Z innego świata

Z innego świata

Dodano:   /  Zmieniono: 2
Piotr Fronczewski (fot. JERZY STALEGA / Newspix.pl ) / Źródło: Newspix.pl
– Od pewnego czasu towarzyszy mi poczucie, że jestem na ostatniej prostej – mówi Piotr Fronczewski. A o swojej najnowszej roli – w spektaklu "Ja, Feuerbach" – to, mam wrażenie, taka moja „kropka” w teatrze.
Wypowiedział te słowa podczas spotkania z czytelnikami "Gazety Wyborczej", co wywołało wśród obecnych niemałe poruszenie. Siedzącej na końcu sali starszej pani wyrwało się histeryczne – „Nie!”.  A Fronczewski, mówiąc o pracy nad tekstem "Ja, Feuerbach" Tankreda Dorsta, dawał do zrozumienia, że jest to, w pewnym sensie, opowieść o nim. Współczesna sztuka niemieckiego dramatopisarza to historia wybitnego aktora starej daty, który po latach przerwy postanawia wrócić na scenę. Przy tej okazji dochodzi do konfrontacji starego świata wartości z tym co nowe, pobieżne, konsumpcyjne i aroganckie.  

Grzegorz Damięcki, który gra z nim w spektaklu, mówi: – Aktorzy formatu Fronczewskiego nie wykształcili swoich następców. Ale "kropka"? Nie wierzę, żeby Piotr chciał się tym spektaklem rozstać z teatrem. 

Dodaje, że jego starszy kolega (również jako reżyser przedstawienia) dokładnie wie, czego chce i jest bezwzględnie wymagający wobec wszystkich, z którymi pracuje.  – Paradoks polega jednak na tym, że jednocześnie Piotrek jest człowiekiem bardzo wrażliwym, obdarzonym wątpliwościami i wewnętrzną kruchością. Trudno w to uwierzyć, bo zupełnie nie przenosi się to na jego role. Obserwując go na scenie można odnieść wrażenie, że ma się do czynienia z zupełnie inną konstrukcją psychiczną – silną, pewną każdego posunięcia. On idąc po scenie miażdży pewnością każdego swojego ruchu, gestu, intonacji, której używa. Trzeba go znać, żeby wiedzieć, że ten efekt  poprzedzony jest gigantycznym artystycznym wysiłkiem. Narodziny jego kreacji są długie i powstają w bólach. Wielką tajemnicą talentu Piotra jest to, że widz patrząc na niego, czuje się bezpiecznie, odnosi wrażenie siły.

O charakterze Piotra Fronczewskiego – na scenie i poza teatrem w najnowszym numerze tygodnika "Wprost", który  od niedzielnego wieczora będzie dostępny w formie e-wydania.

Najnowszy numer "Wprost" będzie także dostępny na Facebooku.
 2
  • Krzysztof   IP
    Panie Piotrze, dużo zdrowia i jeszcze wiele sił aby pokazać prawdziwa sztukę. Wielki szacunek, pozdrawiam
    • irenka   IP
      Nie ma nastepcow Fronczewskiego, Sweryna, Holoubka, Łomnickiego, Gajosa. Mamy za to nadmiar Cichopkow, Mroczkow, Kozuchowskich, Much, Koroniewskich i innych miernot udajacych gwiazdy.

      Czytaj także