Strażacy nie wiedzą ile dni potrwa akcja
Gdy wybuchł pożar, pryzma miała ok. 10 metrów wysokości i pół hektara powierzchni. Teraz sukcesywnie się zmniejsza, ale strażacy nie wiedzą, ile dni taka akcja jeszcze potrwa. Na razie mają rozpisany harmonogram działań do 24 lutego. Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska i Sanepid na bieżąco monitorują sytuację w okolicznych wsiach, w związku z przemieszczaniem się dymu. Na razie nie stwierdzono przekroczenia norm, ale 19 lutego, z jednej z pobliskich miejscowości kilka osób wyprowadziło się do bliskich. Tam Sanepid stwierdził, że wynik stężenia tlenku węgla zbliżył się do dopuszczalnej normy.
Deszcz pomoże strażakom?
Meteorolodzy zapowiadają w kolejnych dniach lekką odwilż w regionie, ma też padać deszcz i śnieg z deszczem. W ocenie strażaków powinno to zmniejszyć zadymienie okolicy, ale raczej nie wpłynie na szybkość gaszenia pożaru. Pole magazynowe, gdzie doszło do pożaru, znajduje się na terenie będącego w budowie Centrum Innowacyjnej Gospodarki Odpadami, które buduje spółka Czyścioch z Białegostoku. Inwestycja miała być gotowa do końca 2011 r., ale nie jest jeszcze ukończona. Jej przewidywana wydajność, to 170 tys. ton odpadów rocznie.
Pryzmę śmieci podpalono?
Prezes firmy Czyścioch Maciej Potentas uważa, że było to umyślne podpalenie magazynowanych odpadów komunalnych, które w kwietniu miały posłużyć do rozruchu instalacji recyklingu w budowanym zakładzie. Prokuratura Rejonowa w Białymstoku zarejestrowała jego zawiadomienie o podejrzeniu podpalenia, sprawdza, jakie materiały w tej sprawie zebrała do tej pory policja. Ta sama prokuratura bada od kilku miesięcy wątek podejrzeń zakopywania śmieci na tym składowisku.
Postępowanie dotyczy składowania odpadów "w warunkach mogącym zagrażać życiu lub zdrowiu wielu osób lub spowodować zniszczenie w świecie roślinnym w znacznych rozmiarach". Prowadzone jest od końca października, z zawiadomienia Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska. Prokuratura zamierza powołać w tym śledztwie biegłego z zakresu ochrony środowiska.
ja, PAP
