Kod chrystofobów

Kod chrystofobów

Dodano:   /  Zmieniono: 1
Rewelacje Dana Browna są tym dla wrogów chrześcijaństwa, czym były "Protokoły mędrców Syjonu" dla antysemitów
Rewelacje Dana Browna są tym dla wrogów chrześcijaństwa, czym były "Protokoły mędrców Syjonu" dla antysemitów

Z "Kodem Leonarda da Vinci" mamy problem. Wszyscy czują, że coś z tą książką, a teraz i filmem, jest nie tak, ale większości autorów brakuje intelektualnej odwagi, by trafnie zdefiniować problem. Rozważa się, czy słynny bestseller zastąpi na półkach Biblię. Publicyści katoliccy głowią się, dlaczego dla tak wielu ludzi na świecie książka Browna przestaje być tylko kolejną rozrywką, a staje się przewodnikiem po sferze duchowości. Próbuje się włączać fenomen "Kodu" między takie zjawiska, jak sukcesy scjentologów, powracające fale zainteresowania buddyz-mem i recydywę pogańskich wierzeń. Owe soft religion to zupełnie inne zjawisko niż popularność książki Browna. Z "Kodu" nikt nie uczyni nowej religii. Jeśli książka będzie wpływała na umysły, to nie jako siła kreatywna. Raczej jej siła objawi się w zjawisku już występującym i niezwykle niepokojącym - w budowaniu uprzedzeń wobec chrześcijaństwa, z katolicyzmem na czele.

Licencja na insynuowanie
W świecie Zachodu walka z uprzedzeniami to, wydawałoby się, ważny element życia publicznego. Z uprzedzeniami walczy się tu od 30 lat. Procesy sądowe wyrugowały z przestrzeni publicznej USA i Europy uprzedzenia wobec osób o innym kolorze skóry, skompromitowały antysemityzm i pomogły zwalczyć akty agresji na tle rasowym. Okazywanie nienawiści wobec homoseksualistów kończy się wyrokami za tzw. hate speech - mowę nienawiści. Dotyka to nawet duchownych przypominających o biblijnym potępieniu praktyk homoseksualnych.
I oto wśród całego tego uprzedzeniowego klimatu sukces na rynku odnosi książka, która sugeruje popełnienie strasznych zbrodni przez istniejącą realnie katolicką organizację Opus Dei. Szczyty list bestsellerów zdobywa powieść pełna antykatolickich uproszczeń i wrogich sugestii dotyczących chrześcijaństwa. I książka ta wydawana jest mimo protestów katolików. Wytwórnia hollywoodzka decyduje się nakręcić na jej podstawie film. Znani aktorzy, tacy jak Tom Hanks, nie mają żadnych obiekcji, by przyjąć w nim główne role. Większość mediów nie widzi w dziele Browna niczego szokującego, a jedynie powtarza zachwyty nad sukcesem rynkowym. Jego ekranizacja ma otworzyć festiwal filmowy w Cannes. Bohaterowie filmu mają być honorowymi gośćmi festiwalu.
Milczą intelektualiści i obrońcy prześladowanych mniejszości. Nieśmiałe protesty organizacji chrześcijańskich uznawane są przez liczne media za dowód, że Kościół wciąż boi się ujawniania ciemnych kart ze swojej historii. Publicyści z przekąsem piszą o "nerwowych reakcjach hierarchów" i że popularności "Kodu" zaczyna się obawiać nawet sam Watykan. Dodając mściwie: Watykan ma ku temu powody. Słowem - rzymski Babilon dostaje za swoje, a obowiązkiem wszystkich wolnych ludzi jest pilnować, by kościste szpony kardynałów nie zagroziły wolności propagowania "Kodu" w formie książkowej, filmowej, komiksowej, komputerowej i każdej innej.
Katalog uprzedzeń
Czas zapytać: czym "Kod" różni się od "Protokołów mędrców Syjonu"? Ta wydana pod koniec XIX wieku książka snuła wizję żydowskiego spisku, ogarniającego wszystkie dziedziny życia. "Protokoły" były nawet mniej konkretne, bo nie odnosiły się do żadnej istniejącej organizacji żydowskiej. "Kod" wprost używa nazwy Opus Dei.
"Protokoły" stały się symbolem, ale jako inspiracja posłużyły do napisania setek mniej znanych dziełek o antysemickiej tematyce. Ich autorzy protesty organizacji żydowskich uznawali za koronny dowód, że "Protokoły" ujawniły realnie istniejący spisek. Ale skojarzeń jest więcej. Zwolennicy "Protokołów" sugerowali, że należy zachować ostrożność wobec każdego Żyda, bo nie sposób być pewnym, czy i on nie należy do pajęczyny żydowskich wpływów. W "Kodzie" znajdujemy podobne sugestie. Kiedy obawiający się pogoni członków Opus Dei pozytywny bohater książki Robert Landgon ma odpowiadać na pytania komisarza francuskiej policji Fache, dostrzega na szyi policjanta krzyżyk - wie już, że musi zachować czujność i ważyć słowa (!). O kapitanie Fache, który niesłusznie podejrzewa Langdona, dowiadujemy się potem, że "uczęszczał na msze i do spowiedzi z regularnością neofity". I dalej: "Kiedy przed kilkoma laty papież odwiedził Paryż, Fache wykorzystał wszystkie swoje wpływy, aby uzyskać zaszczyt audiencji. Zdjęcie z papieżem wisiało teraz w jego gabinecie". Czy czytelnicy Browna nie zaczną patrzeć z nieufnością na posiadaczy zdjęć z Janem Pawłem II czy Benedyktem XVI?
Ale książka Browna to znacznie szerszy katalog uprzedzeń, jakimi obdarzano chrześcijaństwo. Langdona dziwi, że tak niewielu chrześcijan, patrząc na krucyfiks, zdaje sobie sprawę, że symbol ich religii jest jednocześnie symbolem historii pełnej przemocy, którą odzwierciedla jego nazwa, bowiem krzyż i krucyfiks pochodzą od łacińskiego czasownika cruciare - torturować.


