Miała być za stara, żeby adoptować dziecko. Sąd zmienił zdanie

Miała być za stara, żeby adoptować dziecko. Sąd zmienił zdanie

Rodzic z dzieckiem
Rodzic z dzieckiem Źródło: Shutterstock / Dusan Petkovic
Wrocławski Sąd Rejonowy zdecydował w sprawie pani Edyty Wrzosek, która walczyła o adopcję trzyletniej Michaliny. Wcześniej kobieta słyszała, że głównym problemem jest jej wiek.

Sprawa pani Edyty Wrzosek i małej Michaliny sięga trzech lat wstecz. To wtedy mająca zaledwie miesiąc dziewczynka trafiła do kobiety, jako do to rodziny zastępczej niezawodowej, prosto ze szpitala. – Zabrałam ją wprost ze szpitala z porodówki. I od tamtego czasu jesteśmy razem – opowiadała pani Edyta w rozmowie z „Interwencją” Polsatu w sierpniu ubiegłego roku.

Kobieta przez ten czas była pod stałą opieką MOPS-u. Ona sama jako rodzina zastępcza co roku była oceniana, o czym opinia była składana w sądzie rodzinnym, a co kwartał wystawiana była opinia o dziewczynce. Mimo tego, kiedy w lipcu ubiegłego roku pani Edyta złożyła do sądu wniosek o adopcję Michaliny, odpowiedź była odmowna.

Sąd odmówił kobiecie adopcji. „Główny zarzut to jest mój wiek”

Pani Edyta nie kryła szoku. – Ośrodek adopcyjny mocno podkreślał, że moim powodem do przysposobienia Michalinki jest przede wszystkim zaspokojenie własnych potrzeb bycia kochanym i chęci posiadania dziecka, a nie, że robię to dla dobra samej Michalinki – opowiadała „Interwencji”. Jak tłumaczyła, „panie z ośrodka adopcyjnego napisały w ocenie, że rozerwanie naszych więzi nie wpłynie destrukcyjnie na dalszy rozwój Michalinki”.

Kobieta nie zamierzała odpuszczać. Pierwszą sądową walkę o adopcję jednak przegrała. – Według uzasadnień, które otrzymałam z pierwszej instancji i potem w sądzie apelacyjnym, główny zarzut to jest mój wiek – relacjonowała.

Zapadł prawomocny wyrok. „Wreszcie”

Dalej sprawą zajął się Wrocławski Sąd Rejonowy, który po odwołaniu zwrócił się o kolejną opinię. Tę jednak przygotował nie wrocławski a poznański ośrodek adopcyjny. – Te zarzuty postawione mi w ośrodku adopcyjnym we Wrocławiu w ogóle nie wybrzmiały w Poznaniu – opowiada teraz w rozmowie z Polsatem pani Edyta.

Ostateczny wyrok sądu w sprawie adopcji Michaliny – pozytywny – zapadł w czwartek. – Wreszcie – mówi kobieta. – Michalinka jest już na zawsze nasza. Michalinka genialnie się rozwija, pięknie mówi – opowiada kobieta.

Czytaj też:
Atak nożownika w Amsterdamie, ucierpiał Polak. Prokuratura ustaliła motyw
Czytaj też:
Ryszard Cyba opuścił więzienie. Ministerstwo reaguje na doniesienia

Źródło: Polsat News