Funkcjonariusze okradają zwłoki? Policjant: zdarza się

Funkcjonariusze okradają zwłoki? Policjant: zdarza się

Policja zatrzymała podejrzanych o okaleczenie 21-latka odnalezionego przy krajowej “7“ (fot. Jakub Czermiński)
Z raportu Biura Spraw Wewnętrznych Policji wynika, że w roku 2012 funkcjonariusze popełnili 1300 przestępstw. Gdyby popełniono je wszystkie w jednym mieście, byłoby ono najniebezpieczniejszym miastem na świecie. O zjawisku z Joanną Apelską rozmawiał emerytowany policjant z dochodzeniówki.
Joanna Apelska: Z raportu Biura Spraw Wewnętrznych Policji wynika, że w 2012 policjanci popełnili 1300 przestępstw. To w pana ocenie dużo czy mało?

Emerytowany policjant:
1300 to liczba stwierdzonych przestępstw, a nie stwierdzonych może być dwa razy tyle. Przy 100 tysiącach policjantów jest to część ułamkowa, jak w każdym zawodzie, tylko zależy, jakie to są przestępstwa.

Z 1300 przestępstw, 890 miało charakter korupcyjny.

Jeśli chodzi o drogówkę, tę liczbę można byłoby pomnożyć wielokrotnie. Funkcjonariusz służb operacyjnych czy dochodzeniowo-śledczych nie ma możliwości wzięcia łapówki. Wśród funkcjonariuszy prewencji łapówki bierze co dziesiąty. W drogówce skala łapówkarstwa jest ogromna. Na 100 policjantów 30 je bierze.

W pana ocenie, jaka jest skala łapówkarstwa w policji?

Na przestrzeni lat, kiedy ja pracowałem to nie znałem funkcjonariusza drogowego, który nie brał, czyli ta skala była bardzo duża. W tej chwili stara gwardia odeszła i nie wiem, na ile młoda też bierze łapówki. Dopóki nie będzie kamer z przodu radiowozu, które rejestrują czynności, jak to jest na przykład w Stanach Zjednoczonych, nie ukróci się tego procederu.

Co jednak po kamerze, jeśli nie padnie słowo łapówka, a policjant sprytnie zasugeruje tylko, że jest " inne” rozwiązanie problemu albo zapyta: " Co mam z Panem zrobić”?

Jeżeli będą kamery z przodu w radiowozie to się ukróci się ten proceder i to znacznie. Wtedy wszystko jest rejestrowane. Nawet taka sugestia, czy nawiązanie do rozmowy może zostać ukarane. W przepisach CBA takie propozycje postrzegane są jako zachęta. Trzeba jednak dodać, że gros młodych policjantów zgłasza przypadki, gdy proponowana jest im łapówka. W przepisach są przewidziane nagrody dla takich policjantów.

Skąd policjanci wiedzą, od kogo mogą wyciągnąć łapówkę, a kto na nich doniesie?

W mniejszych miejscowościach policjanci wiedzą, kto nie ma uprawnień do kierowania pojazdem, a mimo to jeździ. Czekają na gościa, bo wiedzą, że musi wyjechać do pracy i to jest taka szara strefa.

Jakie inne przestępstwa są wśród policjantów powszechne oprócz łapówkarstwa?


Kradzieże. Gdy jadą do wypadku zdarza się, że przeszukują zwłoki i dzielą się na przykład znalezionymi pieniędzmi.

Wiele osób, które odeszły już na emeryturę wcześniej też chorowało i przebywało na zwolnieniach rocznych, półrocznych. Wiele z tych osób właśnie w drogówce. Chodziło tu o wyłudzanie ubezpieczeń za pobyt w szpitalu. W 2007 roku były kolejki, kto kiedy idzie do szpitala, bo za dzień pobytu było 300zł dla funkcjonariusza.

Czy nagrody dla policjantów zgłaszających przypadki łapówek pomogą wyeliminować ten proceder?


To dobre rozwiązanie, to jest pewien klucz. Jeżeli te nagrody są wysokie to policjantom nie opłaca się brać łapówek. Wtedy to zgłosi i jest sprawa. Jest też zmotywowany, by działać i zgłaszać wszystkie takie przypadki.

Czytaj także

 0