Fobie antykatolicyzmu
Czy Brown, utożsamiając krzyż z perwersyjnym kultem przemocy, jest odkrywczy? Oczywiście, nie. Przecież już Wolter na widok krzyża wołał: "Zabierzcie mi stąd tę szubienicę!". Kilka lat temu podstawą wniosku pary ateistycznych przeciwników obecności krzyża w bawarskiej szkole był argument, że nie życzą sobie, by ich dziecko oglądało rzeźbę nagiego mężczyzny, epatującą chorobliwą fascynację przemocą.
W książce Browna spotykają się dwie tradycje. Pierwsza to antykatolicyzm, silnie tkwiący w kulturze anglosaskiej. Sceny ukazujące Watykan jako ponure zamczysko, ukrywające wewnętrzne krwawe intrygi, to kopia protestanckich pamfletów, jakimi zasypywano Europę aż do XIX wieku. Z tradycji anglosaskiego antypapizmu wywodzą się też sugestie, że każdy katolik ma podwójną lojalność - wobec swego kraju i wobec kleru. W amerykańskiej kampanii 1960 r. zadawano pytanie, czy prezydencki kandydat katolik John Kennedy nie będzie jako prezydent USA ulegał Watykanowi. Ale równie silny jest antyklerykalizm na modłę francuską. A pośród nich, najwyraźniejsza jest feministyczna fobia wobec Kościoła katolickiego jako organizacji mizoginistycznych mężczyzn.
Brown gra też niezrozumieniem wielu ludzi, zdumiewających się, jak można lansować posty i wyrzeczenia. Autor "Kodu" karykaturuje je jako masochistyczne poszukiwanie cierpień, prowadzące do zbrodni. Ból jest dobry - głosi mnich mordujący na zlecenie Opus Dei przeciwników.
Wśród pozytywnych bohaterów powieści - Brown dba o alibi - są także ludzie Kościoła. Ale skazani na zagładę, bo w rzeczywistości Kościoła złe charaktery z Opus Dei zawsze wygrywają, gdyż taka jest natura katolicyzmu. Dla przykładu siostra Sandrine umiera, rzucając w twarz zbirowi z Opus Dei, że Jezus zostawił jedno prawdziwe przesłanie, którego nie widać w tej organizacji.
I wreszcie garść tradycji wolnomyślicielskich - ciepła pamięć o templariuszach, sławienie humanizmu i homoseksualizmu da Vinci oraz łaskawe przyznanie, że może i uczciwe chrześcijaństwo gdzieś istnieje, ale na pewno poza Kościołem katolickim.


