Scenariusz Kuronia

Scenariusz Kuronia

Dodano:   /  Zmieniono: 
Przez całe lata 80. Jacek Kuroń liczył, że kierownictwo PZPR rozpocznie negocjacje z Lechem Wałęsą i jego doradcami
 Opozycjoniści wchodzą do pałaców władzy albo na czele zbrojnego ludu - i wtedy przychodzą zabrać władzę - albo na zaproszenie władzy - i wtedy nie ma się co łudzić: nie po to przychodzą, by władzę wziąć, tylko dlatego, że władza widocznie uważa, że sojusz z opozycją jakoś ją wzmocni. I to jest motto tego, co się tutaj dzieje". Tak komentował Jacek Kuroń "okrągły stół". Ta wypowiedź przypomniała mi się, gdy obserwowałem burzę, jaka rozpętała się po ujawnieniu notatek funkcjonariuszy SB z przesłuchań Kuronia w latach 1985-1988. Tymczasem te dokumenty nie są ani kamieniem milowym dla zrozumienia złowrogich początków "okrągłego stołu", jak chcieliby niektórzy krytycy Kuronia, ani też esbeckim paszkwilem, którego publikacja ma zniszczyć autorytet byłego opozycjonisty.
Słowa Kuronia dobrze korespondują z jego poglądami głoszonymi po wprowadzeniu stanu wojennego. W lutym 1982 r. w artykule "Tezy o wyjściu z sytuacji bez wyjścia", przemyconym z internowania w Białołęce, Kuroń postulował stworzenie scentralizowanego ośrodka kierującego przygotowaniami do strajku generalnego, a być może nawet powstania. "Kierownictwo ruchu oporu - pisał - musi przygotowywać społeczeństwo polskie do zlikwidowania okupacji w zbiorowym, zorganizowanym wystąpieniu, a jednocześnie do nawet najdalej idących ustępstw w kompromisie z władzą". Dotychczas zwracano uwagę na pierwszą część przytoczonego zdania, wyraźnie ignorując drugą, z której wynika, że Kuroń myślał o strajku generalnym jako o straszaku mającym skłonić komunistyczne władze do dialogu, nie zaś jako o środku mającym definitywnie rozbić system. Kuroń wyraźnie podkreślał, że walka podziemna przede wszystkim winna służyć wywieraniu nacisku "na ewentualnych zwolenników kompromisu w obozie rządowym", a dopiero "ostatecznym środkiem takiego nacisku i absolutnie ostatnią szansą kompromisu byłby strajk generalny".
Po latach Jacek Kuroń nazwał swój artykuł "najgłupszym, jaki w życiu napisałem". Tymczasem już w lipcu 1982 r., w kolejnym tekście opracowanym w Białołęce, pisał o "moralnym obowiązku (...) obrony narodu przed przelewaniem krwi", co stanowiło kolejne wcielenie jego słynnej formuły - zamiast palić komitety, lepiej założyć własne. Przez całe lata 80. Kuroń należał do tej części działaczy "Solidarności", którzy liczyli, że kierownictwo PZPR zdecyduje się w końcu na rozpoczęcie negocjacji z Lechem Wałęsą i jego doradcami, do których się zaliczał. Jednak zawarte w opublikowanych obecnie notatkach SB oferty polityczne były konsekwentnie ignorowane przez ekipę Jaruzelskiego. Do jesieni 1986 r. działo się tak dlatego, że władze PRL nie widziały potrzeby poszerzania bazy politycznej, na jakiej się opierały. Później zaś pod wpływem pieriestrojki oraz pogarszających się nastrojów próbowały się porozumieć z episkopatem i środowiskiem katolików świeckich. Biskupi nie palili się jednak do proponowanego im tworzenia chrześcijańskich związków zawodowych, dostrzegając w tym pułapkę gen. Jaruzelskiego.

