Niezwykle ostry atak premiera na żurnalistę był spowodowany tym, że włoski dziennikarz, zamiast cierpliwie czekać na
możliwości zadania pytania premierowi, zaczął krzyczeć do niego z tłumu. Wtedy do akcji przystąpił obecny na konferencji prasowej minister obrony Włoch - Ignazio La Russa. Jak na ministra zajmującego się obroną przystało zaczął bronić premiera szarpiąc i obrzucając wyzwiskami niepokornego uczestnika spotkania z Berlusconim. Premier skwitował zachowanie dziennikarza krótkim i dosadnym określeniem "cham".
REKLAMA
Rocco Carlomagno zapowiedział, że złoży skargę na zachowanie ministra obrony.
jg, PAP, Reuters