Kod nienawiści
Celowo wśród zarzutów wobec "Kodu" spycham na dalszy plan coś, co dla wielu katolików jest może najbardziej bolesne - bluźniercze dywagacje, co do związku Jezusa z Marią Magdaleną, i tym samym całkowite wypaczenie sensu pobytu Chrystusa na ziemi. Tego typu dywagacje zdarzały się już wcześniej. Najbardziej znaną książką, bazującą na apokryfach, był "Święty Graal", którego autorzy notabene procesują się o plagiat z Brownem. Ale nieporównanie groźniejsze od herezji jest budowanie "kodu nienawiści" wobec chrześcijan.
Czy wpływ książki - jak chcą obrońcy Browna - jest istotnie niegroźny i sprowadza się jedynie do jednej z wielu sensacyjnych fikcji? Można mieć duże wątpliwości. Sondaże wykazały, że na przykład 34 proc. Kanadyjczyków i 25 proc. Francuzów uważa fakty w niej podane za absolutną prawdę. Jeszcze inni respondenci uznają, że książka może zawierać przejaskrawienia, ale usprawiedliwione są one polityką Kościoła katolickiego ukrywającego prawdę o swoich celach. Charakterystyczne były też reakcje na posłowie do polskiego wydania - pióra Zbigniewa Mikołejki - w których autor, bynajmniej nie katolicki ortodoks, dystansował się od wielu ewidentnych bzdur, jakimi raczy czytelników Brown. Zdarzali się autorzy, którzy atakowali Mikołejkę za rzekomą strachliwość wobec potęgi Kościoła. Te wypowiedzi znów przywodzą skojarzenia z polemikami ludzi szanujących elementarną uczciwość naukową z traktowaniem na serio "Protokołów mędrców Syjonu". I wówczas zdarzali się polemiści, którzy usprawiedliwiali je jako antidotum na "zagrożenie żydowskie". Ci ludzie, stojący z boku, śmiejący się po cichu z prymitywizmu "Protokołów", ale uważający je za narzędzie "usadzenia" Żydów Đ najbardziej niepokoili Żydów. To ich tolerancja wobec siejącej nienawiść książki ułatwiała lansowanie "Protokołów" chorobliwym antysemitom.
We Francji działalność Opus Dei znajduje się w polu zainteresowania rządowej agencji do walk z sektami. Zachęcanie do wyrzeczeń i postów jest w opinii tej ściśle świeckiej instytucji przesłanką do badań, czy nie zachodzi wypadek prania mózgów. W Polsce niedawno jeden z tygodników zasugerował, że członkowie rządu związani z Opus Dei mogą stawać wobec konfliktu lojalności. Czy oba fakty nie mają związku z bestsellerem Browna? O ile w Europie "Kod" może jedynie zwiększyć pełzający ostracyzm wobec osób wierzących - o tyle w krajach Azji i Afryki, gdzie już płoną antychrześcijańskie namiętności, może wywołać tragedie. W Pakistanie, Indonezji czy Malezji dochodzi już do licznych ataków na chrześcijan.


