Nowacka: Od 10 lat mamy wojnę PO-PiS, czas podziałów i oderwania od życia

Nowacka: Od 10 lat mamy wojnę PO-PiS, czas podziałów i oderwania od życia

Dodano:   /  Zmieniono: 35
Barbara Nowacka (FOT TOMASZ OZDOBA / NEWSPIX.PL) / Źródło: Newspix.pl
- Spełnia się dziś marzenie mojej Mamy. Stworzenie wspólnej, zjednoczonej lewicy, która idzie stawiać czoła konserwatystom, która nie boi się walki z niesprawiedliwością społeczną - mówiła dziś na konwencji Zjednoczonej Lewicy Barbara Nowacka.
- Dziś wydaje się, że demokracja w Polsce nie jest zagrożona. Ale gdy czytam projekt konstytucji pisany przez pewnego prezesa, to widzę, że to nie będzie demokracja, tylko - jak mówi Włodzimierz Cimoszewicz - demokratura, demokratura na wzór putinowski czy orbanowski. My na to nie pozwolimy, nie damy grzebać przy Konstytucji. Wolność, równość, braterstwo, to fundamenty demokracji! - tłumaczyła Nowacka i dodała: - Czy prezes PiS chce pod dyktando biskupów pisać Konstytucję? - pytała.

10 lat wojny i podziałów

Zdaniem Barbary Nowackiej "od 10 lat trwa wojna PO z PiS". - Mamy wojnę PO z PiS, 10 lat wojny i podziałów, oderwania tych partii od społeczeństwa. Budują fałszywy obraz. Ich hasła nic nie znaczą, to są bon moty zamiast działań. To nie prowadzi do rozwoju, to prowadzi do stagnacji - mówiła.

Kandydatka Zjednoczonej Lewicy na premiera mówiła też o potrzebie poważnej dyskusji w Polsce. - Nie dajmy sobie wmówić, że najważniejszymi problemami w Polsce są dziś te, typu: kogo prezydent odwiedza w nocy, albo ile kalorii ma drożdżówka. To nikogo nie obchodzi. Polki i Polacy rozmawiają nie o drożdżówkach, ale o niskich płacach. Bo to jest realny problem - powiedziała.

"Nie będziemy próbowali przebijać PiS w hasłach"

Nowacka mówiła, że wiadomo, kto będzie premierem, jeśli PiS wygra wybory. - Słyszymy wiele o programie socjalnym Beaty Szydło i Antoniego Macierewicza, i my nie będziemy próbowali ich przebijać w hasłach. Ponieważ wiemy, gdzie jest ich wiarygodność. Kiedy PiS miał władzę, obniżył podatki dla najbogatszych. A na stanowisku ministra finansów umieścił Zytę Gilowską, fankę podatku liniowego. A dziś w swojej koalicji mają choćby pana Gowina, który nie raz publicznie mówił np. konieczności likwidacji przywilejów związkowych. Czy to jest alternatywa? - pytała.

300polityka.pl
+
 35

Czytaj także