Kaźmierczak dla "Wprost": Rzecz o paleniu. Pieniędzy

Kaźmierczak dla "Wprost": Rzecz o paleniu. Pieniędzy

Dodano:   /  Zmieniono: 42
Cezary Kaźmierczak (fot. AREK MARKOWICZ)
Za chwilę będziemy mieli szopkę pt. „Referendum”. Byłoby to może i śmieszne, gdyby nie koszt – podatnik za wygłup Bronisława Komorowskiego zapłaci 100 mln zł! Nikt nie protestuje przeciw najdroższemu i najbardziej bezużytecznemu sondażowi opinii. Pieniądze publiczne. Palimy miliardy i nikogo to nie obchodzi. To obraz upadku państwa i dobra wspólnego.
182 mln zł wydaliśmy na „elektrownię jądrową”! Problem w tym, że za te pieniądze nie udało się znaleźć nawet lokalizacji dla niej! Nikt nie siedzi, nikt nie spowiada się przed prokuratorem ani komisją śledczą. Politycy zachęceni takimi praktykami i brakami poważniejszych protestów idą do przodu. Bardzo śmiało.

W planach jest powołanie rzecznika praw finansowych – koszt – bagatela – 70 mln zł rocznie. A mamy już: rzecznika praw dziecka: 10,25 mln zł, praw obywatelskich: 38,15 mln zł czy praw pacjenta: 11,3 mln zł. A wszystko to zamiast sprawnych sądów.

Pięknym przykładem palenia publicznych pieniędzy jest też tzw. cyfryzacja radia. Ktoś powinien się temu przyjrzeć i myślę, że tym kimś jest prokurator. Ta kompletnie NIKOMU i DO NICZEGO niepotrzebna zabawa będzie kosztować podatnika 55 mln zł. Słuchalność cyfrowego radia wynosi 0,005 proc. udziału w rynku! I więcej wynosić nie będzie! Pisząc „nikomu i do niczego”, jestem nieprecyzyjny. Ten projekt jest potrzebny firmie Alinda Capital Partners, właścicielowi Emitela. Tam trafią owe miliony. Pożytek publiczny – żaden. Ale o protestach cicho.

Nie protestuje też nikt, gdy prezydent Rzeszowa buduje sobie fontannę za 7,2 mln zł. Słupsk walnął sobie aquapark za 100 mln zł. Nadal nieotwarty. Podobnie jest w Koszalinie – tamtejszy aquapark pochłonął – 86 mln zł! Ale to wszystko drobniaki. Łódź buduje dwa stadiony – jedna drużyna gra w III lidze (koszt budowy stadionu ŁKS – 94 mln zł), a druga zbankrutowała, ale stadion Widzewa się buduje, a jakże – 138 mln zł!

To nic przy lotniskach. Co prawda eksperci i doświadczenie światowe mówi, że lotnisko jest opłacalne, jak do trzech godzin dojazdu do niego mieszka 5 mln ludzi o sile nabywczej przynajmniej 800 dolarów miesięcznie – ale cóż to znaczy dla Łodzi (190 mln zł – pracowników więcej jak Okęcie!), Radomia (100 mln zł – w ogóle nic nie lata, liczba pracowników zbliżona do Okęcia) czy Lublina z pięcioma na krzyż samolotami – 500 mln zł!

O moim faworycie nie sposób nie wspomnieć – to portal dla bezdomnych za 49 mln zł. Ciekawe, czy skorzystało z niego 49 bezdomnych? Byłoby 1 mln zł na jednego unikalnego użytkownika, co z pewnością stanowiłoby rekord na skalę światową.

Naród się przygląda i często nawet popiera. Bo do narodu z wielkim trudem przebija się wiadomość, że rząd nie ma żadnych własnych pieniędzy, a tylko te, które wcześniej zabierze obywatelom w podatkach.

* Prezes Związku Przedsiębiorców i Pracodawców

Felieton ukazał się w najnowszym wydaniu tygodnika WPROST, który dostępny będzie w formie e-wydania na www.e.wprost.pl od niedzieli od godz. 20.00 i w kioskach oraz salonach prasowych na terenie całego kraju od poniedziałku rano.


"Wprost" jest dostępny również w wersji do słuchania.
Oraz na  AppleStoreGooglePlay.



 42
  • tarey   IP
    Ja nie spalę ani grosza. olewam całe referendum razem z pomysłodawcami.
    • and123   IP
      Ta szopka jak to pan nazywa spowodowała np. w Krakowie odwołanie przygotowań do igrzysk zimowych. Co by się wiązało z dużo większymi kosztami przez lata. Lub likwidacją coniektórych olimpijskich obiektów. Referendum to taki koszt na który nas stać. Nie stać nas na brak referendów. Można to powiązać z wyborami dla zmniejszenia tych kosztów. No chyba, że dążymy do rządów autorytarnych gdzie garstka robi co chce a głupi lud ma wszystko akceptować. Paradoksalnie właśnie brak referendów przyczynia się do braku zaangażowania obywateli. No ale tego autor nie może pojąć czyżby artykuł na zamówienie?
      • Zmielony   IP
        A na fotce krańcowo zadowolony z siebie polski koryfeusz, który na jednej szal stawia złodziejskie przewały rządu i ukoronowanie demokracji - referendum w sprawie systemu wyborczego.
        W każdym cywilizowanym kraju taki ktoś z dnia na dzień zostałby wdeptany w bruk jako reakcjonista i półidiota. W Polsce ma swoja rubrykę. I dlatego to Polacy jeżdżą na zmywak do krajów cywilizowanych a nie na odwrót.
        • pawelo   IP
          Karolu- cyfryzacja była potrzebna by upychać kolesi politycznych nic po za tym. Potrzebne były intratne fotele żeby nie wywołać PiSusiakow w innych firmach. I co rok zwiększają dziurę budżetowa.
          • Karol   IP
            Świetny felieton. Nie zgadzam się jednak w punkcie dotyczącym cyfryzacji radia, która jest jedyną szansa na większe zróżnicowanie stacji radiowych. Spójrzmy np. jakie obecnie mamy stacje informacyjne do wyboru? Tylko TOK FM. I to sie nie zmieni bo słuchalność stacji informacyjnych jest zawsze niższa niż stacji typu RMF, czy nawet Jedynki. Mamy być do końca Świata skazani na jedną stację informacyjną? Gdzie pluralizm mediów. Jasne, że na początku będzie mało odbiorników DAB i mało słuchaczy, ale trzeba zrobić pierwszy krok. 50 mln to kupa kasy, ale posłuży ona całemu krajowi. Nie to co np. lokalny stadion za 90 mln. Norwegia za kilka lat wyłączy nadawanie analogowe. U nas też trzeba będzie taka operację przeprowadzić (może za 15 lat?), w imię pluralizacji mediów. Pamiętajcie, że za kilka lat będziemy sprowadzali auta z wbudowanymi odbiornikami DAB, a nowe pewnie potanieją do kilkudziesięciu zł.

            Czytaj także