Nasza chata z kraja?
W takim kraju jak Polska uprzedzenia wobec chrześcijaństwa nie rzucają się specjalnie w oczy. Ale zauważmy, jak bardzo polska katolicka "silna tożsamość" zaczyna być elementem, który utrudnia zrozumienie Polaków z Niemcami. Zauważmy też, jak krytyka obecności religijnej inspiracji w życiu publicznym zaczyna być osią sporu między Europą a Ameryką. Dwa lata temu dwaj intelektualiści Jacques Derrida i Jźrgen Habermas uczynili z laickości jeden z głównych czynników nowej europejskiej tożsamości. Książka Browna pojawia się w Europie w chwili, gdy coraz silniej powtarzana jest w tutejszych elitach teza o religii jako zagrożeniu dla spokoju publicznego. Zyskuje ona poklask w Europie, która nie chce w swej konstytucji zapisu o wpływie chrześcijaństwa na swoją tożsamość.
Taka literatura, głosząca sensacje o zaginionych ewangeliach czy kobietach papieżycach, zawsze istniała na rynku, ale dotąd nie wykraczała poza wydawniczy margines pełen książek o UFO czy tajemnicach Atlantydy. Teraz skala sukcesu książki i przewidywana popularność filmu tworzy dla Kościoła problem. Miękki charakter, w sensie formy, tej wyraziście antychrześcijańskiej propagandy utrudnia Kościołowi wybór strategii reakcji na nią. We Włoszech episkopat zdecydował się na wezwanie do bojkotu filmu. Wcześniej ulegano argumentowi, że zrobi to tylko reklamę skandalistom. Jak stwierdzili biskupi - na dłuższą metę lepsze jest wyraźne mówienie o tym, co jest złe, a co dobre.
Wyniki sondażu, jaki przeprowadzono na zlecenie "Wprost", pokazują, że w Polsce skandalizujące publikacje mają wciąż stosunkowo mały wpływ. Ale trudno też bagatelizować to zjawisko. Kościół dopiero uczy się, jak reagować na nową sytuację, w której herezje lansują "neutralne światopoglądowo" domy wydawnicze i wytwórnie filmowe. Od tego, jakie znajdzie antidotum, zależą jego losy.


Ilustracja: D. Krupa
Więcej możesz przeczytać w 20/2006 wydaniu tygodnika Wprost.

Archiwalne wydania tygodnika Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

 1

Spis treści tygodnika Wprost nr 20/2006 (1223)

