Jak podało Polskie Radio Białystok, placówka edukacyjna w Łomży wstawiła do internetu – w mediach społecznościowych – nagranie chłopców poubieranych w różowe spódniczki. Mali uczniowie tańczyli radośnie do popularnej muzyki z baletu „Jezioro łabędzie” autorstwa Piotra Czajkowskiego.
To wszystko było pokazem z okazji Dnia Kobiet. Internauci tu i ówdzie zastanawiali się w komentarzach, czy publikowanie wizerunków dzieci na popularnej platformie to dobry pomysł. Zdaniem Fundacji Prospołeczna – nie. Organizacja prowadzi aplikację na smartfony – KidsAlert – która powstała m.in. po to, by chronić nieletnich w cyberprzestrzeni. Podmiot zauważył, że najmłodsi mogą być łatwo rozpoznani na filmie, a ich wizerunki – zostać wykorzystane w bardzo złych celach.
Dlatego też organizacja o wszystkim powiadomić postanowiła m.in. Rzecznika Praw Dziecka (Moniki Hornej-Cieślak).
Sprawą zainteresowało się ponadto kuratorium oświaty
Chłopcy tańczący w różowych spódniczkach z pewnością mogli poprawić humor publiczności na pokazie – wielu internautów także nie ukrywało swojego rozbawienia. Prospołeczna (której prezeską jest Kinga Szostko) zauważyła, że nagranie szybko docierało do kolejnych osób w sieci – na początku miało trzy tysiące wyświetleń, a kilka dni później te były liczone już w kilkudziesięciu tysiącach.
A co na to kierownictwo szkoły? Dyrekcja podkreśliła, że na taniec dzieci zgodę wyrazili rodzice, którzy byli zresztą obecni na występie swoich pociech. Dobrze wiedzieli też o tym, że wydarzenie jest nagrywane i nie protestowali. Nie oponowali też w sprawie późniejszej publikacji materiału z występem w przestrzeni internetowej. Część opiekunów prawnych miała pozytywne zdanie ws. planu udostępnienia filmu szerszemu gronu.
Te same wyjaśnienia znalazły się w dokumentach, które trafiły do podlaskiego kuratorium oświaty.
Czytaj też:
MEN chciało zlikwidować problem, powstał kolejny? Nauczycielka ma radę dla NowackiejCzytaj też:
MEN ma poważny problem. Te dane są alarmujące
