Właściciel stacji benzynowej w centrum Mielca i jego brat wdali się w szarpaninę z byłym pracownikiem stacji, 43-letnim mieszkańcem Jarosławia, który domagał się wypłaty zaległego wynagrodzenia w wysokości 3 tysięcy złotych. 43-latek doznał ogólnych potłuczeń, napastnikom grozi do 5 lat więzienia - informuje Gazeta.pl.
- 43-latek chciał odzyskać swoje pieniądze za wykonaną pracę. Doszło do szarpaniny między mężczyzną a byłym pracodawcą i jego bratem - opisuje przebieg wydarzeń Urszula Chmura z mieleckiej policji. Właściciel stacji i jego brat trafili do aresztu i usłyszeli zarzuty pobicia. Mężczyźni nie przyznają się do winy.
arb, Gazeta.pl
arb, Gazeta.pl
