne państwo, które uczyniło ze swoich obywateli niewolników, obracając jednocześnie ich nienawiść przeciwko starannie dobranym wrogom narodowym lub klasowym. Naśladowcy takiego działania znaleźli się wszędzie (nawet w USA, gdzie część recept Mussoliniego usiłował realizować Huey Long, populistyczny, walczący później o prezydenturę z Rooseveltem, gubernator Luizjany). W rezultacie w końcu lat 30. demokratyczne państwa na kuli ziemskiej dało się policzyć na palcach.
Straszliwe totalitaryzmy na szczęście upadły. Ale metody, które zastosowali dla zdobycia władzy ich krwawi twórcy, są nadal uważnie studiowane przez pilnych uczniów.

Czas Perona
Prawdziwym światowym laboratorium populizmu jest Ameryka Łacińska. Nic dziwnego, populizm znajduje najlepszy grunt do rozwoju właśnie tam, gdzie najwięcej jest frustracji i niezadowolenia wywołanego biedą i nierównościami dochodowymi, a pod tym względem kraje latynoamerykańskie przodują na świecie. Archetypem polityka, który zdobył władzę i utrzymywał ją, wprowadzając w życie swój populistyczny program, był Juan Perón, wieloletni prezydent dyktator Argentyny. Wojskowy, który doszedł do prezydentury dzięki zamachowi stanu, wielbiciel Mussoliniego, wkrótce uczynił swoją główną siłę ze związków zawodowych. W polityce gospodarczej miał proste recepty: rozdawać ludziom jak najwięcej pieniędzy, wspierać gdzie się da żądania związkowców, nacjonalizować przedsiębiorstwa, ograniczać import, sztucznie podtrzymując wzrost własnej produkcji. W walce o utrzymanie władzy dzielnie wspierała go żona Evita przedstawiana na propagandowych plakatach jako święta udzielająca prostym ludziom finansowego wsparcia.
Efekty takiej polityki kontynuowanej faktycznie do lat 80. (choć Perón w tym okresie na kilkanaście lat stracił władzę, a niedługo po jej odzyskaniu umarł) nie dały na siebie długo czekać. Kiedy Perón obejmował władzę, Argentyna była jednym z najwyżej rozwiniętych krajów świata, dwukrotnie bogatszym od Francji, Niemiec i Włoch, czterokrotnie - od Polski i Hiszpanii, minimalnie ustępującym zamożnością Szwajcarii i Szwecji. Dzisiaj PKB na mieszkańca Argentyny jest niższy od polskiego.
Jednak legenda Peróna nie zginęła. A w ślad za nią - rzesze latynoamerykańskich populistów, takich jak rządzący od siedmiu lat Wenezuelą Hugo Chávez (szukający recepty na narodowe szczęście przez nacjonalizację pól naftowych) albo brazylijski prezydent Luiz Inácio Lula da Silva (trzeba jednak przyznać, że niewiele zrealizował ze swojej antykapitalistycznej retoryki).

Czarna Grecja Europy
Przykłady politycznych triumfów, a potem gospodarczej degrengolady populizmu widzieliśmy również w ostatnich dziesięcioleciach w Europie. Do jednej z takich katastrof doszło w Grecji. W roku 1981 wyborcze zwycięstwo odniosła tam socjalistyczna partia PASOK, której przewodził Andreas Papandreu. Papandreu był nawet profesorem ekonomii, ale w poglądach gospodarczych zatrzymał się 30 lat przed objęciem władzy. Obiecywał więc archaiczne, typowo keynesowskie metody pobudzenia rozwoju gospodarczego (większe wydatki publiczne i stymulowanie wzrostu przez tani pieniądz) dokładnie wtedy, kiedy cały świat zajął się właśnie zwalczaniem inflacji i porządkowaniem finansów publicznych. Deklarował radykalny wzrost roli państwa w gospodarce i nacjonalizację wielkich banków oraz przedsiębiorstw właśnie wtedy, gdy Margaret Thatcher przystępowała do masowej reprywatyzacji. Proponował wystąpienie z NATO i Unii Europejskiej. A dzięki wzrostowi wydatków państwa obiecywał, że zbuduje w Grecji w ciągu kilku lat dobrobyt.
Efekty takiej polityki okazały się żałosne. Wystraszeni inwestorzy uciekli z kraju, rząd się zadłużył po uszy w rezultacie gigantycznych deficytów budżetowych, wzrost gospodarczy okazał się najniższy w całej Unii Europejskiej, a inflacja długo wynosiła około 20 proc. Grecja stała się czarną owcą Europy, wytykaną palcem jako kraj, który nie umie prowadzić rozsądnej polityki gospodarczej i marnuje unijne pieniądze.
Kilkanaście lat później populiście udało się przejąć władzę w sąsiadującej z nami Słowacji. Premier Vladimír Meciar najpierw wspólnie z Vaclavem Klausem doprowadził do rozpadu Czechosłowacji, a następnie zaczął w "swoim" kraju wprowadzać rządy ocierające się o autorytaryzm. Budował własną pozycję, rozdając za półdarmo kolegom i sprzymierzeńcom fikcyjnie prywatyzowane przedsiębiorstwa i banki. Jednocześnie toczył bezpardonową walkę z przeciwnikami politycznymi, której szczytowym punktem było porwanie przez agentów tajnych służb syna prezydenta kraju. W rezultacie w końcu lat 90. Słowacja znalazła się na końcu peletonu reform prowadzonych w krajach grupy wyszehradzkiej. Inwestycje zagraniczne nieomal zamarły, perspektywy wzrostu pogarszały się w oczach. Zarówno NATO, jak i Unia Europejska skreśliły kraj z listy liderów w procesie rozszerzenia.

