Putin nie ogłosił zawieszenia broni bezinteresownie. Ma w tym ukryty cel

Putin nie ogłosił zawieszenia broni bezinteresownie. Ma w tym ukryty cel

Władimir Putin
Władimir Putin Źródło:PAP/EPA / MIKHAEL KLIMENTYEV
Według ukraińskich władz oraz analityków z Instytutu Studiów nad Wojną wynika, że Władimir Putin nie ogłosił zawieszenia broni w Ukrainie bezinteresownie. Prezydent Rosji ma mieć w tym swój ukryty cel.

W krótkim oświadczeniu prezydent Rosji przekazał, że poinstruował ministra obrony Siergieja Szojgu, aby rosyjskie wojsko podczas prawosławnych Świąt Bożego Narodzenia. Zawieszenie działań zbrojnych ma obowiązywać od południa 6 stycznia do północy 7 stycznia.

Wojna w Ukrainie. Putin zapowiedział zawieszenie broni

Władimir Putin, informując o swojej decyzji, wspomniał o słowach patriarchy Moskwy i Wszechrusi, który kilka godzin wcześniej zaapelował o bożonarodzeniowe wstrzymanie ognia w Ukrainie. Rosyjski przywódca tłumaczył, że „na terenach, na których prowadzone są działania wojenne (rosyjska propaganda określa je jako „specjalną operację militarną”), mieszka wiele prawosławnych osób”. Przy okazji wezwał także stronę ukraińską do ogłoszenia zawieszenia broni i umożliwienia wszystkim chętnym uczestniczenia w nabożeństwach.

Ukraina odpowiada Rosji

Według Mychajło Podolaka „oświadczenie Rosyjskiego Kościoła Prawosławnego o »świątecznym rozejmie« jest cyniczną pułapką i elementem propagandy”. „Patriarcha Moskwy w przeszłości wzywał do ludobójstwa Ukraińców, podżegał do mordów oraz nalegał na jeszcze większą militaryzację Federacji Rosyjskiej” – stwierdził doradca Wołodymyra Zełenskiego. Władze Ukrainy podkreśliły, że warunkiem rozejmu jest opuszczenie terenu całego kraju przez wojska rosyjskie.

Dlaczego Putin chciał zawieszenia broni?

W opinii Joe Bidena „Władimir Putin wcale nie kieruje się opiniami patriarchy Cyryla”. Zdaniem prezydenta USA „przywódca Rosji swoją propozycją wstrzymania ognia »szuka tlenu«”. Podobne wnioski płyną z najnowszej analizy przygotowanej przez Instytut Studiów nad Wojną. Jak czytamy w raporcie think tanku, apel prezydenta Rosji ma na celu przede wszystkim danie Rosjanom chwili wytchnienia oraz czasu na przegrupowanie się wzdłuż linii frontu.

„Ta przerwa przyniesie nieproporcjonalne korzyści wojskom rosyjskim i może zacząć pozbawiać Ukrainę inicjatywy. nie może oczekiwać, że Ukraina zgodzi się na jego warunki. Być może chce też zaszkodzić reputacji ukraińskich władz i pokazać, że są one negatywnie nastawione do jakichkolwiek negocjacji pokojowych” – czytamy.

W analizie przygotowanej przez ISW stwierdzono także, że w brak zgody władz Ukrainy na warunki postawione przez Rosję może zostać wplątana religia. Według ekspertów „Kreml będzie próbował wykorzystać ten fakt propagandowo, aby przedstawić Władimira Putina jako jedynego prawdziwego obrońcę wiary a jednocześnie pokazać Wołodymyra Zełenskiego jako tego, który uciska wspólnoty religijne”.

Czytaj też:
Kuriozalne groźby Miedwiediewa. „Jesteście spadkobiercami Goebbelsa”
Czytaj też:
„Broda” trafiony czterema kulami i odłamkiem. Już wrócił na front. „Przyciągasz metal jak magnes”