Trzeci czynnik
Doradcy gen. Jaruzelskiego z tzw. zespołu trzech (Jerzy Urban, Stanisław Ciosek i Władysław Pożoga) w ściśle tajnym memoriale ze stycznia 1988 r. podkreślali, że "nasz flirt z opozycją nie powinien się ograniczać do ludzi kościoła, gdyż potrzebny jest dla równowagi trzeci, choćby słaby czynnik. Dualistyczny sojusz z kościołem byłby bowiem aliansem ze zbyt wielką i monopolistyczną potęgą". Tym trzecim czynnikiem miało się stać postkorowskie środowisko tzw. lewicy laickiej, którego głównymi przedstawicielami byli Jacek Kuroń i Adam Michnik. Jednak Jaruzelski, Kiszczak i inni członkowie kierownictwa PZPR nie chcieli się zgodzić na włączenie ich do rozmów aż do końca 1988 r. Powody tego stanowiska dobrze ilustruje notatka z przesłuchania Kuronia w MSW 22 sierpnia 1988 r. Kuroń przedstawił wówczas oficerom SB trzyetapowy plan mający rozwiązać narastający kryzys, którego przejawem były trwające w tym czasie strajki w kilku regionach Polski. W pierwszej fazie miały zostać podjęte "bezpośrednie rozmowy z L. Wałęsą bez żadnych warunków wstępnych ze strony rządu". W drugiej miało dojść do "bezpośrednich rozmów z reprezentacją rządową w celu przedyskutowania i określenia warunków autentycznej reformy gospodarczej i przebudowy systemu zarządzania państwem". W ostatnim, trzecim etapie Kuroń przewidywał "powstanie rządu fachowców", realizującego uzgodniony poprzednio program.
W istocie rzeczy Kuroń nakreślił scenariusz wydarzeń, którego realizacja zaczęła się już dziewięć dni później, podczas pierwszego od 1982 r. spotkania Lecha Wałęsy i Czesława Kiszczaka w warszawskiej willi MSW przy ulicy Zawrat, a zakończyła powierzeniem misji tworzenia rządu Tadeuszowi Mazowieckiemu. Przedstawiając swój scenariusz, będący zarazem ofertą pod adresem ekipy Jaruzelskiego, Kuroń nie ukrywał jednak przed funkcjonariuszami Departamentu III MSW, że "jego celem zasadniczym jest dokonanie w Polsce zasadniczych zmian ustrojowych, co jest możliwe jedynie w warunkach posiadanej władzy politycznej". Podobne sformułowania nie padały z ust Andrzeja Stelmachowskiego, a później Tadeusza Mazowieckiego, pośredniczących w kontaktach między Lechem Wałęsą a sekretarzami KC PZPR Józefem Czyrkiem i Stanisławem Cioskiem.
I dlatego Kuronia uznawano za ekstremistę, a pod koniec października 1988 r. Jaruzelski zapewniał zaniepokojonych członków KC PZPR: "Z Michnikiem i Kuroniem do stołu nie siądziemy".
Kilka tygodni później Jaruzelski jednak ustąpił, i to nie tylko dlatego, że - jak zanotował funkcjonariusz SB podczas kolejnej "rozmowy ostrzegawczej", przeprowadzonej 15 listopada 1988 r. - Kuroń "prezentował bardziej umiarkowany sposób argumentacji". Decydująca była ocena kierownictwa PZPR, że Polska znalazła się w przededniu kolejnego wybuchu społecznego, a tymczasem - jak stwierdzano w jednej z analiz opracowanych w MSW w grudniu 1988 r. - "niektóre kręgi młodzieży () stały się bardziej radykalnie nastawione do partii niż ich duchowi ojcowie z lat 1980-1981". Do owych ojców należeli bez wątpienia Kuroń z Michnikiem, toteż z chwilą gdy ścisłe kierownictwo PZPR pogodziło się w grudniu 1988 r. z postulatem legalizacji "Solidarności", bez czego Wałęsa nie chciał usiąść przy "okrągłym stole", blokowanie ich udziału w rozmowach straciło sens. Stwarzało zaś możliwość - skwapliwie wykorzystywaną przez słabnącą ekipę Jaruzelskiego aż do jesieni 1989 r. - wygrywania konfliktu tego środowiska z działaczami "Solidarności" związanymi z Kościołem.