Przestroga dla Polski
Najbardziej denerwuje jednak to, że potłuczone przez populistów skorupy muszą zazwyczaj zbierać ci, którzy przejmują po nich władzę. Program oszczędnościowy, który postawił na nogi Słowację i uczynił z niej największego odbiorcę inwestycji zagranicznych w regionie (w przeliczeniu na mieszkańca), musiał zrealizować już rząd Dzurindy. Na nim też skupia się rozgoryczenie Słowaków, bo przecież za Meciara było lepiej! Podobnie z demokratycznymi rządami Argentyny, usiłującymi poskładać razem gospodarkę po eksperymentach Peróna i lądującymi zamiast tego w kolejnych kryzysach. A populiści tylko na to czekają, aby ponownie powiedzieć: patrzcie, my umieliśmy rządzić dobrze, a nasi wrogowie żądają od was tylko wyrzeczeń. Dzisiaj odsuwamy się więc na bok, ale jutro wrócimy!
Warto by było, aby rządzący Polską zastanowili się dwa razy, zanim spróbowaliby sięgnąć po populistyczne recepty gospodarcze. Rachunek za taką politykę płaci się często latami. Na doprowadzenie do wybuchu inflacji przy odrobinie umiejętności trzeba zaledwie kilku miesięcy (najlepszym sposobem byłoby zapowiadane przez Samoobronę majstrowanie przy niezależności NBP), a gaszenie raz wywołanej inflacji jest bolesne i długotrwałe. Na rozregulowanie finansów publicznych trzeba roku, a wychodzenie z pułapki długu i deficytu może zająć dziesięciolecie. Odstraszyć inwestorów zagranicznych można w ciągu kilku miesięcy, ale przekonać ich na nowo, by inwestowali w Polsce, to zadanie na wiele lat.


Juan Perón
prezydent Argentyny (1946-55 i 1973-74)
Motto: "Daj ludziom, szczególnie robotnikom, tyle, ile można. Kiedy będzie ci się zdawało, że dajesz im za dużo, daj jeszcze więcej. Wszyscy będą chcieli cię zastraszyć perspektywą upadku gospodarczego, ale to jedno wielkie kłamstwo"
Wrogowie: komuniści, wielkie korporacje
Recepta na sukces: rozdawnictwo pieniędzy, poparcie związków zawodowych
Efekty działania: upadek gospodarczy Argentyny






Andreas Papandreu
premier Grecji (1981-89 i 1993-96)
Motto: "To zwrotny punkt w historii Grecji. Nadszedł czas, aby skoncentrować się na gospodarce"
Wrogowie: NATO, nieżyczliwi biurokraci z Brukseli
Recepta na sukces: rozdawnictwo pieniędzy, "pobudzanie gospodarki"
Efekty działania: Grecja w latach 80. stała się czarną owcą Europy






Vladimir Meciar
premier Słowacji (1993-98)
Motto: "Z panem Bogiem od was idę, nikomu krzywdy nie zrobiłem" (słowacka piosenka ludowa, zaśpiewana przez Meciara na odchodnym w telewizji)
Wrogowie: otoczenie prezydenta
Recepta na sukces: rozdawanie kolegom prywatyzowanych firm
Efekty działania: wypadnięcie z pierwszej tury rozszerzenia NATO, niemal wykluczenie Słowacji z pierwszej tury rozszerzenia unii



10 największych grzechów populistycznych grożących Polsce wg Michała Zielińskiego
  1. "Wykorzystanie" środków NBP (rezerwy rewaluacyjnej, rezerwy walutowej).
    Skutek: dodatkowa, przekraczająca 20 mld zł, emisja pieniądza.

