Pojawiły się nowe fakty związane ze sprawą 10-letniej Sary – córki Polki i Pakistańczyka, która została znaleziona martwa w sierpniu 2023 r. pod Londynem. Mężczyzna przekonywał, że dziecko zmarło z przyczyn naturalnych. Sekcja zwłok wykazała jednak, że dziecko miało „liczne i rozległe obrażenia, które prawdopodobnie powstawały przez dłuższy czas”. O zabójstwo 10-latki zostali oskarżeni: jej 41-letni ojciec Urfan S., jego 29-letnia partnerka Benash B. oraz 28-letni brat mężczyzny Faisal M.
W grudniu 2024 r. cała trójka została uznana za winnych morderstwa. Ojciec Sary i jego partnerka zostali skazani na dożywocie, z możliwością ubiegania się o zwolnienie warunkowe, odpowiednio nie wcześniej niż po 40 i 33 latach. Wujek 10-latki został uznany za winnego spowodowania lub doprowadzenia do śmierci dziewczynki. Został skazany na 16 lat więzienia.
Wyrok ws. morderstwa 10-letniej Sary Sharif. Skazani się odwołują, prokurator chce apelacji
Podczas procesu ustalono, że nad dzieckiem znęcano się przez ponad dwa lata. Sara doznała 71 obrażeń. Miała 25 złamanych kości, w tym 11 złamań kręgosłupa oraz oznaki uszkodzenia mózgu. 10-latka została prawdopodobnie ugryziona sześć razy. Doznała również poparzeń od gorącej wody oraz była przypalana żelazkiem. Sędzia podczas ogłaszania wyroku uznał, że dziewczynka była torturowana.
W piątek okazało się, że Urfan S. i Benash B. odwołali się od swoich wyroków. Podobnie postąpił Faisal M. Na razie nie wyznaczono jeszcze terminu rozpraw. W poniedziałek zareagowała z kolei prokurator generalny Lucy Rigby, która skierowała sprawę do sądu apelacyjnego. Powodem ma być „nadmiernie łagodny” wyrok dla 41-latka. – Teraz decyzja o ewentualnym podwyższeniu kary należy do sądu – skomentował rzecznik prokuratury generalnej.
Czytaj też:
Szokujące okoliczności śmierci Sary Sharif. „To nie ludzie”Czytaj też:
Tragiczna śmierć Sary Sharif. Nowe fakty o brutalnym znęcaniu się
