Nowak będzie szefem sztabu kandydata PO

Nowak będzie szefem sztabu kandydata PO

Fot. A. Jagielak /Wprost
Bez względu na to, kto wygra prawybory w Platformie, szefem jego sztabu wyborczego zostanie bliski współpracownik premiera Sławomir Nowak – dowiedział się „Wprost”. Pierwszym zadaniem spin doktora PO jest przygotowanie konwencji, na której zostanie ogłoszony wynik preelekcji.
- Na wszystko przyjdzie czas – dyplomatycznie ucina pytania „Wprost" Nowak. Z naszych ustaleń wynika jednak, że klamka już zapadła: to on ma zostać szefem sztabu wyborczego kandydata PO. – To decyzja Donalda Tuska i zarządu partii. Kierował zwycięską kampanią parlamentarną w 2007 roku. Nie ma powodu, by szefem sztabu prezydenckiego zostawał ktoś inny - twierdzi nasz informator w zarządzie PO.
Nowak dostał już nawet pierwsze zadanie. Ma zorganizować konwencję, na której zostanie ogłoszony wynik prawyborów. Według informacji „Wprost" odbędzie się ona 27 marca na Politechnice Warszawskiej. Dla Platformy to symboliczne miejsce. To tam 2 maja 2005 roku swoją decyzję o starcie w wyborach prezydenckich ogłosił Donald Tusk.


Czytaj także

 9
  • Topielec IP
    Polska nigdy nie będzie normalnym krajem. W pełni zasługujemy na szyderczy uśmiech Zachodu: tacy \"intelektualiści\" jak Nowak organizują debatę publiczną na najwyższym szczeblu. Idę rzucić się do Wisły!!
    • Henryk IP
      A w PISie nuda, jak zawsze, tylko Kaczuszki,żenada.
      • verdi IP
        Nie wiem dlaczego, ale odnoszę wrażenie, ze te wszystkie fejsy (pejsy) platformiane są jakieś takie bez wyrazu. Każdy(a) fejs jest jaki(a)ś taki(a) obły, rzekłbym jak pełzak ameba. Żadnego rysu szczególnej wyrazistości. Moze to wszystko przez to, ze Tusku ulepił ich do kochania. Ale oni miłują jakoś tak inaczej, bezpłciowo.
        • Antoni Jazgarz Butrykowski IP
          Kilka dni napisałem pod tytułem dotyczącym osławionej (znam znaczenie tego słowa doskonale) Debaty takie oto prorocze słowa: \"Tak czy owak, wygra Nowak\" . Nie chcę się puszyć, i mówić jak ciocia Klocia : \" A nie mówiłem?\", ale to było widać, że były kapciowy Donalda zaczyna wracać do łask, a w trakcie kampanii jego propagandowe talenty nie mogą się w jakimś tam Sejmie marnować. Sławek to się musi dopiero cieszyć, udało mu się jako tako żywym wyrwać z czułego uścisku Grzecha No Mercy Schetyny, no i co najważniejsze ma szansę wrócić po wyborach (zwycięskich oczywiście) na wymarzone stanowisko kapciowego Phemieha i pracować na sławę ( i władzę) jaką miał niezapomniany Miecio Wachowski przy Wałęsie!
          • LUKANDIEGO@ IP
            Wytrzymałem 10 min. przed telewizorem .DebatA poLEGAJĄCA NA Opluwaniu URZĘDUJĄCEGO PREZYDENTA.OD PONAD 2 LAT TO SAMO .NUDY!!!!!!