Tymczasem, jak podaje
portal gazeta.pl, szef Komisji
Weryfikacyjnej Jan Olszewski nie chce oddać SKW dokumentów
komisji, bo - jak twierdzi - SKW nie jest władna do ich odbioru.
SKW w czerwcu dwa razy zwracała się
do niego z prośbą o
ustalenie, jak komisja przekaże SKW swoje dokumenty. "Wszelkie
dokumenty niejawne, które do 30 czerwca 2008 r. nie zostaną
zwrócone (...) i pozostawać będą w pomieszczeniach Biura
Bezpieczeństwa Narodowego, użyczonych Komisji Weryfikacyjnej WSI,
znajdą się w odpowiedzialności ustawowej Pełnomocnika Szefa BBN
ds. Ochrony Informacji Niejawnych" - informował MON 24 czerwca.
REKLAMA
Biuro
Bezpieczeństwa Narodowego, w siedzibie którego działa
Komisja Weryfkacyjna ds. WSI, "w żaden sposób nie zamierza
ingerować w proces przekazywania dokumentów", ponieważ jest to w
gestii SKW - oświadczyła rzeczniczka Biura
Patrycja Hryniewicz.
Komisja Weryfikacyjna ds. byłych żołnierzy WSI kończy w
poniedziałek działalność po dwóch latach pracy. Zbadała połowę z
dwóch tysięcy oświadczeń złożonych przez b. żołnierzy WSI. Od
wtorku jej zadania ma przejąć komisja kwalifikacyjna przy MON,
która jest w trakcie tworzenia.
Rzecznik MON przypomniał, że zgodnie z
zarządzeniem premiera
Jarosława Kaczyńskiego z listopada 2007 r., termin działalności
komisji mija o północy 30 czerwca. "W związku z tym szef Służby
Kontrwywiadu Wojskowego podjął decyzję o zamknięciu Kancelarii
Tajnej nr 10, utworzonej z wyłącznym przeznaczeniem do obsługi
prac tejże komisji" - oświadczył.
Według niego we wtorek członkowie komisji
tracą wszelkie
uprawnienia do dysponowania dokumentami zgromadzonymi w Kancelarii
Tajnej nr 10 utworzonej przez SKW w BBN, a ich przetwarzanie,
przekazywanie, udostępnianie oraz przechowywanie stanowić będzie -
jak napisał - rażące naruszenie ustawy o ochronie informacji
niejawnych. "Biorąc pod uwagę w większości niejawny charakter
materiałów zachodzi konieczność zachowania szczególnej dbałości i
staranności w procesie ich przekazywania" - podkreśla Rochowicz w
specjalnym komunikacie.
MON stoi na stanowisku, że Kancelaria Tajna nr 10 jest
de facto
komórką Służby Kontrwywiadu Wojskowego, pracującą czasowo na rzecz
Komisji Weryfikacyjnej. "Pozostawienie po 30 czerwca dokumentów na
terenie obiektów Biura Bezpieczeństwa Narodowego nakłada na
pełnomocnika BBN ds. ochrony informacji niejawnych obowiązek
zabezpieczenia materiałów kancelarii do czasu ich odbioru przez
SKW" - dodaje rzecznik resortu.
Pisze on, że podjęta w listopadzie 2007 r. przez
Olszewskiego
"arbitralna decyzja o przeniesieniu prac komisji do pomieszczeń
użyczonych przez BBN spowodowała konieczność podjęcia przez
kierownictwo SKW przewidzianych prawem działań niezbędnych dla
właściwego zabezpieczenia warunków do przechowywania i
przetwarzania informacji stanowiących tajemnicę państwową".
Po tym, jak w
listopadzie zeszłego roku Komisja Weryfikacyjna ds.
WSI zmieniła siedzibę na gmach BBN, prasa donosiła, że weryfikacja
utknęła i faktycznie się jej nie prowadzi. W odpowiedzi na to
Olszewski informował w marcu tego roku, że do weryfikacji
pozostało komisji 400 osób, zaś 900 innych czeka na wydanie
pozytywnej decyzji. Tłumaczył, że komisja nie może ich wydać, bo
uniemożliwia się jej prace m.in. przez to, iż osobom, które
wcześniej z ramienia SKW obsługiwały kancelarię tajną komisji,
cofnięto ten przydział.
"Długotrwały brak zgody Przewodniczącego Komisji
Weryfikacyjnej
na prawidłowe ustanowienie Kierownika Kancelarii Tajnej nr 10, a
także niedopuszczanie do przeprowadzenia kontroli stanu
zabezpieczenia pomieszczeń, w których przechowywano materiały
niejawne, jak również konieczność ponownego przeprowadzenia
akredytacji systemu teleinformatycznego, doprowadziły do
faktycznego wstrzymania na kilka miesięcy prac komisji" - dodał
Rochowicz.
W komisji zasiadały 24 osoby - 12 z nominacji premiera i 12 -
prezydenta: Jan Olszewski, Bogusław Nizieński, Krzysztof
Łączyński, Marek Utracki, Artur Rojek, Joanna Celińska, Marcin
Gugulski, Aneta Tatiana Gontarczyk, Jacek Przybysz, Beata Joanna
Modrzejewska i Tomasz Szatkowski, Marcin Szczęsny Rosołowski (do
marca), Piotr Naimski, Piotr Woyciechowski, Tadeusz Witkowski,
Bartosz Kownacki, Maciej Lew-Mirski, Piotr Bączek, Michał
Bichniewicz, Artur Górecki, Jarosław Karwowski, Mariusz Marasek,
Józef Wierzbowski i Leszek Pietrzak. W listopadzie 2007 r.
urzędujący jeszcze premier Kaczyński usunął ze składu komisji
powołanych w 2006 r. Martina Bożka, Wojciecha Frazika, Macieja
Korkucia, Henryka Szulejewskiego i Adama Tarachę. Nowy premier
Donald Tusk nie dokonywał zmian w składzie komisji.
Weryfikatorzy zbierali od b.
ludzi WSI oświadczenia na temat ich
pracy w likwidowanych służbach - mieli w nich informować o znanych
im nieprawidłowościach w działalności starych służb, także
przestępstwach, w których sami mieliby uczestniczyć. Jeśli się
przyznali, nie ponieśliby kary, co gwarantowała im ustawa. Komisja
w sprawie takiej osoby wydawała "stanowisko", które stawało się
podstawą przyjęcia do nowych służb.
pap, keb