  • Wprost od czytelników 21 maj 2006 Lepperyzcja Kaczyńskich Leszek Miller wypowiada się ("Lepperyzacja Kaczyńskich", nr 16) w takim tonie, jakby zostawił kraj kwitnący, galopujący wręcz w kierunku promiennej przyszłości i jedynie obecne rządy są odpowiedzialne za... 3
  • Na stronie - Więcej szorstkiej przyjaźni! 21 maj 2006 Im bardziej szorstka demokracja,tym bardziej gładko żyje się wyborcom 3
  • Skaner 21 maj 2006 SKANER - POLSKA Z "WPROST" DO TVP Twarze Wildsteina O dwóch Wildsteinach pisano, gdy publicysta "Wprost" został szefem TVP. O ideologu lustratorze oraz wybitnym, niezależnym dziennikarzu. Z ideologiem to przesada,... 6
  • Dossier 21 maj 2006 LUDWIK DORN wicepremier, minister spraw wewnętrznych i administracji "W polskiej kulturze nie wypada się szamotać z kobietą" Radio Zet DONALD TUSK przewodniczący Platformy Obywatelskiej "Jeden wicepremier daje w papę... 7
  • Sawka czatuje 21 maj 2006 8
  • Playback 21 maj 2006 Zyta Gilowska, wicepremier i minister finansów © R. GUZ/FOTORZEPA 12
  • Poczta 21 maj 2006 Komuna gminna Zuwagą przeczytałem artykuł Aleksandra Pińskiego "Komuna gminna" potwierdzający pogląd, że konieczna jest publiczna debata nad rolą samorządów w modernizacji gospodarczo-politycznej. Dotychczas... 12
  • Ryba po polsku - Kwit na węgiel 21 maj 2006 Warczymy na siebie, bo nie możemy się odnaleźć jako normalni obywatele normalnego kraju europejskiego 14
  • Z życia koalicji 21 maj 2006 Bronek Wildstein jednak został nowym szefem TVP. Oczywiście, że Blumsztajn byłby lepszy, ale my nie o tym. Ciekawe, jak prędko się okaże, że Nina Terentiew na wyrywki recytuje powieści nowego prezesa. Tydzień? Same wady ma nowa minister... 16
  • Z życia opozycji 21 maj 2006 Ten naród to durny jest aż strach. Przecież zdarzyła się katastrofa! Polska jest w niebezpieczeństwie! Wołek mu tłumaczy, Żakowski wskazuje, Lis alarmuje, Paradowska zrzędzi i jaki jest efekt? Platformie Obywatelskiej spadają... 17
  • Nałęcz - Los Chjeno-Piasta 21 maj 2006 Rząd Marcinkiewicza natrafi na rafy jeszcze potężniejsze niż gabinet Witosa 18
  • Fotoplastykon 21 maj 2006 Henryk Sawka (www.przyssawka.pl) 19
  • Kaczyński kontra Kaczyński 21 maj 2006 Prezydent RP i prezes PiS są skazani na szorstkie braterstwo 20
  • Ciosanie Marcinkiewicza 21 maj 2006 Szefowa gabinetu prezydenta i doradca premiera trafieni odłamkami wojenki na górze 28
  • Święte krowy demokracji 21 maj 2006 Biały człowiek nie ma prawa wątpić w geniusz profesorów Geremka i Balcerowicza, w decyzje sędziów, nie może krytykować autorytetów 30
  • Służba Bezpieczeństwa Ali Agcy 21 maj 2006 Tajne służby PRL co najmniej cztery lata pracowały nad planem zamordowania Jana Pawła II 34
  • Polski Al Capone 21 maj 2006 Największy polski mafioso jest nieuchwytny dla organów ścigania Europy i USA 40
  • Dzień zwycięstwa wiedzy 21 maj 2006 Złote Indeksy "Wprost" 2006: Polska jest najbardziej konkurencyjnym i najbardziej demokratycznym rynkiem wyższej edukacji w Europie 46
  • Giełda 21 maj 2006 Hossa Świat Japoński logan Toyota chce pójść śladem Renault i wprowadzić na rynki krajów rozwijających się (na początek - Indii i Europy Środkowo-Wschodniej) bardzo tanie auto. Konkurent dacii logan ma mieć silnik o pojemności litra,... 50
  • Bąbel na lewarze 21 maj 2006 W pułapkę finansową zamieniają polską giełdę banki i inwestorzy amatorzy 52
  • Zawracanie rury 21 maj 2006 Niemcy i Rosja tworzą w Europie gospodarczo-polityczny kartel 58
  • Wilczy urlop 21 maj 2006 Posłowie mężczyźni czyszczą rynek pracy z kobiet konkurentek 62
  • Kołysanie gospodarki 21 maj 2006 Kurs ekonomii NBP i "Wprost", czyli co to jest stabilizacja gospodarcza i cykle koniunkturalne 66
  • Załatwione odmownie - Dopalacz Europy 21 maj 2006 Nie byłoby sukcesu transformacji bez zagranicznych inwestycji bezpośrednich 68
  • Supersam 21 maj 2006 70
  • Katalońska Chanel 21 maj 2006 W ślad za spektakularnymi sukcesami hiszpańskich marek odzieżowych - takich jak Bershka, Mango, Springfield, a zwłaszcza Zara - idą sukcesy iberyjskich projektantów mody. Po triumfach Jesúsa del Pozo i Agathy Ruiz de la Prady... 70