Cena transformacji
Kuroń dotarł do pałacu przy Krakowskim Przedmieściu, gdzie odbywały się rozmowy "okrągłego stołu", nie na czele zrewoltowanego tłumu, ale na zaproszenie jego gospodarzy. O co zaś chodziło Kuroniowi? Tuż po zakończeniu negocjacji mówił, że "o całościowy pakiet spraw zapewniający społeczeństwu minimalne warunki samoorganizowania się. () Jeśli się zaktywizuje, a warunki zewnętrzne nie ulegną zmianie, ten program - 4 lata do wolnych wyborów - jest całkiem realny". Społeczeństwo zaktywizowało się jednak tak bardzo, że kiedy 4 czerwca 1989 r. doprowadziło do wyborczego nokautu PZPR, Kuroń rozsyłał po kraju - w imieniu Komitetu Obywatelskiego przy Lechu Wałęsie - instrukcje następującej treści: "NSZZ "Solidarność? ma nie organizować żadnych demonstracji z okazji "zwycięstwa nad koalicją?. W gazetkach i ulotkach sygnowanych przez "Solidarność? nie wolno używać określeń typu "śmierć komunie?". Już jako minister pracy w rządzie Mazowieckiego starał się nakłonić MSW do czynnej akcji przeciwko radykalnej młodzieży zajmującej komitety PZPR i siedziby PRON. "Kiedy naciskałem, że należy ich stamtąd siłą wyrzucić - pisał Kuroń we wspomnieniach - to się okazało, że minister Kiszczak jest chory, boli go gardło i nie może przyjść na posiedzenie rządu, aby to omówić. A generał Dankowski, jego wiceminister, doradzał cierpliwość".
Wciąż aktualne pozostaje pytanie o bilans polityki środowiska Kuronia w 1989 r. oraz następnych latach. Polityki opartej na tzw. duchu "okrągłego stołu", która przyczyniła się do marginalizacji wielu ugrupowań mających swoje korzenie w zwalczanym przez Kuronia radykalnym nurcie opozycji, a równocześnie ułatwiła postkomunistom wielkie zwycięstwo wyborcze w 1993 r. Polityki, której owocem było uwłaszczenie nomenklatury i rozkwit kapitalizmu politycznego, usprawiedliwiane - także przez Kuronia - najpierw koniecznością pacyfikacji nastrojów w armii i bezpiece, później zaś hasłem nietworzenia w Polsce obywateli drugiej kategorii, jakimi rzekomo staliby się funkcjonariusze aparatu władzy PRL po przyjęciu na początku lat 90. ustawy dekomunizacyjnej, takiej chociażby jak w sąsiednich Czechach. Szkoda, że trzeciorzędne spory o to, czy Kuroń nie powiedział esbekom o jedno zdanie za dużo, przesłaniają bardziej fundamentalny problem, zawierający się w pytaniu: czy cena, jaką Polacy zapłacili włodarzom PRL za umożliwienie ustrojowej transformacji, nie była jednak zbyt wysoka?


ŚWIATY KURONIA
Zamiast palić komitety, zakładajcie własne.

Kupowałem po sto róż dziewczynom, przepijałem, a później nie miałem na jedzenie.

W kierownictwie każdego ministerstwa jest miejsce tylko dla jednego niekompetentnego. W moim ministerstwie to miejsce zajmuję ja.

Na sali sejmowej zwykle śpię, co zresztą widać w relacjach telewizyjnych.

Niech więc nie dziwią się młodzi, złaknieni sprawiedliwości antykomuniści, którzy dziś chcą potępić cały PRL, że zbuntuje się przeciw nim ogromna rzesza ludzi, którzy przepracowali w PRL kilkadziesiąt lat, a nie dane jest im faryzejskie poczucie czystości czy choćby amnezja.

Trzy miliony wymordowanych polskich Żydów to przecież trzy miliony mieszkań, które w większości zajęli Polacy, a do tego dodać trzeba inne mienie: złoto, meble, warsztaty, futra czy choćby stare palta, buty, ubrania itp. Niemcy brali tylko to, co lepsze, a i tak nie do wszystkiego umieli dotrzeć. Nie ulega wątpliwości, że eksterminacja Żydów połączona była z awansem społecznym polskiej biedoty

Nasz "skok w kapitalizm", tak jak go przeprowadzono, był pierwszym wielkim oszustwem. Zamknięcie się Balcerowicza w resortowej wieży z kości słoniowej spowodowało, że Balcerowicz nie był w stanie reagować na zwrotne sygnały, które gospodarka wysyłała swoim reformatorom. Z czasem miało się na przykład okazać, że doktrynalna obrona powszechnie znienawidzonego popiwku trwała dużo dłużej niż było to konieczne.

Balcerowicz to prywatyzacja, a prywatyzacja to rozkradanie wspólnego majątku, wyprzedawanie Polski, wywłaszczanie pracowników z ich własnych miejsc pracy, które przez lata tworzyli.