  2. Ograniczenie autonomii NBP i zmuszenie go do "dbania o wzrost gospodarczy i zmniejszanie bezrobocia".
    Skutek: wprowadzenie polityki łatwego pieniądza i radykalnej obniżki stóp banku centralnego.

  3. Manipulowanie stopami procentowymi na komercyjnym rynku kredytowym.
    Skutek: ograniczanie samodzielności banków, ustalanie maksymalnych stóp oprocentowania kredytów, wprowadzanie kredytów preferencyjnych, ograniczenia dostępności do kredytów walutowych.

  4. Nie wynikające z sytuacji ekonomicznej państwa opóźnianie wejścia do strefy euro.
    Skutek: możliwość wprowadzenia wymienionych wyżej rozwiązań oraz zniesienia przymusu prowadzenia rozważnej polityki fiskalnej i wypełnienia tzw. kryteriów konwergencji (niska inflacja, niski deficyt budżetowy, ograniczony dług publiczny).

  5. Podwyżka podatków (na przykład wprowadzenie podatku obrotowego, podatku ekologicznego, plany podnoszenia akcyzy, zniesienia kosztów uzyskania przychodów, ograniczenia uproszczonych form opodatkowania podmiotów gospodarczych oraz wiele innych ukrytych podwyżek).
    Skutek: przy obecnej wysokości "klina podatkowego" osłabienie tempa wzrostu gospodarczego.

  6. Powiększanie deficytu finansów publicznych.
    Skutek: osłabienie tempa wzrostu gospodarczego.

  7. Dalsze psucie struktury wydatków finansów publicznych przez zwiększanie udziału wydatków sztywnych oraz wydatków socjalnych (becikowe, objęcie opieką socjalną praktycznie wszystkich gospodarstw rolnych itd.)
    Skutek: jak wyżej.

  8. Zmniejszanie swobody funkcjonowania przedsiębiorstw przez wprowadzanie ograniczeń administracyjnych (koncesje, pozwolenia, zaostrzone przepisy porządkowe itd.).
    Skutek: jak wyżej.

  9. Rozszerzenie uprawnień do otrzymywania zasiłków dla bezrobotnych dla "wszystkich osób pozostających bez pracy z nie swojej winy".
    Skutek: jak wyżej, wzrost deficytu budżetowego.

  10. Wprowadzenie kategorii minimum socjalnego jako podstawy ustalania płac minimalnych oraz zasiłków socjalnych
    Skutek: jak wyżej.
Więcej możesz przeczytać w 17/2006 wydaniu tygodnika e-Wprost.

Archiwalne wydania Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

 0

Spis treści tygodnika Wprost nr 17/2006 (1220)

