Chodzi o ustalenie, czy biuro detektywistyczne, w którym Rutkowski jest udziałowcem, poinformowało
policję o zaangażowaniu się w poszukiwania dziewczynki i wyjaśnienie kwestii zezwoleń na usługi detektywistyczne. - Dopiero po analizie materiałów, o które wystąpiliśmy,
zapadnie decyzja, czy i w jakim zakresie wszcząć bądź odmówić wszczęcia
śledztwa - wyjaśnił rzecznik Prokuratury Okręgowej w
Gliwicach Michał Szułczyński.
Magda
zaginęła 24 stycznia. Początkowo jej matka utrzymywała, że
dziewczynka została porwana. W sprawę zaangażował się Rutkowski. To on 2 lutego nagrał swoją rozmowę z
kobietą, podczas której Katarzyna W. przyznała się, że dziecko zginęło w wyniku
nieszczęśliwego wypadku - miało upaść na podłogę i uderzyć o próg w
mieszkaniu. 3 lutego Katarzyna W. pokazała miejsce ukrycia zwłok policjantom. Prokuratura
przedstawiła jej zarzut nieumyślnego spowodowania śmierci dziecka.
REKLAMA
Wątek udziału Rutkowskiego w
poszukiwaniach małej Magdy wyłączono ze śledztwa w sprawie śmierci
dziecka, które prowadzi prokuratura w Katowicach, do odrębnego
postępowania. Prokuratorzy z Katowic uznali, że
sprawę trzeba przekazać do innej jednostki, by pod ich adresem nie padły
zarzuty braku bezstronności. Pierwszy wątek gliwickiego postępowania dotyczy art. 245 Kodeksu
karnego,
czyli użycia przemocy lub groźby bezprawnej w celu wywarcia wpływu na
świadka, kolejny - niepowiadomienia organu prowadzącego postępowanie
karne o zawarciu umowy związanej z tym
postępowaniem. Trzeci dotyczy świadczenia usług detektywistycznych i
wykonywania czynności zastrzeżonych dla organów i instytucji państwa.
Rutkowski stanowczo twierdzi, że jego
firma poinformowała policję, że angażuje się w sprawę małej Magdy.
Prokuratura wysłała jednak pismo do Komendy Policji w Sosnowcu, by to
zweryfikować. Prokuratura chce też mieć oficjalne
potwierdzenie podawanych już w mediach informacji, że spółka, w której
Rutkowski jest udziałowcem, ma koncesję na usługi detektywistyczne. Sam
Rutkowski nie ma licencji detektywa - cofnął mu ją w czerwcu 2009 roku ówczesny komendant wojewódzki policji w
Łodzi.
PAP, arb