Wykopaliska przeprowadzone w dzielnicy Bad Cannstatt w Stuttgarcie ujawniły ponad 100 szkieletów koni, które mogły należeć do rzymskiej kawalerii.
Znalezisko zaskoczyło archeologów
Archeolodzy, którzy dokonali odkrycia, mówią o ogromnym szczęściu. Twierdzą, że tego typu znaleziska zdarzają się nie zwykle rzadko, a od lat 20. XX wieku znaleziono jedynie kilka miejsc pochówków koni.
Znalezienie tak dużego cmentarza końskiego z czasów rzymskich jest bardzo rzadkie. Nie spodziewaliśmy się znaleźć tylu koni wciąż zachowanych w ziemi. To było prawdziwe zaskoczenie – poinformowała Sarah Roth.
Dlaczego Rzymianie chowali konie?
Archeolodzy twierdzą, że w II wieku n.e. konie były najszybszym znanym środkiem transportu, wykorzystywanym między innymi do patrolowania granic i celów militarnych. Ze względu na ich wysoką cenę rzadko stanowiły środek transportów dla cywilów.
Pochówek koni w szczególny sposób (układano je w pozycji na boku, z nogami zgiętymi lub prostymi) miało wyrażać szacunek dla zmarłych zwierząt. Wskazuje na to kolejne odkrycie archeologów. Mianowicie jeden z koni musiał zostać pochowany z darami, na co wskazują znalezione przy nim kosztowności w postaci dwóch dzbanów i małą lampą oliwną. Historycy podają, że tego typu dary były znajdowane głównie obok szczątków ludzkich.
Według archeologów znalezione szczątki koni wskazują na fakt, że odkryli oni miejsce przypominające cmentarz koni. Zaznaczają, że jeśli zwierze nie byłoby w stanie dojść o własnych siłach na miejsce pochówku, zostałoby zakopane w innym miejscu z powodu trudności z transportem ciężkiej tuszy. Potwierdza to również założenie, że szczątki zwierząt mogą pochodzić z różnych okresów i nie wskazują na wystąpienie lokalnej epidemii czy strat w kawalerii poniesionych w konkretnej bitwie.
Czytaj też:
Tajemniczy pasożyt pod lupą polskich naukowców. Niepokojące odkrycieCzytaj też:
Koci mops i psi pers. Naukowcy ujawniają niewygodną prawdę
