Według policji, przez kilka lat dyrektorka szkoły wykorzystując stosunek służbowy, zmuszała nauczycieli i personel do zaciągania na własne nazwiska kredytów w różnych bankach. Podwładni przekazywali szefowej pieniądze z zaciągniętych kredytów i pożyczek w wysokości od kilku do kilkudziesięciu tys. złotych, wraz z dokumentacją kredytową. Po pewnym czasie kobieta przestawała jednak spłacać kredyty i zobowiązania spadały na jej podwładnych. Niektóre osoby zaciągnęły nawet po kilka kredytów, sięgających łącznej kwoty ponad 100 tys. zł.
Szacuje się, że pokrzywdzonych może być nawet kilkudziesięciu pracowników szkoły, a łączna kwota zdobyta w ten sposób przez 41-latkę może wynosić ponad 2 mln zł. Analizowanych jest ponad 100 kolejnych umów kredytowych zabezpieczonych podczas przeszukań - dodała Para. Śledztwo w tej sprawie prowadzi piotrkowska prokuratura rejonowa. Na jej wniosek sąd aresztował kobietę na trzy miesiące. Dotąd przesłuchano kilku pokrzywdzonych pracowników tej placówki. Piotrkowscy policjanci z zespołu do walki z korupcją proszą o kontakt wszystkie pokrzywdzone w tej sprawie osoby.
PAP, arb