Mieszkaniec Morgantown wybrał się nad jezioro Cheat, gdzie pływają rzadkich rozmiarów bassy słoneczne. Postanowił spróbować swoich sił, pamiętając, że w przeszłości udawało mu się złowić sporawe okazy, których jednak nigdy nie mierzył.
Robert Glover wskoczył na pokład swojej łódki, a następnie wypłynął na środek zbiornika wodnego. Nabił na haczyk tłustego robaka i zaczął łowić na dryf nad dużym płaskim dnem. Linka, której używał, miała wytrzymałość 6 funtów (ok. 2,72 kilograma).
Ten okaz nie należał do gigantów. Mimo to padł nowy rekord!
– To był udany dzień – złowiłem około 50 ryb – zrelacjonował (cytat za portalem Wired2Fish).
Wśród nich był trofealnych rozmiarów Lepomis gibbosus. Ryba słodkowodna z rodziny Centrarchidae (okoniopstrągowate) nie była dla niego wielkim wyzwaniem – m.in. ze względu na jej niewielką wagę.
Po wciągnięciu na pokład łódki Glober od razu zmierzył okaz. Miał długość 9,76 cala (24,79 centymetra). – Zrobiłem smartfonem zdjęcie mojej rybce, którą położyłem na linijce. Fotografię dołączyłem do wiadomości dla DNR – zrelacjonował. Następnie spotkał się z przedstawicielami stanowego biura Departamentu Zasobów Naturalnych, którzy zmierzyli w jego obecności okaz i zważyli. Certyfikowana waga pokazała ledwo 0,75 funta (czyli około 0,34 kilograma). To norma – tak to wygląda w przypadku osobników L. gibbosus.
Warto zaznaczyć, że nowy rekord stanu Wirginia Zachodnia padł oficjalnie na początku sierpnia tego roku.
Wędkarze USA nie próżnują. Oto lista niezwykłych rekordów
Przy okazji wspominamy o niesamowitych rekordach, które padły na terenie Ameryki. Oto przykłady:
Czytaj też:
Złowił wielkiego suma, ledwo zmieścił się w obiektywie. Ile ważyła ryba? Czytaj też:
Wędkarz złowił gigantyczną rybę, padł nowy rekord. Nawet siłacz miałby problem ją unieść
