Na te trzy domowe przedmioty trzeba szczególnie uważać. To wylęgarnie bakterii

Na te trzy domowe przedmioty trzeba szczególnie uważać. To wylęgarnie bakterii

Czyszczenie mikrofalówki
Czyszczenie mikrofalówki Źródło: Shutterstock / Dmitri Ma
Świadomości w kwestii higieny nigdy za wiele. Z tego założenia wyszli specjaliści, którzy raz jeszcze zajęli się domowymi przedmiotami, na których znajdziemy najwięcej bakterii.

Eksperci do znudzenia ostrzegają nas przed niewidzialnymi drobnoustrojami i podkreślają wagę higieny w życiu codziennym. Na przykładzie gąbki do mycia naczyń pokazali, jak pozornie przedmiot służący do utrzymania czystości może okazać się siedliskiem bakterii.

Niebezpieczne przedmioty w naszym domu. To wylęgarnie bakterii

Organizacja zdrowia publicznego NSF International twierdzi, że ponad 75 proc. gąbek do mycia naczyń i ścierek kuchennych zawiera bakterie z grupy Coliform. Przypomnijmy, że należą do niej m.in. Salmonella i E. coli. To te bakterie powodują często zatrucia pokarmowe i poważne infekcje.

Innym niebezpiecznym pod tym względem przedmiotem może być szczoteczka do zębów. I w tym przypadku jest to przyrząd służący do zachowania higieny. Jeśli jednak jest przechowywana w nieodpowiednim miejscu, może zagrażać naszemu zdrowiu.

W magazynie „Journal of Young Pharmacists” opublikowano badanie, łączące miejsce przechowania szczoteczki ze stopniem jej skażenia bakteriami. W przypadku łazienek z toaletą jest najgorzej. Próbki pobrane po 30 dniach użytkowania wykazały na szczoteczce m.in. bakterię E. coli, gronkowca złocistego, pałeczki ropy błękitnej, bakterii z rodzaju Klebsiella oraz innych drobnoustrojów, takich jak Proteus i Lactobacillus.

Te same szczoteczki przechowywane poza łazienką zawierały jedynie śladowe ilości pojedynczych drobnoustrojów. Największy wpływ na tę zasadę miało oczywiście spłukiwanie wody w toalecie. To wtedy po całej łazience rozprzestrzeniają się mikroskopijne kropelki, przenoszące ogromne ilości bakterii.

Smartfony warto czyścić

Ostatni z opisywanej tutaj trójki przedmiotów nie będzie raczej dla nikogo zaskoczeniem. Chodzi o smartfony, które towarzyszą nam dosłownie wszędzie – także we wspomnianej wyżej łazience. Wyciągamy je w komunikacji miejskiej, w pracy, czasem podczas jedzenia. Częste dotykanie ekranu brudnymi palcami w połączeniu z ciepłem urządzenia tworzy piorunującą mieszankę.

Na łamach „Travel Medicine and Infectious Disease” podkreślano, że najczęściej na powierzchni telefonów wykrywano gronkowca złocistego, gronkowce koagulazo-ujemne oraz w jednej trzeciej przypadków bakterie z grupy coli. Niektóre spośród 56 analiz potwierdzały nawet obecność grzybów.

Czytaj też:
Ta choroba róż nie zna litości. Jak ją rozpoznać i skutecznie zwalczyć
Czytaj też:
Używasz mikrofalówki? Możesz nie wiedzieć, co groźnego w niej żyje

Źródło: WPROST.pl