Publicysta: Dzień dobry, dziś gościem Państwa jest kandydat na prezydenta, pan Ligiusz Inny. Witamy Pana na naszej antenie.
Ligiusz Inny: Dzień dobry państwu. Na wstępie bardzo chciałbym podziękować Panu i Pana redakcji za umożliwienie mi zaprezentowania swojej kandydatury na urząd prezydenta Polski. Do tej pory układ polityczno - medialny, który ma usta pełne sloganów o demokracji i pluralizmie, skutecznie uniemożliwiał mi dostęp do szerokiej opinii publicznej, prezentując wyłącznie dwóch kandydatów, co usprawiedliwiano poparciem uzyskiwanym przez nich w sondażach. A jak wiadomo, w sondażach istnieją tylko ci, których się pokazuje w mediach. A przecież podatek na media publiczne płacą tak samo obywatele o różnych poglądach i...
REKLAMA
Publicysta: Ależ to mój obowiązek - strzec wielonurtowości w mediach publicznych a także wynik wewnętrznego poczucia dziennikarskiej rzetelności. Dlatego u mnie każdy z dziesięciu kandydatów dostaje tyle samo czasu na antenie i w prasie. Ale do rzeczy - według Pana lepiej by było, by wygrał marszałek Komorowski czy premier Kaczyński?
Kurtyna: opada, wstrząśnięta ogromem pluralizmu IV władzy
Robert Lechowski