Prezydent Zamościa Rafał Zwolak za pośrednictwem mediów społecznościowych zaapelował do internautów o „rozsądek i opamiętanie”. Skłoniły go do tego incydenty, do których doszło w czasie corocznego festiwalu Eurofolk.
Zamość. Eurofolk i apel prezydenta miasta
To wydarzenie, na którym oprócz Polaków występowali także artyści z Hiszpanii, Kolumbii, Senegalu, Indii czy Serbii. Niestety, kiedy wracali z Rynku Wielkiego, gdzie odbywał się koncert „Gospodarze gościom”, spotkały ich przykre sytuacje.
Jak relacjonował samorządowiec, w ich stronę padały wulgarne słowa. Dodatkowo Straż Miejska miała odbierać sygnały od agresywnych mieszkańców, którzy żądali interwencji, bo „po rynku chodzą imigranci”.
„Zawsze – od 22 lat Eurofolk był świętem radości, tolerancji i otwartości na świat. Niestety, po raz pierwszy mamy do czynienia z agresją wobec naszych gości. To niedopuszczalne!” – grzmiał Zwolak. Nie wahał się przed wskazaniem winnych takiej sytuacji.
„Jest to efekt działań niektórych polityków i środowisk, które straszą nielegalnymi imigrantami i nakręcają nienawiść. Wszystko po to, by na strachu budować swój kapitał polityczny. I niestety wkraczają z tą polityką do samorządów i miast takich jak Zamość” – pisał na Facebooku.
Prezydent Zamościa: Agresja eskaluje
„Teraz agresja eskaluje. Starałem się uspokajać i tłumaczyć. Szukamy muru zamiast mostów. A to też napędza agresję i przemoc, nakręca spiralę nienawiści, która może doprowadzić do kolejnych tragicznych sytuacji. Bo tak naprawdę zło zaczyna się od słowa. A od słowa do noża blisko!” – ostrzegał.
„Dlatego jeszcze raz apeluję o rozsądek. Zamość od wieków był miastem otwartym na inne kultury i narody. Taki był zamysł jego założyciela Jana Zamoyskiego. Nik przecież w naszym mieście nie chce nielegalnych imigrantów. Powtarzam nielegalnych. Mamy obecnie Eurofolk, Okażmy naszym gościom życzliwość. Przyjechali tu dla nas. Eurofolk jest z nami od 22 lat, niech będzie – jak dotąd – świętem radości” – podsumował.
Czytaj też:
Niemieccy turyści zawracani na granicy z Polską? „Bezczelność”Czytaj też:
Przepychanki i polowanie na migrantów. „Czujemy się jak partyzanci walczący z niemieckim okupantem”