REGLAMENTOWANA REWOLUCJA?
dr hab. Andrzej Friszke
Przełom 1989 r. to był autentyczny, bardzo głęboki proces transformacji, którego skutki były rewolucyjne.

prof. Andrzej Paczkowski
Nigdy nie ma takiej rewolucji, żeby wszystko się zmieniło. Wydarzenia 1989 r. były nawiązaniem do zmian, jakie nastąpiły w Hiszpanii po śmierci gen. Franco. Spadkobiercy polityki generała i jego przeciwnicy porozumieli się i zaczęły się przekształcenia kraju. W Polsce po 1985 r. wielu doszło do wniosku, że należy przenieść punkt ciężkości walki z komuną z ulic i fabryk do instytucji. Jacek Kuroń był gorącym zwolennikiem takiej polityki. Z taką taktyką zgadzała się bardziej wpływowa część "Solidarności" i dlatego ta opcja zwyciężyła.

dr Maciej Korkuć
Rok 1989 był rewolucją. Dlatego że brało w niej udział całe społeczeństwo. To ono je wymusiło. Niewątpliwie elity PZPR dużo wcześniej wiedziały, że na pomoc Moskwy tym razem nie mają co liczyć, dlatego próbowały zachować jak najwięcej władzy dla siebie. W pewnych dziedzinach im się to nie udało, więc po 1989 r. można było w Polsce przeprowadzić wiele koniecznych zmian. W innych dziedzinach mniej lub bardziej to się powiodło, dlatego proces odzyskiwania państwa przez społeczeństwo trwał długo, a właściwie wciąż trwa.
Więcej możesz przeczytać w 36/2006 wydaniu tygodnika Wprost.

Archiwalne wydania Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

-
 0

Spis treści tygodnika Wprost nr 36/2006 (1238)

