Przy całej mojej sympatii dla posła Czumy, bardziej absurdalnego i groźnego pomysłu nie słyszałem od lat. Najwyraźniej pan poseł zapomniał chyba w jakim kraju żyje, albo pokłada zaskakująco dużą wiarę w rozsądek naszych rodaków.
Jak nauczyć odpowiedzialnego postępowania z bronią ludzi, którzy nie potrafią nawet zrozumieć, że psy groźnych ras winne być wyprowadzane w kagańcu? Kto weźmie na swoje sumienie dzieciaki zabite podczas zabawy ze źle schowaną bronią?
REKLAMA
Szeroki dostęp do broni to nie tylko większa liczba ofiar postrzelenia w trakcie domowych kłótni, ale i groźba masakr w szkołach czy na uczelniach. Pomysł to o tyle szalony, że mimo rygorystycznych przepisów półświatek nie ma problemów z dostępem do broni palnej. Oddając tysiące pistoletów w ręce społeczeństwa de facto stworzy się gangsterom jeszcze łatwiejsza możliwość dozbrojenia. Tym bardziej, że wielu gangsterów będzie mogło legalnie wystąpić o zezwolenie, gdyż coraz częściej w grupach przestępczych są osoby niekarane wcześniej za żadne przestępstwa. Im przysługiwałoby prawo do posiadania legalnego pistoletu.
Nie przekonuje mnie argument, że broń w domu przestraszy potencjalnego zbója. Po prostu bandyci idąc na robotę będą lepiej uzbrojeni i nie będą się wahać, aby jej użyć. A to będzie oznaczało jedno – więcej zabójstw i bardzo dynamiczny wzrost przestępczości. A chyba nie w taki sposób poseł Czuma chce poprawiać bezpieczeństwo.
Polacy do broni?
2008-03-26 15:48
Przy całej mojej sympatii dla posła Czumy, bardziej
absurdalnego i groźnego pomysłu nie słyszałem od lat. Najwyraźniej pan poseł
zapomniał chyba w jakim kraju żyje, albo pokłada zaskakująco dużą wiarę w
rozsądek naszych rodaków.
Jak nauczyć odpowiedzialnego postępowania
z bronią ludzi, którzy nie potrafią nawet zrozumieć, że psy groźnych ras winne
być wyprowadzane w kagańcu? Kto weźmie na swoje sumienie dzieciaki zabite
podczas zabawy ze źle schowaną bronią?
Szeroki dostęp do broni to
nie tylko większa liczba ofiar postrzelenia w trakcie domowych kłótni, ale i
groźba masakr w szkołach czy na uczelniach. Pomysł to o tyle szalony, że mimo
rygorystycznych przepisów półświatek nie ma problemów z dostępem do broni
palnej. Oddając tysiące pistoletów w ręce społeczeństwa de facto stworzy się
gangsterom jeszcze łatwiejsza możliwość dozbrojenia. Tym bardziej, że wielu
gangsterów będzie mogło legalnie wystąpić o zezwolenie, gdyż coraz częściej w
grupach przestępczych są osoby niekarane wcześniej za żadne przestępstwa. Im
przysługiwałoby prawo do posiadania legalnego pistoletu.
Nie
przekonuje mnie argument, że broń w domu przestraszy potencjalnego zbója. Po
prostu bandyci idąc na robotę będą lepiej uzbrojeni i nie będą się wahać, aby
jej użyć. A to będzie oznaczało jedno – więcej zabójstw i bardzo
dynamiczny wzrost przestępczości. A chyba nie w taki sposób poseł Czuma chce
poprawiać bezpieczeństwo.