Prokuratura zbada, czy dziennikarze byli podsłuchiwani

Prokuratura zbada, czy dziennikarze byli podsłuchiwani

Fot. A. Jagielak /Wprost
Prokuratura Okręgowa w Zielonej Górze poprowadzi śledztwo w sprawie rzekomej inwigilacji dziennikarzy i polityków - dowiedział się "Wprost".
Informację tę potwierdził nam prokurator krajowy Marek Staszak. – Postępowanie pozwoli wyjaśnić, czy w ogóle doszło do złamania prawa, a jeżeli tak, to kto ponosi odpowiedzialność. Nie wykluczone też, że sprawa została sztucznie wykreowana – mówi nam Staszak.
Według naszych informacji punktem wyjścia śledztwa są wyjaśnienia złożone przez Janusza Kaczmarka przed sejmową Komisją ds. Służb Specjalnych. Były minister spraw wewnętrznych i administracji twierdził, że w czasie kadencji szefa resoru sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry, policja i ABW nielegalnie podsłuchiwały dziennikarzy i przeciwników politycznych PiS.
Ziobro uznał zarzuty za absurdalne. Policjanci twierdzą z kolei, że nikogo nie inwigilowali, a dziennikarze mogli się jedynie "załapać" na kilkudniowy podsłuch w czasie kontaktów telefonicznych z rozpracowywanymi przez organa ścigania przestępcami.



Czytaj także

 1
  • Albion   IP
    To skandal. Policjanci powinni tak podsłuchiwać podejrzanych by nie słyszeć z kim oni rozmawiają i najlepiej jeszcze o czym. Prawy i uczciwy Polak pan minister Kaczmarek to wszystko prokuraturze wytłumaczy. Pani Pitera zrobi z niego męczennika za szal i układy. Tusk pobłogosławi a Ziobro pójdzie siedzieć. Głupia Polsko sama tego chciałaś.