  • Na stronie - Na złość 15 gru 2006, 15:00 Jesteśmy małymi zawistnikami i złośliwcami: tym mniejszymi, im bardziej górnolotnymi w deklaracjach 3
  • Skaner 15 gru 2006, 15:00 AFERA Zamach na Gudzowatego Zostałem zatrudniony do przeprowadzenia wraz z wynajętą do tego celu grupą porwania Tomasza Gudzowatego albo, gdyby to się nie udało, zabicia Aleksandra Gudzowatego". Takie słowa usłyszał Aleksander... 3
  • Playback 15 gru 2006, 15:00 Premier Jarosław Kaczyński i José Manuel Barroso, przewodniczący Komisji Europejskiej © A. Jagielak 14
  • Ryba po polsku - Polska jak Dunajec 15 gru 2006, 15:00 Tak przywykliśmy do przełomów, że bez choć jednego historycznego przełomu tygodniowo żyć nie możemy 15
  • Z życia koalicji 15 gru 2006, 15:00 ANDRZEJ LEPPER MA DWIE TWARZE. Obie opalone. Pierwsza to twarz męża stanu, pomstującego na Macierewicza i użalającego się nad Bartoszewskim. Druga to stara, znana gęba ludowego bohatera, walczącego o supersam i wyścigi na Służewcu. Czy... 16
  • Z życia opozycji 15 gru 2006, 15:00 JAK WIADOMO, TYGODNIK "OZON" UPADŁ. Zdarza się. Głównym właścicielem pisma był poseł Platformy Obywatelskiej Janusz Palikot - jak wynika z rankingu "Wprost" całkiem dziany biznesmen. Trudno zatem zrozumieć, dlaczego... 17
  • Wprost przeciwnie - Hossa, czyli bessa 15 gru 2006, 15:00 Wzrost gospodarczy rozcieńczy się w "dziurze Kluzy" 18
  • Fotoplastykon 15 gru 2006, 15:00 Henryk Sawka (www.przyssawka.pl) 19
  • Bankomachia 15 gru 2006, 15:00 Wyłączenie Hanny Gronkiewicz-Waltz z przesłuchań praktycznie zawiesza prace komisji na kilka miesięcy 20
  • Lewy wrześniowy 15 gru 2006, 15:00 Jarosław Kaczyński jest dla młodej polskiej lewicy tym, kim Charles de Gaulle był dla zbuntowanych studentów w 1968 r. 24
  • Scenariusz Kuronia 15 gru 2006, 15:00 Przez całe lata 80. Jacek Kuroń liczył, że kierownictwo PZPR rozpocznie negocjacje z Lechem Wałęsą i jego doradcami 28
  • Nie słucham Kaczyńskiego! 15 gru 2006, 15:00 Rozmowa z Lechem Wałęsą 31
  • Uniwersalny esbek 15 gru 2006, 15:00 Płk Lesiak zawsze rozpracowywał opozycję - zarówno w PRL, jak i w III RP 32
  • Giełda 15 gru 2006, 15:00 Hossa Świat Pluton zysków Wielkich zysków spodziewają się producenci gadżetów po decyzji Międzynarodowej Unii Astronomicznej o zdegradowaniu Plutona do kategorii planet karłowatych. W sklepach internetowych natychmiast pojawiły się... 36
  • 100 najbogatszych w Europie Środkowej i Wschodniej 15 gru 2006, 15:00 Dobrą passę i pęczniejące konta od popadnięcia w niełaskę u rządzących i finansowych tarapatów wciąż dzieli w postkomunistycznej Europie bardzo cienka linia 38
  • Pomost Europy 15 gru 2006, 15:00 Rozmowa z Zygmuntem Berdychowskim, przewodniczącym rady programowej Forum Ekonomicznego w Krynicy 70
  • 2 x 2 = 4 - Władza à discrétion 15 gru 2006, 15:00 Demagogią i walką z inteligencją można wygrać wybory, ale nie rządzić nowoczesnym państwem 72
  • Supersam 15 gru 2006, 15:00 74
  • Prêt-à-porter dla psów 15 gru 2006, 15:00 Burberry i Gucci rozszerzyły swą ofertę o ubrania i gadżety dla psów. Firma brytyjska przedstawiła kolekcję płaszczy i kombinezonów dla czworonogów. W zestawie można znaleźć też sweter i obrożę z charakterystycznym dla Burberry'ego... 74
  • Marka to jest to! 15 gru 2006, 15:00 Coca-Cola to najcenniejsza marka na świecie. W rankingu firmy Interbrand, która co roku szacuje wartość wizerunkową poszczególnych firm, największy skok w tym roku zanotował Google - wartość tej marki wzrosła w ciągu 12 miesięcy o 46... 74
  • Spinki ze szkła 15 gru 2006, 15:00 Mody się zmieniają, ale eleganckiemu mężczyźnie nadal nie wypada pokazać się w koszuli bez spinek. Marcin Giebułtowski, współpracujący m.in. z firmą Svarowski, proponuje spinki awangardowe - z ręcznie robionego szkła układanego w... 74
  • Trylogia z Wiednia 15 gru 2006, 15:00 Wiedeń to jedyna europejska stolica, która ma status pełnoprawnego regionu winiarskiego. Kto jednak kojarzy to miasto wyłącznie z młodymi heurigerami, serwowanymi w ogródkach Greenzingu, jest w błędzie. Otóż, po drugiej stronie Dunaju... 74