  • Na stronie - Równiejszość konstytucyjna 30 kwi 2006 Egzamin państwowy nie wystarczy, doktorat nie wystarczy - nie masz kuzyna w palestrze, won na pocztę! 5
  • Skaner 30 kwi 2006 SKANER POLSKA KOLEKCJA Göring, brytyjska królowa i skarb Wrocławia Skarb wrocławski, czyli bezcenna kolekcja wyrobów złotników ze stolicy Dolnego Śląska, który nabyło właśnie Muzeum Miejskie Wrocławia, to... 8
  • Dossier 30 kwi 2006 LECH WAŁĘSA Były prezydent "Wierzę, że [Kaczyńscy] mają koncepcję, że mają koncepcję rozebrania, by zbudować" Polsat ANDRZEJ LEPPER Przewodniczący Samoobrony, Wicemarszałek Sejmu "Jak człowiek rano wstaje i posłucha jednej... 9
  • Sawka czatuje 30 kwi 2006 10
  • Playback 30 kwi 2006 © M. Stelmach Radosław Sikorski, minister obrony narodowej, i Stefan Meller, minister spraw zagranicznych 14
  • Poczta 30 kwi 2006 Widacki autorytet Z przykrością przeczytałem felieton cenionego przeze mnie publicysty Bronisława Wildsteina "Widacki autorytet" (nr 15). Z zestawienia kontaktów "bohatera" artykułu z kilkoma podejrzanymi osobnikami... 14
  • Ryba po polsku - No comment 30 kwi 2006 Polityka to jest pytel codzienny. Kto nie pytluje, ten nie jest 15
  • Okiem barbarzyńcy - Demokracja przy grillu 30 kwi 2006 Gdy politycy przestają się z sobą spierać,obywatele powinni się czuć zaniepokojeni 16
  • Z życia koalicji 30 kwi 2006 Wicepremier Andrzej Lepper - nie, nie, nic strasznego nie zrobił. Po prostu przyzwyczajamy się do nowej tytulatury. Prawa ręka przyszłego wicepremiera, Janusz Maksymiuk, opowiadał nam, jak to w 1994 r. postanowił pierwszy raz napić się z... 18
  • Z życia opozycji 30 kwi 2006 Dostaliśmy maila od zdesperowanego rodaka, który uciekł do Londynu, bo miał dosyć Przemysława Edgara Gosiewskiego. Niestety, w tamtejszym metrze co krok spoziera z plakatów jakiś edgaroidalny stwór, a może i sam... 19
  • Nałęcz - Cnocie wojskowej 30 kwi 2006 Żołnierze pełniący misję w Iraku służą sprawie polskiej nie gorzej niż ich poprzednicy na polach bitewnych 20
  • Fotoplastykon 30 kwi 2006 © Henryk Sawka www.przyssawka.pl 21
  • Prawnicza samoobrona 30 kwi 2006 Trybunał Konstytucyjny chroni dochody adwokatów 22
  • Korupcja w marynarce 30 kwi 2006 Na łapówkarstwie w marynarce wojennej zarabiali skorumpowani oficerowie rosyjskiej floty 30
  • Gejrlin 30 kwi 2006 20 tysięcy polskich lesbijek i gejów przeniosło się do Berlina 34
  • Giełda 30 kwi 2006 Hossa Świat Azjatycka NAFTA Szesnaście państw Azji i Pacyfiku ma objąć proponowana przez japoński rząd strefa wolnego handlu. Państwa strefy będą współpracować także w zakresie inwestycji, usług i ochrony własności... 38
  • Perón kontra Meciar 30 kwi 2006 Każdy populizm zakończył się kryzysem gospodarczym, biedą, wielką inflacją i megabezrobociem 40
  • Narodowe Fundusze Interesików 30 kwi 2006 Program Powszechnej Prywatyzacji zamiast uwłaszczyć społeczeństwo, skorumpował klasę polityczną 46
  • Ekonomiczna ruletka 30 kwi 2006 Czy w 2006 r. zacznie się zachód świata Zachodu? 50
  • Przeminęło z Quandtem 30 kwi 2006 Najpotężniejsza niemiecka rodzina marnotrawi majątek przodków 52
  • Praca i kołacze 30 kwi 2006 Kurs ekonomii NBP i "Wprost", czyli z kogo brać przykład, aby godziwie zarabiać 56
  • Zemsta liberalizmu 30 kwi 2006 Nie dajmy się nabrać na solidarność rozumianą jako tzw. sprawiedliwy podział 58
  • Supersam 30 kwi 2006 60
  • Espace z reality show 30 kwi 2006 Nowy espace jest jak żywcem wyjęty z reality show "Chcę być piękna". Niby nic mu nie brakowało, na urodę i zainteresowanie nie mógł narzekać, ale podobnie jak kobiecie żądnej gwałtownych namiętności tu i ówdzie coś mu... 60
  • 25 gramów muzyki 30 kwi 2006 Trzy minuty - tylko tyle czasu na ładowanie potrzebuje akumulator nowego cyfrowego walkmana firmy Sony, by można było słuchać muzyki przez trzy godziny. To absolutny rekord na rynku przenośnych odtwarzaczy. Debiutująca w maju na polskim... 60
  • Serwis na komunię 30 kwi 2006 Polacy najczęściej spotykają się z rodziną podczas przyjęć komunijnych swoich dzieci - tak wynika z ostatnich badań CBOS. Coraz większą wagę przywiązują też do atmosfery i stylu, w jakim obchodzą tę uroczystość. Dlatego firma... 60
