"Prasowali zmarszczki" księżom. Żelazkiem

"Prasowali zmarszczki" księżom. Żelazkiem

Osiem włamań na plebanie, napad na siedmiu księży oraz cztery ataki na szkoły i przedszkola to bilans działalności szajki, którą tworzyło dwóch stolarzy i fryzjer. Grupa torturowała księży m.in. przypalając ich żelazkiem.
Sprawą szajki zajmie się sąd. Akt oskarżenia trafił już do odpowiedniej jednostki. Wszyscy bandyci chcą poddać się karze. 31-letni Maciej D., który pierwszy przerwał zmowę milczenia po zatrzymaniu, zaproponował dla siebie karę 5 lat więzienia. Jego dwaj kompani: 26-letni Krzysztof S. i 30-letni Dariusz G. liczą na wyrok ośmiu i pół roku.

Maciej D., po wyjściu z więzienia w 2009 roku stworzył grupę przestępczą z kolegami z dzielnicy. Pierwszy napad miał miejsce 22 sierpnia 2010 roku, a jego celem była plebania w Siennicy (woj. mazowieckie). Bandyci ukradli 35 tysięcy złotych i złoty sygnet. Po tym napadzie szajka zaczęła regularnie napadać na plebanie. We wrześniu 2010 roku przestępcy napadli na proboszcza z Glinianki koło Otwocka. Po pobiciu i groźbach ksiądz wskazał im miejsce ukrycia pieniędzy. Bandyci uzyskiwali informacje o miejscu ukrycia pieniędzy i kosztowności torturując księży - przypalali ich żelazkiem, co nazywali "prasowaniem zmarszczek".

Po serii napadów na plebanie ustalono, że sprawcami wszystkich przestępstw musi być ta sama grupa. Śledztwo zostało przejęte przez wydział do spraw przestępczości zorganizowanej warszawskiej prokuratury apelacyjnej. 9 lutego 2011 r. policyjni antyterroryści zatrzymali wszystkich członków szajki.

ja, TVP.info

Czytaj także

 0