  • Telefon od Versace 15 gru 2006, 15:00 Telefony komórkowe stały się takim samym dodatkiem do stroju jak torebka czy pasek. Po tym jak na Paryskim Tygodniu Mody swój pokaz urządziła Nokia, a na Warsaw Fashion Street kolekcję inspirowaną telefonem Siemens pokazała Natacha... 74
  • Peeling pachnący winem 15 gru 2006, 15:00 Salvador Dali nie pielęgnował swoich wąsów, a Sophia Loren nie dbała o swoją cerę. Robiły to za nich siostry Maria i Rosy Carita, Hiszpanki, które po przeprowadzce do Paryża stały się fryzjerkami i kosmetyczkami europejskiej bohemy.... 74
  • Uniform sukcesu 15 gru 2006, 15:00 Mundurek mobilizuje ucznia do pracy nad sobą i zdrowej konkurencji w grupie 76
  • Całus, który mówi 15 gru 2006, 15:00 Jarosław Kaczyński i Andrzej Lepper pocałunkami torują sobie drogę do sukcesu 80
  • Czekosmetyki 15 gru 2006, 15:00 Czekolada jest najlepsza jako kosmetyk i lekarstwo 84
  • Samolotnicy 15 gru 2006, 15:00 Utrzymanie małego samolotu kosztuje tyle, ile utrzymania dużego samochodu 86
  • Know-how 15 gru 2006, 15:00 Zakrzepica turystyczna Ponadczterogodzinna podróż jakimkolwiek środkiem lokomocji może wywołać zakrzepicę. W wyniku tej choroby w żyłach powstają zakrzepy uniemożliwiające prawidłowy przepływ krwi. Uczeni z Centrum Medycznego... 88
  • Ostatni oddech 15 gru 2006, 15:00 Astma nie jest chorobą, lecz objawem wielu chorób - odkryli naukowcy 90
  • Ludzkie zwierzęta 15 gru 2006, 15:00 Szympansy pocieszają się nawzajem, stają w obronie słabszych i przeżywają żałobę po stracie bliskich 94
  • Wszechświat wątpliwości 15 gru 2006, 15:00 Koniec Wielkiego Wybuchu? 96
  • Bez granic 15 gru 2006, 15:00 Pamięć i Solidarność Trzecia wojna libańska zaczęła się w Izraelu. Jest ostra i wewnętrznie wykańczająca. Z punktu widzenia izraelskich elit, drugą wojnę libańską, trwającą do zawieszenia broni z 14 sierpnia, przegraliśmy. To... 98
  • Efekt 11 września 15 gru 2006, 15:00 Choć pięć lat temu celem Al-Kaidy była Ameryka, największego zniszczenia terroryści dokonali w Europie 100
  • Doktryna Condoleezzy 15 gru 2006, 15:00 Ameryka pragmatyków usłyszy głos Polski, gdy będziemy ważnym państwem w Unii Europejskiej 106
  • Biznes ci wszystko wybaczy! 15 gru 2006, 15:00 Białoruś nie wytyka Niemcom zbrodni wojennych, od kiedy Berlin stał się jej głównym partnerem handlowym 109
  • Menu 15 gru 2006, 15:00 KRÓTKO PO WOLSKU W łóżku z panną S. "Nie masz już za grosz intymności" - skarżył się pewien londyński złodziej, zauważony w trakcie wynoszenia telewizora przez internautę aż w Teksasie. W dodatku Amerykanin zawiadomił brytyjską... 110
  • Recenzje 15 gru 2006, 15:00   112
  • Dłużnicy, rozdział drugi 15 gru 2006, 15:00 Krzysztof Krauze jeszcze niedawno deklarował, że teraz zajmie się "jasną stroną życia". Jeśli ktoś potraktował serio te obietnice, może się poczuć nabity w butelkę. "Plac Zbawiciela" jest dziełem niemal tak samo... 112
  • Istnieje życie po Stalinie 15 gru 2006, 15:00 Dymitr Szostakowicz, laureat nagród partyjnych i państwowych, musiał poczuć sporą ulgę w 1938 r. Po skomponowaniu muzyki do propagandowego "Wspaniałego obywatela", mógł zabrać się do tworzenia muzyki do kreskówki... 112
  • Dylan: reanimacja 15 gru 2006, 15:00 Trzeba czekać cierpliwie aż do ostatniego utworu - mrocznej, nasyconej przeczuciem zbliżającej się apokalipsy ballady "Ain't Talkin'", by poczuć dreszcz, jaki pojawiał się przy słuchaniu utworów klasy "Ballad Of A Thin... 112
  • Długi film o bohaterach 15 gru 2006, 15:00 Oliver Stone uległ presji rodzin ofiar tragedii w WTC: nie pokazał dramatu skazanych na spalenie i zmiażdżenie 114
  • Totalny show 15 gru 2006, 15:00 Edynburg figuruje w "Księdze rekordów Guinnessa" jako największy festiwal na świecie 118
  • Pazurem - Popłuczyny 15 gru 2006, 15:00 Mamy wielowiekową tradycję oblewania pomyjami znienacka. W dodatku zawsze nie tego, co trzeba 120
  • Ueorgan Ludu 15 gru 2006, 15:00 Nr 36 (203) Rok wyd. 5 WARSZAWA, poniedziałek 4 września 2006 r. Cena + VAT + ZUS + akcyza Komunistycznym samochodom - nie! Już wkrótce w Polsce będzie można kupować chińskie samochody, sprowadzone na zasadzie tzw. importu indywidualnego,... 121
  • Skibą w mur - Przereklamowanie 15 gru 2006, 15:00 Kiedy zapewniają nas, że zobaczymy hit roku,najczęściej jest to gniot miesiąca 122