  • Drugie odkrycie Polski 30 kwi 2006 Tylko 11 państw na świecie przyciąga więcej turystów niż nasz kraj 62
  • Polski kompleks zagraniczny 30 kwi 2006 Adwokatów cudzych interesów jest wśród polskich elit bez liku 68
  • Gułag Putina 30 kwi 2006 Michaił Chodorkowski, najbogatszy Rosjanin, odsiaduje wyrok w pseudokapitalistycznej kopii łagru 72
  • Komuno, nie wracaj! 30 kwi 2006 Koniec świata kibuców 76
  • Pierwsza zagłada Polaków 30 kwi 2006 Co najmniej 100 tys. Polaków zamordowano w ZSRR podczas wielkiej czystki końca lat 30. 78
  • Know-how 30 kwi 2006 Balonikowanie zatok Nowy sposób leczenia zapalenia zatok przynosowych zastąpi zabiegi chirurgiczne. Lekarze z Rush University w Chicago opracowali metodę udrażniania przewodów nosowych za pomocą tzw. balonikowania. W wyniku tego... 82
  • Telenet zjada telewizję 30 kwi 2006 Sami będziemy układać telewizyjną ramówkę. 84
  • Przedszkole Tarzana 30 kwi 2006 Dzieci z Wybrzeża Kości Słoniowej intelektualnie rozwijają się szybciej niż przedszkolaki we Francji 92
  • Bez granic 30 kwi 2006 Mao demokrata Nepal stoi na granicy wojny domowej. Od kilku tygodni trwają tam wiece maoistycznej opozycji, żądającej od króla Gyanendry przywrócenia demokracji. Policja i wojsko otworzyły ogień do demonstrantów.... 94
  • Drapanie teflonu 30 kwi 2006 Najlepszym uczniem Tony'ego Blaira jest nowy przywódca konserwatystów David Cameron 96
  • Trójkąt George 30 kwi 2006 Indie przeciwwagą dla Chin - to nowa strategia Ameryki 100
  • Bomba Mahdiego 30 kwi 2006 Izrael wciąż jest w stanie obudzić ajatollahów z atomowego snu 104
  • NATO bez granic 30 kwi 2006 Jeśli przegramy w Afganistanie, zagrożenie terrorystyczne pojawi się i w Warszawie, i w Amsterdamie. Rozmowa z Jaapem de Hoop Schefferem, sekretarzem generalnym NATO 106
  • Menu 30 kwi 2006 "WPROST" POLECA: MUZYKA KLASYCZNA Brahms, The Piano Concertos, Nelson Freire, Decca Po płycie Krystiana Zimermana ukazuje się kolejne nagranie koncertów fortepianowych Brahmsa. Porównanie obu rejestracji pozwala docenić... 110
  • Recenzje 30 kwi 2006 112
  • Dziewczynka na wielorybie 30 kwi 2006 ***** Nowozelandzki film sprzed lat pt. "Tylko instynkt" epatował przemocą, ukazując degrengoladę maoryskiej społeczności. Akcja "Jeźdźców wielorybów" rozgrywa się również wśród Maorysów, w małej nadmorskiej... 112
  • A planety szaleją... 30 kwi 2006 ***  "Dni wiatru" grupy Ścianka były objawieniem na polskiej scenie, tak od lat zapatrzonej w siebie, jakby Polska była jedynym krajem, w którym się gra rocka. Ścianka pokazała, że w Polsce rzeczywiście można grać nie gorzej... 112
  • Rockowy kopista 30 kwi 2006 ***  Gdy dołączył do Tiltu, zespół się rozpadł. Z T.Love został wyproszony, kiedy grupa była na muzycznym szczycie. Jego Suka, czyli formacja do upadłego przerabiająca przeboje Rolling Stonesów, nie odniosła sukcesu i skończyła w... 112
  • Ciuciunuda 30 kwi 2006 ***  Zdarzyło się, że jeden poeta zasypał miesięcznik literacki odkrywczymi wierszami z Waszyngtonu. A w kraju przydzielili mu za to główną nagrodę literacką oraz czek na 100 tys. Te 100 tys. to dla biednieńkiego miesięcznika kusząco... 112
  • Literatura teczkowa 30 kwi 2006 Teczka, a nie fantasy czy wspomnienia o papieżu, jest najmodniejszym gatunkiem literackim sezonu 2006 114
  • Górna półka - Geopolityczna dwunastka 30 kwi 2006 Historią rządzi geografia" - twierdził wybitny brytyjski historyk George M. Trevelyan. Czy rzeczywiście tak jest? Od dawna spierają się na ten temat zarówno politycy, jak i naukowcy próbujący analizować procesy... 118
  • Pazurem - Ginepolo 30 kwi 2006 Wisłocka była mądrzejsza od profesorów o paręset orgazmów, z czego wyniknęła jej słynna książeczka 120
  • Ueorgan Ludu 30 kwi 2006 TRYBUNA PRZYMIERZA MIĘDZY DAWNYMI A MŁODYMI Nr 17 (183) Rok wyd. 5 WARSZAWA, poniedziałek 24 kwietnia 2006 r. Cena + VAT + ZUS + akcyza Wojsko Polskie postępowe Ledwie min. Sikorski wprowadził instytucję rzecznika praw kobiet w WP, a już... 121
  • Skibą w mur - Śmiali na fali 30 kwi 2006 Andrzej Lepper na kursach śmiałości mógłby tłumaczyć, jak dawać w papę, a jak lać w ryja 122