Śmiertelny wypadek w kopalni "Krupiński"

Śmiertelny wypadek w kopalni "Krupiński"

- 26-letni pracownik zewnętrznej firmy „TechGór” zginął w wypadku, do którego doszło w kopalni „Krupiński” w Suszcu - poinformowało Wojewódzkie Centrum Zarządzania Kryzysowego w Katowicach.
Do wypadku doszło 18 kwietnia późnym wieczorem, w trakcie drążenia nowego chodnika na poziomie 420 m. Jak poinformowała rzeczniczka Wyższego Urzędu Górniczego w Katowicach Jolanta Talarczyk, pracownik został pochwycony przez część maszyny drążącej chodnik. Przyczyny i okoliczności wypadków bada Okręgowy Urząd Górniczy w Rybniku pod nadzorem Urzędu Górniczego w Katowicach.

Do kolejnego wypadku doszło ok. godz. 6 w  kopalni Szczygłowice w Knurowie na poziomie 450 m pod ziemią. - Na  przenośniku taśmowym został znaleziony nieprzytomny pracownik firmy zewnętrznej z zakładu wierceń i kotwienia. Prawdopodobnie też wykonywał roboty związane z przygotowaniem nowego wyrobiska - dodała Talarczyk. Podała, że uległ wielonarządowym obrażeniom, a jego stan jest bardzo ciężki.

Zmarły w „Krupińskim" górnik jest ósmą tegoroczną ofiarą wypadków w  polskim górnictwie, a szóstą – w polskim górnictwie węgla kamiennego. Do  poprzedniej takiej tragedii doszło 17 marca w kopalni "Marcel" w  Radlinie – 45-letniego sztygara zmianowego przygniotły wówczas oderwane od stropu skały.

Kopalnia "Krupiński" należy do Jastrzębskiej Spółki Węglowej. 5 maja 2011 roku doszło tam do zapalenia metanu. W wyrobisku 820 m pod ziemią zginęły wówczas trzy osoby: górnik i dwaj idący z pomocą poszkodowanym ratownicy. Ciało drugiego z nich odnaleziono w zadymionym chodniku dopiero po tygodniu poszukiwań. 11 górników zostało rannych.

ja, PAP

 

Czytaj także

 0