Głównym założeniem pomysłu Polski Plus jest
delegalizacja jednorękich bandytów. Pod projektem, który trafił już do Marszałka
Sejmu, podpisało się troje posłów PiS: Anna Sobecka, Gabriela Masłowska i
Tadeusz Wita. Z ustaleń „Wprost24" wynika, że wobec całej trójki
władze klubu postanowiły wszcząć partyjne śledztwo. – To postępowanie
wyjaśniające, chcemy porozmawiać z osobami, które złożyły swoje podpisy.
Posłowie PiS powinni podpisywać się tylko pod projektami zaakceptowanymi przez
kierownictwo klubu a dokument Polski Plus takiej akceptacji nie ma –
tłumaczy w rozmowie z „Wprost24" Andrzej Adamczyk, p.o. rzecznika
dyscypliny w PiS. – Nie dam się zastraszyć. Będę podpisywać projekty,
które są zgodne z programem, z którym szłam do wyborów. A Ludwik Dorn należał do
PiS i nie widzę powodów, by nie wspierać jego pomysłów. Przecież to prawicowy
polityk – mówi Sobecka.
Swoją teorię na temat tego śledztwa
mają posłowie Polski Plus. – Ta niemądra i wątpliwa moralnie decyzja jest
efektem małostkowej niechęci do mnie oraz obawy przed polityczną konkurencją ze
strony Polski Plus. Nie twierdzę, że PiS chce w ten sposób chronić interesy
Ryszarda Sobiesiaka, ale teoretycznie tak można by to śledztwo interpretować
– mówi „Wprost24" lider Polski Plus Ludwik Dorn. - Jeden Bóg
raczy wiedzieć, dlaczego PiS wszczyna w tej sprawie śledztwo. Myślę jednak, że
bez względu na rezultat tego śledztwa opatrzność poczyta zachowanie tej trójki
jako dobry uczynek – twierdzi Jerzy Polaczek, wnioskodawca projektu
ustawy.