Do zdarzenia doszło w podwarszawskich Ząbkach – w dniu 18 stycznia. Film powstał przy użyciu samochodowego wideorejestratora. Materiał opublikowany został na platformie X m.in. przez aktywistów działających na rzecz poprawy bezpieczeństwa na drogach – członków organizacji STOP Cham.
W niedzielę wieczorem liczba wyświetleń wynosiła niemal 230 tysięcy. Poruszeni internauci udostępniali w sieci wpis, aż ten zobaczyła policja z Warszawy. Poinformowali oni użytkowników po południu, że już „działają w sprawie”. Jak się okazało, udało im się ustalić tożsamość podejrzanego – okazał się nim być 72-latek.
Internauci oburzeni. Nagranie z Ząbek dotarło do przedstawicieli służb. Senior może mieć kłopoty
Na nagraniu widać starszego mężczyznę kierującego samochodem osobowym – prawą ręką trzymał on kierownicę, natomiast lewą, wystawioną za okno – smycz. W ten sposób – siedząc spokojnie w aucie, które znajdowało się w ruchu – wyprowadzał na spacer swojego pupila.
Mundurowi ustalili, że zwierzę uciekło z jednej z prywatnych posesji. Właściciel psa jest natomiast osobą cierpiącą na liczne schorzenia i ma problemy z poruszaniem się. Nie był w stanie ruszyć na poszukiwania pieszo, więc wspomógł się pojazdem mechanicznym – ustaliła Telewizja Polska.
Twierdzi, że nie chciał zrobić krzywdy swojemu pupilowi. Przyznał mundurowym, że jego zachowanie było nieodpowiedzialne. Ma świadomość, że stworzył zagrożenie dla innych uczestników ruchu drogowego.
Incydent na Mazowszu. Psu nie stało się nic złego
Stacja TVP Info w rozmowie z komendą stołeczną dowiedziała się, że pies nie doznał feralnego dnia obrażeń. Warunki bytowe, jakie ma zapewnione dzięki właścicielowi, są zaś dobre (nic niepokojącego nie przykuło uwagi mundurowych, którzy odwiedzili dom 72-latka).
Jeszcze nie zdecydowano, czy wobec seniora wyciągnięte zostaną konsekwencje prawne.
twitterCzytaj też:
Wypadek na sankach. Ze względu na obrażenia do dziecka wezwano śmigłowiec LPRCzytaj też:
Przewrócił się, upadł i „uległ wychłodzeniu”. Tragiczny finał zwykłego spaceru