  • Delikatesy na kredyt 21 maj 2006 Sklepową kartę kredytową - nowość na polskim rynku - wprowadza właśnie sieć delikatesów Alma. Inaczej niż w wypadku kart lojalnościowych i płatniczych emitowanych dla supermarketów czy centrów handlowych z kartą... 70
  • Dwie tony gracji 21 maj 2006 Szwedzi, niby tacy zimni i toporni, a potrafią stworzyć coś tak ognis-tego i kształtnego. Duża przestrzeń wnętrza i dobrej jakości wykończenia sprawiają, że jazda nowym modelem volvo S80 jest komfortowa. Poza tym ta ważąca prawie dwie... 70
  • Tradycyjny i nowoczesny 21 maj 2006 Firmie TAG Heuer udało się połączyć w jednym zegarku mechanizmy dwóch generacji. W modelu Monaco Sixty Nine, który firma promuje właśnie na polskim rynku, tradycyjny, ręcznie nakręcany werk zintegrowano z supernowoczesnym... 70
  • Kod chrystofobów 21 maj 2006 Rewelacje Dana Browna są tym dla wrogów chrześcijaństwa, czym były "Protokoły mędrców Syjonu" dla antysemitów 72
  • Grzech Dana Browna 21 maj 2006 Kościół atakuje Dana Browna, bo nigdy nie tolerował herezji, choć toleruje ateizm i innowierstwo 80
  • Futbol ryzykantów 21 maj 2006 Strata piłki to nic groźnego - to pierwsza zasada strategii gry najlepszych drużyn 84
  • Winiarnia Obeliksa 21 maj 2006 Gerarda Depardieu dziwiło, że Pszoniak, Olbrychski i Seweryn zapijali wino wódką 86
  • Prowokacja pawłokomska 21 maj 2006 Pacyfikację Pawłokomy sprowokował oddział NKWD, który uprowadził Polaków 88
  • Know-how 21 maj 2006 Kreacja dla Marsjanina Skafander dla uczestników misji na Marsa opracowali amerykańscy studenci. Dwuczęściowy kosmiczny ubiór waży na Ziemi 21 kg, ale przy słabej marsjańskiej grawitacji astronauta odczuje zaledwie 7 kg. W... 92
  • Bon na zdrowie 21 maj 2006 Im szybciej zbankrutuje NFZ, tym lepiej dla pacjentów 94
  • Jedz do syta! 21 maj 2006 Nowa dieta cud 98
  • Ziemia zapłodniła Tytana? 21 maj 2006 Życie może występować na powierzchni co najmniej ośmiu planet i księżyców Układu Słonecznego 100
  • Bez granic 21 maj 2006 Szczyt demokratów Prawa człowieka w Azji Środkowej mają się coraz lepiej - tak przynajmniej można wywnioskować ze spotkania prezydentów Isłama Karimowa i Władimira Putina, do którego doszło rok po uzbeckiej masakrze... 102
  • Nowe uprowadzenie Europy 21 maj 2006 Do 2020 r. co piąty Europejczyk będzie muzułmaninem 104
  • Latarnia wolności Reagana 21 maj 2006 W USA jest więcej milionerów (8,3 mln) niż bezrobotnych (8,1 mln) 108
  • Bażant na "Titanicu" 21 maj 2006 Autonomia Palestyńska rozpada się na kantony rządzone przez szefów prywatnych milicji 112
  • Menu 21 maj 2006 KRÓTKO PO WOLSKU Kolubryna Putina Z okazji Dnia Zwycięstwa świat obiegło zdjęcie Najmniejszego Przywódcy Największego Państwa Świata na tle armaty. Oczywiście największej na świecie. Nikt nie neguje prymatu słynnej... 116
  • Tabor idzie do nieba 21 maj 2006 Odjechał wóz kolorowy... JERZY FICOWSKI (1924-2006) 118
  • Współczesny Sokrates 21 maj 2006 JEAN-FRANOIS REVEL (1924-2006) 118
  • Wyspy książek 21 maj 2006 Księgarniom zagrażają Internet i hipermarkety sprzedające bestsellery po niskich cenach 120
  • Górna półka - Marcowa puszka Pandory 21 maj 2006 W 1956 r. Węgrzy zachowali się jak Polacy, Polacy jak Czesi, a ci ostatni jak świnie. Z kolei w 1968 r. Węgrzy zachowali się jak Czesi, Czesi jak Polacy, a my tym razem jak świnie. Ciekawe, ilu czytelników jest dziś w stanie... 126
  • Pazurem - Jeszcze Polska 21 maj 2006 Myślicie, że śpiewanie przy grillu to tylko taki sentymentalny narodowy bełkocik? Źle myślicie! 128
  • Ueorgan Ludu 21 maj 2006 TRYBUNA PRZYMIERZA MIĘDZY DAWNYMI A MŁODYMI Nr 20 (186) Rok wyd. 5 WARSZAWA, poniedziałek 15 maja 2006 r. Cena + VAT + ZUS + akcyza Słułba zdrowia bliżej pacjentów BIAŁA ŚRODA W WARSZAWIE Na zdjęciu: Specjaliści z całego kraju... 129
  • Skibą w mur - Dać szkołę 21 maj 2006 Szkoła to nie jabłka z Jasnej Góry i wbrew pozorom ugryźć ją będzie trudniej niż Kulczyka 130