Sprawa była omawiana na ostatnim zarządzie Platformy. – Premier powiedział, że zarekomenduje kandydaturę Bogdana Borusewicz na marszałka pod warunkiem, że od tej pory to MSZ a nie Senat będzie mieć wpływ na dotacje dla organizacji polonijnych. Argumentował to tym, że sytuacja, w której Domy Polskie na Białorusi najpierw są wspierane finansowo przez państwo a potem zajmuje je reżim Łukaszenki, jest niedopuszczalna – opowiada członek władz PO. Inny polityk PO dodaje: - Borusewicz na ten warunek przystał.
REKLAMA
Senat co roku ma w swoim budżecie 75 mln zł na wspieranie organizacji polonijnych. O tym, kto dostanie pieniądze a kto nie, ostatecznie decydują marszałek razem z wicemarszałkami Izby. Jeden ze scenariuszy rozważanych przez Tuska zakłada, że kwota od przyszłego roku zostanie w całości przesunięta do MSZ. Inny mówi o tym, że Senat i ministerstwo podzielą się pieniędzmi.
Z Bogdanem Borusewiczem nie udało nam się skontaktować, ale to, że rząd chce odebrać Senatowi pieniądze, potwierdza szef komisji łączności z Polakami za granicą Andrzej Person. – Rzeczywiście, słyszałem o tych pomysłach – mówi „Wprost".
Michał Krzymowski