Owsiak: Zbieranie pieniędzy jest dla ludzi jak religia

Owsiak: Zbieranie pieniędzy jest dla ludzi jak religia

Jerzy Owsiak
Jerzy Owsiak / Źródło: Newspix.pl / Grzegorz Krzyzewski/Fotonews
– My Polacy jesteśmy strasznymi zrzędami. (…) Gdybyśmy zebrali w kolejnym roku nawet trochę mniej pieniędzy niż w poprzednim, to malkontenci powiedzieliby „ale słabo”. To co, to mamy z tego powodu przestać grać? – mówi prezes fundacji Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy.

Jerzy Owsiak w wywiadzie dla „Wprost” opowiada, dlaczego finały WOŚP odbywają się w zimie. – Chcieliśmy zrobić finał w lecie ale usłyszeliśmy od TVP, że w lecie nie, bo nie ma wozów transmisyjnych. Wszystkie są w terenie. – A kiedy macie wolne wozy? – spytaliśmy. – W zimie. Na to zgodziliśmy się na zimę. Później szliśmy telewizyjnym korytarzem i tak sobie mówiliśmy: „Rany Boga, na co myśmy się zgodzili”. Podczas pierwszego Finału WOŚP w Warszawie było -17 stopni Celsjusza. – wspomina Owsiak.

I dodaje, że po latach Amerykanie oczarowani akcją zapytali kto wpadł na ten genialny pomysł, żeby Orkiestrę robić zimą. – Nie zdołalibyśmy wyjaśnić, że tak naprawę ojcem pomysłu był strach szefostwa Dwójki, że w ogóle ta akcja może nie wypalić, więc na odczepnego zgodzili się na zimową transmisję. Chyba myśleli, że wtedy to my z tego zrezygnujemy – mówi prezes WOŚP.

Owsiak wspomina też ubiegłoroczny, tragiczny finał, podczas którego został zabity prezydent Gdańska Paweł Adamowicz i opowiada dlaczego zmienił swoją decyzję w sprawie rezygnacji z kierowania WOŚP.

– Musiałem usiąść i zastanowić się co dalej, bo zabójstwo prezydenta Gdańska było koszmarnym wydarzeniem. W sensie duchowym na moment zeszliśmy do piekła. Strasznym był fakt, że tego czynu dokonał jeden z nas, Polaków, a nie ktoś obcy. Jednak w ciągu tygodnia od zabójstwa dostaliśmy dziesiątki tysięcy listów i maili, z prośbami, żebyśmy nadal grali. Na ogrodzeniu Fundacji ludzie zaczęli przyczepiać swoje wyrazy poparcia i uznania dla nas. Przyjechała do nas Straż Pożarna, jeden ze Strażaków grał na trąbce, obok jakaś ekipa machała flagą, wpadła zapłakana Agnieszka Chylińska. Wszyscy ci ludzie postanowili nas wesprzeć. Wtedy uznaliśmy, że wracamy do pracy, skoro ludzie stoją z nami murem – mówi Owsiak.

Czytaj też:
Zbiórka na WOŚP jest jak religia

Cały wywiad dostępny jest w 51/2019 wydaniu tygodnika Wprost.

Archiwalne wydania tygodnika Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

 16

Czytaj także